INNE - FORUM

Gacek's recka 'X&Y'

18 lipca 2005

http://terazrock.pl/index.php?id_page=2&news=1&newsid=2666

No nareszcie ktoś napisał trochę prawdy o tym albumie. Zgadzam się z recenzją w 85%!

/\
  • ooook. nie musiałem, chciałem. nikt nie *musi* postować na forum. pasuje?
    mz (19 lipca 2005)
  • mz" musiałem. po to ten wątek powstał"a gdyby nie było forum to gdzie byś dyskutował? nie bronie anni g., po prostu stać cie na więcej.
    - (19 lipca 2005)
  • Ania G. pisała o Buckleyu na stronach Trójkowego Ekspresu. co prawda po odejściu z Trójki Kostrzewy strony zniknęły, ale było.
    Tindersticks (19 lipca 2005)
  • heh spoko."The Joshua tree, Kid A, Be here now - przełomowe płyty dla zespołów, bądx wydawane pod presją poprzednich sukcesów, tak jak z X&Y"bądź srądź. to co ma *wspólnego* joshua tree z be here now, skoro jedna jest przełomowa dla zespołu, a druga pod presją poprzednich sukcesów? oraz na tej zasadzie mogę wymienić tysiąc płyt. po prostu gacek pierdolnęla zdrowo w tym zdaniu. "Coldplay w mainstreamie jest uważany za nadzieję melodyjnego rocka. Oczekiwania przed wydaniem płyty były spore. Zespól miał osiągnąć status gwiazd rockowych, jak U2, Radiohead i Oasis co mu sie nie udało."mamo w reklamie mówili, że ten proszek do prania jest numer jeden na świecie, a wcale tak nie jest. jak się czyta nalepki na płytach albo reklamówki w pismach brytyjskich to może takie odnosi się wrażenie. "U2, Radiohead, Moby, Nine Inch Nails, Oasis - popularni artyśći tworzący kiedyś muzykę, naziwjmy ja, ambitną, przełomową wydają coraz gorsze płyty, a raczej coraz mniej przełomowe dla muzyki. Świeżą krwią jest tutaj Coldplay."Po pierwsze nie usłyszałem tego od Gackowej, więc nie wiem czy o to jej chodzi. Ostatnia płyta Radiohead to album roku. U2 "odchodzi" od ponad 10 lat. Najlepsza płyta Moby'ego - słabe szóstkowe sprawy i kurwa nie wiem kto uważa Moby'ego za jednego z "największych". Nine Inch Nails podobnie. Wielki lol.(aha wg. gacek Oasis nagrali znakomitą płytę z tego co pamiętam) "Anna Gacek porusza sie głównie w rejonie muzyki popularnej. To nie ironia, Chris Martin jest dobrym kompozytorem. W rejonie muzyki popularnej."Nie, On nie jest po prostu dobrym kompozytorem. On jest Zbawcą. "Kwestia definicji - pop jako brzmienie muzyki czy pop jako popularność zespołu(wtedy, The Beatles = muzyka pop)?"W obu przypadkach Coldplay od początku pop. "być może Anna Gacek nie zna Jeffa Buckleya"no i?
    mz (19 lipca 2005)
  • Ok, podyskutujmy,"czyli co mają ze sobą wspólnego, że razem dają x&y?"The Joshua tree, Kid A, Be here now - przełomowe płyty dla zespołów, bądx wydawane pod presją poprzednich sukcesów, tak jak z X&Y" nie wiem kto czekał na nowego colplaya haha"pół świata, setki, tysiące, miliony(?)(nie wiem, nie interesuje mnie sprzedaż płyt) ludzi na całym świecie""Więcej - płytę, która ma wyprowadzić zespół ze stawki dobrych i bardzo dobrych, a przenieść w rejony najwyższe - nieśmiertelnych gigantów."?"Coldplay w mainstreamie jest uważany za nadzieję melodyjnego rocka. Oczekiwania przed wydaniem płyty były spore. Zespól miał osiągnąć status gwiazd rockowych, jak U2, Radiohead i Oasis co mu sie nie udało. ""Najwięksi odchodzą, potrzeba świeżej krwi."Którzy najwięksi odchodzą? A może to jakaś egzystencjalna sentencja, zawsze aktualna"U2, Radiohead, Moby, Nine Inch Nails, Oasis - popularni artyśći tworzący kiedyś muzykę, naziwjmy ja, ambitną, przełomową wydają coraz gorsze płyty, a raczej coraz mniej przełomowe dla muzyki. Świeżą krwią jest tutaj Coldplay. "" Dlaczego wybrano Coldplay? Nie, nie dlatego, że już sprzedali kilkanaście milionów płyt - to mogliby być, wybaczcie porównanie, Linkin Park. Nie chodzi też o przeboje, rekordowe