INNE - FORUM

Trance

14 lipca 2005

Co sądzicie na temat tego gatunku muzycznego (z uwzględnieniem odmian psychedelic oraz goa)? Znajomy usilnie próbuje mnie przekonać do Astral Projection i Hallucinogen, ale jakoś tego nie "czuję". Szesnaście razy jeden motyw, szesnaście razy drugi, i tak przez kilka minut - bez napięcia, piękna. W dodatku to są podobno najlepsi reprezentanci trance, heh...

bleble
  • z prymitywnej najebki to preferuje d'n'b. co do topicu: http://www.youtube.com/view_play_list?p=E92BCB7B2046840F
    123 (9 czerwca 2006)
  • No ta. Jasne. Pewnie najlepsze manieczki albo jakies inne disco. jezdze samochodem i najlepsza muzyka do samochodu ( w ogole wszedzie) to Psytrance...
    Ansiej (9 czerwca 2006)
  • Psytrance to najpiekniejsza odmiana trance to jest muza a nie jakis commercial trance w stylu groove coverage !!!!!!
    adam (19 marca 2006)
  • do real ble ble,spox, jeno kurwa nie wiedziałem że są różne odmiany lola(loli?).Nie przejmuj się, ja tez czsami nie rozumiem moich postów.pzdr.
    - (15 lipca 2005)
  • Wszystko, co się daje jednoznacznie nazwać przeważnie nie jest warte dłuższej uwagi. Jeśli dałbyś mi płytkę jakiegoś wykonawcy i po przesłuchaniu jej mógłbym ją nazwać jednym słowem(np. trance, psytrance albo trancegoa) to, moim zdaniem, niewiele jest warta.Są oczywiście wyjątki od reguły, jednak w kulturze klubowej produkcja muzyki wygląda zupełnie inaczej, bo tam dźwięki służą do tańca, nie do przeżywania, dlatego Trance wydaje się dawnym słuchaczom acid techno czy schranzu czymś głębokim i, jak sama nazwa wskazuje(co już samo w sobie jest podejrzane) transowym, podczas gdy z perspektywy słuchacza wychowanego na muzyce znacznie głebszej niż typowe techno(w mojej definicji techno zawiera trance, shranz, house - wszystko co ma jednostajny beat (dwa na dwa bodajże)) jest dość nudne i płytkie.Nie neguję całego ruchu, są wyjątki od reguły(nie mówiac już o subiektywnym odbiorze muzyki), kiedyś zgłebiłem ten nurt, słyszałem kilka utworów i coś mnie w nim zaciekawiło, jednak nie do tego stopnia, by pamiętać wykonawców. Poza tym twórcy techno raczej nie tworzą albumów długogrających(jak zwykle są wyjątki: Luke Slater, Felix da Housecat itp.), a pojedyncze utwory, które zamieszczają na EPkach(winylach w pojęciu Djów), by sami mogli grać je w swoich setach na imprezach. Chyba nie trafiłeś z tematem w odpowiednie forum. Zajrzyj na:http://www.clubbing.waw.pl/http://www.clubber.pl/http://diggintheshelf.art.pl/http://www.wzone.pl/http://laif.pl/albo wpisz w google Trancegoa, pewnie znajdziesz dużo więcej informacji na ten temat.
    Norm (15 lipca 2005)
  • No kurwa taki żart, że niby bez piguły nie da rady tego przyswoić czyli każdy słuchacz transu to ćpun tym samym (real) kurwysyn.yo.Jesli to do mnie to kurwa zrozumiałem żart czy tam twoją ironię... LOL syjamski to odznaczenie za kurwa dobry żart. Więc się nie rzucaj. Zresztą wogole nie rozumeim twojego posta i nie powiniemnem na niego odpisywać ale chuj jeden
    real Ble ble (14 lipca 2005)
  • a wiesz co, w sumie chyba można nawet. spotkałem kiedyś kolesia, który słuchał progressive transu na cały regulator w discmanie i mówił że trans to całe jego życie. nie sprawiał wrażenia pigularza, ale nie wiem, jakieś dziwnie prekrwione oczy miał i blady był, więc może jednak...
    malk (14 lipca 2005)
  • No kurwa taki żart, że niby bez piguły nie da rady tego przyswoić czyli każdy słuchacz transu to ćpun tym samym (real) kurwysyn.yo.
    - (14 lipca 2005)
  • LOL syjamski dla powyższego rozmówcy...
    real Ble ble (14 lipca 2005)
  • Heh, no a są słuchacze transu nie-ćpuny? Można to to bez piguły?Nie żebym się czepiał, zwykła młodzieńcza ciekawość.pzdr.
    - (14 lipca 2005)
  • Nie - nazwalem tak słuchczy transu ćpunów. Peace
    real ble (14 lipca 2005)
  • bo słuchaczy transu nazwałeś(jezeli dobrze zrozumiałem) " Kurwysyny.", a to nie było miłe. bez urazy.trans srans.
    - (14 lipca 2005)
  • Hmmmmmmmm... No tak, każdy ma swoje zdanie. Nie chciałem Cię urazić :)
    real Ble ble (14 lipca 2005)
  • bo napisałeś że tego się nie da nazwać muzykąswoją drogą, mimo że lubię transowe rzeczy, psytrance to chyba najhujowsze brzmienie/konwencja wymyślone na ziemi
    zwobot (14 lipca 2005)
  • (real, ty jebany faszysto) => WTF?Czemu tak do mni napisaleś???
    real Ble ble (14 lipca 2005)
  • O kurwa, człowieniu, kiedyś (czasy ogólniaka mniej więcej, nie wiem, może teraz ta muzyka jest ciekawsza) próbowałem się wkręcić w klimat tych nagrań i za chuja nie mogłem,... beznadzieja, chociaż do dziś dumnie(?) dzierżę kasetę Tromesy(od kumpeli z klasy dostałem, wiecie wigilja klasowa, prezenty do 20 PLN i takie tam sprawy...), także mam malutki sentymencik(malutki, że mi się dobrze kojarzy[pzdr Kasia])techno party promowało ten rodzaj *muzyki*(to ci sami kolesie którzy myślą że The Chemical Brothers to Ed i Tom Chemical!)(real, ty jebany faszysto)Także sądze że to gówno(czyt. jest mnóstwo ciekawszej muzyki)
    - (14 lipca 2005)
  • muza nie-muza dla świrów tripujących na extasy. nie do słuchania.
    malk (14 lipca 2005)
  • Kurwa, tego się nie da nazwać muzyką. Co więcej - to nie zasługuje na miano muzyki. Podoba się tylko kurwa pajacom w odblaskowych ubrankach, bo jak łykną tabletę to przy tym ich nieźle nosi. Kurwysyny.To pisałem ja - real Bleble
    real Ble ble (14 lipca 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)