INNE - FORUM
kto zarabia na płytach?
10 czerwca 2005mz napisał w innym wątku:
"wylicz ile artysta zarabiałby gdyby ludzie kupowali płyty i w gronie znajomych przegrywali, a ile gdyby funkcjonowały jedynie mp3."
czy faktycznie artysta zarabia na sprzedanej płycie? z tego co słyszałem to cały zespół ma może z 10% przy fuksiarskim układzie z wytwórnią. zarabia się raczej z tantiemów i koncertów. a może to mit?
-
taka właśnie jest hierarchia zarobków:1. sklep najwięcej2. skarb państwa3. mniej więcej po równo: wytwórnia ( odliczajac koszty tloczenia, digipacka, distro etc, ale juz nie mastera, promocji) i artysta (bez kosztów + tantiemy z odtworzeń, koncerty itp)
luke (10 czerwca 2005) -
"jesli plyta kosztuje w empiku 25 zł to:- tak naprawde kosztuje 20 zł a 5 zł to vat który zabiera Państwo (podatek obrotowy)- z tych 20 zł około 5-7 zł to marża empiku czyli ich zarobek (roznie to wyglada przy roznych plytach i w zaleznosci od tego ile czasu minelo od premiery)- zostaje wiec okolo 12-15 zł ktore od sklepów odbiera moj dystrybutor czyli w tej chwili ITI.- z tego mniej wiecej polowe dostaje asfalt records (okolo 6-7 zł od płyty), druga połowa to przede wszystkim koszt produkcji plyty i okladki (robi to ITI) oraz zarobek dystrybutora (nie robi tego z zajawki)- tymi 6-7 zł od płyty dziele sie tak z artystami, ze Ostry wydaje u mnie piątą a bracia Wu ósmą płytę.plyty na digipackach są nieco droższe bo ich wykonanie wiecej kosztuje."tak pisał Tytus z Asfalt Rec. [http://www.asfalt.from.pl/forum/viewtopic.php?p=9340]
crip (10 czerwca 2005) -
Przeliczanie muzyki na pieniądze jest bez sensu. A z drugiej strony muzyk to każdy inny zawód, jak hydraulik czy piekarz. Dyskusja o zarobkach piekarza nie jest być może interesująca, zależy dla kogo. A dyskusja o zarobkach muzyka? Chyba nie na miejscu.Jeśli są jakieś standardy kontraktów pewnie zarobki wachają się w tych granicach.
Norm (10 czerwca 2005) -
A skąd masz tę informację o tych 10 %? To jakiś amerykanski standard kontraktu fonograficznego?
Norm (10 czerwca 2005) -
ale od cd-r i mp3 jest tamten wątek, tu chodziło mi o to ile artyści mają z płyty.najwięcej mają jak wiadomo pośrednicy, założę się że zgarniają ponad połowę. jeśli zespół ma faktycznie 10% tak jak słyszałem to po podzieleniu się z menedżerem wychodzi może ze 30 centów na łebka od płyty. płyta wychodzi co 2 lata. trzeba więc w warunkach amerykańskich sprzedać ze 100 tysięcy płyt żeby nie klepać biedy.no ale wiadomo, są jeszcze koncerty, tantiemy. no i może mylę się z tymi 10%, luke wiesz coś o tym?
zwobot (10 czerwca 2005) -
A co do tego, co napisał mz... małe powównanie.Istnieją dwie galerie obrazów. Jedna nazywa się Peer2peer, druga Copy cd-r.Peer2peer to globalna wystawa obrazów, do której wkrada się co jakiś czas setka złodzieji, którzy kopiują obrazy zawieszone na ścianach, by mieć je w domu, ogladać, podziwiać.Copy cd-r to podziemne galerie dla wtajemniczonych rozproszone po całym świecie. W ramach tej galerii jedna z osób, która ma najwięcej pieniędzy kupuje oryginały obrazów od malarzy, a reszta je kopiuje, ogląda w domu, podziwia. Wszystko w ramach miłości do sztuki i chęci poznania twórczości artystów.Tu się kopiuje i tu. W obydwu przypadkach okrada się artystów. Z tą różnicą, że w jednym wypadku zna się osobiście osobę, od której kopiujesz.Później można napisać recenzję "obrazu" i w wypadku "galerii" Copy cd-r pozyczyć oryginał. Jednak w obu wypadkach okrada się artystów.Druga strona medalu to udostępnianie "obrazów do skopiowania". Ilu osobom członek Stowarzyszenia Miłośników Sztuki Peer2peer pozwoli skopiowac swój obraz? Przecież zawsze może wyrzucić ich ze swojej galerii. Róznica polega na tym, że w wypadku Peer2peer ma się mniejszą kontrolę nad kopiowaniem. Ale zawsze mozna ją w jakiś sposób regulować.A artyści i tak zarobią swoje, a ci, którzy dopiero potworzyli nowe grupy artystyczne dostosują się do nowych czasów. Ostatnio popularne jest kupowanie singli w formie mp3 przez internet, sprzedaż singli na CD spada. Tez bym wolał, żeby wszyscy słuchali muzyki z zaangażowaniem z winyli. Ale nie oszukujmy się, że kopiowanie płyty na cd-r nie jest kradzieżą.
Norm (10 czerwca 2005) -
Zapytaj jakiegoś muzyka, ale to i tak jest zależne od konkretnego przypadku. Myslovitz, U2, Radiohead, Madonna - oni zarabiają na swojej muzyce. Ścianka, Delons, The hub - niekoniecznie.Zależy jeszcze co rozumiesz pod pojęciem "Zarabiać na muzyce". Utrzymują się z grania? Czy spłacają im się koszta dojazdu, noclegu, instrumenty, nagłośnienie, prąd i żarcie.Wiadomo, że najwięcej zarabia wytwórnia, a wszystko zależy od kontraktu i procentów zysku ze sprzedaży.W Polsce racze żyje się z koncertów.Na tym forum zawsze były tendencje do generalizowania i raczej nic tego nie zmieni.
Norm (10 czerwca 2005) -
luke to the thread
PK (10 czerwca 2005)