INNE - FORUM

Lao Che - Powstanie Warszawskie

27 czerwca 2005

co sądzicie?

ryba2801
  • to nawet nie wersja bez okladki. To po prostu gowno nie recenzja, tak jak cala ta strona i to forum. Najzabawniejsze jest to, ze tak wam mozgi zbranzlowal autor tego, pozal sie boze brudnopisu, ze nawet swoich wlasnych argumentow na 'nie' nie potraficie wymyslic, tylko powtarzacie za nim te bzdury. Bezmozgie biedaki.
    W. (14 lutego 2006)
  • ja się zgadzam z oceną. "recenzja" to troche szumne słowo, jak na brudnopis w wersji z okładką.
    Low (14 lutego 2006)
  • Nie bijcie! Ja się zgadzam z tą recenzją... Naprawdę.
    Guernica (14 lutego 2006)
  • recenzja plyty la che na porcycie - raczej swiadczy o autorze. mozna bylo napisac wiecej, glebiej i lepiej, truzno polemizowac z czyms, co nie stara sie czegokolwiek przeanalizowac. moze mlodziez powinna recenzowac mlodziezowe piosenki.
    jarek (14 lutego 2006)
  • mogliby lepiej zrobic koncept album też o powstaniu, ale państwa polskiego po odzyskaniu niepodległości. Akurat w tym roku mija okragła 88 rocznica. mają chłopaki jeszcze trochę czasu, a ze wydarzenie to jak mniemam radosne było, to płyta tez optymistyczna byc powinna; hymn wplotą, jakiś ułanów z zaborów i cytaty z Wesela, i będzie płyta roku.
    ależ tak (14 lutego 2006)
  • na 25 lecie strajku NZS jeszcze mogą się załapać. ale musieliby działać szybko.
    Low (14 lutego 2006)
  • >>nastepna plyta lao che bedzie pewnie miała tytuł "Papież polak"Papież był przecież punkowy.
    alleluja i do przodu (14 lutego 2006)
  • a w kulminacyjnym momencie, na tle punkowych bębnów, będzie się rozlegało "niech duch Twoj zstąpi i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi"
    pp nzlg (14 lutego 2006)
  • nastepna plyta lao che bedzie pewnie miała tytuł "Papież polak", i ukaże sie w 2 rocznice smierci papieza, albo trzecia, a singlem promujacym bedzie utwor "Ojciec"..
    szatow (14 lutego 2006)
  • co to za burak ten od recenzji...no ja pierdole, a taki przyjemny dzien był
    zibi (14 lutego 2006)
  • Jakie brednie tu ludzie wypisują to aż głowa mała :| .Kopcie jakieś rowy czy coś bo do niczego innego większość się chyba nie nadaje :/dobry był np fragment o tym, że na PW jest coś z Ramsztajna :D
    Merlin (14 lutego 2006)
  • listy roczne układane są wg. "siły materiału", niczego innego (ciekawe co takiego zostało pozersko przeoczone w podsumowaniu). siła materiału lao che faktycznie porażająca.
    mz (14 lutego 2006)
  • oj, ocena lao che to zenada zupelna. profanacja baczynskiego, chyba ktos tu w ogole nie kuma o co chodzi. obok wynikow podsumowania plytowego 2005 najwyrazniejszy dowod stawiania przez redakcje porcysa pozerki przed sile materialu.
    kokokoko (14 lutego 2006)
  • nie, niech zostanie (nie-do)
    yeahnot (14 lutego 2006)
  • gubie sie w subtelnosciach twojego poczucia humoru i nie kumam o co cho. moze jasniej.
    do permamneta (14 lutego 2006)
  • zgódźmy się na 4.9 siłą wspólnoty Porcys jest to nowa oficjalna ocena dla albumu Lao Che. ŁAAAAA nasza wspólnota Porcys prześcigła już wspólnote Screenagers pod wzgelędem bycia kul.
    Permanent (14 lutego 2006)
  • Gdyby to byl soundtrack z filmu o dwoch powstancach gejach... to i Oscar byłby.Mnie tam sie podobała. Najbardziej w sierpniu/wrzesniu Potem ciut mniej. Ale 1,9 ? Za mało, bardzo mało, nawet w skali pana Stolarko.
    klancyk (14 lutego 2006)
  • ocena szmocena, wpsiuje się w trynd porcysowy, brak tutaj jakiegokolwiek zaskoczenia. nowa płyta britnej (jak już wylęgnie kolejnego potomka) dostanie pewnie 11 punktów wskali niezal, lao che się nie mieści zwyczajnie w głowach p.o. recenzentów. chwalić ponboczka, każdemu jego karma.
    stiopa (14 lutego 2006)
  • dla mnie również recenzja zdecydowanie za krótka i nie wyczerpująca. jeden plus jeden minus i ocena 1.9 lepiej chyba trzeba było nie dotykać tematu.ale generalnie z duchem recenzji i z oceną się zgadzam.
