INNE - FORUM

a wydawało sie, że jużeśmy zatopieni czyli Opole 2005

12 czerwca 2005

Szkoda słów na ilosć absurdów, które lały się (tradycyjnie?)z kineskopowego prostokąta od piątkowego wieczora. Just to mention few: fatalne premiery w koncercie premier, większość występów z playbacku bądź półplayb., przebój roku Superjedynek :-) - piosenka, której byc może nigdy nie słyszał nikt z Waszej klatki schodowej, żenująca publika (statystyka: pani w zielonym koło 30-stki pomachała do kamery najwięcej, bo 19 razy)... Itp. Itd.

I szykowałem się na Kabareton. Podobno powrócił. Nie wiem, nie było rok temu czy jak?? Ostatnie które pamiętam były kiepskie, nierzadko kretyńsko kiepskie.

A tu proszę - wreszcie pozytyw zaskoczenie, wreszcie coś co nie płynie z głównym nurtem (czasem wydaje się, ze już jedynym) w dół. Poza może pierwszym, słabym skeczem o braciach było naprawdę ciekawie. I nierzadko z jakimś podjętym ryzykiem, bez klepania przenudnej tandetnej konwencji znanej z programów w stylu 'Dwójka na kabaretowo'. I było z jakimś takim ogólnym przesłaniem. Że czekamy aż się tu zrobi normalniej. I okazało się, że nawet w publicznej można skosztowac humoru bezkompromisowego, na poziomie. Jak się tak dobrze zastanowić, to wydźwięk, przesłanie Kabaretonu ośmieszało nawet resztę festiwalu, nie wprost oczywiście, ale jednak (przebój roku wybrany przez publiczność :-) i prowadzący wymuszający 'tym razem wyjatkowo będzie bis, chcecie?' i tekst na telebimie dla wszystkich, którzy zapomnieli w drodze do amfiteatru tekstu Naszego porzeboju roku :-)).

Wreszcie przyjemne 3 godziny z programem dla mas. Rzadka to rzecz.


Ps- Jeszcze dzisiaj jeden koncert, ale nie zmieni raczej mojej recenzji festiwalu..

