INNE - FORUM
oficjalny wątek dla rankingu 100 Singli 2000-2004
11 lipca 2005tu codziennie podawana będzie liczba punktów jakie uzyskały kolejne kawałki na liście. system punktowania: 9 list indywidualnych po 100 miejsc, gdzie miejsce 100 = 1 punkt, miejsce 99 = 2 punkty, miejsce 98 = 3 punkty i tak dalej, aż miejsce 1 = 100 punktów. w przypadku równej liczby punktów decydowały odpowiednio: większa liczba osób głosujących na utwór, wyższa nota u kogokolwiek z głosujących (stąd ułamki punktów poniżej).
100 Broadcast: Come On Let's Go 114
099 Kanye West: Through The Wire 116
098 Postal Service: Such Great Heights 116,3
097 King Geedorah feat. Biolante: Fastlane 116, 6
096 TV On The Radio: Staring At The Sun 121
095 Björk & Thom Yorke: I've Seen It All 129
094 Sparklehorse: Piano Fire 132
093 Twilight Singers: Verti-Marte 134
092 Enon: In This City 136
091 Merz: Lotus 138
090 Avril: Like Everybody Else 138,5
089 Barbez: The Relationship Between Man And Bird 139
088 Ted Leo / Pharmacists: Biomusicology 140
087 Schneider TM: Reality Check 140,3
086 Outkast: So Fresh, So Clean 140,6
085 Dizzee Rascal: I Luv U 141
084 Wilco: War On War 142
083 Cansecos: In Bloom 142,5
082 Blur: Music Is My Radar 143
081 Roots feat. Cody Chestnutt: The Seed 2.0 143,5
-
linka zabrakło.http://porcys.com/Playlist.aspx?id=321w sumie pewnie macie możliwość edycji postów, więc możecie dorzucić.a tomek nie zwracaj się do mnie z dużej z dużej litery błągam, bo czuję się niepewnie i mam wyrzuty sumienia dodatkowo.(no i offtopica się pozbądźcie)pokój.
17 (30 maja 2006) -
ha ha ha ha ha17 - parsknąłem śmiechem, punkt dla ciebie
borys d (29 maja 2006) -
heh teoretycznie powinienem, ale na razie jestem dumny z wniosków, do których doszedłem na lekcji religii, więc poproszę później
17 (29 maja 2006) -
17, moze popros o skasowanie tego posta, co?
tomek wasko (29 maja 2006) -
czy tylko ja dostrzegam subtelny dialog prowadzony przez single kylie z fever?Cum in to my world ==> It's in your eyes ==> Love at first sight (ewentualnie bardzo can't get you out of my head)
17 (29 maja 2006) -
jesteś głupia samo pismo nie chce mi się dzytać
ja jola (13 grudnia 2005) -
a wlasnie, a cholernie dobre, z serii one hit wonder uwazam, ze jest king of the rodeo king of leon. a wonder indeed.
bonki (21 lipca 2005) -
polacy dostali bana na ta liste
kinol (21 lipca 2005) -
totalnie milym zaskoczeniem okazalo sie wrzucenie na zacne 14 miejsce "hurt" Cash'a. ktorym zarazilem sie w taki sam sposob-klipem, ale tez z drugiej strony zabraklo cool kids'ow (uciekaj)... hm, ogolnie w porzadku.
