INNE - FORUM

JA PIERDOLĘ ALE DOZNAŁEM

25 maja 2005

zajebisty mecz był prawda? i nie tylko Dudek był jego bohaterem.
oby więcej takich spektakli:)

Permanent
  • no brawo. ta wypowiedź zawiera wszystko co powinno tu być napisane. jeszcze raz oklaski dla DDDDDDDD. CO TO ZA NICK?
    lil (13 czerwca 2005)
  • Come on and do the DudekDo the Jerzy DudekShake it, shake it, move itJump up and wave your gloves! We're the one and onlyEuro CampioneWho get to keep the trophyThe rest aint good enough! One night in TurkeySome lads from the MerseyThey never gave up the fightWe went bananasSons and their fathersAs they set the city alight Oh-oh-eeay-oh...eeay-ohCarragher's brilliant adviceOh-oh-eeay-oh...eay-ohEeeay-oh-oh-oh CHORUS At 3-nil we were stuffedWe thought it was all overBut come the second halfWe played them off the park! Stevie...Steve GerrardEe-zey...He's in command Oh-oh-eeay-oh...eay-ohGrobbelaar's come back to lifeOh-oh-eeay-oh...eay-ohEeeay-oh-oh-oh CHORUS When we scored three in sixThe Mersey boyz were laughingThen Jerzey's double saveAnd we're back from the grave! Eu-ro...Cam-pio-ne!!Heroes...of the MerseyCHORUS...out
    DDDDDDDD (13 czerwca 2005)
  • szkoda tylko, że Chelsea nie zmietli
    aimarek (26 maja 2005)
  • Byl jeden zespol ktory zmiotlby Milan&Liverpoool grajac 11 na 22.Ten zespol nazywa sie Barcelona i dalszy komentarz jest zbedny.A Milan i Liverpool niech sobie graja takie przypadkowe choc emocjonujace mecze w pucharach konfederacji czy innych...pzdr
    dr paj czi wo z lodzi (26 maja 2005)
  • 100% racji emzeta tym razem, sorry.
    bos (26 maja 2005)
  • ojezu nie lubię gadać z fanami. trudno będzie mi wmówić, że od 45 do 60 minuty milan klepał liverpool, czy też miał inicjatywę. później liverpool bronił się jak z juve, ok może w końcówkach rzeczywiście się słaniali. kaka nie wychodził idealnie sam na sam, faul był w prawym górnym rogu pola karnego, a kaka nie przechodził do środka tylko na zewnątrz. faul nie był zamierzony, tylko spóźniona interwencja w dodatku polegał chyba na ustawieniu kolana na linii biegu kaki, nawet nie zaczepieniu. więc żółta to było maks w tym wypadku. faul na stevenie był *ewidentny*, jakbyś w ślepej miłości do milanu nie zauważyl - jak był w pełnym biegu rumcajs pociągnął go za rękę, zapewniam że każdy by się przewrócił, a już na pewno każdy włoch. swoją drogą jeśli za faul na wychodzącym niby sam na sam kace należała się czerwona, analogicznie tutaj się należała, z tą różnicą, że zawodnik milanu faulował specjalnie, a hyypia spóźnił się z interwencją.
    mz (26 maja 2005)
  • news.bbc.co.uk/sport1/hi/football/europe/4580077.stm
    chojrak (26 maja 2005)
  • znaczy sie Jerzy oczywiscie.
    tomek (26 maja 2005)
  • "Jerzu Dudek jak on tanczyl na linii, prosze panstwa...". Pozdro dla kumatych.
    tomek wasko (26 maja 2005)
  • mój najlepszy kumpel się w końcu zakochałjurek dudek mistrzem europy w piłce klubowejżycie jest piękneps. dedek był genialny. obrona karnych to jeszcze nic, ale panowie, czy widzieliście co zrobił przy strzałach szewy w końcówce dogrywki? MISTRZ!sam mecz niesamowity. dramaturgia, piękne bramki, kosmiczne tempo.
