INNE - FORUM

co sądzicie o pierwszej płycie myslovitz?

11 czerwca 2005

.

szafi
  • Spróbowałem, trwa 4:42. Dzięki raz jeszcze.
    Norm (14 czerwca 2005)
  • u mnie wszystko ok, spróbuj ściągnąć jeszcze raz.
    batonik bajeczny (13 czerwca 2005)
  • Szkoda tylko, ze trwa 18 sekund...
    Norm (13 czerwca 2005)
  • Dzięki za linka batoniku. Intoeyes2001: www.myslovitz.pl
    Norm (13 czerwca 2005)
  • http://myslo.xon.pl/multimedia/Biala_flaga.mp3
    batonik bajeczny (12 czerwca 2005)
  • a co to takiego ten Myslovitz ??????
    intoeyes2001 (12 czerwca 2005)
  • Bardzo fajny. Nawet imagem się trochę do Republiki dopasowali.
    crip (12 czerwca 2005)
  • fajny występ w opolu. :)
    batonik bajeczny (12 czerwca 2005)
  • korova-w milym gronie zaczelismy czytac teksty z ksiazeczki, i to bylo no przezycie wstrzasajace. placz, bol brzucha, itd itp. mogli ich nie drukowac, teraz ilekroc slysze jakis kawalek z korovy mimowolnie sie usmiecham nad weltschmerzem podmiotu lirycznego. polecam na pochmurne czasy:)
    ka (12 czerwca 2005)
  • Myslovitz to taki zespół, który umiejętnie lawiruje pomiędzy muzyką pop, a ambitniejszymi produkcjami. Pierwsza płyta dobra, jednak w tych bardziej piosenkowych utworach z pierwszej cześci słychać niedojrzałość muzyków, dalej robi się ciekawiej, choć całość, jak na debiut, zachęcająca. Druga płyta powstała szybko, bo była presja wytwórni, trzecia, już z Myszorem, który stał się współkompozytorem(m. in. "To nie był film"). "Miłość w czasach popkultury" przynosi popularość i kilka świetnych piosenek("Gdzieś", "Nienawiść", "Kraków"). Korova - zmiana stylistyki, więcej eksperymentów, więcej odwagi. "Skalary" -wysilone, niestety, improwizacje. Choć utworu "Życie to surfing" przyjemnie się słucha(do tego świetny klip).Nadal czekam co stanie się z utworem "Sei Taing Kya ". Jeśli zespół pójdzie ta drogą zrehabilituje się w oczach słuchaczy, dla których liczą się utwory "good day my angel", "myszy i ludzie", "To nie był film", "nienawiśc", "za zamkniętymi oczami" czy "Mickey".
    Norm (12 czerwca 2005)
  • a dla mnie "Zgon" najbardziej zapamietywalny kawalek w pierwszej czesci
    Piotrek (12 czerwca 2005)
  • Mnie powala sztucznośćią, jakby na siłę chcieli nagrać coś pomiędzy Smashing Pumpkins a Radiohead. i w ogóle w nocy słuchałem ZRPŚ, materiał trochę jakby zczerstwiał.
    stefan (12 czerwca 2005)
  • myszy i ludzie to jeden z najlepszych, obok tytułowego, lennyego, kawałków w polskiej muzyce rozrywkowej w ostatnim dziesięcioleciu
    Tindersticks (12 czerwca 2005)
  • Zdecydowanie ZRPŚ to świetna płyta, ich druga najlepsza. Zupełnie inna niż s/t, to już nie gitarowe gwiezdne wojny. Wywaliłbym tylko naciągane 'myszy i ludzie' i 'anioła'
    stefan (12 czerwca 2005)
  • Mnie nigdy nie powalała, chociaż chyba była wtedy świeża bardzo. Moim zdaniem ich najlepszą płytą było Z rozmyślań przy śniadaniu- najbardziej niedoceniony krążek zresztą.
    Nn (12 czerwca 2005)
  • Debiut to jedna z dwoch plyt Myslovitz ktore naprawde lubie.Druga to... Z rozmyslan przy sniadaniu. Nie rozumiem dlaczego na porcysie tak te plyte potepiono. No takie "Myszy i ludzie". Jak dla mnie najlepszy utwor Myslovitz ever.
    taki koles (12 czerwca 2005)
  • zdecydowanie najlepsza plyta
    phil (12 czerwca 2005)
  • bo 'Zgon' to wypełniacz s/t
    stefan (11 czerwca 2005)
  • choc ogolnie zespol, poza kilkoma cudownymi hitami, zawsze mocno byl mi obojetny, to jednal s/t lubie. to jest moja druga ich ulubiona plyta, ex-aequo z "Korovą" a po "Miłości w czasach popkultury". Stefan, zapomniales o "Zgonie".
    Piotrek (11 czerwca 2005)
  • Najlepsza ich płyta. 'Kobieta' 'Papierowe skrzydła', 'Przedtem', 'Krótka piosenka o miłości', 'Myslovitz' kurde! jakie melodie i jak super poprowadzone gitary (Suede!) i to wczasie gdy cała Polska boleśnie chorowała na grandż. Druga część hipnotyzująca - imponujący 'Maj' (trąbka!) i już zupełnie z kosmosu 'Wyznanie'.
    stefan (11 czerwca 2005)
  • uważam, że Myslovitz dali z siebie wtedy wszystko. Słychać jednak, że bardziej są jeszcze gówniarzami co na gitarkach dla zabawy grają, niż prawdziwymi muzykami. Good Day My Angel rzeczywiście b.dobry. Mimo wszystko jednak płytka dla mnei najsłabsza z oferty Myslovitz. Druga Sun Machine rozpierdoliło mnie swoją popową lekkością i nicością przekazu i poruszyło znacznie bardziej niż pierwsza płytka. To jest plyta z cyklu do słuchania przy myciu naczyń. Także Widelec wypierdalaj te żygowiny Audioslave i zapuszczaj se Sun Machine. Pierwszej płytki jasne, że nie ma.
    Permanent (11 czerwca 2005)
  • 'good day my angel' - ja się rozpływam.
    iria (11 czerwca 2005)
  • chujowa
    gościnnie (11 czerwca 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)