INNE - FORUM

Husker Du??

17 czerwca 2005

Ktos ma ogląd na sprawę? Co warto poznać, a co mniej warto?

??
  • mam wrażenie, że na tym demie grali fajniej niż w swojej fazie hardcorowej, na "Everything Falls Apart". wróciłem ostatnio do tego albumu (wersja "&more") - niestety dosyć nudna napierdalanka. a tutaj dosyć miły pop punk z rockerskimi naleciałościami typu solówki. no i w końcu zacząłem bardziej doceniać "Zen Arcade", bo nigdy nie mogłem się przekonać. choć te elementy, które zazwyczaj wskazuje się jako "arcydzielne" (duży wpływ psychodelii) nie jarają mnie aż tak bardzo
    PK (9 listopada 2008)
  • Ja pierdolę, nie wiem czemu czytałem tę całą kretyńską dyskusję z tym, który tak o sobie nie myśli. Było od razu przejechac na dół i sciągać... dzięki PK!
    kacpr (9 listopada 2008)
  • http://rs72.rapidshare.com/files/108307354/Husker_Du_-_Northern_Lights_-_Demo.rar wczesno demo Huskersów, 1979 rok ssijcie
    PK (8 listopada 2008)
  • a może o Grossie coś nam opowiesz, Andrzej?
    penisław (21 stycznia 2008)
  • tak, pamiętam że w czasie agresji na Irak niemiecka VIVA jako jedna z nielicznych stacji umieściła pacyfkę na znak protestu. VIVA Polska podobnie - potrafiła zaraz po American Idiot GREEN DAYA puścić Amerika RAMMSTEINA z ironicznym ujęciem "łopotu" amerykańskiej flagi na księżycu. Zresztą prezenterzy VIVAMAT za kulisami zaskoczyli mnie znajomością początków polskiego punka. HUSKER DU też znali;-) A polski industrial? Choć dzięki SPV najbardziej znane są AGRESSIVA 69 i HEDONE, to najbardziej podoba mi się KINSKY, bo fajnie nawiązuje do wczesnych nagrań SWANS.
    Andrzej (21 stycznia 2008)
  • zresztą ostatnio z okazji urodzin vh1 spotkali sie prezenterzy obu tych stacji. składając życzenia małgo mówi, ze życzy aby było więcej dobrej muzyki, bo to w końcu stacja myzyczna, po czym hororyńska mówi: tak tak więcej muzyki i więcej mody!...myśle, ze to świetnie obrazuje podejście stacji mtv polska oraz viva polska (niegdyś).
    f4 (21 stycznia 2008)
  • >>>A VIVA Polska? Myślę, że obok Klanu odpowiada za masową popularność polskiego hip-hopu, bo jako pierwsza w Polsce wprowadziła do ramówki hiphopowy program. Także Club Rotation przyczynił się do promowania polskiej muzyki klubowej. Także program Wita, początkowo rockowy, pod wpływem widzów przekształcił się w mocno metalowy. Właśnie dlatego VIVA Polska zawsze wygrywała z MTV. Polubiłem też ich ekipę, praktycznie wszyscy związani z niezależną muzyką:-) ekpia wygrywała, dlatego, ze nie dobierano ją pod hasłem 'szukamy seksownych prezenterów', jak to pewnie było w przypadku mtv. viva była nastawiona na widzów, więcej interaktywnych programów, a nie durne udawanie, że jesteśmy na zachodzie. wiadomo, ze potrzebny był jakiś pomysł, by zaadoptować mtv w polskich warunkach czego niestety zabrakło. teraz oczywistym jest,że mtv wygrywa, bo viva właściwie przestała istnieć.
    f4 (21 stycznia 2008)
  • byl na niej chyba np devehdra, ale dla Ciebie to nieistote bo wymysliles sobie, ze nie bylo nikogo z Polski, wiec to bylo nic nie warte. mozna tak w kolko, ja koncze.
