INNE - FORUM
odnośnie pierwszego playlistu Kowalczyka
6 czerwca 2005To jest wspaniałe pisanie o muzyce!!!
masz styl i pierdolenie o niczym od Anny Gacek i przekonaie o swojej wielkości Pawła Kostrzewy!!! Słuchaj w Teraz Rocku na pewno dostaniesz robotę!
-
Kurna to nowe Oasis nawet nie jest bardzo gówniane... Wręcz powiem nawet ze to ich najlepsza chyba płyta od (what's the story) morning glory! Kilka piosenek naprawde fajnie zrobili, moze nie 5/6 ale 6/10 to juz na pewno
kacpr (9 czerwca 2005) -
obawiam się, że każde wyjście poza (nawet moze czasem i fajną) "sztampe" dla co ciaśniejszych umysłow musi się skończyć takim zamieszaniem, egzotycznymi (uwłaczającymi w dodatku) porównaniami i klasycznym mendzeniem. pzd
Mauss (9 czerwca 2005) -
<wykazując się refleksem> chodzi o playlistę The Others? boże, przecież to genialne jest! (kurde coś kiepsko z poczuciem humoru u czytelników)
bh (9 czerwca 2005) -
Ale dal Oasis 5/6...
koniu (8 czerwca 2005) -
czytałem parę tekstów. raczej nie zgadzam się z ocenami, a oprócz tego bezkrytyczny mogwaiowiec, z "phantom power" zrobił arcydzieło i najlepszą płytę sfa, a także napisał że yo la tengo jakoś go nie interesuje go, bo stereolabowa odmiana belle and sebastian (hy hehhehe). oprócz tego całkiem spoko, ale w TR od dobrych paru lat zawsze był jeden "młody na czasie", wcześniej powiedzmy morusiewicz.
mz (8 czerwca 2005) -
ok. bartek gil. było wspomnniane. anyone? styl Piotra jest przeciwieństwem stylu terazrockowego tak? ale dla Was TR to tyko gacek anna. no to macie przykład pierwszy z brzeguhttp://www.terazrock.pl/index.php?id_page=2&news=1&newsid=2185&PHPSESSID=c43c36077a3d60da753e398bed600a24
ryba2801 (8 czerwca 2005) -
ryba, ty lepiej weź się zamknij, twoje wywody są zjebane, a i temat nie o tym
krytyk (8 czerwca 2005) -
on celowo zagrał zmienną bytową bo wiedział że nie da się tego w logiczny sposób potwierdzić. mój "post świadomościowy" to jest tylko i wyłącznie mój wymysł, nie opierał się na żadnych zasadach, a już tym bardziej zasadach fenomenologii. doszedłem do tego drogą prostej dedukcji i wyobraźni. ale skoro domagał sie analizy "po husserlowsku" to podjąłem próbę uczynienia tego w swym pseudofilozoficznym wywodzie. zaczerpnąłem tylko teorie intencjonalności reszte dodając od siebie. nie będe sie z Tobą spierał o przenikaniu sie epistemologii i ontologii, bo sie nie znam. ale jako że to wszystko jest pseudo co tu mówimy to podstawienie "bytu" pod ten wzór nie jest podstawieniem pod wzór husserlowski tylko pod mój, i było to zagranie celowe, moim zdaniem w tej sytuacji jest po prostu pytaniem o byt człowieka a nie o świadomość tego bytu, bo mój wzór jest bardzo kruchy i odnosił sie wyłącznie to zjawiska żenady i nie da sie pod niego podstawiać inncyh zmiennych.
