INNE - FORUM

Londyn dzwoni

7 lipca 2005

to the faraway towns, now war is declared and battle's come down

kurwa kurwa kurwa kurwa. znowu.
:((((((

PK
  • Hm, temat JEST za skomplikowany, bo wszyscy w swoich opiniach opieramy się na częściowych informacjach, podejrzewam, że popełniamy jakieś rzeczowe błędy. Chciałam zastrzec, że, umówmy się, możemy sobie gadać, ale jako laicy i tyle.
    . (16 lipca 2005)
  • Nie dzielcie ludzi na narodowości, a na terrorystów i uczciwych obywateli, wtedy nie będzie problemu. Nie każdy Arab czy Irakijczyk jest terrorystą i nie każdy Amerykanin głosował na Busha w wyborach. Czytałem ostatnio wywiad z Dilinger Escape Plan, w którym mówili m. in.(chodzi o wybory Bush vs Kerry) : "[Ben] Bardzo wymowna jest mapa pokazująca, w których stanach wygrali poszczególni kandydaci. Miejsca, które dla Europejczyków i innych obcokrajowców oznaczają Amerykę, jak Nowy Jork, Kalifornia - generalnie, oba wybrzeża - są właśnie stanami, gdzie wygrał Kerry. Te stany jednak w ogóle nie są dla całych Stanów reprezentatywne. Nikt za granicą nie ma przed oczyma Ohio albo Kentucky kiedy myśli o USA. A to jest zupełnie inny świat, niż wybrzeża. Ogólnie rzecz biorąc, tam mieszkają bardziej prości ludzie, a na dodatek przepływ informacji jest znacznie niższy niż na wybrzeżach. "Jeśli dla kogoś teamt jest za trudny niech się nie wypowiada. Nie masz racji/nie zgadzam się z Tobą ".".
    Norm (16 lipca 2005)
  • Publicznie PRZEPRASZAM it'll never happen again :)
    intoeyes2001 (16 lipca 2005)
  • no więc pomijając fakt, że to wszystko zbyt skomplikowane jak dla nas, to:rzygam antropologiczną poprawnością, za dużo jej mam na studiach. jak dla mnie to jednak gówno prawda, że wszystkie kultury równe i ach, łaczmy się, bo jakkolwiek źle pomyślana polityka Busha by nie była, to jednak jest pewna zasadnicza różnica nawet między rozpoczynaniem wojny i wkraczaniem na terytorium kraju (ale serio, zastanawia mnie brak demokracji i jednocześnie poczucie "suwerenności kraju", czy coś, ale nieważne) a rozpierdalaniem sobie miast na hurra. zasadnicza różnica jest w mentalności- jak Amerykanie zabijają irackie dzieci to wszyscy wiemy, że coś jest nie tak, przepraszamy i bijemy się w piersi, a cały świat wskakuje na Busha. jak oni rozwalają Amerykanów/Hiszpanów/Anglików, to nie bardzo ktokolwiek przeprasza. poza tym, kurwa, Irak to jedna rzecz, ale taka Wielka Brytania przyjmuje Arabów, mieszkają tam, kształcą się, zarabiają, korzystają ze wszelkich *europejskich* dobrodziejstw i tak zajebiście odpłacają, dzięki. poza tym kultura, w której można załatwić córeczkę za to, że chce się hajtnąć nie z tym, co trzeba mnie osobiście zbliża do poglądu, że "po prostu od czasu do czasu muszą sobie coś rozpierdolić".
    . (16 lipca 2005)
  • Nie uczestniczylem w dyskusji, ale to co zrobil intoeyes2001 to zwykle chamstwo i prostactwo. Rozumiem,ktos powie kurwa czy chuj. Ok, taki styl. Ale wyzywanie od "dildo" czy opisy wkladania granatow w tylek....sorry. Gdybym byl na miejscu pinneberga to dalbym intoeyesowi2001 w morde. Przegial. Nie da sie takich chamow banowac?
    gorbatschow (16 lipca 2005)
  • Zgadzam się z Tobą, takie zachowania można nazwać udzielaniem się w polityce. Tylko, że nie śledze nieustannie zaplecza showbiznesowego, dlatego pytam. Z tym Travisem dość zaskakujące, przynajmniej dla niedoinformowanych. Czasem wydaje mi się, że wiele osób odbiera stawiane pytania jako atak, potem się zaczynają pyskówki. A forum jest od tego, by dyskutowac.
