INNE - FORUM

Lao Che - Powstanie Warszawskie

27 czerwca 2005

co sądzicie?

ryba2801
  • Bardzo pomysłowe, nawet mojej 80- letniej babci się podobało. Ja tam patrzę głownie na concept, bo czy w powstaniu może być mowa o sterylności i porządku?? Cytaty faktycznie czasami troszkę nie tutaj powstawiane, mogłyby być to fragmenty wierszy recytowane pomiędzy piosenkami, ale żeby od razu profanacja?? Jak ktoś tu napisał <jesteśmy uważani za romantyków> to mogę dokończyć <i malkontentów> :)
    Aredhel (4 kwietnia 2008)
  • Z pierwszego lepszego słownika internetowego: "SŁUCHOWISKO rodzaj audycji o strukturze dramatu, na ogół radiowa wersja utworu scenicznego, adaptacja literatury narracyjnej (prozy), albo też opiera się na specjalnie do tego celu powstałym tekście; poszczególnym postaciom użyczają głosu różni aktorzy, ponadto wykorzystywane są tzw. efekty dźwiękowe (np. odgłos dzwonka do drzwi i ich zgrzyt przy otwieraniu) oraz muzyka." No i to samo mniej więcej znaczy w kontekście płyty Lao Che. Mamy narrację, mamy naśladowanie różnych głosów, mamy wplątanych mnóstwo sampli, efektów dźwiękowych, archiwalnych nagrań (lub nagrań stylizowanych na archiwalne) i toczy się przy tym określona akcja, w poszczególnych utworach następuje rozwój wydarzeń tworzących logiczną całość. Tyle że nie dramat czy typowy utwór sceniczny, a rockowy musical ;). Wyszło moim zdaniem uroczo pretensjonalnie, ale ja zawsze Lao Che do takich guilty pleasures zaliczałem, gdzie zażenowanie miesza się z perwersyjną radochą.
    lemmy (4 marca 2008)
  • kto mi wyjasni co dokladnie ma w tym przypadku znaczyc slowo "sluchowisko"?
    feelolog (4 marca 2008)
  • nastepna plyta lao che bedzie pewnie miała tytuł "Papież polak", i ukaże sie w 2 rocznice smierci papieza, albo trzecia, a singlem promujacym bedzie utwor "Ojciec".. –szatow, 14/2/2006 18:36 O LOL :D ! Blisko
    olo (4 marca 2008)
  • ja nie slucham plyt "waznych"
    handinglove (13 czerwca 2007)
  • każda publiczność ma takiego rubika na jakiego zasługuje.. ciekawe jakiego ty doceniasz
    oj (13 czerwca 2007)
  • mnie tylko ciekawi, kiedy ludzie wreszcie zobacza, ze Lao Che to Rubik dla nieco innej publicznosci
    handinglove (12 czerwca 2007)
  • Z wielka ciekawościa poczytałem sobie tą recenzje i stwierdziłem że włanie tak zachowują się cioty które w swoim życiu oprócz tego że im mamusia z tatusiem życia nie poukłada to sobie sieroty życia nie dają .I te oceny ,recenzje oh ah eh ,fe rany co to za forum .Kupa niespełnionych redaktorków,którzy sie podniecają zespołami które np miałczą przez 7 min z podkładem perkusji i są ubrani w różowe futerka i wtedy to jest super łął jacy oni sa super .Żenada żenada frajerstwo ,a koleś który pisał tą recenzje to jak by się pojawił w moim mieście to myśle że bencki by miał na 100% ,bo jak mówił mój wujek z ciu.... sie nie gada ,ciu,, sie leje ;-) –Pampalini77, 16/2/2006 13:55
    dzięki za przypomnienie o tym cudownym zjawisku (12 czerwca 2007)
  • Krytyka tej płyty wynika z tego, że nie potraficie ocenić tej płyty jako słuchowiska. Oceniacie tylko warstwę muzyczną, która jest zbyt surowa, byście potrafili przez nią przebrnąć. Powstanie warszawskie to koncept artystyczny, a nie tylko muzyczny. Rzecz wynikła z pasji, chęci opracowania tematu. Muzyka jest tu środkiem, a nie celem samym w sobie. Dla Porcys liczy się muzyka, dla słuchaczy Lao che sztuka.