ryba2801 (8 czerwca 2005) -
niestety ryba nie masz racji na gruncie epistemologicznym rozstrzyganie problemów ontologicznych jest takze mozliwe, mysle ze Wacek mial nie tyle na mysli byt ile inne zmienne mozliwe do podstawienia pod ten wzór, nie sadze bys antycypowal Wacka husserlowską prosbe bo twoj post swiadomosciowy( świadomość żenady wyklucza żenade. to jest człowieniu ironiczny tekst! no kurwa–ryba2801, 7/6/2005 12:53 ) ukazal sie wczesniej nizli jego....that's all irish folk
wk (8 czerwca 2005) -
nie sądze abys mnie wacusiu roztszaskał w trzy pizdy pozornym zgaszeniem za pomocą pytania "czy świadomość bytu wyklucza byt" bowiem niechybnie wkraczasz tu kolego w obszar roztrzygnięć ontologicznych, podczas gdy Ty koniecznie chciałeś rozpracownia "po husserlowsku" a to prowadzi nas tylko ścieżką ludzkiego poznania czyli daje wnisoki epistomologiczne.
ryba2801 (8 czerwca 2005) -
Styl stylem, ale dal Oasis w Przekroju 5/6...
koniu (8 czerwca 2005) -
ależ ja cie roztrzskałem w trzy pizdy, leszczu
Wacek (8 czerwca 2005) -
a jednak wacek jakbyś przyłożył troche uwagi to byś ten mój tekst o dupe roztrzasł bo popełniłem kardynalny błąd nazywając to wszystko do czego świadomość się zwraca transcendentnym co jest sprzecznością samą w sobie. tyle. ave maryja. ide do domu nie mówcie nikomu.
ryba2801 (7 czerwca 2005) -
w tym wypadku pseudofilozofia a nawet pseudopseudofilozofia
ryba2801 (7 czerwca 2005) -
po raz kolejny się okazało że filozofia to głównie sztuka zadawania pytań
ryba2801 (7 czerwca 2005) -
i mam nadzieje ze juz na koniec- dialektyka rybowa jaką przedstawiłes wydaje mi sie bardzo ryzykowna a co gorsze bardzo hedonistyczna...bo czy świadomośc bytu wyklucza byt...
Wacek (7 czerwca 2005) -
ps. podziwiam twoją obszerną filozofującą erudycję jak i twórczośc recenzencką mz z tym że recenzja U2 wydaje mi sie żenująca(dlaczego-wyzej).mam nadzieje ze doszlismy do konsensusu.
Wacek (7 czerwca 2005) -
żenująca jest dla mnie właśnie ta pseudo-ironia. kapiszi?
Wacek (7 czerwca 2005) -
chyba że chcesz rozwęzić pole opisu i podać w wątpliwość samą umiejętność wykorzystania przez redaktora środka artystycznego jakim jest ironia, co by mogło się skończyć niestety brakiem konsensusu, bo tę umiejętność na twoje nieszczęście zagroba ma(takie jest moje zdanie) ale uprzedzając twój odzew Ty pewnie masz zdanie na ten temat odwrotnie proporcjonalne co nie znaczy bynajmniej w tym wypadku że jeżeli ja mówie "zajebiste" to ty mówisz 1/zajebiste co by było zgodne z regułami matematycznymi odwrotności proporcjonalności, chodzi mi tu raczej o zdanie całkowicie przeciwne
ryba2801 (7 czerwca 2005) -
a co tu analizować. świadomość zwraca się intencjonalnie do każdego bytu który jest wobec niej transcendentny, toteż z tego pola nie można usunąć także bytu jakim jest żenada chociaż to byt bezosobowy. no chyba sie z tym zgodzisz leszczu. idąc dalej, skoro wiadomo że można być świadomym popełnienia żenady (czego przejawem może być właśnie ironia) nie można czynu który popełniany jest z pełną świadomością kwalifikować jako żenady. żenadą jest w tym wypadku obiekt tej świadomości, którego uosobieniem może być na przykład recenzja w Teraz Rocku. w błędzie zatem jesteś leszczu mówiąc że ta forma i styl była w wykonaniu redaktora zagroby żenująca
ryba2801 (7 czerwca 2005) -
p.s.moze jestem w bledzie ale wydaje mi sie ze mz nie pisze do pisemka Młodych demokratów RP tylko recenzje albumu w serwisie muzycznym.
