INNE - FORUM
sistars
27 czerwca 2005byłem wczoraj na koncercie sistars. koncercik byl za free, a ja chciałem w koncu wyrobić sobię opinię na ich temat.
generalnie podobało mi się. pierwsze skojarzenie jakie mi przyszło do głowy, to że bawiłem się lepiej niż na ericeh badu w berlinie trzy lata temu (tez za darmo he he).
najpierw minusy:
- sistars spiewają po polsku i po angielsku. po polsku niestety nie brzmią naturalnie. myślę, że zdrowo piwinni popracować nad warstwą literacką swojej twórczości.
- wkurwiają mnie te teksty o sile sióstr. przerywniki między utworami w stylu "zanim skrzywdzisz jakąś dziewczynę, zorientuj się czy nie ma siostry" są denne. odniosłem wrażenie, że panny są po jakiś przykrych przejściach, skoro serwują takie opowieści.
plusy:
- kurewsko dobrzy instrumentalnie
- ostatnie utwory. po pierwszej plycie i do znudzenia odpalanej w radiu "sutrze", grupa zdążyła już napisać kilka nowych numerów (druga płyta wychodzi???) i to dobrych numerów. przynajmniej tak brzmiały na koncercie. wpada w ucho nowy singiel, choc nie powala na kolana. najbardziej jednak podobał mi się numer zagrany na koniec (na top trendy zagrany jako czwarty, kojarzy ktoś?). wnioskuję z tekstu, że nazywa się unforgettable.
- panny są coraz lepsze wokalnie i fajnie, że idą w stronę r&b.
genralnie -> miłe zaskoczenie i życzę powodzenia. jeśli chodzi o muzykę popularną, jak dla mnie nie mają sobie równych w kraju.
-
tzn. miało być: Evah nie ma aż tak głupich tekstów jak Pinawela i SISTARS.
Andrze (17 lipca 2008) -
ja tak o sobie nie myślę, że się "pogrążyłem", bo to przecież fakt, że Evah wydała płytę przed SISTARS! Oboje wykonawcy są siebie warci, choć Evah miała aż tak głupich tekstów jak Pinawela i SISTARS.
Andrzej (17 lipca 2008) -
kurwa juz myslalem ze chodzi o fari - zespol z leszna
wywrotki naczepy (17 lipca 2008) -
niestety, ale Andrzej ma racje - Lari Fari bylo zajebiste. w sumie napisal to samo, co mysle o produkcjach planu b. no ale znow sie pograzyl opinia o Evah. no ale okej, kwestia gustu. "slowianski soul" - ej, gdzie jest ten watek o najbardziej kuriozalnych gatunkach?
rageman (17 lipca 2008) -
Co ciekawe w Polsce istnieli artyści grający słowiański soul - vide Evah –Andrzej, 17/7/2008 13:31 ha ha ha! evah??!! osiedlowa lampucero-blachara z wadą wymowy? ona działała (jeśli już) w mediach na zasadzie ciekawostki, że soulo-polo.
przemysław edgar (17 lipca 2008) -
SISTARS to jeden z większych obciachów naszej sceny - wystarczy posłuchać tekstów z płyty Siła Sióstr. Ciekawe, czy dlatego zmieniły język na angielski? Bo sorry, ale angielskie teksty Pinawelli czy N'Talii są równie obciachowe, co ich pseudonimy. Druga sprawa - czemu one nie znają klasyki swego gatunku? pamiętam jak przy promocji AIEOU w audycji Czarny Piątek wyszło na jaw, że siostry nie znają Marvina Gaye'a. Oczywiście dzięki Piotrowi Kaczkowskiemu w Polsce nie mamy tradycji soulu i r'n'b, ale w takim razie po co one biorą się za soul? Pozytywy? Podobają mi się produkcje Bartka Królika, ale ostatnio są przeprodukowane. Bo zarówno Pinnawela jak i N'Talia są sztuczne na koncertach, a nowe utwory niestety słabe. Co ciekawe w Polsce istnieli artyści grający słowiański soul - vide Evah, czy świetne LARI FARI, które doczekało się nawet przeboju "Miłość w moim mieście" z udziałem Pezeta.
Andrzej (17 lipca 2008) -
Meeeeeeeeeeegaaaa!! Minimal electro,hip hop, spoko wokal i kto to rapuje? Zajebiste flow ma dziewczyna!!
Czesław (17 lipca 2008) -
Thats Wassup zajebiste kurwa jest!
Ja (16 lipca 2008) -
wole puszka okruszka, to byla produkcja! a jaki songwriting!
rageman (16 lipca 2008) -
One ci sie podobały? Ło matko. Pasztety straszne, jedynie muza fajna. A sexi flexi to nie do końca wypadek przy pracy tylko raczej zajebiście przemyślana produkcja na najwyższym poziomie.
