INNE - FORUM

antony and the johnsons

9 lipca 2005

ktoś słuchał?

Calineczka :P
  • Nowa płyta Marianne Faithull-"Easy Come,Easy Go" kawałek z Anthonym "Oh Baby Baby" do odłuchania tu: http://3voor12.vpro.nl/luisterpaal/ Zdaje sie że to cover jest. Na płycie tez Nick Cave, Keith Rechards i Rufus Wainwright.
    tt (16 listopada 2008)
  • "Another World" to wg mnie najpiękniejszy utwór i najlepszy singiel tego roku. jak rzadko wzruszam się przy muzyce - częściej się nią zachwycam - tak przy Another World życie staje mi przed oczami. to także najcudowniejszy, najprostszy i najgłębszy (naj naj naj) teks tego roku i teledysk. nic tylko pogratulować Antonemu - mnie tą Ep-ką powalił na kolana.
    uniumit (15 października 2008)
  • http://iguessimfloating.net/assets/mp3s/03%20Shake%20That%20Devil.mp3 nowy kawaleczek z nowej epki
    lejdibubaja (4 października 2008)
  • no właśnie bo już kurwa rok czekam
    janek (20 września 2008)
  • wiecie kiedy ten koncert będzie w kongresowej?
    siur (20 września 2008)
  • on sprawia, ze morrissey brzmi jak macho, nie moja bajka.
    em c (20 września 2008)
  • wez bo zawolam antonego
    podbijacz (20 września 2008)
  • uważaj żebym ci nie podbił oka zaraz!
    palczak90 (20 września 2008)
  • podbijam dla zainteresowanych. epka Another World juz gdzies tam sobie jest.
    podbijacz (20 września 2008)
  • Jak co druga nowa (=jakieś ostatnie dwa lata) recenzja. :)
    Antoni (13 października 2005)
  • A recka to dowód ignorancji i dna jakie osiagneli redaktorzy porcysa.
    proces matki (13 października 2005)
  • Tak. (Niezmiennie od przełomu stycznia/lutego)."Rzeczy najpiękniejsze zwykle bywają zaskakująco proste."
    Antoni (13 października 2005)
  • Odgrzewam temat, wiem. Przepraszam ale muszę. Po to w końcu jest forum, żeby wyrażać opinie. Słucham Antony'ego od dwóch dni. Słucham i słucham, mogę słuchać bez przerwy. Jeśli miałbym określić, czym jest piękno w muzyce, powiedziałbym - "To jego głos, to jego muzyka" Tak, myślę, ze to jest PIĘKNO. Wzruszające piękno. I te podkłady, takie skromne, i takie niezwykłe, więcej w nich muzyki, niż w większości innych współczenych dzieł. Musiałem to napisać, bo tak czuję :) Bo to naprawdę NIEZWYKŁA płyta. Chyba zbyt surowo oceniona w recce...
    real bleble (12 października 2005)
  • >> No to muszę się bliżej zapoznać z twórczością tej grupyhttp://www.no-man.co.uk/zacznij chronologicznie (wtedy najlepiej dostrzega się drogę jaką przebył no-man) od mini-albumu lovesighs - an entertainment, dalej loveblows & lovecries, flowermouth i kolejne pozycje, zatrzymaj się na płycie ((speak)) z 99 gdzie kończy się stricte taneczny no-man (ten cedek to okolice płyty wybitnej). returning jesus to stylistyczna wolta (ograniczenie elektroniki do minimum i nagranie cholernie partnerskiej płyty na żywych instrumentach), natomiast ostatnia płyta together we're stranger to 1) potężna suita stefka wilsona zatytułowana drugged (można ją znaleźć na pierwszym z trzech s/t jego ambientowego projektu bass communion) lekko przearanżowana 2) trzy świetne zalatujace psychodelią piosenki. A i polecam jeszcze ep-ki no-mana bo niekiedy lepsze utwory się trafiają niż na lp.EOT>> Też mi się nie podobało na poczatku,ale jak już się przekonałam ,to się zakochałam bez pamięci.prywatnie narazie pierwsza 10-tka najlepszych płyt tego roku. zobaczymy czy pojawi się coś ciekawego do końca 2005.
    malk (14 lipca 2005)