Wacek (7 czerwca 2005) -
"świadomość żenady wyklucza żenade" przeanalizuj to po husserlowsku, leszczu
Wacek (7 czerwca 2005) -
świadomość żenady wyklucza żenade. to jest człowieniu ironiczny tekst! no kurwa
ryba2801 (7 czerwca 2005) -
recenzja mz była żenujaca. nie wiedział co napisac, nie sluchal plyty at all i napisał taki bełkot, w srodowisku web-inteligenckim popularny.no i ta nota hehe lepszą dostała pani spirs o zgrozo
Wacek (7 czerwca 2005) -
a jeszcze odnośnie terazrocka. jeśli mówimy o tej gazecie to mamy na myśli takżego takiego gościa jak bartek gil. może zamiast porównywać w dół do Nietoperzycy może dajmy jako wykładnie jego twórczość, bo to on sie tam zajmuje the real alternative music, z tego co zauważyłem.
ryba2801 (7 czerwca 2005) -
w ogóle to szacunek dla Piotra,że ma w ogóle odwage pisać
ryba2801 (7 czerwca 2005) -
ha ha ha. co niektórzy tu nie załapali ironii CAŁEJ recki u2 no to co sie dziwić że nie złapali jednego zdania. chociaż musze powiedzieć, że akurat tekst mz się jako całość bronił w swej prześmiewczej wymowie, natomiast to jedno zaledwie zdanie się troche kłóci z całym tekstem. nie pasuje po prostu. takie moje zdanie jest. a co do tego hi hata to jak sie użyje paru takich stwierdzeń to luzik, ale to co zrobił niejaki wyszyński z Somebody told me to to to jest zabijanie muzyki
ryba2801 (7 czerwca 2005) -
pepper, jestes po prostu bezinteresownie zlosliwy i wklejasz wyrwane z kontekstu wypowiedzi. co bardzo charakterystyczne, na [3U], gdzie anonimowosc nie jest dobrze widziana, wcale nie ujawniles swojej postaci. (kotku, taki jest internet) taa jasne. koniec tematu z mojej strony PI:"twoje recenzje są przepełnione ambicją tworzenia tekstu na pewnym poziomie, który raczej nie jest odkrywczy.to tylko taki słaby komentarz do płyty, której słuchasz. wiesz to jest bardzo szkolne i nie daje satysfakcji. cały urok pierwszych recek na porcys polegał na pewnym obnażaniu swoich emocji. to było troche pretensjonalne ale szczere przynajmniej.Twoje pisanie jest jest sztywne, mało w nim finezji i talentu. sugestia autora pierwszego posta o teraz rocku była trafna. etatowe pisanie. "eee...ee...e..eee...yyy... noo..ten. ale z teraz rockiem to jest absurdalne dla mnie po prostu
Piotrek (7 czerwca 2005) -
"nie widze sprzecznosci. dlaczego "luźna, ale bardzo sprawna i składna publicystyka z ironicznym zacięciem" nie moze pojawic sie w TR?"może. ale się nie pojawia. [z malutkimi wyjątkami w postaci zazwyczaj pojedynczych wtrętów u stefanowicza lub koziczyńskiego (aczkolwiek nie jest to raczej luźna recka z ironicznym zacięciem, lecz po prostu jakiś żart). nigdy u gacek czy kostrzewy. ironia gacek wygląda tak: mają ładne fryzury, czego jeszcze potrzeba do szczęścia? ano dobrych piosenek]"tym to nie wystarcza zeby recenzja była dobra"noo.. i?"a szczególnie zeby byc do kogokolwiek w opozycji."no, to jakieś 30-40% bycia do czegoś w opozycji. pozostale 60-70% to poziom analizy i wnioski. aha, ale to też napisałem. hy."to jest własnie chorobliwy formalizm i sztuczne podziały. alternatywa nie musi znaczyć opozycja."nie rozumiem
mz (7 czerwca 2005) -
nie widze sprzecznosci. dlaczego "luźna, ale bardzo sprawna i składna publicystyka z ironicznym zacięciem" nie moze pojawic sie w TR? poza tym to nie wystarcza zeby recenzja była dobra,a szczególnie zeby byc do kogokolwiek w opozycji. to jest własnie chorobliwy formalizm i sztuczne podziały. alternatywa nie musi znaczyć opozycja.
pi (7 czerwca 2005)