INNE - FORUM

Lao Che - Powstanie Warszawskie

27 czerwca 2005

co sądzicie?

ryba2801
  • "jak się poruszac po mieście / tramwaj / autobus / metro / i znowu"? tak, bawiło to mnie i mojego zioma w 2-giej liceum.
    borys d (13 lipca 2005)
  • chodzi prawdopodobnie o te mikrofony sprzed 40 lat. ja np. przemieszczajac sie po Warszawie czasem nie jestem sobie nie nucic "Starego Miasta". pewnie to obciach. ale zachwyt niewinny byl
    Piotrek (13 lipca 2005)
  • no Yankee Hotel Foxtrot to to nie jest. ale jeden fajny utwór się trafił, "czerniaków" śmierdzący niemiłosiernie Ścianką (doskonała podróba "piotrka").
    malk (13 lipca 2005)
  • Doskonała płyta, zarówno pod względem muzycznym jak i tekstowym, a raczej - dzięki ich połączeniu. Koncerty podobnież, wokalista Lao Che to moim zdaniem jeden z najlepszych wokalistów na polskiej scenie rockowej - potrafi śpiewać/mówić/szeptać/a nawet bawić się w growling/ na kilkanaście sposobów, nie mówiąc już o charyźmie.
    Antoni (8 lipca 2005)
  • Boze moj, Anar - Gargantui i Pantagruela czy Jesieni Sredniowiecza polecal nie bede, ale chocby zwykla ksiazke od historii! No i jak formowal sie patriotzym w Europie tez warto byloby przeczytac.
    fan Ryby (8 lipca 2005)
  • płyty nie słuchałam, ale byłam na promującym ją koncercie w Punkcie, i dawno nie widziałam w Warszawie tak klimatycznego koncertu. możliwe że jak się to przesłucha w domowym zaciszu, to wychodzi polewka. nie pierwszy i nie ostatni taki zespół.
    bh (8 lipca 2005)
  • Z obiektywnego punktu widzenia, nie ma znaczenia, czy bym pisal to po polsku, niemiecku, rosyjsku, chinsku itd., Po drugie, to nie byl wrzut na patriotyzm w Polsce, ale odnosil sie do calego swiata. Nacjonalizm, czy tez jego lagodniejsza wersje, czyli patriotyzm jest jednym z najwiekszych porazek ludzkosci. Czy potrafisz sobie wyobrazic, ze np. w sredniowieczu, wojny toczyly sie pomiedzy krolami i ich wynajetymi zoldakami, a spalona wies zdazala sie rzadko i czesto przypadkiem (nikt nie mial interesu we wkurwianiu wiesniakow, ktorymi chcial rzadzic i gdzie liczyl na podatki). Wojna totalna dotykajaca ludnosc cywilna jest wynikiem nacjonalizmu i patriotyzmu. Zwykle konfilkty miedzyludzkie zawsze zalatwi rozmowa, sad, ewentulanie jakies pojedyncze mordobicie, gdzie znowu wkroczy sad, wojna natomiast jest wynikiem, czegos wiecej - trzeba przekonac ludzi, ze maja o co walczyc, np. o POLSKE, POLAKOW, JEZYK... Niech walcza, pozniej bedzie latwiej nimi rzadzic...
    anar (8 lipca 2005)
  • plyta swietna, a opinii anara nie ma co komentowac, moze tylko tyle ze to dzieki tym ludziom ktorzy kiedys za wolna Polske gineli mozna teraz sobie siedziec i pisac podobne "mądrosci". Po polsku i w wolnym kraju a nie po niemiecku czy rosyjsku.