bonki (21 lipca 2005) -
dziwna i dluga, wszystkiego nie ogarnełam, ale drazliwa pozycja toxic-fajny opis , kilkanascie tez zgrabnych felix da housecat, lcd soundsyst, at the drive in, hot hot heat, elis bextor, russian futurists, i podejrzewam, ze wiecejpzdr
fahrmi (20 lipca 2005) -
no ja sie nie czulam skolowana do czasu gdy ktos z redakcji na forum nie napisla ze niektore typy czytelnikow nie sa ok bo piosenki ktore typuja sa z longplayow a z textu obok zestawienia i wpisu mz zrozumialam ze chodzi po prostu o wyrozniajace sie na tle plyty piosenki ktorych czesto sie sluchalo a niekoniecznie oficjalne single.hm. wiec po prostu piosenki ktore sie komus najbardziej podobaly i czesto ich sluchal "osobno" - jak singla. chyba takie kryteria sa bardziej ok. poza tym zgadzam sie ze to zabawa a nie ze obiektywne (nawet jelsi by chodzilo o b.dobra znajomosc tematu przez typujacych to okreslenie obiektywny niefortunne)tzn ja to tak traktowalam co i innym polecam:>
z (19 lipca 2005) -
Norm ty naprawde jestes przedszkolakiem chyba. Dzieki za rekapitulacje. Opowiedz nam jeszcze pare ciekawych rzeczy ("Porcys to portal gdzie publikowane sa recenzje. Plytom autorzy przyznaja oceny od 0.0 do 10.0 Nie zgadzam sie z nimi czasami, a innym razem zgadzam. Teksty podobaja mi sie lub nie podobaja.").
buahah (19 lipca 2005) -
Jako czytelnik serwisu pochwalam to zestawienie - jedna z najlepszych inicjatyw na portalu. Zasady są jasne: wybór singli oparty o utwory oderwane od płyt, które w całości zasługuja na wyróżnienie. Wg systemu punktacji, który został opracowany przez redakcję zbierane są głosy redaktorów i kontrybutorów, co razem składa się na listę stu singli z lat 2000-2004. Zakres: muzyka pop, indie rock, elektronika, awangarda i kto co sobie wymyśli. Wg subiektywnych gustów poszczególnych redaktorów, którym się ufa albo nie. Wątpliwości nie ulega, że dzięki temu zestawieniu można wyłowić ciekawą muzykę. Pretensje mam, jak zwykle, do niektórych recenzji singli, ale samo zestawienie, którego zasady są jak najbardziej jasne, nie powinno wzbudzać kontrowersji.W Pitchfork czy Stylus tez są redaktorzy, którzy oddają głosy na swoich portalach, tu jest podobnie.
Norm (19 lipca 2005) -
jerzej wyluzuj i nie mieszaj do tego calej redakcji :>
kinol (19 lipca 2005) -
ja już nie mam siły.przepraszam w imieniu redakcji porcys, że opublikowaliśmy zestawienie oparte o nasze listy. Zgadzam się, że gdyby poprosić o ułożenie podobnych list nasze babcie, przestalibyśmy być autotematyczni. Choć zaraz, to nadal byłyby NASZE babcie. No więc nie wiem, sprawa się komplikuje. Rozumiem, że jak nie mozna nam zarzucić, ze słuchamy za mało muzyki, zawsze można się przyjebać, żartem, że słuchamy za dużo. Spoko.Podaj mi nazwę portalu, którego autorzy opierają sie NIE na swoich gustach. "ta płyta mi się podoba, ale czytelnikom się nie spodoba wiec dam jej tylko pół gwiazdki". Jeśli nie podzielasz naszych gustów, to zamiast wymyślać, o co by się tu dziś na poziomie ciemnogrodu przypierdolić, proponuję... ee a zresztą ile można powtarzać.
Jędrzej (19 lipca 2005) -
much ado about nothing - tak podsumował bym tą dyskusję. Każdy ma prawo sklecić własną listę singli (tracków), ale czy to zmienia cokolwiek w pojmowaniu muzyki? Poznajemy tylko bardziej gust "redaktorów", którzy nie robili nic przez ostatnie 5 lat tylko słuchali muzyki. (może stąd to ograniczenie światopoglądowe?).Czy ta lista zmienia cokolwiek w Waszym pojmowaniu muzyki? Odpowiem za siebie: absolutnie nie. Porcys staje się powoli portalem autotematycznym, hermetycznym źródłem nie tyle wiedzy o muzyce, co o gustach redaktorów. Nie jest to dla mnie wartością samą w sobie, więc po co się tak gorączkować i pisać eleboraty?