    III Powstanie 1921 (12 czerwca 2007)
  • http://www.polskieradio.pl/kultura/kultura.asp?id=1395
    Imię (27 października 2006)
  • >A co do porównania z Beatlesami, Panie/Pani Lolipop... to >kawalek Lucy in the Sky with Diamonds to przeca nie o niebie >i nie o diamentach... i nie o Lucy.nigdzie nie porównywałem do beatelsów, mam mózg. myślałem że ta "absurdalność" o której ktoś tam pisał dotyczy konceptu/tekstów etc. zresztą dostałem ładną odpowiedź. ale dziękuje z niebywale odswiezajaca informacje. a płyta sam nie wiem jaka, zdążyłem trochę zniecierpieć w międzyczasie. na szczęście nie muszę przyznawać gwiazdek
    lolipop (27 października 2006)
  • >A co do porownania z Beatlesami, Panie/Pani Lolipop... to kawalek Lucy in the Sky with Diamonds to przeca nie o niebie i nie o diamentach... i nie o Lucy.http://en.wikipedia.org/wiki/Lucy_in_the_Sky_with_Diamondspoczytaj może ci sie coś rozjaśni szmatanie
    tygrysia maska (27 października 2006)
  • Panowie z Lao Che kiepskim albumem zalatwili sobie rewie w TVP1. Kaski wpadlo. Zaszczyty byly. Teraz nawet moherowe babcie powiedza - Lao Che - zajebista kapela.A co do porownania z Beatlesami, Panie/Pani Lolipop... to kawalek Lucy in the Sky with Diamonds to przeca nie o niebie i nie o diamentach... i nie o Lucy. L S Du k ic y ay m o n d s
    Doktur_Szatan (27 października 2006)
  • ludzie! jak można zachwycać się tym propagandowym gównem! przecież wyraźnie widać, że jest to muzyka propagandowa - łatwa, przystepna dla otepialej młodziezy forma, proste hasła, propagowanie "patriotyzmu"... w ŻADNYM innym kraju taka płyta by nie powstała (no, może w USA)smutno mi, ze wytstarczy wydać odpowiedni gniot w odpowiednim czasie i nagłośnić medialnie aby płyta zdobyla sukces...byłem punkiem, kiedyś ten ruch sprzeciwial sie rzadowej propagandzie/
    stefan (27 października 2006)
  • ludzie! jak można zachwycać się tym propagandowym gównem! przecież wyraźnie widać, że jest to muzyka propagandowa - łatwa, przystepna dla otepialej młodziezy forma, proste hasła, propagowanie "patriotyzmu"... w ŻADNYM innym kraju taka płyta by nie powstała (no, może w USA)smutno mi, ze wytstarczy wydać odpowiedni gniot w odpowiednim czasie i nagłośnić medialnie aby płyta zdobyla sukces...byłem punkiem, kiedyś ten ruch sprzeciwial sie rzadowej propagandzie/
    stefan (27 października 2006)
  • Musze przyznać, że czytałem portalik PORCYS z zainteresowaniem, ale gdy przeczytałem recenzję LAO CHE stwierdziłem, że to jakiś głuszec pisze... i tu nie chodzi, że się nie podoba...ale ta recenzja... okropne bredniepidzamowskie klimaty --- > tylko głuchy mógł to wymyśleć, że to klimaty pidżamy pornocytaty z Baczyńskiego na pograniczu profanacji dla mnie ---> tam jest CYTAT nie cytaty z Baczyńskiego, pozostałe są np. z Łyszkiewicza, z Budzyńskiego...Cytaty są genialne w LAO CHE. Sam pomysł włożenia mikroodniesień z współczesnej muzy odbieram za genialny.Łojenie w Zrzutach się autorowi nie podoba...Bo emocje tam grają...Mnie aż dreszcze przechodzą przy nich..."Skurwysyny nie przyszliście"- ten fragment można by puszczać na lekcji historii, na wychowawczej też, żeby patriotyzm coś znaczył... Tylko u nas w Polsce patriotyzm jest kojarzony z jakimś chorym nacjonalizmem. We Francji umieją być dumni ze swojego kraju...Komentarze na tym forum są odzwierciedleniem tej tezy...W czasach popularności 2TM2,3 zabawnym aspektem fenomenu było święte oburzenie sympatyków grupy (w pierwszej kolejności), automatycznie posądzających ewentualnych jej krytyków o wrogość religijną. ----> "Chrześcijaństwo to nie ciepłe kluchy". Mnie się projekt 2Tm2.3 zdecydowanie podobał... a jeśli powstała płyta, która szarpie strunę zwaną "Polska", to chwała za to... Ciechowski śpiewał "nie pytaj o Polskę" i teraz Lao Che śpiewają o Polsce. Dla autorów Polska to chyba tyle znaczy co nic...Muzycznie się nie podoba???Byłem na koncercie Lao Che - tyle energii i piękna - nie widziałem na koncercie Janerki, Kultu, Maleńczuka, że wymienię co ostatnio widziałem...Odniesienie do Avelanche czy Trail --->--> choćbym nie wiem jak sie starał, historia Powstania Warszawskiego jest mi bliższa niż sample i rżenie koni, choćby wysokiej próby, niż muzyka pełna emocji, ale jednak obca mi.