    dbe (14 lutego 2006)
  • tekstowo i cały ten patriotyzm - rzecz pewnie i godna uwagi i szacunku za odwagę i wyjątkowość.Muzycznie zaś - gówno wymieszane z błotem.
    palczak90 (14 lutego 2006)
  • redakcja + niecne włazidupy z forum.
    Permanent (14 lutego 2006)
  • Cóż to za twór, ta wspólnota Porcys?
    bleble (14 lutego 2006)
  • Czerniaków najsłabsza piosenka albumu.Hitlerowcy to rzeczywiscie jakaś parodia Rammsteina czy czegoś tam.Ogolnie za dużo tych punkowych "oj".Barykada w środku jedzie niedojebanym regepankiem.No i w sumie to najwieksze wady tej płyty, troche niszczą ogólne wrażenie, ale płyta jest pozytywna. Jak dla mnie ocena tej płyty przez członków wspólnoty Porcys to najbardziej rażąca ich pomyłka w historii działalności serwisu.
    Permanent (14 lutego 2006)
  • ta recka jakaś krótka. nie wyczerpuje tematu. nie mieliście serca, czy jak?
    Low (13 lutego 2006)
  • tak sie zdazylo, ze niedawno w plocku przy grze w pilkarzyki w pubie, z glosnikow wylecialo to "cos", to wyjatkowe czikucziku. to prawda - protagonista ma serce do spiewania, z albumu sacza sie emocje, ktore potrafily nawet przy stanie 6:5 (na stole byla ostatnia pilka) wyrwac nas z transu krecenia kijami i zastanowic sie glosno: kurrrrwa co to jest!??? wtedy hellboy wykorzystal moment dekoncentracji i wpakowal pilke do dziury. bylo 6:6, bylo po meczu... w mojej swiadomosci nastala pustka. zastanawiajac sie nad sensem krecenia kijami, slyszalem ciagle ta rozgoryczona, nasiaknieta determinacja "muzyke". nagle franek przypomnial sobie: "aa wiem o tym jest na forum porcys" wtedy i ja sobie przypomnialem "aa to jest o powstaniu warszawskim". puenta = JUZ WIECIE DLACZEGO BYLO 6:6 !!!!????????
    kakao.k (17 sierpnia 2005)
  • lao che gra muzyke przede wszystkim dla grajacych na instrumentach? "wole prosta fajna piosenke po polsku niz sto tysiecy interpoli"bo ja to wuole jak po puolsku gadajo. a jak nie rozrozniasz avant-bandow to sobie naklej ich fotografie na sciane. i nie zapomnij - zespol the europe ma najlepsza prezencje;
    jesli dobrze zrozumialem to (17 sierpnia 2005)
  • boga w sercu nie macie, co wiecej serc pewnie tez nie,piaskownica pelna, zabawki rozrzucone,plyta lao chujowa jam mistrz, bo slucham indie-kapel,dosyc slabe macie chyba pojecie - o polskiej muzyce, o historii, o wyrazaniu sie inteligentnym w temacie swych korzeni, grac na instrumentach pewnie tez nie umiecie, ani pisac dobrych tekstow, macie po 15-25 lat i mleko pod nosem, chulaj dusza boga nie ma, za kilka lat ochloniecie i zaczniecie kumac co to "a to polska wlasnie", zawsze bylismy zasciankiem, ale nie to nie znaczy, ze nie mozemy miec zasciankowych idoli i mistrzow, ze musimy ciagle stroic miny i robic z siebie pseudo-francuzow, czy pseudo-angoli,szczerze mowiac to pierdole te wszystkie avant bandy, rzygami nimi, przestaje rozrozniac i wole prosta fajna piosenke po polsku niz sto tysiecy interpolipseudo czy nie pseudowszyscy jestescie porcysamislowo tylez wyszukane co nic nie znaczacedzieciaki - do zobaczenia w lepszym swiecie!
    werynchora (17 sierpnia 2005)
  • Poza tym całe to powstanie to był dość kiepski pomysł, więc może kiepska płyta o powstaniu nie jest wcale takim błędem.
    elliot crane (10 sierpnia 2005)
  • Ależ nie odmawiam. Po prostu odpieram argument, że o wartości tej płyty stanowi jej temat. Wg mnie jest wręcz odwrotnie, bo tak marna wartość muzyczna w zestawieniu z taką treścią zakrawa wręcz na profanację. Ale na szczęście nie czuję się obrażony, bo do fanatyzmu mi daleko.
    elliot crane (10 sierpnia 2005)
  • "Jeśli o mnie chodzi, to nagranie tak chujowej płyty na ten temat niemalże obraża moje uczucia patriotyczne, ale mniejsza o to."elliot nie odmawiaj przeciętnemu zespołowi prawa do nagrania chujowej płyty. chujowej wg Ciebie rzecz jasna
    ryba (10 sierpnia 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)