INNE - FORUM
trzy zero z azerami
4 czerwca 2005wazne 3pkt i co dziwne bylo dosc ciekawie jak na mecz z takim rywalem
niezly byl gostek, ktory pokazal glownemu czerwona kartke, niezle to co zrobil brazylijski (byly juz pewnie) trener azerow, niezla byla tez scena, gdy wojskowi przez kilka minut wbiegali na stadion niczym lemingi
naprawde zajebiste bylo jednak stwierdzenie- usprawiedliwienie po golu franka (bo zagral pilke reka)
"...ale nie zagarnal"
boskie po prostu:]
kosa zalosny (co on tam robi?)
mila przecietny
tyle.
-
walić azerów, nie ma ich, pogadajnmy lepiej o żużlu
Permanent (6 czerwca 2005) -
A ja sie musze przyznac do bledu: krytykowalem w ktoryms z watkow Sobolewskiego, a w sobote zagral swietny mecz. Wiadomo - przeciwnik mierny, ale i tak szacunek. Swierczewski wcale nie okazal sie konieczny hehe.
tomek wasko (6 czerwca 2005) -
To był piękny mecz, piękny ze względu na godne pożegnanie trenera Azerbejdżanu, w dwóch słowach to po prostu profesjonalista, jakiego długo nie bedzie w polsce :DA tak wogóle to poieprzyć publiczną i ich polityczną poprawność. Nikt nawet nie odważył sie nazwać brazyliczyka oszołomem co było pierwszym grzechem przeciw telewidzom. To ze szpakowski słodzi to rozumiem bo mu jeszcze z komuny zostało, ale wdowczyk, co publiczna robi z ludzi...
michał (5 czerwca 2005) -
Azerbejdżan ma fajny hymn.
gościnnie (5 czerwca 2005) -
No i PAWET JANAS ;)
/\ (5 czerwca 2005) -
i 8. Mila
k.akaok (5 czerwca 2005) -
Ciekawa była także murawa po której piłka skakała jak zając po polu, rypleje jak z roku 79 oraz T jako L czyli na 2:0 podwyzsza KTOS
stefan (5 czerwca 2005) -
sorry kosa zagrał dobrze.
zwobot (5 czerwca 2005) -
ważna wygrana, angole się tam męczyli i ledwo 1:0 wywieźli.trener rywali to jakieś nieporozumienie..
mi52i (4 czerwca 2005)