  • faktycznie, no-man złej płyty nie nagrał.No to muszę się bliżej zapoznać z twórczością tej grupyprzy pierwszym przesłuchaniu zastanawiałem się jak można śpiewać mając dwie pięści w dupie.Też mi się nie podobało na poczatku,ale jak już się przekonałam ,to się zakochałam bez pamięci.
    gypsywoman (14 lipca 2005)
  • faktycznie, no-man złej płyty nie nagrał. świetna grupa i we wczesnej odsłonie taneczno-wiosenno-przyjemnej i późniejszej niebiańsko-smętnej.przy pierwszym przesłuchaniu zastanawiałem się jak można śpiewać mając dwie pięści w dupie. Antony'ego ratowały melodie i Candy Darling na okładce (a wszystko co związane z moim guru i bogiem sztuki Andym Warholem pochłaniam namiętnie). dopiero potem chwyciło.
    malk (14 lipca 2005)
  • Uwielbiam. "Things Behind The Sun" to jeden z najpiękniejszych znanych mi utworów, a taki niepozorny. W prostoscie siła.A po samego Drake'a sięgnąłem, bo byłem zafascynowany "Pink Moon" i "Road" w wersji no-man (Tim Bowness + Steven Wilson). I nie zawiodłem się, bo oryginały równie piękne jak kowery (jakkolwiek zabawnie by ten kierunek porównywania nie wyglądał). Polecam serdecznie, zreszta no-man w ogóle, jedna z grup lat 90. - a o tej dopiero powinno się więcej mówić!
    Antoni (11 lipca 2005)
  • Mz.uważasz ,że o tej płycie za dużo się mówi?Moim zdaniem to znakomity album i powinno się o nim mówić jak najwięcejFajnie ,że lubisz Nicka Drake'a Antoni
    gypsywoman (11 lipca 2005)
  • Płyta nieomal doskonała, w pół roku wkroczyła do mojego TopEver, co mi się ostatnim razem zdarzyło przy "Pink Moon" Nicka Drake'a.Jak ja się cieszę że wciąz potrafię tak pokochać jakąś płytę.
    Antoni (11 lipca 2005)
  • No tak, skoro redakrzy szukaja SENSACJI to rzeczywisice Britney Spears i Amerie tu pasują .
    Żydokomuch. (11 lipca 2005)
  • ja słuchałem raz więc chuj wiem, ale pamiętam, że się z recką zgadzałem. a reszta to nie wiem, pewnie jeszcze nie słuchali. właściwie nie tyle przehajpowana płyta co przegadana (w sensie za dużo się o niej rozprawia, żadna sensacja to nie jest przejesz)
    mz (11 lipca 2005)
  • A jaka jest opinia redakcji porcys na temat tego krazka?, serio pytam, bo jestem ciekaw, bez ironii,ot wymiana wrazen, jak na porzadne forum przystalo.
    bigos (10 lipca 2005)
  • video do hope there`s someone n można też obejrzec na www.antonyandthejohnsons.com w dziale news ,ale mi dzwięk nie chodzi bo nie mam jakiegoś tam kodeka.pozdr
    gypsywoman (10 lipca 2005)
  • W dziale "download"
    <> (10 lipca 2005)
  • jak znalezc video do hope there`s someone na piczforku?
    i (10 lipca 2005)
  • mz się w ogóle nie zna, a Anthony jest bardzo dobrym artystą
    krytykszczerybezpośredniinieomylny (10 lipca 2005)
  • Już sama postać Antony'ego bardziej przypomina mi Zjawe -Ducha niż człowieka . Tak samo jak ta płyta i pozostałe ich płyty bardziej przypominają mi po prostu hisotrie jakiejś dziecięcej tęsknoty aniżeli piękna muzykę. Ich muzyka/jego głos / jego śpiew/ wszystko to sprawia, że czuje się ten dziwny przyjemny smutek . Szczerze polecam, bo płyta jest niepowtarzalna i - po ludzku- wzruszająca.
    dead boy (10 lipca 2005)
  • Antony jest świetny.Uwielbiam go.jego nowa płyta to chyba najbardziej wruszający i przejmujący album roku.
    gypsywoman (10 lipca 2005)
  • "yeah, you'll be back, you niggas always are"i teraz najlepsze, sposób w jaki się zniesmaczył "heeyj" i lekceważący sposób w jakim odniósł się do instytucji więzienia
    mz (10 lipca 2005)
  • hm, notorious...
    bigos (10 lipca 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)