    Norm (14 lipca 2005)
  • jeśli brit w pokazywanym w całych stanach wywiadzie tuż przed ciszą wyborczą deklaruje, że ufa swojemu prezydentowi i skoczy za nim w ogień; jeżeli travis na stronie d-plan a potem swojej smaży eseje legitymizujące atak na irak i żarliwie polemizuje z oponentami - to chyba można nazwać udzielaniem się w polityce.
    borys d (13 lipca 2005)
  • ...który został zmieniony z tragedii na muzykę w polityce i może warto byłoby nowy wątek, ale po co?
    Norm (13 lipca 2005)
  • ...bo jeśli nie udzielają się w polityce to mozna tak wymieniać bez końca, ale wtedy piszecie bez związku z tematem.
    Norm (13 lipca 2005)
  • Chodziło mi o artystów, którzy udzielają się w polityce. Czy Britney Spears, Outkast, Travis Morrison, Van Halen są proBushowscy?
    Norm (13 lipca 2005)
  • Dlaczego Irak spowodowal ze jestesmy mniej bezpieczni ? http://www.time.com/time/magazine/article/0,9171,1081392,00.htmlDlaczego to co powyzej jest radykalne?http://www.time.com/time/magazine/article/0,9171,1081384,00.htmlTo tak aby zamknac ten temat >>Tutaj jest link do strony na ktorej znajduje sie lista 1000 Favorite 99X Songs Of All Time! Jest to stacja z "alternatywna " muzyka z Atlantydy ,USA. Mozna sobie odsluchac to na gorze znajduje sie button Listen Now. Just click.http://www.99x.com/
    intoeyes2001 (13 lipca 2005)
  • (Britney Spears)
    borys d (12 lipca 2005)
  • >Zresztą, który artysta z USA nie jest przeciwko Bushowi? Outkast, Travis Morrison, Van Halen... to name a few
    Piotrek (12 lipca 2005)
  • śmieszni jesteście
    gościnnie (12 lipca 2005)
  • Do końca obiektywny nie jest chyba nikt, ale można udowadniać swoje racje bez obrażania innych i jemu to wychodzi. O Londynie nawet niespecjalnie czytałem, bo męczą mnie te newsy. Możemy tylko ponarzekac na kraj i świat, w którym żyjemy. To sa niekonczące się dyskusje, bo każdy chciałby żyć w pokoju, ale to utopia. Artyści moga się temu sprzeciwiać, co robią.Swoją drogą ciekawy jest wątek angażowania się w politykę muzyków ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Chyba R.E.M. popierało Kerryego w ostatnich wyborach. Zresztą, który artysta z USA nie jest przeciwko Bushowi? Moby prowadzi bloga, w którym krytykuje Busha i obywateli Kaliforni - chodzi o wybór Arnolda na gubernatora. Wstyd mu za Amerykę przed całym światem.A jak się sprawy mają w Polsce? Artysta angazujący się w politykę jest z miejsca skreślan. Nie ukrywam, że czułem się dziwnie oglądając Myslovitz na propagującym UE występie rok temu. Teraz ponoć Soyka Stanisław uczestniczy w kapanii Pana Kaczyńskiego(który wstrzymał przemarsz gejów przez Warszawę, by odebrać elektorat Lidze Polskich Rodzin(teza Kazimierza Kutza)). Ale w USA jest społeczeństwo obawytelskie a u nas "radny kradnie, a całe miasto na dnie".