    grossvan (21 stycznia 2008)
  • Polski industrial HAHA Polska muzyka klubowa HAHAHA
    - (21 stycznia 2008)
  • Chodzi Ci o składankę Przekroju? Norah Jones, Badly Drawn Boy i żadnego artysty z Polski? Sorry, ale robienie przypadkowych składanek z regularnych płyt to nic odkrywczego. SPV produkowało takich od groma i uwierz mi, były bardziej odkrywcze, bo wylansowały np. polski industrial. A VIVA Polska? Myślę, że obok Klanu odpowiada za masową popularność polskiego hip-hopu, bo jako pierwsza w Polsce wprowadziła do ramówki hiphopowy program. Także Club Rotation przyczynił się do promowania polskiej muzyki klubowej. Także program Wita, początkowo rockowy, pod wpływem widzów przekształcił się w mocno metalowy. Właśnie dlatego VIVA Polska zawsze wygrywała z MTV. Polubiłem też ich ekipę, praktycznie wszyscy związani z niezależną muzyką:-)
    Andrzej (21 stycznia 2008)
  • z tego co pamietam to przekrój wydal płyte z tzw nowymi glosami rowniez z ameryki(nie pamietam dokladnie jak sie nazywala ta plyta) zanim jeszcze odbyl sie festiwal na malcie i ogolnie zaczelo byc o nich glosno. wiec jak byc to nazwal, moze promowaniem nowych zjawisk?
    grossvan (21 stycznia 2008)
  • "Viva Polska bardzo otwarta na nowe trendy" :-) hyhyhyh. faktycznie, chyba ktoś tego Andrzeja podstawił, żeby nie było tu nudno. hyhyh.
    ?? (21 stycznia 2008)
  • właśnie to chciałem pokazać - że Przekrój olewa nowe zjawiska i nie jest opiniotwórczy. Tak niekompetenych mediów jest więcej. Dlatego warto cenić niezależne pisma jak Outside (które o HUSKER DU pisało) i portale (hip-hop.pl). Pamiętam, że VIVA Polska do niedawna też była bardzo otwarta na nowe trendy, choć nadawała dla masowego odbiorcy. W niektórych krajach Young Folks wyszedł w 2006, w innych jak Niemcy - w 2007. Zresztą nie tylko ja zaliczam ją do najlepszych piosenek 2007 - ta sama wikipedia podaje: The song was named the number one song of 2007 according to the iTunes Music Store. Y-Rock On XPN also named the song #1 of 2007. >Musisz naprawdę bardzo kochać muzykę, żeby zajmować się tym i pisać takie bzdury ja tak o sobie nie myślę, abym pisał bzdury, czy się ośmieszał, bo po prostu podaję czyste fakty. Jak nie chesz, to nie dyskutuj. >Przytoczono tyle argumentów przeciwko Twoim bzdurom jakich? odparłem wszystkie, a reszta to były obelgi, których moderator Tomek nie wykasował.
    Andrzej (21 stycznia 2008)
  • >Young Folks zaliczam do najlepszych singli 2007 roku, bo na singlu ukazał się właśnie w 2007 roku. http://en.wikipedia.org/wiki/Young_Folks a teraz zniknij. >Jakich nowych zjawisk/artystów/trendów może pochwalić się Przekrój? przekrój to nie pismo muzyczne, by wykrywać nowe trendy.
    Low (20 stycznia 2008)
  • Andrzej, wszyscy Cię proszą abyś dał sobie spokój. Kiedyś to było śmieszne, ale teraz nudzi jak cholera i tylko przeszkadza na tym i tak umierającym już forum. Dziesiątki razy pojechano tutaj po Tobie tak konkretnie, że normalny człowiek zamknąłby się na dobre. Przytoczono tyle argumentów przeciwko Twoim bzdurom, tyle (TYLE) razy się ośmieszyłeś (OŚMIESZYŁEŚ) i nic. Już widzę jak w następnym poście będzie sz mnie prosił o przypomnienie Ci tego, bo pewnie nie pamiętasz. Tylko w tym wątku wypomniano Ci hipokryzję i małość, odwety godne jakiegoś serwisu fotograficznego, a Ty dalej swoje. Musisz naprawdę bardzo kochać muzykę, żeby zajmować się tym i pisać takie bzdury mimo, że wszyscy mają to w dupie i uznają Twoje teksty za folklor. Tak, wiemy, że jesteś niezniszczalny, jesteś poza wszystkim. Ale teraz już spadaj. I tak - napisały to moje prymitywne, żydowsko-michnikowskie instynkty. A mój post został opłacony przez niepolski kapitał. Sorry za oftop, zwykle się tutaj nie wypowiadam, tylko czytam. Wkurwiłem się, bo chciałbym poczytać jakieś opinie o Husker Du, a tu znowu muszę przebrnąć przez to gówno.
    dżdżawka (20 stycznia 2008)
  • Ja proponuję zostawić, bo w tej dyskusji paradoksalnie wyszło, że niemieckie Bravo upatrując HUSKER DU jako 'pionierów emo' okazało się prawie że "głosem rozsądku" ;-)
    Andrzej (20 stycznia 2008)
  • czasam tez produkuje offtopici, ale tutaj chyba będę za tym, zeby wykasowac te dyskusyjke albo gdzies przeniesc. przeciez to juz tylko 21% husker du w watku o HD.
