INNE - FORUM

jak dać zarobić muzykom

12 czerwca 2005

jako mający skrupuły złodziej naszła mnie myśla by płacić bezposrednio muzykom za ich płyty po prostu wpłacając te 20 złotych (i tak wiecej niż za płytę) na konto bandu. Tak jak utrzymują się huby inne centra kradziejów. Jeżeli płacimy dystrybutorom to dlaczego nie płacić twórcom?

bobiasty
  • zgadzam się ale nie widziałem żeby ktoś takie podał. A może mo żna by je jakoś shakować i zamiast zarabiać jeszcze większe kradzieże. O zgrozo! Bądź tu muzykiem w kraju nad Wisłą.
    gwóźdź (27 czerwca 2005)
  • Moze i zaloze takie specjalne konto jak otworze sklep na swojej stronie - dam znac, a chwilowo pozdrawiam
    bukartyk (22 czerwca 2005)
  • zgadzam się! ŚLURP!!!!
    katie wolanin (20 czerwca 2005)
  • "Każdy ma prawo do orgazmu"
    - (20 czerwca 2005)
  • normalka, bukartyka recki tuatj nie ma.Media są zamknięte dla bardziej niezależnych. Osobiście "bukartyka7sekcja" usłyszałem po raz pierwszy w postaci "miś song" (jak cudownie że nie singiel małogocha co też jest dobry ale popowy i wzruszający coś chyba sztucznie) w 1 progamie radia polskiego i to gdzieś w godzinach wieczornych. rzeczywiście warto dziabnąć te kawałki. Panie bukartyk a może pan poda numer swojego konta to chociaż ja zapłacę hmm niech bedzie 30/35 złotych bo dwie płyty okupuję.
    bobiasty (20 czerwca 2005)
  • Witam, wyjasniam.Ludzie z ktorymi mam zaszczyt grywac grywaja tez w innych skladach. Po nagraniu plyty nie dochodzi do podzialu zyskow, bo do podzialu sa straty - niezalezne plyty daja satysfakcje jak sa udane, ale to czy sa udane nie wplywa na sukces finansowy, ktory zalezy od mediow, ktore wspolpracuja z duzymi wydawcami, ktorzy maja swoje stajnie nad ktorymi maja kontrole i ktore wala w rogi jak chca. Bylem w takiej stajni - wtedy bywalem w mediach, ale w formie ktora po czesci dalem sobie narzucic.Teraz jestem wolny i robie co chce, ale wiekszosc mediow jest dla mnie zamknieta. Wyjatkiem sa niedobitki prawdziwych dziennikarzy, ktorzy gotowi sa grac nas w swoich autorskich audycjach. Cala reszta mediow to odpowiednik McDonaldsa z jego wybitnym wkladem w rozwoj sztuki kulinarnej.Co do pomyslu sprzedawania swoich rzeczy za posrednictwem netu - pomysl jest ok. Do rozwiazania pozostaja kwestie techniczne i robimy :))) Perspektywa ominiecia koszmaru wydawcow i dystrybutorow brzmi podniecajaca
    bukartyk (19 czerwca 2005)
  • CCC - casa czyni cuda. wystarczy tylko troche samozaparcia - patzr zmuszenie zespołu do podania konta całego bandu.ten pomysł jakby się przyjął u jednego dwóch zespołów to pocztą pantoflowo-mailowo-skarpeciano-porcysiakową rozszedłby się jak pytania na egzaminy maturalne. I tutaj już jawią się ewentualne kłopoty. Pomysł ten wpadł mi gdy słuchałem bukartyk & sekcja Ideały (2004\5) i szykam ICH strony a tam tylko Bukartyka jest. A co z resztą zespołu?!. Chłopaki by się dogadali. Chociaż z drugiej strony ten pomysł mógłby by gwoździem do trumny wielu zespołów. Pojawią się pieniądzie, ludzie znikną. Ale chociaż z casą.
    bobiasty (17 czerwca 2005)
  • proponuje zrzutki na piwo dla zespołu w trakcie koncertu..
    ałtuł łojek (14 czerwca 2005)
  • Pomysł bobiastego ma przyszłość. Zapytam kilku bossów co się znają czy da się to zrobić, bo poważnie nie jest to głupie:) wielkie dzięki, może kilku muzyków mialoby na chleb i nie musiało pracować w sklepie, tylko mogłoby nagrywac następne płyty:)
    Krist (13 czerwca 2005)
  • Jak dla mnie melomana kreta to CD jakość nie jest potrzebna do życia ale jak ktoś ostatecznie słucha już tylko na flak'u to powiedzmy zespół kupiłby sobie maszynę tłoczącą za te zarobione bespośrednio pieniążki i tłoczył . Winyle też ;-)
    bobiasty (13 czerwca 2005)
  • Nie zapominaj, że w show-biznesie jest coraz więcej biznesu, niż show. Swoją drogą wytwórnie fonograficzne w ogóle mogłyby nie istnieć, zespoły sprzedawałaby płyty na koncertach albo fani zgrywaliby bootlegi.Przyszłość dystrybucji muzyki leży pod znakiem zapytania. Nie zdziwiłbym się gdyby upadły wytwórnie fotograficzne, a jedynym sposobem zdobycia muzyki będzie zamówienie jej z oficjalnej strony zespołu. Tak się już zresztą dzieje. Płyta CD stanie się rarytasem dla fanów, jak teraz winyl. Oby się ta garstka pasjonatów nie wykruszyła.
    Norm (12 czerwca 2005)
  • o zgranicznych nie pomyslałem ;-) niech się o nich martwią fani w ich landach. W kazdym razie myślę że sposobem może być założenie konta w Citybanku tm . Jest duży znaczy w wielu krainach ma swe filie więc wpłacając na owe konto nie powinno być "zagranicznej" prowizji. To byłby duży plus. Płacisz tylko za to co sprawdzone i dobre i masz pewność że zrobiłeś dobry zakup.
    dumny konsument? (12 czerwca 2005)
  • tylko że wpłata na konto za granicą kosztuje minimum 45 zeta :) chyba że jakieś cuda z kartami kredytowymi, na tym się nie znam
    zwobot (12 czerwca 2005)
  • ale tylko tym, którzy na to zasłużyli (tzn. ich płyta nam się spodobała) ;)
    \/ (12 czerwca 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)