    Norm>bh i wokól tematu polityki i muzyki (12 lipca 2005)
  • >>Norm: ej dużo da się powiedzieć o stylu Pinneberga, ale nie to, że jest obiektywny. a Bush może następnej kadencji nie dożyć, znów się czymś zadławi (męczył się z tą gumą jak z Chirakiem stali za Blairem, męczył!), wpadnie na coś na rowerze albo utopi pod prysznicem, i tyle go widzieli.
    bh (12 lipca 2005)
  • To ile razy on moze byc prezydentem USSA. Chyba ze zamierza sie mianowac krolemi rozpoczac nowa dynastie Bushmenow.
    intoeyes2001 (12 lipca 2005)
  • jezuś jeszcze raz bush? zupełnie jak na białorusi
    mz (12 lipca 2005)
  • Ciekawa dyskusja. Pinneberg - powinieneś pisać do gazet, zajmij się publicystyką(jeśli już nie piszesz gdzieś). Ciekawy masz styl i otwarty umysł, a to podstawa. Poza tym potrafisz pisać obiektywnie, a to rzadkosć.Moim zdaniem nie należy nikogo zabijac, tylko odseparować terrorystów od społeczeństwa na tyle, na ile to możliwe. Zabijając ich postąpilibyście tak samo jako oni, ale nie będe rozpoczynał dyskusji o karze śmierci. Radykalne, desperackie myślenie wsparte jakąkolwiek ideologią, czy to islam(współczesny terroryzm), katolicyzm(inkwizycja) czy faszyzm zwykle prowadzi do tragedii i to współcześnie ma miejsce. Takiego stanu rzeczy nie zmieni zabijanie terrorystów - raczej pogłebi ich agresję. Światowe mocarstwa powinny zmienić swoją politykę, o czym piszecie, bo są nastawieni na władzę i kontrolę, nie na pokój, zadowolenie i indywidualne rzady ścierających się stron, co doprowadza do spięć. Bush zostanie raczej wybrany ponownie na prezydenta, w USA jest, niestety, ceniony za bezpieczeństwo, jakie zaprowadził we własnym kraju, a mieszkańców Ameryki Północnej niewiele poza własną ojczyzną obchodzi. Stany Zjednoczone mają wpływ na wydarzenia na całym świecie, niestety przywódca tego kraju nie spełnia oczekiwań jakie stawia przed nim ta odpowiedzialna funkcja. Temat wydaje sie niewyczerpany. Dziwię się, że w obliczu tragedii prowadzicie spory o idegologiczną rację.
    Norm (12 lipca 2005)
  • ponad 10 lat temu, o czym wczoraj szeroko było w mediach , zamordowano ponad 8 tysięcy osób. a można wspomnieć i o zgwałconych kobietach. świat wówczas nie zareagował. to tak niby poza tematem a jednak w temacie.
    Tindersticks (12 lipca 2005)
  • gw,Nie oczekuj od tego czlowieka zadnych racjonalnych argumentow. Tak samo jak nie nalezy oczekiwac racjonalnych argumentow od ekstremistow z drugiej strony. Zamiast mohera nosi czerwona opaske na oczach. To jeden z tych typkow, jeden z tych wielce oswieconych kretynow co bronia osiagniec rewolucji kubanskiej. Dla ktorego kazdy kto nie zgadza sie ze "swiatowa postepowa mysla spoleczna" to burzuazyjny faszystowski korporacyjny sprzedawczyk, ktory marzy o krysztalowej nocy. To jeden z tych nawiedzonych wariatow, ktory na drzewiec zaklada czerwona flage i wraz z ikonowiczem i kilkoma innymi tego typu groteskowymi typkami, wyrusza z okolic pl. Grzybowskiego w Warszawie i krazy po centrum wznoszac czerwone sztandary z haslami wzywajacymi do rewolucji proletariackiej. Ja teraz mowie powaznie. Widzialem ich kilka razy. Naprawde nie robie sobie jaj. Zreszta sam otworz swoj umysl, rozszerz swoje horyzonty myslowe i zacznij myslec na nowo. Wystarczy, ze przejrzysz kilka- oczywiscie niezaleznych stron- na ktorych takie typki oglaszaja swoje manifesty ideowe.