Animusz (16 lipca 2008) -
sexi flexi bylo zaebiste jako wypadek przy pracy. poza tym ja jednak wolalbym zapomniec o wszystkim co zwiazane z sistars. chociaz nie, ogladac je moglbym. ladne byly. sa w sumie dalej. zwlaszcza ta nielysa. (a ten nowy numer jak przypuszczalem - nie podoba mi sie. niby przebojowo, a jednak nieprzebojowo. duzo takich numerow ostatnio i co z tego, ze polskie) gdzies czytalem ze plan b ma wspolpracowac z chylinska. bedzie sie dzialo!
rageman (15 lipca 2008) -
Najnowsze dokonanie teamu producenckiego Sistars.!!!!!!!! Po świetnej muzycznie Sexi Flexi Kukulskiej, wpuścili do internetu jak sami nazywaja- unofficial single, official bootleg. Zaaaaajebiste polączenie hip-hopu, elektro i soulu, klubowy bannger, tym samy chyba przygotowują wszystkich na wejście ze swoim materiałem. Ja sie jaram opór po audycji u Harpera jak to puścili i jaką muzę rekomendowali i wogóle SZACUNEK!!! TU MOŻNA POSŁUCHAC NOWEGO TRACKU http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewprofile&friendid=157404632
Blaise (15 lipca 2008) -
nie jestem fanem r&b ale jak kilka lat temu zobaczyłem sistars na żywo to zrobiło duże wrażenie. płyta siła sióstr bardzo przyjemna.
palczak90 (30 kwietnia 2007) -
kurwa, teraz jest nawet reklama commercial union z tymi raszplami...
Orym'phe (29 kwietnia 2007) -
Jeszcze miały chyba jakiś świąteczny przebój, o ile się nie mylę. Ktuś tam dobrze podsumował. R'n'B Biczis
real bleble (29 czerwca 2005) -
czekaj czekaj jak to leciało? dziiiiś wieeeeeeeeeem życie cudem jest. uch co to były za chórki. ale to żart szanowny kolego był, ślepyś?
ryba2801 (29 czerwca 2005) -
nie no..de su..to przecież wieprzki które naprawdę nie potrafiły śpiewać..może jestem zmęczony i nie kumam tak wybrednego dowcipu
Krist (29 czerwca 2005) -
powiem krótko, RnB bitches.
czekierap (29 czerwca 2005) -
ich pierwszy kawalek jaki uslyszalem to bylo 'freedom' i bardzo mnie wzielo. fajnie buja i refren fajny i fajne do radia i ladnie glosy brzmia. a plyta taka sobie, do oddania mlodym kuzynom.
ka (28 czerwca 2005) -
To był żart. Ironia. Joke. LOL.:?
Ble ble (27 czerwca 2005) -
DeSu????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA...to ja w takim razie IcH TROJE..świetny bounce..w takim stylu że ho ho
Krist (27 czerwca 2005) -
Jak dla mnie zbyt blisko popu, ale przyjemnie się tego słucha. Aranże niezbyt rozbudowane, ale może odniosłem takie wrażenie po koncercie plenerowym, które zwykle są specyficzne. Pierwszej płyty też słuchałem i nie powaliła mnie. A co do tego co piszesz, że są dobrzy instrumentalnie nie ma się co dziwić, gdyż wsyzscy muzycy Sistars ukończyli Wydział jazzu i muzyki rozrywkowej w Katowicach(podobnie jak panowie ze Ścianki). Generalnie dziewczyny i chłopaki wkręcili się w klimat i bardzo wierzą w swoją twórczość. Obawiam się, że za bardzo, ale nie jestem specjalnym miłosnikiem brzmień r@b czy soul, także moje zdanie jest dość subiektywne i nie wsparte słuchaniem tej muzyki przez kilka lat. Pobawić się przy nich można. Powodzenia oczywiście również zespołowi życzę!
Norm (27 czerwca 2005) -
Ja polecam DeSu z tych klimatówSistars to gówno, jakiego świat nie widział. Jeszzcze ta panienka na łyso ogolona...... słit kurwa. Muzycznie i tekstowo gówno, wogóle się chcą wbić w RnB a tu chuja w Polsce zrobią. Destiny's Child rulaaa...
bleble (27 czerwca 2005) -
Eh Sistars są bardzo słabe, nie lubie ich. A juz "My music" to traaageeedia taka ze szkoda słów...Z tych klimatów polecam Dezire - własnie wydali nową płytę, bardzo fajny zespół, tez grali chyba na top-trendach swego czasu.
kacpr (27 czerwca 2005)