Joe Stewart (19 lipca 2005) -
toleruje takie a nie inne potraktowanie pod względem gatunkowym rankingu i obecność wiekszości wykonawców,ale gdzie franz ferdinand???nie to,żebym był jakimś zagorzałym fanem Szkotów ani podzielał uwielbienie Anny G. tej kapeli,ale przecież take me out to kawałek,który domaga się wręcz bycia na tej liście!
franz (19 lipca 2005) -
moim zdaniem z kryteriami to jest tak:jak ktos nie bardzo zna teksty, nie czytal chocby jakiegos rozsadnego procentu recek to moze miec problemy ze skumaniem kryteriow, bo obok wypunktowanych juz wyzej zasad bazuja one mimo wszystko na wyczuciu - w sensie, ze tak naprawde to kazdy sam decyduje co jest dla niego singlem a co nie. takze czytelnik powinien znac wrazliwosc serwisowa (w sensie czym sie jaramy, dlaczego itd) no to trzeba miec jakies narzedzia = przeczytane teksty lista, jak to lista, podsumowuje pewien okres i to dosyc naturalne, ze nie jest to oderwane od wszechswiata, "obiektywne" (wtf?) oglosznie, a serwisowa zabawa zakladajaca, ze czytelnik odniesienia do starszych publikacji itp. przeciez podstawowa zasada pisania opisow do danych kawalkow z ostatecznej listy jest nie powielanie tego co juz wisi na stronie. jednak prawda jest ze nawet wsrod osob glosujacych pojawily sie roznice w interpretacji kryteriow, takze nie ma sie co dziwic ze czytelnicy czuja sie momentami skolowani. sorry :>konczac, wydaje mi sie ze tak naprawde, ten brak jednoznacznosci zasad podzialal na korzysc listy, bo pomogl w rozmnozeniu typow i listy indywidualne roznia sie znacznie bardziej niz np roczne plyt, i to jest napewno wielki plus tej listy.
kinol (18 lipca 2005) -
"btw: ja piszę, że system cokolwiek niejasny. ty odpowiadasz, żebym napisał co konkretnie niejasne."nie zorientowałem się, że odpowiadasz na to. aha ok zatem co jest niejasne w *systemie*. system jest jasny i z 5 razy go wyjasnialiśmy w tym wątku."ja piszę, że takie kryteria nie wyróżniają wszystkich waszych ulubionych utworów, tylko te repeatowe, więc "nie wiadomo czy brak na liscie danej piosenki świadczy..."no tak, ale to nie jest niejasność systemu, myślałem, że po prostu niejasne są dla ciebie kryteria doboru tych piosenek. to o czym piszesz to "efekt uboczny" tego systemu, i jak sam sobie właściwie w tych postach odpowiadasz nie oznacza, że lista najlepszych piosenek byłaby lepsza (a nawet pewnym jest, że byłaby gorsza), bo- ciężko ułożyć w kolejności listę złożoną z "dziesiątek". taka spinka przy rankingu singli jest zupełnie niewskazana - byłaby ona nudna (jak pisałem wcześniej)My wyjątkowo podjęliśmy trud przybliżenia tych kryteriów, nad którymi pfmy, stylusy może się nawet nie zastanawiały. Tam na przykład "Svefn-G-Englar" znajduje się niżej od "Milkshake", co domyślam się nie musi oznaczać, że to dla nich slabsza piosenka. Różnica jest taka, że nasi czytelnicy wiedzą z czego u nas taka niższa pozycja wynika, a ich nadal mogą mieć wątpliwości. Więc nie bardzo zgadzam się z tymi zarzutami o niejasności listy - ona w porównaniu do innych publikacji zdaje mi się klarowna, właśnie ze względu na szczegółowe wyjaśnienia kryteriów doboru. Poza tym uważny czytelnik powinien się zorientować pod które kryterium podpada dany track. Nie powiesz mi, że czytelnik Porcys ma wątpliwości czy nieobecność "Knives Out", "There There" wynika z tego, że nam się nie podobają czy że są częścią całości lub arcydzieła. Albo pod którą z tych opcji podpada "Milkshake". To jest problem jedynie na papierze.