    pinneberg (11 lipca 2005)
  • moim marzeniem jest zobaczyc jak intoeyes odnosi sie konkretnych argumentow
    gw (11 lipca 2005)
  • pin.: ja nie jestem ekspertem, ale wiem to co każdy i chodzi mi o postępujące podporządkowywanie przemysłu ropie i następstwaa poza tym to bliżej mi do twojego amerykanizmu niż radykalnego antyamerykanizmu, nie znoszę poprawności politycznej, która wymaga kłamania, że wszystkie religie są tak samo pokojowe, islam jest jedynie omylnie przez niektórych odbierany. kultura islamu jest w tej chwili ze sto razy bardziej brutalna niż kultura innych religii, co w dobie kiedy każdy może se zrobić bombę przyczynia się do terroru w większym stopniu niż polityka Zachodu. chyba. tak na moje oko, ale żadnych książek na temat nie czytałem.
    mz (11 lipca 2005)
  • Dildo check this out --- http://www.endofsuburbia.com/preview3.htm
    intoeyes2001 (11 lipca 2005)
  • Pinneberg,Wiesz co zmien swojego nicka na dildo mysle ze bardziej do ciebie pasuje. Twoje argumenty sa na poziomie Rednecka z poludniowej Georgi ktory jest jak kon i ma klapki na oczach. Proponuje Tobie lekture ksiazki "A People's History of United States" by Howard Zinn moze sie czegos nauczysz. Nastepnie obejrzyj sobie dokument "THE END OF SUBURBIA: Oil Depletion and the Collapse of The American Dream". Porozmawiaj o tym problemie z jakimis ludzmi z krajow arabskich (palestyna, jordania) z kilkoma zydami oraz amerykanami(wylaczjac redneckow) moze twoj horyzont sie troche rozszerzy i zaczniesz myslec na nowo. Zacznij czytac lub ogladac wiecej rzeczy ktore sa niezalezne politycznie a nie bazowac na mainstreamie informacji. Oraz prosze jeszcze raz mysl czlowieku.
    intoeyes2001 (11 lipca 2005)
  • No i sie zaczela wojna swiatow....w GB spalono cztery meczety
    razor (11 lipca 2005)
  • jay,Zwroc uwage, ze ten tekst nie jest o moim zainteresowaniu swiatem. Jest to jedynie banalna i srednio udana polemika z tekstem intoeyses2001. Oczywiscie, ze jest pisana prostackim jezykiem. Ale jak moge komunikowac sie z czlowiekiem, ktory plecie androny. Ktory pieprzy kompletnie bez sensu i sie nie zastanawia nad tym co pisze. Cos, gdzies przeczytal, zapewne w jakiejs ultra niezaleznej lewicowej szmacie i mysli ze zna recepte na wszystkie problemy tego swiata. Zreszta sam zobacz co tez fennesz intelektu pisze:"huj w dupe amerykanskim,brytyjskim i polskim and so on rzadam za podsycanie terroru w krajach arabskich. Polityka najbogatszych panstw a w szczegolnosci USSA jest skierowana przeciwko ludziom ktorzy zyja w tych krajach. Dlaczego tak sie dzieje ze arabowie nie nawidza Zachodnich krajow (koalicji antyterrorystycznej) a wszczegolnosi USSA poniewaz:1. Stacjonowanie amerykanskich zolnierzy w Saudi Arabia 2. 10 lat sankcji przeciwko irakowi co spowodowalo smierc setki tysiecy arabskich dzieci3. Kontynuacja wspierania izraelskiej okupacji Palestynskiech z miliardowymi srodkami pomocowymi2. 