INNE - FORUM

czym się różni Porcys.com od Screenagers.pl ?

28 maja 2005

.

Schnappi, das kleine krokodille
  • takim znawca jak wy moze byc kazdy ze stalym laczem,zasac plyte i wydac opinie na jej temat,niezle,szacuneczek dla wasA potem wymadrzac sie o genialnosci xtc,gang of four czy television.zawsze wydawalo mi sie ze ci traktujacy muzyke na powaznie nie zasysaja a kupuja plyty,widac sie mylilem...albo ten wasz napisek co to go juz nie ma gowna znaczyciekawe jak sie wymieniacie skoro redakcja pochodzi z:warszawki-4 osoby(ok,moga sie wymieniac,w to uwierze)pultuska-1 osobagliwic-2 osoby(tez sie moga wymieniac)poznana-1 osobagdanska-1 osobawroclawia-1 osobaco,wysylacie se te plyty czy kurwa jak?i jezeli sciagam to dla siebie,zeby posluchac a nie umieszczac recenzje w necie... czyli wypowiadac sie na temat plyty ktorej nie znam...no kurwa!!!re: mz (odnosnie:ps. (usunięcie recki święte prawo każdego serwisu netowego))pokurwilo cie???skrinki sa recenzentami bo chca, a porcysie bo muzyka to ich pasja.i skad recka "Worlds apart" 4 dni po premierze plyty? kupil ja radkowski czy zassal?wiem,moge mu mejla napisac,ale mi sie nie chce.
    odpryski ze skrina do domu!!! (31 maja 2005)
  • sciagaja wszystko jak leci, najczesciej przed premiera. i z mp3 recenzuja. raz na pol roku ktorys cos kupi. tak jest, ja tylko mowie.
    insider (31 maja 2005)
  • o czym dyskusja?
    Schnappi (31 maja 2005)
  • nie wpadaj w nadinterpretację. nie napiętnowałem samego procederu.bardzo częste aktualizacje takie myśli prowokują, i spoko że to przyznajesz. nie zamierzam tu teraz zaczynać kolejnej bezsensownej dyskusji o empechujkach. tylko dręczy mnie sprawa cool kids of death. po jakiego chuja zadajecie sobie trud dorwania nowego ckod skoro i tak wiadomo że recenzja będzie bardzo krytyczna. oj śmierdzi mi to. bardzo śmierdzi.
    ryba2801 (31 maja 2005)
  • jedni sciągaja - inni nie. jedni sie znaja osobiście i wymieniaja płytami - inni wydaja miesięcznie naprawde kupe kasy z miłosci do muzyki....cholera standardy na screenagers pod tym wzgledem nie odbiegaja od standardów ogólnych...i nie róbcie z siebie takich świętoszków co to nigdy płyty z mp3 nie ściągnęli
    wspólnotowiec (31 maja 2005)
  • pewnie że jadą z netu, niejaki Pietia ze screenagers szczyci się, że nigdy nie kupił płyty!!!! screenagers nie istnieję, ot..
    anty-screen (31 maja 2005)
  • prosze mi kurwa odpowiedzieć na jedno zajebiście ważne,zasadnicze pytanie. czy na screenagers szarpią płyty z netu? mniemam że tak, bo po chuj by kupowali angielską wersję CKOD skoro zespół ten jest tam permanentnie jechany?! wygląda na to że ściągają płyty kulek tylko po to żeby im dojebać.a w tym wypadku screenagers jakoby by nie było. obym się mylił
    ryba2801 (31 maja 2005)
  • Klan rodziny Kleine-Krokodille jest silny i lud Abuda Daba Porneeagersa mu nie straszny.
    Schnappi (31 maja 2005)
  • Rybo. Dzieki swoim umiejetnosciom bez problemow dostaniesz sie droga morska do delty Nilu, a stamtad juz blisko do naszego kurortu. A "wpierdolu" organizatorom wycieczki nie "spuścisz", bo ty jedynie mała rybeńka jesteś, mój wujek Aligator Staszek schrupałby cie jednym kąsem.
    Schnappi (31 maja 2005)
  • dawaj kłoniu a nie tajemnice robisz
    mz (31 maja 2005)
  • z tego co pamiętam wówczas były nicki
    Tindersticks (31 maja 2005)
  • osobą ta jest Anna Walentynowicz
    Lechu (31 maja 2005)
  • chyba ta osoba podpisala sie wtedy pod recenzją Mt. Eerie wiec to nie powinno byc tajemnicą.
    Solar System > Tindersticks (31 maja 2005)
  • żaden patryk, ale nie mogę zdradzić bo nie wiem czy ta osoba by sobie życzyła i nie wiem jak się ma jej stosunek do tych osób (tej osoby?) z porcysa obecnie.
    Tindersticks (31 maja 2005)
  • patryk mrozek
    kolega patryka z osiedla (30 maja 2005)
  • ps. (usunięcie recki święte prawo każdego serwisu netowego)
    mz (30 maja 2005)
  • "Mount Eerie" zniknęła gdyż:1. napisała ją osoba obracająca się także w kregu porcysa"a kto taki?
    mz (30 maja 2005)
  • zajebiste.szczerze? jak tom na jednych studiach odda indeks po sesji, a na drugich złoży legendarna magisterke o sekurytyzacji syntetycznej.
    borys d (30 maja 2005)
  • dobre to chociaż? kiedy bedzie recka bloc party?
    ryba2801 (30 maja 2005)
  • wasko OTM, nawet po breezerze, tylko dlaczego w sklepie koło mnie wykupili arbuzowe, damn it.
    borys d (30 maja 2005)