mz (18 lipca 2005) -
btw: ja piszę, że system cokolwiek niejasny. ty odpowiadasz, żebym napisał co konkretnie niejasne. ja piszę, że takie kryteria nie wyróżniają wszystkich waszych ulubionych utworów, tylko te repeatowe, więc "nie wiadomo czy brak na liscie danej piosenki świadczy...", a ty mi na to "no trudno, żeby do listy zamieszczać aneks z objaśnieniem".sens?
rodion (18 lipca 2005) -
""bo podstawowa nieczytelność tej listy jest taka, że nie wiadomo czy brak na niej danej piosenki, świadczy o tym jest za słaba, że jest częścią 'zbyt' dobrej płyty, czy jest za ciężka na repeat itp."no trudno, żeby do listy zamieszczać aneks z objaśnieniem, które piosenki są słabe, które ze zbyt dobrej płyty itd. "jakby była to po prostu lista najlepszych singli, nie byłoby takich wątpliwości jak wyżej- jasnym by było, że skoro utworu nie ma, to znaczy, że jest gorszy od tego, który jest.co nie znaczy, że lista najlepszych utworów byłaby lepszym rozwiązaniem niż te kryteria, które stworzyliście- po prostu piszę jakie wątpliwości one stworzyły.
rodion (18 lipca 2005) -
ale skąd wniosek, ze ja ten ranking konfrontuje z jakimś innym wyobrażonym, który jest bardziej obiektywny? Być może to rzadkie na tym forum- ale nie pisałem tego z zamiarem ataku na redaktorów. wręcz przeciwnie- irytowało mnie wypominanie nieobecności piosenek na liście jako uchybień, niedopatrzeń, a nawet skandali, a to przecież subiektywna lista jak każda inna. Pretensje niektórych sugerowały, że ten zakurzony obiektywizm jednak powinien istnieć, co jest- moim zdaniem- bzdurą. jednocześnie sam zacząłem posta od narzekania, więc zaznaczyłem, że moje uwagi nie są oburzeniem na "braki" w liście, bo wiem, że takie listy nie mają zaspakajać gustów każdego czytelnika porcys. tyle.o twilight spytałem, bo pamiętam, że autor recenzji BB ocenił ten kawałek na 10.6. Postaram się znaleźć i zrozumiećPure shores bym umieścił bo to echo po ray of light, do której zawsze miałem sentyment
rodion (18 lipca 2005) -
"hello? w innych podobnych zestawieniach nie ma nic obiektywniejszego, bo suma 5 subiektywnych opinii nie jest żadnym obiektywnem sądem. ale nie postawiłem tego jako zarzut, tylko aksjomat."no skoro aksjomat, to określenie "ale lista nie pretenduje chyba do bycia obiektywną, więc zastrzeżenia są nie na miejscu." jest nie na miejscukelis było u mnie, bardzo lubię ten kawalek"bo podstawowa nieczytelność tej listy jest taka, że nie wiadomo czy brak na niej danej piosenki, świadczy o tym jest za słaba, że jest częścią 'zbyt' dobrej płyty, czy jest za ciężka na repeat itp."no trudno, żeby do listy zamieszczać aneks z objaśnieniem, które piosenki są słabe, które ze zbyt dobrej płyty itd.