10 lat sankcji przeciwko irakowi co spowodowalo smierc setki tysiecy arabskich dzieci3. Kontynuacja wspierania izraelskiej okupacji Palestynskiech z miliardowymi srodkami pomocowymi"Sam widzisz. Polityka USA jest skierowana przeciwko ludziom zyjacych w tych krajach. Bardzo USA na tym zalezy. Bardzo im na tym zalezy. "1. Stacjonowanie amerykanskich zolnierzy w Saudi Arabia"- kolejny cytat Twego idola fennesza. Ale nie pomysli o tym, ze Saudyjczycy sami poprosili USA o pomoc. Zaraz po tym, kiedy saddam zajal Kuwejt, szykowal sie na Arabia Saudyjska. Tego to on juz nie pamieta. Oczywiscie, ze arabscy ekstremisci sie wkurwiaja, ze noga niewiernych na ich ziemi zostala postawiona. Ale gdyby Amerykanie wtedy nie wkroczyli do tej pory pewnie trwalaby napierdalanka wszystkich ze wszystkimi. Tak byloby lepiej? Watpie. Pisze fennesz dalej :"Kontynuacja wspierania izraelskiej okupacji Palestynskiech z miliardowymi srodkami pomocowymi". Tutaj moge sie jedynie intuicyjnie domyslic co fennesz mial na mysli. Jesli chodzi o to , ze Amerykanie wspieraja swojego sojusznika to co w tym zlego? Patrz, Arabowie z checia by wycieli Zydow, zrobili by jedna wielka hekatombe, byloby zapewnie wiele milionow ofiar, a Ci okropni Amerykanie im na to nie pozwalaja. Sa naprawde okropni. Oczywiscie fennesz ma racje i wcale sie Arabom nie dziwie. Tez bym sie wkurzal, gdybym chcial kogos zajebac, a ktos inny by mi na to nie pozowolil. Ale to ich wkurwienie jest moze jednak mniejszym zlem niz ich niczym nieskrepowane wkurwienie? Zalozmy sie USA sie wycofuja. Jestes w stanie wyobrazic sobie co tam sie dzieje? Bo ja nie potrafie. Chyba wojna wszystkich ze wszystkimi. Wojna Iracka to byloby nic. Potem pisze cos, ze USA doprowadzily setki tysiecy irackich dzieci do smierci. No i jak z taka bzdura polemizowac? No jak?
    pinneberg (10 lipca 2005)
  • ale london calling to chyba nie znaczy londyn dzwoni ;) a poza tym cała ta propaganda z al-kaidą jest niesmaczna.
    zwobot (10 lipca 2005)
  • Pinneberg, text, który nam zaprezentowałeś w najlepszych momentach osiąga poziom wczesnego gimnazjum, widać że Twoje zainteresowanie sytuacją na świecie ogranicza się do sporadycznego oglądania faktów na tvn. Szkoda czasu na polemikę na takim poziomie. Internet to dobre miejsce do zdobywania wiedzy i poszerzania horyzontów. Gorąco polecam, gdyż teraz brzmisz co najwyzej jak Gołota recenzujący najnowsze dzieło Fennesza.
    jay (10 lipca 2005)
  • mz,Co masz na mysli mowiac o polityce USA wobec swiataarabskiego? I powiedz mi prosze, jaka jest polityka panstw arabskich wobec USA? Pokojowa moze? Kto chce zniszczyc wielkiego Szatana? Kto sie o to modli, zeby USA i ogolnie swiat zachodni w obecnej formie przestalystniec? Pytajac co Bush mial zrobic po 11/9 oczywiscie chodzilo mi o Afganistan i Talibow. Irak to zupelnie odmienna sprawa. Masz racje, "dla zasady" nie powinno sie chyba napadac kraju bez lepszego uzasadnienia niz dyktatura w tymze kraju. To jest bardzo dyskusyjna sprawa. A czy to byla dobra decyzja Busha to sie dopiero okaze w dluzszej perspektywie czasowej. To caly czas sie dzieje i nie podejmuje sie wyciagac wnioskow. Jeszcze zbyt wczesnie. A jesli ktos myslal, ze wejda odwazni marines, rozpierdola armie saddama i w ciagu pol roku zapanuje demokracja i ogolna szczesliwosc to jest niezlym naiwniakiem. Tlko, ze z drugiej strony nie mowcie mi prosze, ze gdyby nie wojna w Iraku, to by nie bylo Madrytu czy ostatnio Londynu. Bylyby. Predzej czy pozniej , ale bylyby. I beda.Jstem o tym gleboko przekonany. Jesli masz tylko to do mnie mz, to rozumiem, ze z reszta mojej dlugiej i nudnej pisaniny raczej sie zgadzasz?
    pinneberg (10 lipca 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)