    widelec (26 maja 2005)
  • Graliby gdyby utrzymywał się remis lol ale oni tak grali jak przegrywali 1, 2 , 3:0! i inicjatywy nie przejęli nawet na 5 minut - to pewnie taka taktyka a nie słabsze umiejętności techniczne, nie? Piłka chodziła pomiędzy Redsami jak po sznurku = klepali ich jak ekstraklasa szkółkę piłkarską. kropka. Grali poprawnie w ofensywie lol czy oddali jakiś celny strzał na bramke w pierwszej połowie? 50 min Kaka idzie sama na sam i faul. to jest czerwona kartka w 9 wypadkach na 10. sędzia dyktuje tylko wolnego, fan Beatlesów cudem broni, chwilę potem bang! 3 bramy w ciagu 10 minut (jaki cudowny skok na karniaka!). Dratwa trafia z 2 metrów w Dudhinio, obrońcy wybijają piłę z bramy... Powiadam: God tak chciał! po prostuPiotrze! Nie musisz przypominać, my z Łodzi doskonale pamiętamy Łazienkowską do dziś :)
    stefan (26 maja 2005)
  • Michal, ale oni sie słaniali na nogach...Klepanie Liverpoolu to fakt niezaprzeczalny - choc kwestia nie tyle umiejetnosci, co braku sily - duzo wlozyli w pierwsza polowe, kiedy wbrew pozorom w ofensywie grali poprawnie, ale nie mieli szczescia. Potem niewytlumaczalne 15 minut, 10 minut konsternacji Milanu i tylko dzieki niedokladnosci Milanistow wytrzymali ostatnie 20 minut i dogrywke... Moze to i byla taktyka, lekko defensywna Beniteza, ale na bieganie za rywalami tez trzeba miec sily - a oni nie mieli, statystowali, lapali skurcze, w destrukcji grali poprawnie (choc setki mial Szewczenko i Crespo zdaje sie, a Dudek gral nieprzekonujaco, bez zdecydowania, a pare razy pilka przeszla na piaty metrze). Ale w ofensywie nicosc. Co nie zmienia faktu, ze wielki mecz. Ostatni raz przezylem cos podobnego bodajze jak tracilismy mistrza 8 lat temu na Lazienkowskiej
    Piotrek (26 maja 2005)
  • nie odróżniasz klepania od oddania inicjatywy. tak jak liverpool gral od 60 minuty z milanem gral przez 90 minut z juve i chelsea z polecenia trenera. i gralby tak dzisiaj 120 minut gdyby caly cas utrzymywal sie remis (a do karnych juz dudzia wyszykowali jak widać). z byciem klepanym nie ma to nic wspólnego.
    mz (26 maja 2005)
  • To chyba 2 zupełnie inne mecze ogladaliśmy. Klepali ich przez pierwsze 55 minut i tak od 80 do końca (tu już było tylko sapanie za piłką - powiedzmy - kwestia przegrzania a nie umiejętności), na obu połówkach, przy wyjściu do kontrataków i ataku pozycyjnego, własnie dlatego ,że indywidualne umiejętności dużo wyższe. Jakim cudem nie wygrali tego finału nijak nie nie mogę zrozumiec. Kazdy inny team my chyba zaczał murować od początku drugiej i jakieś 3:1, 4:1 dowiózłby do końca.
    stefan (26 maja 2005)
  • 1.akurat seedorf to ostatnio jakos slabsza forme zlapal i byl mniej widoczny od rumcajsa (w sensie ze w ofensywie, bo ze w def to wiadomo).2. wlasnei indywidualne umiejetnosci jednak niea jak dzieci to milan klepalo psv. dzis milan klepal liverpool jak dzieci moze w sumie z 10 minut. a najwiecej szkody robil prostopadlymi pilkami o ktore o dziwo obroncy nie walczyli jak o zycie. (np nie moge zrozumiec dlaczego finnan przestal biec w pewnym momencie za crespo, tak jakby nie wiem kurwa, olewal to ze carragher moze nie trafic w pilke - trzecia bramka, zajebista zreszta. podanie kaki, "ja piedole" - (glos dresa ja k patrzy na fajna dupe)). a tu w obornie to nie ma zartow, trzeba zapierdalac. a liverpool chcial tak na spokoju, a na to za slabi sa taktycznie. zreszta, po prawdzie to kazdy jest za slaby. jak sie nie gra calym sercem, to przy dzisiejszym - wyrownanym poziomie to sie msci czesto. zreszta milan odpuscil ciut, za pewnie sie poczul znaczy, w 2 noi sie zemscilo (chociaz to byl absolut i tak to nie bylo mozliwe i nie wiem caly czas jak to sie stalo)a karny ewidentny, rumcajsik powinien zoltko zobaczyc
    kinol (26 maja 2005)
  • aha no i co mówił szpakowski? właczyłem go dosłownie na 10 sekund jak któryś z redsów powalił akurat Pirlo w koncówce dogrywy a Darek na to że Pirlo wpadł na Liverpooliana. na serio powiedział że tańczy Krakowiaka? pewnie was taking the piss.
    stefan (26 maja 2005)
  • Klepali ich jak dzieci. czy tak ciezko było to zauważyć? poza Kaką fantastycznie piłką gra tez i Seedorf i Pirlo. I tak organizacja gry + indywidualne umiejętności = 2 inne światy. I generalnie piękny wpis kinol, mega indeed. jedna klasa zgadzam się. a wszystko to spierdolił Dratwa. Jak mu wyszedł śliczny, mierzony strzał to z minimalnego ofsajdu. No i gdzie był sedzia kiedy Kaka szedł sam na sam (!!!) jakoś tak w 50 minucie. To chyba czerwień powinna być (zgubił kartoniki?) no i karny z kosmosu.