    gregori (7 lipca 2005)
  • Patriotzm to glupota, wymyslona przez "wladcow", zeby otlumanic ludzi i przywiozac do czegos co nie powinno istniec - panstwa - przynajmniej w takiej formie jak ma to miejsce obecnie. Kilkaset lat temu to kosciol wmawial, ze wladza krola pochodzi od boga. Pozniej w czasie oswieceniu, kiedy czlowiek stal sie istota za rozumna i przestal sie bac boga, zaczela sie powszechna edukacja w imie niesionego kaganka wiedzy dla biedoty, a tak naprawde, zeby indoktrynowac kazdego obywatela od najmlodszych lat, i lumaczyc, iz czlowiek musi byc rzadzonym. Rzygac mi sie chce na wspomnieniu lekcji historii na ktorych dogmatycznie wykladano o patryjotach walczacych w powstaniach, kiedy faktem jest, ze 90% spoleczenstwa mialo gdzies kto nim rzadzi, czy bedzie to car, cesarz, czy krol. Teraz jest demokracja, co nie zmienia stanu rzeczy. Caly czas wiekszosc spoleczenstwa jest otlumianiona do tego stopnia, ze wieksza role przywiozuje do patriotyzmu, niz realnych problemow.
    anar (7 lipca 2005)
  • racja, muzycznie ten album może nie powala, ale gównem nie jest na pewno. jednak śmiem twierdzić że nie można tego wydawnictwa rozpatrywać w kategoriach "normalnego" albumu. to jest właśnie coś w rodzaju słuchowiska, conceptu którego z pewnością nie można słuchać na wyrywki. umiejętne wplatanie cytatów, budowanie napięcia, nastrojów, oddanie klimatu wojny jak dla mnie przyćmiewają niedomogi muzyczne, które koniec końców i tak nie przeszkadzają. w żadnym momencie nie poczułem swątu profanacji ani zdawkowości w podejściu do tematu. momentami to jakby Białoszewski załozył zespół i postanowił zaśpiewać swój "Pamiętnik...". pierdole oceny. 8.9, 3.5, czy kurwa 7.675 - co to ma za znaczenie w obliczu takiego "czegoś". czegoś wyjątkowego
    ryba (4 lipca 2005)
  • ta plyte trzeba sluchac w calosci a nie na kawalki;to jest sluchowisko, ma swoja dramaturgie sluchane w calosci; a co do profanacji, czy profanacja jest zlozenie holdu ludziom i wydarzeniom; mysle ze dzieki lao che wielu mlodych zainteresowalo sie powstaniem; co do patriotycznosci to podchodzilem do tego albumy sceptycznie sam tytul mnie odrzucal; ale przypadkowo dostala sie do mnie plyta i posluchalem a potem posluchalem jeszcze dziesiec razy; pieknie skompilowali tekstowo; plyta ucieka od podnioslego patosu; nie jest nadeta; poza tym pelno tu brzmieniowych smaczkow i pomyslow;polecam sluchanie na sluchawkach; coz moge dodac jest to wielka plyta ktora gryzie kopie i porusza jak malo ktora; panie jedrzeju otworz serce na ta muzyke posluchaj jej bez uprzedzen
    zmywak (2 lipca 2005)
  • miałem okazję wysłuchać kilku utworów z tej płyty. jeden z nich zaczyna się od Rammstein, przechodzi w słabą Pidżamę Porno a kończy się na gównie w czystej postaci. poważka, w pewnym momencie jakakolwiek analiza stała się niemożliwa, this is just shit and nothing more.naprawdę nie razi was groteska tego albumu? czy nawet profanacja tematu. rozumiem, że nie wypada nie doznać przy płycie, o której mówi się, że jest 'patriotyczna'. jak dla mnie jednak siła kiczu tekstów (i łączenia ich z cytatami z Baczyńśkiego!)i beznadziejnosci warstwy muzycznej jest aż nadto przygniatająca.Chyba, że pozostałe kawałki to są dziesiątki, wtedy macie racje. hehe
    Jędrzej (1 lipca 2005)
  • Lao Che to jeden z moich ulubionych zespołów, Gusła-ich pierwsza płyta jest świetna, to niesamowite że komuś tak się chce w dzisiejszych czasach....