    ?? (20 stycznia 2008)
  • Nie no kapitalne. Obserwuję sobie postać Andrzeja na tym forum i stwierdzam, że idealnie mi on pasuje mi on do czegoś, co na swój użytek zwę syndromem wiecznego kombatanta cechującego wszelkiej maści konserwatystów. Wyobrażam sobie to tak: jest powiedzmy Wigilija czy tam inny wspólny obiadek na którym siedzą brat K. z bratem K. na przykład wokół chmara popleczników. Nagle wstaje Tadzio C., zdejmuje spodnie ogółowi pokazując ogromniastego siniaka koło tyłka, mówiąc "Zobaczcie zobaczcie jak mnie liberałowie/establishment/masoneria/kapitał Zachodni(niepotrzebne skreślić) skopał, do tego jeszcze wredne skurwysyny w ogóle nie chcą mnie słuchać, a w sklepie pani się na mnie z byka patrzy!!!". Na co wstaje brat K. zdejmuje... Mają oni swe siniaki, ma też Andrzej swoją Kucińską... Taki Roger Scruton na przykład, filozof konserwatywny książkę swoją(bodajże "Filozofowie Nowej Lewicy") rozpoczyna długim wywodem jak to establishment lewicowy mieszał go z błotem itd. itp.. Ma on swój lewicowy establishment, ma Andrzej swoją Kucińską... Przykłady owego syndromu, jakże zabawne częstokroć można mnożyć w nieskończoność... Uprzedzając Andrzejową odpowiedź, ja wiem, że Ty tak o sobie nie myślisz żebyś cierpiał na jakiś syndrom. Nic nie poradzę, że tako mi się Drogi Andrzeju jawisz...
    Rudestus (20 stycznia 2008)
  • absurdy w stylu "emo zaczęło się od SUNNY DAY REAL ESTATE" w wykonaniu Kucińskiej brzmią następująco: "W 1994 roku pod szyldem szalenie wówczas opiniotwórczej wytwórni Sub Pop ukazał się debiutancki album Sunny Day Real Estate, sztandarowej formacji drugiego rzutu emo rocka. Emo godnie opuściło piwnice" co sugeruje, że nagrywające dla waszyngtońskiej wytwórni Dischord (i nie wymienione w artykule): Rites of Spring, Embrace, One Last Wish, Beefeater, Gray Matter, Fire Party "nigdy nie opuściły piwnicy". Właśnie to jest ten oczywisty absurd. Tomaszu - jak nie chcesz, to po prostu nie dyskutuj. Moje pytanie: Jakich nowych zjawisk/artystów/trendów może pochwalić się Przekrój? wykracza znacznie poza prymitywną rządzę vendetty. Czasem mam wrażenie, że na codzień kierujesz się prymitywnymi instynktami, stąd takie rozumowanie:-/
    Andrzej (20 stycznia 2008)
  • w epoce youtube'a tego typu zestawienia to śmiech na sali. w dyskursie krytycznym utwór funkcjonuje od 2006 roku żółć jest w tym, że upatrzyleś sobie tych autorów, którzy akurat recenzowali twoją ksiażkę. co do pytania o Przekrój - jest dość absurdalnie postawione, więc w zasadzie uchylam się od odpowiedzi, ale pamiętam, że np. recenzja megapopularnego dziś Anthony'ego ukazała się bardzo wcześnie w porównaniu z resztą stawki. czy ostatnio płyta z polską nu-clesmer music - sympatyczna w sumie sprawa. ale oczywiście outside'em, który odkrył dla polaków grunge, przekroj nie jest. dobra nudy strasnze, dziękuję Andrzej za miłą pogawędkę
    PK (20 stycznia 2008)
  • andrzej, powtorze po raz kolejny, tu juz naprawde wszyscy maja po dziurki w nosie Twojej prywatnej wendetty na "przekroju". nikt nie traktuje tego co piszesz powaznie, bo wszyscy wiemy, ze czepiasz sie tylko dlatego, ze redaktorzy tego pisma "mieli czelnosc" skrytykowac Twoje wielkie dzielo. naprawde daj juz sobie spokoj, dzieki.