mz (18 lipca 2005) -
1. zastanawiałem się tylko w jaki sposób jakikolwiek ranking mógłby pretendować do bycia obiektywnym bardziej, niż nasz. na gruncie czystej procedury (grupa pasjonatów, którzy przez całą tę pięciolatkę nic innego nie robili prócz słuchania muzyki, punktuje od miejsca 100 do 1 i podlicza pojedyncze listy w jedną ogólną) zwyczajnie nie wyobrażam sobie bardziej obiektywnych zasad. jedynym kryterium może tu być ilość muzyki z jaką mieliśmy kontakt, a w tym aspekcie żadnych kompleksów nie mamy. nie rozumiem też fragmentu o milky i o niezależnym serwisie. dobrze, załóżmy że niezależny serwis prezentuje subiektywne opinie, ale chciałbym wreszcie usłyszeć na czym polegają te "obiektywne" i dlaczego "obiektywnie" kawałek milky nie jest świetny. skoro kategoria "obiektywizmu" w ocenie dzieła sztuki jest reliktem, to po co ją w ogóle przywoływać.2. "float on" jest singlem dla fanów MM którzy mentalnie dołączyli do zespołu na wysokości Good News. dla nas jest 3 utworem na płycie Good News. kiedyś o mało się nie porzygałem gdy znajomy powiedział, że podoba mu się to "float on", fajny zespolik w ogóle, ale strasznie zalatuje franzem ferdinandem.. myślę że z powodu takich doświadczeń nie potrafiłbym na żadnej liście singli umieścić czegokolwiek MM.3. kelis nie ma na liście. wypowiadałem się kiedyś o kelis - Tasty jest rozdmuchaną medialnie płytą która materiałowo nie wytrzymuje tych wszystkich zachwytów; najfajniejsze są mniej znane kawałki, te łagodne, NERDowe, a single rozczarowują jak się wsłuchać, także "milkshake". choć u kogoś się tam znalazło na listach indywidualnych.4. phoenix znakomita popowa kapela - "if I ever feel better" było w mojej 200-ce, "everything is everything" w 100-ce. 5. "pure shores" to schyłek all saints, wolę wczesne hity kiedy były ładniejsze i miały lepsze melodie / bity.6. "mad about you" hooverphonic.. polecam posłuchać openera płyty nightmares on wax - Carboot Soul - żeby zrozumieć czemu nigdy nie traktowałem tego tracka poważnie. albo wczesnego, orkiestrowego gainsbourga ("je n'avais qu'un seul mot a lui dire"). chciałem nawet kiedyś pisać o tym playlista, ale tradycyjnie zabrakło czasu.7. "teenage wristband"? nie wiem, to wcale nie jest moja ulubiona piosenka z Blackberry, a do zawartości debiutu nie ma w ogóle startu. oczywiście dulli boss, ale miejsce było tylko na 100 numerów.
borys d (18 lipca 2005) -
troglodyta- milkshake z tego co pamiętam jest całkiem wysoko.znów się pogubiłem w intencjach tematu. mamy tu wpisywać swoje propozycje, jako "uchybienia" w obiektywizmie, czy jako to co my byśmy w swoich listach zamieścili i jesteśmy ciekawi czy wy to też lubicie czy raczej nie? sądziłem że chodzi o to drugie.bo podstawowa nieczytelność tej listy jest taka, że nie wiadomo czy brak na niej danej piosenki, świadczy o tym jest za słaba, że jest częścią 'zbyt' dobrej płyty, czy jest za ciężka na repeat itp. Jakby lista składała się z samych singli, można byłoby porównać swoje typy. a teraz nie wiem na przykład czy takei 2+2=5 w ogóle było brane pod uwagę w tym zestawieniu. z drugiej strony, jak ktoś z redakcji napisał, lista składająca się z samych monumentalnych rewelacji byłaby niestrawna. jest to generalnie zarzut do podsumowań singli, których jest za dużo by je sensownie wtłoczyć w kryteria. ten system jest niezły- jestem w stanie go zaakceptować, pytając o każdą wątpliwość na forum, ale właśnie jako subiektywny ranking według własych kryterii. nie da się stworzyć obiektywnego zestawienia piosenek, jeśli kryterium jest repeat. zersztą w ogóle się nie da.fajnie byłoby zobaczyć taką listę z samymi piosenkami pop- dużo rzeczy by się przypomniało, a nikt nie miałby pretensjji o brak mm czy radiohead. tylko nie wiem jak obszerna byłaby ta lista i czy to jeszcze robota dla porcysa.nie wiem. ja w każdym razie pytam o poszczególne utwory z ciekawości, a nie w celu wskazania "uchybień" w obiektywnym zestawieniu: teenage wristband- ts? jak dla mnie się wyróżniało...