sprzedawane koncerty. Chodzi o niego. O Chrisa Martina. Najbardziej utalentowanego kompozytora nowego pokolenia. Najlepszego tekściarza wśród młodzieży. Zbawcę muzyki popularnej."to jak rozumiem wszystko ironia. kurde postać stylu."Anna Gacek porusza sie głównie w rejonie muzyki popularnej. To nie ironia, Chris Martin jest dobrym kompozytorem. W rejonie muzyki popularnej. ""Właśnie. Coldplay dziś to muzyka pop."no nie tlyko dziś ale i wczoraj"Kwestia definicji - pop jako brzmienie muzyki czy pop jako popularność zespołu(wtedy, The Beatles = muzyka pop)?," "brudne gitary Shiver jawią się jako gówniarska awangarda."znaczy że jeff buckley to dla niej jakiś post-noise był? "być może Anna Gacek nie zna Jeffa Buckleya**************pewnie sie pojawią zarzuty - Moby? Oasis? kwestia gustu
    Norm (19 lipca 2005)
  • musiałem. po to ten wątek powstał
    mz (19 lipca 2005)
  • "Najwięksi odchodzą, potrzeba świeżej krwi.">Którzy najwięksi odchodzą? A może to jakaś egzystencjalna >sentencja, zawsze aktualnato zdanie tak wyrwane z kontekstu kojarzy mi sie z ostatnim hitem Kombi ("kazde pokolenie ma swoj czas" - to Kombi jest?) heh
    Temporarily PK (19 lipca 2005)
  • i co kurwa mz, musiałeś się podzielić swoimi uwagami na forum?
    - (19 lipca 2005)
  • ale nie rozumiem. wszedłem w linka i uderzyło mnie kilka (sporo jak na reckę tej długości) bezdyskusyjnie kompromitujących zdań.
    mz (19 lipca 2005)
  • moge sie zgodzic, ze roznica poziomu pomiedzy TR a porcysem jest tak wielka, ze w zasadzie nikt nie ma tu nikomu nic do udowodnienia. tym bardziej takie publiczne wysmiewanie pani gacek i spolki jest troche nie na miejscu. wyglada jak standardowy kompleks spod znaku 'gorszy gnoi lepszego' - po co wiec, jesli sytuacja jest dokladnie odwrotna?
    Cz (19 lipca 2005)
  • Leon, stwarzasz niepotrzebne problemy i konflikty. Nikogo nie przestrzegam, ani nikomu nie tłumacze - każdy ma swoją głowę i myślenie. (Bo wyczuwam ironię w Twoim wpisie). Po prostu nie podoba mi się grzebanie w czyichś recenzjach i drwina - to jest najłatwiejsze, ale jakby poniektórzy mieli podyskutować o Coldplay to już nie łaska napisać coś konstruktywnego. Do de jak dupa: najtrudniej siebie recenzować.
    Norm (19 lipca 2005)
  • średnio zabawne to bylo
    L. (19 lipca 2005)
  • Ty wyzej> wyjdziesz ze mnie? :*
    twilight (19 lipca 2005)
  • Skoro już cenzurujecie forum i usuwacie posty to może zrobicie porządek z tym debilem borysem d
    d jak dupa (19 lipca 2005)
  • oooo... dzieki wielkie za oswiecenie! od dzis jestes naszym forumowym guru - bedziesz nam tlumaczyl o co chodzi we wszystkich recenzjach anny gacek i przestrzegal przed kolejnymi "wypocinami na Porcys"!
    leon (19 lipca 2005)
  • Zupełnie nie zrozumieliście tej recenzji. W którym miejscu Gacek pisze, że Coldplay znajdą się wsród gigantów muzyki? Pisze, że takie świat miał wobec nich oczekiwania(co jest prawdą), ale, niestety, X&Y jest wykalkulowanym produktem powielającym schematy z poprzednich płyt. To jest po prostu dobrze napisana recenzja, jest zlepkiem opinii innych, ale na pewno jest bardziej profesjonalna, jesli chodzi o formę niż większośc wypocin na Porcys. Jeśli chodzi o wiedze Dejnarowicz i Zagroba mają wiekszą, jednak GAcek potrafi(albo przynajmniej stara się) lepiej pisać.Jak tu kiedyś ktoś wspomniał: Gacek kopiuje NME, Porcys kopiuje Pitchfork. Po prostu nie podoba mi sie drwina w wykonaniu redaktorów. I nie Majkel, nie jestem Anną Gacek :).
    Norm>leon>majkel>bh (19 lipca 2005)
  • o tym, że Ania Gacek ma wyjątkowo ciężkie pióro, i że trzeba się namęczyć, aby za tymi kulejącymi figurami stylistycznymi dostrzec będącą zlepkiem gdzieś zasłyszanych banałów treść, chyba już na forum było. a Coldplay nie wiem dla kogo byli objawieniem, bo ja sobie znaków na niebie i ziemi z roku wydania Parachutes nie przypominam.