    natalla (1 lipca 2005)
  • plyta lao che jest swietna; powala i muzycznie i tekstowo; wielkie emocje chlopaki wykrzesali
    zmywak (1 lipca 2005)
  • kyrieeleison! a nie jest czasem tak, że sprawa klimatyczności (huh, cokolwiek by to nie znaczyło) jest sprawą subiektywną? czy można odnowić postulat o zamknięcie forum?a płyta mi się nie podoba i nigdzie mnie nie przenosi
    rodion (28 czerwca 2005)
  • pp kurwa jakis ignorant z Ciebie totalny. Chuja-muja-zbuja-ekwador maja horrory klasy B z taką muzą... Najpierw posłuchaj tej płyty ze 3-4 razy, moze do Ciebie dotrze... Moim zdaniem ostatnio nie było tak udanego albumu na naszej scenie, a ze odwołuje sie do wydarzen historycznych? cóż, to tylko jeden z jego atutów...
    kacpr (28 czerwca 2005)
  • tak, tak. może cytaty oderwane od tej jakże klimatycznej muzyki (lubisz horrory klasy B?) nie ukazują pewnej groteski, która mnie razi. oczywiście wyrażenia "do broni bracia polaki" jak i "kocham mą ojczyzne" czy też "zginę za Ciebie matko Polsko" są patriotyczne. z tą głuchotą to raczej nie, Sierżany Pieprz mi się podoba.
    pp (27 czerwca 2005)
  • może to i jest kwestia smaku ale w twoim wypadku to jest kwestia głuchoty chyba. to że Lao Che potraktowało temat pobieżnie i wyrywkowo jest chyba ostatnią rzeczą jaką można o tej płycie powiedzieć. nie widze nic w przytoczonych przez ciebie cytatach co by uzasadniało napad twego śmiechotoku w poprzednimn poście. płyta jest klimatyczna- to ci kurwa dziecko 5-letnie stwierdzi włączając płyte która od pierwszej do ostatniej minuty przenosi ci cie do okupowanej warszawy, czy jest piękna to ja nie wiem, to jest wartość względna, a przytoczonymi cytatami zaprzeczyłeś dosłownie sam sobie wcześniejszej reakcji śmiechem na patriotyzm tego wydawnictwa, no bo co cechuje takie wyrażenie jak "do broni bracia polaki" jak nie patriotyzm właśnie
    ryba2801 (27 czerwca 2005)
  • "stare miasto, stare miastowiernie będziem Ciebie strzecmamy rozkaz Cie utrzymaćalbo w gruzach Twoich lec""Do broni bracia polakipolsko walcząca rodakiruszaj na germańcaruszaj na germańca jak do tańcaniech żyje Polska - niepodległa""kurwa wasza faszystowska mać"wiesz, może to jest kwestia smaku, ale słuchając tej płyty czułem się, nie wiem, jakbym w dniu śmierci papieża czytał na porcys okazjonalny playlist o Arce Noego. a w warstwie muzycznej ze trzy fragmenty słuchało mi się z przyjemnością, z reszty wychodziły typowe nędzo-polskie zagrywki - nic ciekawego dla mnie.
    pp (27 czerwca 2005)
  • (redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń)
    ryba2801 (27 czerwca 2005)
  • jeśli to jest absurdalne, to podobnie absurdalny jest powiedzmy sierżant pieprz. jakieś gówna o zespole klubu samotnych serc, jakieś łatanie dziur, przedstawienia pana latawca, jakieś pierdoły o lucy na niebie z diamentami. no absurd zupełny. więc ja proszę o rozwinięcie zarzutu, bo płyta wydaje mi się ciekawa, z jajem, a na dodatek za tanie pieniądze. aż sobie kupię.
    lolipop (27 czerwca 2005)
  • absurdalne gówno. (klimatyczna - haha, piękna - hah, patriotyczna (!) - heh)
    pp (27 czerwca 2005)
  • Zajebista, klimatyczna płyta. Bardzo wciąga. Piękny, patriotyczny album, polecam
    kacpr (27 czerwca 2005)
  • Nic nie sadze, bo nie slyszalem, ale jeden z kumpli ma w opisie na gg od paru dni cos w stylu "Lao Che - powstanie warszawskie - zajebista plyta" wiec moze i cos w tym jest. Choc debiut mnie nie przekonal do siebie.
    D_naC (27 czerwca 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)