    Krzych00 (14 kwietnia 2006)
  • Dżizzz...musz przyznać, że recenzja płyty Lao Che na Porcysie jest jedną z naprawde nielicznych z jkaimi się na tym serwisie zgadzam...naprawde nie wiem czym tu się niektórzy zachwycaja...że niby teksty sa genialne? Tez tak nie bardzo :/Na początku przyznam szczerze, ze nasuwały mi się jakies skojarzenia z Manu Chao, ale jak wysłuchałem płyte Lao Che, to kojarzyło mi się juz bardziej z jakims chorym mixem punku z...remizowym "folkiem" (?) :|
    Mad Max (13 kwietnia 2006)
  • Odpowiadam na:"NAJLEPSZY ALBUM W HISTORII POLSKIEJ MUZY OD CZASÓW REPUBLIKI.aaaahaaaa.a słyszałeś jakieś polskie zespoły poza republiką i lao che? –Low, 13/4/2006 0:18 "Tak słyszałem mnóstwo albumów. Mam ich w domu spokojnie ponad 1000... ale czy kolega -Low, w ogóle wysłuchał album LAO CHE?
    Krzych00 (13 kwietnia 2006)
  • Nie.
    Misiel (13 kwietnia 2006)
  • ja też! Czy Lao Che to ten rewolucjonista? w jakiej republice sie urodził? a tak poza tym to siekiera rządzi i /tu pada niecienzuralne słowo/
    Onion Tears (13 kwietnia 2006)
  • nie lubie ich, odkąd wokalista powiedział, że dla Polaków nie zagra.
    s (13 kwietnia 2006)
  • NAJLEPSZY ALBUM W HISTORII POLSKIEJ MUZY OD CZASÓW REPUBLIKI.aaaahaaaa.a słyszałeś jakieś polskie zespoły poza republiką i lao che?
    Low (13 kwietnia 2006)
  • Wicie rozumicie... posłuchałem sobie właśnie Avelanchei własnie FRONTIER PSYCHIATRIST - jest faktycznie zajebistyale LAO jest zajebistsze ;))))
    Krzych00 (13 kwietnia 2006)
  • Wieśko ma rację.Avelanche to tylko zabaeczka, cacuszko.Trail of Dead- to jeden z wielu zespołów, grający ambitny rock.ale to Lao i Powstanie zamieszali i nagraliNAJLEPSZY ALBUM W HISTORII POLSKIEJ MUZY OD CZASÓW REPUBLIKI.Amen.----Britney spears- no thenks
    Krzych00 (12 kwietnia 2006)
  • spoko, niby mozna, ale wizja Wieśka jako czlonka MW wcale nie taka od czapy moim zdaniem.
    tomek wasko (10 kwietnia 2006)
  • ryba uderza w sedno - jak zwykle.
    kokokoko (10 kwietnia 2006)
  • "byłem dumny z tego, że jestem POLAKIEM"proponuje sie zapisac do Mlodziezy Wszechpolskiej, bedziesz dumny codziennie. –tomek wasko, 9/4/2006 20:44 to nie można być dumnym nie będąc neofaszystą?
    ryba (10 kwietnia 2006)
  • :>>
    z (9 kwietnia 2006)
  • "byłem dumny z tego, że jestem POLAKIEM"proponuje sie zapisac do Mlodziezy Wszechpolskiej, bedziesz dumny codziennie.
    tomek wasko (9 kwietnia 2006)
  • >Ale to tutaj Britney Spears jest sławiona pod niebiosa... >To tutaj!tak, jest chwalona, w pelni zasluzenie, bo 'toxic' jest po prostu zajebistym, rewelacyjnym kawalkiem. zapuscilem wlasnie, wciaz rowno wymiata, nic sie nie starzeje. kaliber hey ya!. rewelka i tyle. majstersztyk popowy.ja nie rozumiem w ogole kwestii. czemu britney i lao che maja sie wykluczac? zapuszczam jedno i drugie, oba doceniam choc na zupelnie innych plaszczyznach. jakos nikt sie nie bulwersuje gdy czlowiek powie "slycham mozarta i davisa", ale juz lao che i britney nie teges, tak?ja wiem, powinienem sie smiac, ale wnerwiajace sie robia te idiotyczne argumenty z britney (pewnie dlatego borys czy mz juz dawno przestali na nie reagowac).
    kokokoko (9 kwietnia 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)