  • ale zwycięzca powołał sie na moją wypowiedź! czuje sie oszukany! oczekuje co najmniej nagrody pocieszenia w postaci całej dyskografii Julio Iglesiasa i przeprosin na łamach wszystkich tygodników i ponadto w dwóch które już nie istnieją. jeśli żądania nie zostana spełnione to uruchomie swoje znajomości z wioski Abuda Daba Porneeagersa we wchodniej prownicji etiopii i spuszczą orgaznizatorom wycieczki wpierdol
    ryba2801 (30 maja 2005)
  • Dziękuje panu za rzeczową odpowiedź. Nagroda w postaci satysfakcji i ochłody czeka na pana w nadrzecznym kurorcie wypoczynkowym nad Nilem. Oferujemy masaże co dwa wieczory, co wieczór świeży sok kokosowy i towarzystwo pięknych krokodylic. Zapraszam do siebie, prosze zostawić emaila, a podeślę swój adres. Bilet już został opłacony.Ich bin Shnappi, das kleine Krokodille....
    Schnappi, das kleine krokodille (30 maja 2005)
  • ludzie, zachowujecie sie zalosnie (no offense): *jedyną roznicą* miedzy tymi dwoma serwisami jest, jak juz slusznie ktos zauwazyl, *roznica gustow*. a poniewaz o gustach sie nei dyskutuje, to jeden z drugimi wymyslili sobie, ze trzeba sie do czegos innego przyczepic. stad ataki na organizacje wspolnoty screen, wiek jego pisarzy, styl pisania writerow porcysa, subiektywizm (ej, od kiedy istnieje obiektywizm w ocenie muzyki, lol?) recenzji itp. a prawda jest taka, ze Screenagers i Porcys to 2 SWIETNE serwisy, piszace rzeczowo, ciekawie i z pasja o muzyce okolo-niezaleznej. a jak ktos nie potrafi scierpiec zerowych ocen Mount Eerie czy SOAD to niech NIE CZYTA, a nie wymysla pustych argumentow na to, ze serwis A jest lepszy od B i odwrotnie- bo nie jest. <KONIEC TEMATU>
    Borys Ambrożewski (30 maja 2005)
  • Ich bin Shcnappi, das kleine krokodille,lalala
    Schnappi (30 maja 2005)
  • A, i teorie o rzekomych antagonizmach Porcys-Screenagers są tworzone na TYM forum... co wskazuje, kto tu ma kopmleksy...
    Wspólnotowiec (ten pierwszy) (30 maja 2005)
  • Ok, nie mam zamiaru robić za adwokata Screenagers. Czytam zarówno Porcys, jak i Screenagers. I może Porcys recenzuje ciekawsze płyty (przynajmniej tak było kiedyś, podjarki twórczością Britney Spears nie podzielam), ale jeśli chodzi o zaangażowanie, podejście do czytelnika, ambicje czy poziom tekstów - wygrywa Screenagers.A logowanie eliminuje osobników, którzy chyba naprawde trafili tutaj po wpisaniu w google haseł "niezal dupa gówno"... Poza tym dlaczego zdolny, osłuchany licealista nie może napisać dobrego tekstu? A jakie niby szczególne kwalifikacje mają redaktorzy Porcys? Co ich upoważnia do wydawania apodyktycznych opinii, wygłaszanych mentorskim tonem?Nara!
    Wspólnotowiec (ten pierwszy) (30 maja 2005)
  • wypijcie sobie pi piwku naprawde, tego sie czytac nie da.
    tomek wasko (30 maja 2005)
  • "Mount Eerie" zniknęła gdyż:1. napisała ją osoba obracająca się także w kregu porcysa, której juz na screen w redakcji nie ma od 1,5 roku2. z tego co mi wiadomo redakcja nie zgadzała się z argumentami, które w tej recenzji się znalazły i które skrzywdziły tę bardzo dobrą płytę3. powstała w czasach gdy screen rodziło się i każdy pisał gdy miał na to chęća tak wogóle to niezła żenada z tym wiekiem. co to ma do rzeczy. 40-letni alkoholik tłukący swoją żonę i gwałcący swoją córkę i jego pojęcie o transformacji jest według tego większe niż inteligentnego, oczytanego 22-letniego na ten przykład studenta politologii.znam forum screenagers i nie wiem co w nim sekciarskiego. logowanie to jedno kliknięcie, a często eliminuje chęć jakiś better manów i innych do rzucania miesem i robienia żenady ala onet.pl, bo jest ten jeden krok więcej.poziomu recenzji nie oceniam bo się nie znam. zresztą recenzja jako jakaś forma mnie nie interesuje. wolę posłuchac muzyki i mieć o niej jakieś swoje zdanie. czasem skonfrontować je ze zdaniem kogoś innego.i tak wogóle o co chodzi z krytyką piszących tutaj czy na screenagers. pomijając merytorykę z która można zgodziś się lub nie. to co mają robić internetowi recenzenci? przeskoczyć gombrowicza, byc bardziej zabawni niż monty python czy co?
    Tindersticks (30 maja 2005)
  • wiek na screenagers wacha sie między 17 a 30 lat. To chyba dobrze świadczy o portalu. a, że nazywaja to wspólnotą??? co z tego; jesli to ma byc wasz argument to sorry...
    wspólnotowiec (30 maja 2005)
  • No ok, ale jak mowie redakcja Screengaers jest starsza, więc chodzi o to by być młodszym czy starszym?
    skrinek (30 maja 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)