    bh (18 lipca 2005)
  • nie, wcale nie nudzą (nudzi?). pewnie, że takie twierdzenie jest bzdurne ale czy to jest zdanie autorki recenzji? e-e. zostały przywołane ogólne oczekiwania wobec grupy ze strony fanow, mediów i światłość wie kogo tam jeszcze, zresztą sam Martin w wywiadach mówił, że pragnie nagrać płytę która umieści go pośród gigantów rocka...
    majkel (18 lipca 2005)
  • Gacek, Norm - nudziciepłyta jest po prostu przeciętna.twierdzenie, ze dzięki niej znajdą się wśród "nieśmiertelnych gigantów" to jakaś pomyłka, to tak jakby maroon5 ze swoim "wielkim przebojem" 'this love' znaleźli sie na pierwszym miejscu rankingu singli '00-'04 - głupota, no nie?
    leon z. (18 lipca 2005)
  • borysie d,jesli masz cos do powiedzenia pisz konkretnie, a nie ograniczaj sie do ironicznych insynuacji i zlosliwosci. Szkoda Twojego talentu pisarskiego na tak krótkie wypowiedzi.
    Norm (18 lipca 2005)
  • o kurcze doznałem"kiiiingdoooom / kindeeeeergaaaaaaaarten / boooorn laaaaate / will I graduaaaaate"
    borys d (18 lipca 2005)
  • mz,potrafisz tylko, za swoim kolegą z serwisu, wycinać kolejne fragmenty wypowiedzi/recenzji innych i drwić z nich. Gdyby tak wziąc na tapetę Twoje recenzje i pobawić się w ten sam sposób moznaby niejeden wątek i niejedno forum zapisac. Specjalnie dla Ciebie esencja recenzji red. Gacek:Coldplay był objawieniem, fenomenem, jak Radiohead, U2 i Oasis po wydaniu swoich przełomowych płyt. Pod koniec XX wieku rynek potrzebował zespołu, który zaspokoi masy, jak i bardziej wyrobione gusta, co uczynił Martin ze swym zespołem. Z czasem Coldplay osiągnął popularność, stając się gwiazdą muzyki pop na równi z numetalowym Linkin park, jednak kompozycje czwórki brytyjczyków artystycznie przewyższały dokonania Chestera i spółki. Nowy album niestety zawodzi, choć wyrózniają się: "Fix You" i "Till Kingdom Come". Reasumując: "X&Y" jest dobrym produktem dla mas, jednak nie mozna o nim mówić, że jest sztuką, do czego Colplay zbliżył się na "Parachutes" i "A rush of blood to the head".All rights resereved by Porcys guestbook user Norm.
    Norm (18 lipca 2005)
  • "Kid A, Joshua Tree, Be Here Now. Co te trzy płyty mają ze sobą wspólnego? Dodajcie artystyczną odwagę pierwszej, sukces drugiej i niesamowite ciśnienie towarzyszące wydaniu trzeciej, a otrzymacie X&Y."czyli co mają ze sobą wspólnego, że razem dają x&y?"Najbardziej wyczekaną, ponoć najważniejszą i - wedle szumnych zapowiedzi - najlepszą płytę tego roku."nie wiem kto czekał na nowego colplaya haha"Więcej - płytę, która ma wyprowadzić zespół ze stawki dobrych i bardzo dobrych, a przenieść w rejony najwyższe - nieśmiertelnych gigantów."?"Najwięksi odchodzą, potrzeba świeżej krwi."Którzy najwięksi odchodzą? A może to jakaś egzystencjalna sentencja, zawsze aktualna" Dlaczego wybrano Coldplay? Nie, nie dlatego, że już sprzedali kilkanaście milionów płyt - to mogliby być, wybaczcie porównanie, Linkin Park. Nie chodzi też o przeboje, rekordowe sprzedawane koncerty. Chodzi o niego. O Chrisa Martina. Najbardziej utalentowanego kompozytora nowego pokolenia. Najlepszego tekściarza wśród młodzieży. Zbawcę muzyki popularnej."to jak rozumiem wszystko ironia. kurde postać stylu."Właśnie. Coldplay dziś to muzyka pop."no nie tlyko dziś ale i wczoraj"brudne gitary Shiver jawią się jako gówniarska awangarda."znaczy że jeff buckley to dla niej jakiś post-noise był?
    mz (18 lipca 2005)
  • obadaj sobie recenzje z pitchforka. cos niebezpiecznie podobne opinie...
    malk (18 lipca 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)