rodion (18 lipca 2005) -
Gdzie jest Float on? Wiem ze, mm to zespol genianly i ich plyt slucha sie w calosci. Jednak Float on to numer wybitnie singlowy,wiec dziwi mnie jego nieobecnosc w zestawieniu. Brakuje mi rowniez Kelis - Milkshake, swietny track, a przede wszystkim Phoenixa, ma tyle fajnych singli, np. Everything is everything, If I never feel better, czy chociazby Too young(byc moze najslabszy z tych trzech, jednakze moj wielki sentyment do Lost in Translation nie pozwolil mi go pominac). Pomimo tych uchybien, raking bardzo udany. Jurgen Paape, Merz, czy wysoka pozycja Birthday to wielkie plusy zestawienia. Koniec
troglodyta (18 lipca 2005) -
a "pure shores" AS i "mad about you" hooverphonic? czy raczej tych piosenek nie ma?
rodion (18 lipca 2005) -
"w jakim stopniu nasza lista "nie pretenduje do bycia obiektywną"? interesuje mnie co w niej jest mniej obiektywnego niż w innych podobnych zestawieniach. osobiście uznaję jedno kryterium "obiektywizmu" w takich sytuacjach - "kto przesłuchał więcej płyt/piosenek". akurat nie czuję się specjalnie ułomny w tym temacie, więc nie widzę powodu żeby nie nazwać naszej listy super-hiper-mega-max-obiektywną"... hello? w innych podobnych zestawieniach nie ma nic obiektywniejszego, bo suma 5 subiektywnych opinii nie jest żadnym obiektywnem sądem. ale nie postawiłem tego jako zarzut, tylko aksjomat. no chyba, że sumę opinii redaktorów porcysa można uznać za obiektywną opinię serwisu porcys.com. chyba nie rozumiem tej wypowiedzi- mam uważać, że skoro milky jest na 6. miejscu to znaczy, że jest to obiektywnie świetny kawałek? dlatego to ponoć "niezależny" serwis, bo prezentuje subiektywne odczucia jego członków (i guess). obiektywizm w podejściu do dzieła sztuki to zdaje się relikt jeszcze sprzed modernizmu.
rodion (18 lipca 2005) -
tekstu o brytyjskich smetach nie ma sensu komentować, głupie to dosyć pierdolenie, wszystkie zespoły wymienione przeze mnie, tzn ich single spokojnie przewyższają średnią tego top. przykład z tysiąca: nazywane przez borysa szitem gay dad masakruje glam kolorytem (single z transmission!) takie killers i ja pierdolę tak jest. chyba tez nie do konca chodzi o odsiew ludzi nie będących into 'porcys wizja muzyki'. przecież nie każdy wchodzi na to forum żeby z wami dyskutować o stringsach w toxic. pewnie są 2,3 takie osoby. to forum to także miejsce żeby się z was pośmiać, wymienić tytułami, powspominać pucharowe przygody polskich zespołów klubowych itd mało jest tak fajnych miejsc w internecie.
stefan (18 lipca 2005) -
(czy ja wiem czy doznaje. raczej nie chyba:http://www.porcys.com/Reviews.aspx?id=151 )
borys d (18 lipca 2005)