    tomek wasko (20 stycznia 2008)
  • 'nie podoba mi się, że najpierw moje słowa przekręcasz, a potem z nimi polemizujesz - bo to czysta michnikowszczyzna.' Andrzej, wobec tego jestes mistrzem w tej dyscyplinie. bo twoj zarzut: '2 tygodnie temu Kuchcińska w Przektoju pisała artykuł (...)z absurdami w stylu: "emo zaczęło się od SUNNY DAY REAL ESTATE". zostal obalony jednym cytatem.
    do budy (20 stycznia 2008)
  • nie podoba mi się, że najpierw moje słowa przekręcasz, a potem z nimi polemizujesz - bo to czysta michnikowszczyzna. Young Folks zaliczam do najlepszych singli 2007 roku, bo na singlu ukazał się właśnie w 2007 roku. Proste. Jak nie wierzysz, zajrzyj sobie np. do setki najlepiej sprzedawanych singli w Niemczech - Young Folks jest w tym tygodniu na 59 miejscu:-) 53 38 Kylie Minogue 2 Hearts 54 40 Nickelback Rockstar 55 47 Samim Heater 56 46 Bushido Reich Mir Nicht Deine Hand 57 53 Rald Schmitz Schaun Und Das Schaf 58 51 LaFee Wer Bin Ich 59 50 Peter, Bjorn & John Young Folks 60 57 Bushido | Chakuza | Kay One Alles Gute Kommt Von Unten 61 59 David Guetta Baby When The Lights >pełen żółci pojazd po autorach negatywnych recenzji twojej książki to już przedszkole absolutne Ale gdzie jest ta żółć? Pisząc o kompromitacjach Przekroju dobrze się bawiłem, dlatego poświęciłem im tyle uwagi. Bo nieznajomość emo jak i nierzetelność recenzji książek w Przekroju mają to samo źródło - ignorancję. Bo odkryciem jakich nowych zjawisk/artystów/trendów może pochwalić się Przekrój?
    Andrzej (20 stycznia 2008)
  • poza tym okłamujesz Polaków pisząc na swoim blogu, że "Young Folks" to utwór z 2007 roku lol
    PK (20 stycznia 2008)
  • no i wdałem się w dyskusję z Andrzejem, za co wszystkich przepraszam
    PK (20 stycznia 2008)
  • Andrzej, ale ty po raz pierwszy skompromitowałeś się na tym forum rok temu gdy zignorowałes post mz w wątku na temat twojej książki. od tamtej pory temat twojej postaci jest zakonczony w zasadzie. metody typu przekręcanie imion nazwisk (mojego i Kucińskiej np.) trącą wiochą. pełen żółci pojazd po autorach negatywnych recenzji twojej książki to już przedszkole absolutne poza tym ja tak o tym nie myslę, aby Kucińska się skompromitowała nie wymieniajac w artykule dla 100 tysiecy przypadkowych czytelnikow kapel z waszyngtonskiej sceny, nie o tym zdaje sie był ten artykuł. 1 zdanie na temat tego, że termin ma korzenie w scenie US punk/hardcore lat 80. w zupełności wystarczy. jeśli tego nie rozumiesz, to jesteś 16-letnim fanboyem, kolekcjonerem motyli. ale z przystępnym pisaniem o zjawiskach popkulturowych nie ma to nic wspólnego. a dyskusja o tym, co jest tak naprawdę emo - to jeden z 10 najnudniejszych sporów muzycznych ever
    PK (20 stycznia 2008)
  • andrzej, a czy moglbys prowadzic swoja prywatna krucjate przeciw ignorancji i zarozumialosci gdzie indziej? tu juz naprawde wszyscy maja Cie serdecznie dosc. dzieki.
    tomek wasko (20 stycznia 2008)
  • wpis na blogu poszedł bardzo szybko, po prostu wkleiłem swoje wypowiedzi z forum i cytat z Kucińskiej. Wyszedł bardzo ciekawy temat, bo lubię patrzeć jak ignorancja i zarozumiałość prowadzi do kompromitacji. To szalenie inspirujące i pouczające doświadczenie.
    Andrzej (20 stycznia 2008)
  • andrzej nie myśli, by napisał tę notkę na blogu, imo.
    Low (20 stycznia 2008)
  • he,he okazuje sie, ze Andrzej się przejal moim zarzutem, bo wczoraj caly wieczor skrobal artykul na swojego bloga, nawiazujacy niby do tekstu, ktory sie w przekroju ukazal bodajze 19 grudnia. wiem, wiem, on tak nie mysli, ze sie przejął i dlatego pisal.
    grossvan (20 stycznia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)