    stefan (26 maja 2005)
  • qwa przezaeebiście sie prezentował DUDINHO !! niech tylko ci frajerzy z liverpoolu f.c. spróbują go przetransferować !! panie benitez pokaż pan że masz pan jaja sprzedaj tych rezerwowych angoli dokup pan kuszczaka(ŁEST BROŁMICZ ALIBON) i będzie jeszcze nie jeden finał :P
    miszi (26 maja 2005)
  • no niestety z tym "technicznie 2 inne swiaty" wlasie ciezko sie zgodzic. milan kiedy dominowal (czyli 1 polowa i prawie cala dogrywka, czyli z tym miazdzeniem tez przesada) to raczej organizacja gry oraz indywidualnymi umiejetnosciami kaki ktory jest kurwa przekozakiem i geniuszem po prostu po prostu, podaje sie mu pilke i juz wiadomo ze bedzie groznie. no, ale ich sila tkwila glownie w tym ze kazdy zajebiscie spelnial swoje funkcje na boisku i super rozgrywali zarowno ataki pozycyjne- w kotka i myszke sie bawili, [ nawet maldini na stare lata zaczal faktycznie jakies techniczne fajerwerki prezentowac - ta pietka w 1 polowie do kogos tam, moze gattuso i w ogola ta cala akcja co trwala ze 2 minuty - majstersztyk techniczny zaiste] jak i kontrataki - chociazbyt bramencje, no ale tez pare spalonych o wlos i generalnie bardzo byli grozni wtedy. ale liverpool tez potrafi sklepac, odegranie barosa do gerrarda pprzy karnym to wiesz, jest mistrzosto swiata techniczne wlasnie. jakies akcje garcia, w sensie przyjecia, odegrania - tez cute. (chociaz kurawa dostal taka genialna pilke od gerrarda na klate - sam na sam normalnie 11 metr i tak sie obsral ze masakra.) wracajac do watku technicznego (bo to ciekawe w sumie) to zauwaz jeszcze ze to nie byly jakies wlasnie indywidualne popisy poszczegolny milanistow (lol), poza kaka, tylko wlasnie taka perfekcyjna maszyna, zespol zajebiscie grajacy ofensywnie. nie jak wlosi zupelnie. zreszta za to lubimy milan przeciez wszyscy. wiec imho nie bylo tu az takiej roznicy klas. tzn jako zepol liverpool faktycznie jest o klase (ale jedna :P) groszy od milanu, ale to nei kwestia techniki.
    kinol (26 maja 2005)
  • o kilka klas? heh, technicznie? W zasadzie trudno dyskutować, bo jak. 'Dziś nie jest 26 maja'. Człowieniu, przecież Liverpool chujowo grał w obronie w pierwszej połowie, w tym byli słabsi od Milanu. I nie bardzo w czymś jeszcze. (Nie jestem kibicem Liverpoolu na co dzień)A Angole doceniają, doceniają Dudka. Bo że Szpakowski powie coś w rodzaju "Krakowiaka, Poloneza on polskiego tańczy!" (!!!), to się nie zdziwiłem aż tak bardzo (ej ale w sumie jak skomentować to, co Dudek zrobił). Sky pisze - 'A wonderful late save from Jerzy Dudek will go down in Anfield legend.'
    Jędrzej (26 maja 2005)
  • WitamDawno sie tak nie wykrzyczalem. Rewelacja po prostu. Pozdrawiam
    greebo (26 maja 2005)
  • jęzeli był o kilka klas. to psv to dopiero galacticos
    Van Bommel (26 maja 2005)
  • Jak zespół lepszy o kilka klas (technicznie to były 2 inne światy), miażdzący przeciwnika przez 85% czasu może przegrac? NIEBYWAŁE! Zaczynam wierzyć w przeznaczenie :)
    stefan (26 maja 2005)
  • nono, comeback poolu absolut jak sie masz. tance dudka doznawalem. postac krecenia kolanami - pierwszy raz w zyciu widzialem tak pajacaujacego bramkarza. lol, ale genialne no. i hello, o co caman, ze sheva nie strzelil w ostnich minutach, sam dudek byl w ciezkim szoku wtedy. kurwa, sheva NIGDY marnuje TAKICH szans. bo karny to inna bajka troche, najlepsi czesto nie strzelaja (chociaz kaka' zapierdolil mimo brekdansu dudzia (taniec na glowie jakby ktos nie wiedzial, w tym wypadku polaczaony z "piec ciastek"). ehh, dobrze ze gerrard nie strzelal. ufffffffff. jaaaaaaaa pierdole no. genialne przeciez normalnie jutro jakies browary grane na czesc dudzia musza byc. poooooollllllllllll bosssssy
    kinol (26 maja 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)