??
  • co do kabaretonu:ani mru mru - kończą się. ile razy można oglądać to samo?mumio - świetni, bez trzeciego skeczuhalama - będę bronił, był dobry.kryszak - dopiero z porcysa się dowiedziałem, że był. widocznie nie widziałem od początku.kabaret moralnego niepokoju - świetni, zawsze na swoim dobrym pozomiestuhr - dobry. świetnie poprowadził całośćreszta przeciętnapierwszego dnia nie widziałem i nie żałuje. wczorajszy koncert zakończeniowy był słaby. porażka. jak w niech żyje bal wszyscy wyszli na scene - puściłem pawia.
    widelec (13 czerwca 2005)
  • ech, nie widziałam kabaretów, ale pewnie powtórzą 5489537 razy. premiery to był największy rzyg, jaki pamiętam od kiedykolwiek. kasia kowalska płyta rock total.a najfajniejszy był Borys.(Szyc, of course)
    Nn (13 czerwca 2005)
  • jak jest Stuhr, to nieważne co jest pomiędzy :)
    iria (12 czerwca 2005)
  • Mumio byli bardzo przecietni. szczegolnie ta panienka, mogloby jej tam w ogole nie byc - i tak nie odczulibysmy zadnej roznicy. a reklamy plusa tez juz nudne sa, to naprawde zalosne, ze kogos moze smieszyc "do babuuplfuuni"... za to KMN byl jak zwykle swietny, mru mru troche slabsi, ale przynajmniej przestali juz katowac nas Malysze, otwarciem supermarketu i chinską restauracją.
    phil (12 czerwca 2005)
  • >> mumio zaprosili tylko ze wzgledu na reklamu plusa, a naprawde smiesznych numerow nie pokazali - takich jak senior eugenio <<Jakby pokazali 'senior eugenio' to byś narzekał, że już znasz i że nie było nic nowego. Mumio było zaproszone nie ze względu na reklamy, tylko dlatego, że miał to być kabareton 'nowszych' kabaretów (jedynym przedstawicielem seniorów miał być Kryszak). Mnie się podobało, owszem, bez nadmiernych zachwytów, ale było lepiej niż się spodziewałam. Stuhr, KMN i Mumio - świetni!
    Laura (12 czerwca 2005)
  • ja chyba mialem pecha. wrocilem pozno do domu i wlaczylem i tam stuhr mowi o kotlecie z kulkami(kurkami), ktory to greps slyszalem 500 razy, i ze ceny cienkie jak barszcz i w ogole sie zazenowalem i wylaczylem.
    ka (12 czerwca 2005)
  • różczka nie różdżka.jednak kabaret morlanego niepokoju nie zachwycil. numer z bozydarem znalem, a dowcipy polityczne w ich wykonaniu pomiedzy wystepami artystow byly naprawde denne. mumio zaprosili tylko ze wzgledu na reklamu plusa, a naprawde smiesznych numerow nie pokazali - takich jak senior eugenio albo piosenka grana na gitarze w przebraniu biedronki przez tego lysego pana.
    gwidOn (12 czerwca 2005)
  • jej, czy kowalska zawsze musi dostawać nagrody w kategorii płyta rock? do znudzenia zdaje się...a pana janerki się nawet nie spodziewałem...ludności chyba się podobają utwory w stylu 'rower'kabareton musiał być dobry, bo udało mi się dotrwać do występu mojego ulubionego mumio, stuhr rozśmieszył mnie nawet, np. tą rozmową telefonicznąa i dobrze, że wcześniej w roli prowadzącej pojawiła się magda różdżka [pani torbickiej np. bym nie zniósł;]
    i. (12 czerwca 2005)
  • nie widzialem nawet sekundy ale widzialem kiedys joachimka live.. chuuuuuuujnia neeeeeeeedza, wypierdalac z nim.
    cunt (12 czerwca 2005)
  • Płyta rock - Kasia Kowalska 'Samotna w wielkim mieście'
    let's rock'n'roll (12 czerwca 2005)
  • no ogólnie tak jak kiedyś zdecydowali o likwidacji kabaretonu, tak teraz powinni się zastanowić nad likwidacją części muzycznej. bo to na czym wytrzymałam to koszmar jakiś był.
    bh (12 czerwca 2005)
  • KMN - numer z Bożydarem rewelacyjny, ale rośnie mu już długa, siwa broda,Stuhr, mimo, ze próbuje naśladowac Bałtroczyka, był świetny (ja lubię Bałtroczyka;) )Jachimek - poziom swój, równy, beznadziejny...zapomniałeś o Kryszaku, ale nie dziwię się, bo monolog był beznadziejny, ile razy można parodiować Wałęsę? no i gadka z nazwiskami była bardziej chamska i żenująca niż śmiesznano i jeszcze Smoleń na koniec, duze zaskoczenie i świetna piosenka o zwierzątkach ("kuna zawiniła, a lwa posadzili..." rotfl)co do reszty sie zgadzam
    michael_s (12 czerwca 2005)
  • 1. Mumio - 10/10 (czyt. katharsis)2. Moralnego Niepokoju - zadziwiająco świetna forma :) Numer z Bożydarem wyrywającym lachony rewelacyjny :)3. Sthur - jak zwykle bardzo dobry4. Mru Mru - ech... mogliby stworzyć w końcu coś nowego bo lada moment ich nie będzie5. Rafała Kmity - hmm... też mogliby przynajmniej zaktualizować skecz radiowy6. Jachimek - na swoim poziomie :)7. Dno - nie zapadło w pamięć, tak sobie8. Halama - porażka, ostra jazda w dół, szkoda gadaćczy zapomniałem o kimś?
    /\ (12 czerwca 2005)
  • Jedyny w porządku moment kabaretonu to pierwsze mumio czyli wykład tego geniusza z brodą o chodzeniu na randki (choć siebie z pana sasanka(?) nie przebił) Reszta wydawała się żenująca (końcówki nie widziałem though)
    stefan (12 czerwca 2005)
  • co do debiutów.. mnie rozwalił konkurs.. to , że impreza kosztuje fortunę, to chyba wszyscy wiemy. Każdy z tych Orłosiów, Torbickich i innych bierze za chałturę cięzkie pieniądze.. i teraz- za zajęcie trzeciego miejsca zespół otrzymuje ..5 tysięcy złotych.. HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA.... i HAHAHA ..nie mogę.. to na prawdę..lepiej jakby tych nagród pieniężnych nie było, albo o nich nie mówili..bo to wstyd chyba ..nie?? główna nagroda..25 tys..nie.. jak można w ten sposób.? Pomijam sprawę poziomu "wykonawców" bo o tym nie należy pamiętać ..lepiej się tym nie denerwować, ale to jest za nasze pieniądze : ) i co?? GÓWNO :)
    Krist (12 czerwca 2005)
  • mój faworyt to kabaret munio:) młody stuhr świetnie to wszystko poprowadził, genralnie przyjemnie spędzony wieczór.
    szafi (12 czerwca 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)