INNE - FORUM

Nu-Rock Revolution

30 czerwca 2005

Czy coś takiego istnieje? Czy The Bravery to new-rock? Co o tym sądzicie?

ryba2108
  • Bravery jaki i Killers znakomicie sprawdzaja sie na parkiecie. Natomiast o ile płyte Killersów da sie wysłuchac w całości to już z Bravery jest kłopot. A już koncertowo Bravery (vide: Pukkelpop 2005) to dramat - choć być może był to wypadek przy pracy. Killersów nie widziałem.
    atomowy (30 maja 2006)
  • kooks są nice:)
    szafi (30 maja 2006)
  • zyczyłbym sobie by choć taki BRAVERY czy THE KILLERS byl na plejlistach radiowych zupelnie inaczej bym pochodził do muzyki, ale co sie bede wymądrzal..nowe (chyba) gitarowe "odkrycie" to THE KOOKS- calkiem milo sie tego slucha, choć to kolejny zespol z THE w czołówce i pewnie dlugo nie pograją;)
    tdj (1 kwietnia 2006)
  • Lubie Bravery. Nie zebym sie jakos specjalnie sasluchiwal ale traktuje to jako odpoczynek od ambitniejszej muzyki. Co do Killers. W sumie chyba sa lepsi, tyle za ja sluchac ich nie moge. Te halasliwe syntezatory po prostu wypalaja mi mózg, tak gdzies w okolicach 5 utworu. A Somebody to juz przegiecie jakich malo- nie ma nic równie slabego na krazku Bravery
    Radek (1 kwietnia 2006)
  • Anna G. wymiata;) A co do The Killers to przyjemna muzyczka. Somebody told me bije na głowę to całe Onest Mistejk.
    Silvrcrank (10 lipca 2005)
  • To samo i ja twierdze
    kacpr (2 lipca 2005)
  • pff szczerze mowiac podziwiam ludzi ktorzy tak latwo doszukuja sie podobienstw miedzy The Bravery i The Killers (pewnie ci sami co twierdza, ze Maximo Park kseruja z The Futureheads)The Bravery maja nader przecietny material (Honest Mistake i ten nowy singiel interesujace, reszta to wypelniacze), za to ogromne parcie do kariery, na koncercie jest to po prostu denerwujace. The Killers na odwrot. ich plyta to moim skromnym zdaniem jedno z lepszych nagran ostatnich lat.
    bh (1 lipca 2005)
  • Honest mistake to faktycznie hicior i można sobie przy nim nieżle potańczyć:))... a czy za rok ktoś będzie pamietał o The Bravery tego nie wiem...
    Borg (1 lipca 2005)
  • The Bravery wpisują się w nurt łączenia rock&rolla z funkowa linia basu i beatem(The rapture, Franz Ferdinand - a propos>ma byc nowa plyta). Znam tylko "Honest mistake" i jest spoko. Pasowałoby do setu Djskiego ze wzgledu na prosty rytm i niezbyt skomplikowana strukture.
    Norm (1 lipca 2005)
  • jeśli już jesteśmy w tych kategoriach to faktycznie the killers przy nich to absolutni wymiatacze... i jeszcze do tego dochodzi motyw anny g. próbującej iść za ciosem brytyjskich szmatławców muzycznych, że niby jakiś konflikt jest między tymi grupami... genralnie bardzo śmieszna sprawa.the bravery tak na 1.3
    szafi (1 lipca 2005)
  • Już wole Brav niz ultrachujowe 'Somebody Told Me'
    stefan (1 lipca 2005)
  • Ale "Fearless" jest zajebiste! Ten syntezatorek....
    real Bleble (1 lipca 2005)
  • no i fryz wokalisty, bosh, tragedia
    kacpr (1 lipca 2005)
  • bravery?? rety.takiego plastiku sztucznego nie widziałam dawno..tragedia 2005. nawet ..dałbym im fryderyka za karę..koszmar
    Krist (1 lipca 2005)
  • Tragiczny wrecz, nie znosze ich :/The Killers to przy nich mistrzowie, naprawde.
    kacpr (1 lipca 2005)
  • nu-rock dobre buehehehehe, nigdy mnie nie przestana wzruszac te okreslenia.tylko nie wiem po co wymyslac etykietki dla the bravery, bo to przecietny zespol jest.
    bh (1 lipca 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)