INNE - FORUM
Open air festiwal 2005 i 2006 i 2007
25 maja 2005Kto się wybiera?
(jeśli był juz ten wątek podeślijcie linka i usuncie ten wpis)
-
nie narzekajcie, tylko sie cieszcie o tym: http://youtube.com/watch?v=3RUjxHBQmms
mt (23 marca 2007) -
sivi - zaspiewala, na rozpoczecie wystepu.
kidd (23 marca 2007) -
właśnie własnie, zgłoscie sie jako NGO i porcys bedzie mail swoje stoisko :D
tk (23 marca 2007) -
jeszcze sie okaze że porycs z organizuje jakiś namiocik porcysowy i wszyscy zrobimy sobie zajebiste rodzinne zdiecie:P swoją drogą moze to inny wątek powinien być ale ktoś zamierza jechac na offa?
flegma (23 marca 2007) -
>the beatles ogłosili!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! już wystarczy
wcm (23 marca 2007) -
żartowałem
17 (23 marca 2007) -
the beatles ogłosili!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
17 (23 marca 2007) -
tak tak, racja, ciekawe czy alison zaśpiewała "lovely head"
sivi (23 marca 2007) -
a ja sobie do dzisiaj pluje że nie byłem jak było goldfrapp - i chuj że wtedy to była mała impreza, ale właśnie tylko tego goldfrapp z czasów felt mountain żałuję - bo teraz to już grają jak dla mnie miernie.
edmund (23 marca 2007) -
szkoda śliny
ryba (23 marca 2007) -
hahahahah, ja nie uważam tak ;-) wieksza wioska jest jak ludzie w autobusie mówią po angielsku z silnym polskim akcentem i się rozglądają czy aby wszyscy słyszą w jakim języku to oni umieją, hahahahah to co napisał em c to święta racja, tak przewaliłam opener'a z white stripes-wprawdzie się nie rozpadli ale w twarz pluję sobie do tej pory ;-)
sivi (23 marca 2007) -
noszenie wristbandu tydzien po festiwalu to straszan wioska nie uwazacie? ciekawe czy beda jacys weterani openerowcy za 10 lat z opaskami do łokcia hihie a na hurricane coraz lepszy line up - arcade fire, placebo (tak wiem juhu)
all gore,gorealle (22 marca 2007) -
masz 4 miesiace na poznanie sy. i tak ich poznasz, a tak oszczedzisz sobie w przyszlosci rwanych wlosow z glowy bo "kurwa moglem ich zobaczyc a teraz sie kurwa rozpadli, kurwa".
em c (22 marca 2007) -
mówiłem raczej o ogólnej tendencji. a strona się reaktywuje pewnie jakoś w kwietniu. jakbym jechał na tegoroczny opener to głównie w celach poznawczych jednak. sonic youth czy bloc party mało znam, a chętnie bym zobaczył jak to na żywo się prezentuje. jednak mam dośc emocjonalny stosunek do zeszłorocznego open`era i widziałem, że już żadna z późniejszych edycjach (raczej) tego nie przebije. dobra, nieważne. elo.
camel (22 marca 2007) -
zlego slowa o nich nie napisalem/nie powiedzialem nigdzie. wrecz przeciwnie, wiesz ze trzymam kciuki za cala Twoja strone. elo
tomek wasko (22 marca 2007) -
żebyście potem pisali, że baznadziejne są owe relacje, co? ;)
camel (22 marca 2007) -
camel, zią, przeciez ktos musi potem napisac relacje z festiwalu. nie ma opcji, ze nie jedziesz. wez sie w garsc.
tomek wasko (22 marca 2007) -
jedziesz camel, nie pierdol. bez ciebie to nie to samo
17 (22 marca 2007) -
boszzz
anty camel (22 marca 2007) -
faktycznie, jechać by zobaczyć bjork ponad 500 (600?) km to średni interes. jakby była nelly f to może by się bardziej mi kaliło. w porównaniu do zeszłorocznego line-upu to dla mnie jak na razie niemal tragedia. niby będą jeszcze polscy wykonawcy ale to co mówiłem wcześniej :/
camel (22 marca 2007) -
>>wydawało mi się, ze chodzi o to, by posłuchać zespołów które się lubi. ale ja naiwny jestem<< przykro mi znafco
stefan (22 marca 2007) -
i faktycznie jebly mi sie aramdy z coveradzami.
em c (22 marca 2007) -
nic z tego, beasties graja dnia innego.
em c (22 marca 2007) -
mam wrażenie, że będą zmuszeni ogłosić jakąś gwiazdę pop, bo na razie według eventim.pl sprzedaż jest tragiczna. Chociaż ja wolę bardziej kameralne koncerty - bo nawet sprawnie zorganizowane spędy z udziałem 100 gwiazd w Niemczech czy Danii to po prostu brak kontaktu z artystami dla których jesteś tylko ciemną bezpłciową masą.
Andrzej (22 marca 2007) -
a ja się zastanawiam czy aby nie kupic bilet tylko na jeden dzień z sonicami. w sumie by mi wystarczyło
flegma (22 marca 2007) -
>>i jak beatles nie grają jak w zesłzym roku wydali płyte - zatkało?? ale jak to? to przecież remastering był >>ogole skad to przekonanie niektorych ze jednynie komercyjne gwiazdy w stylu Justina czy Nelly (ktorych chetnie bym oczywiscie zobaczył) sa w stanie przyciagnac tłumy. z tego względu, że są to komercyjne gwiazdy. >>n jednak klocilbym sie ze fanow Muse jest "garstka" a ja bym sie nie kłócił - bo kłotnie są niedobre i trzeba być dobrym i nieśc radość w dzisiejszych czasach, gdzie panuje zło, unia brukselska, żydzi, pedały, islamofaszyści, postkomuna, liberały, , matko boska co jasnej bronisz ramy uchowaj, tchnij w nas optymizm i naucz radować sie z każdej chwili, kochać kochających muse debili - ale racje masz, bo rozwój muzycznego gustu w polandzie trwa i po latach słuchania juvenaliowego szitu przychodzi czas na poszerzenie horyzontu-przychodzi czas na muse i placebo. zawsze coś!
ryba (22 marca 2007) -
>no pewnie że na festiwalu chodzi o tłumy, przecież to festiwal a nie kameralny koncert - chyba jeszcze nie byłeś i nie widziałeś co się dzieje w takich miejsach - gdy kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy osób zdziera gardła przy ulubionych piosenkach. jest to prostu dobry, pozytywny klimat. wydawało mi się, ze chodzi o to, by posłuchać zespołów które się lubi. ale ja naiwny jestem. >ich troje i rubik - taka moda, żeby im pojechać no nie? nie wiem, mówiąc szczerze. >zatkało? zdecydowanie.
Low (22 marca 2007) -
jestem wrecz pewien ze justin a raczej nelly(plyta sprzedaje sie u nas nadspodziewanie swietnie)zostaną ogloszeni wtedy jak karnety będą droższe, tj. jakos w kwietniu, pop musi być poza tym juz w tej chwili o frekwencję bym sie nie martwil, w koncu festiwal ma swoją coraz wieksza renomę to i organizatorzy nie musze sie z lineupami zbytnio naginać trendy być w gdyni i nosić zieloną opaskę jeszcze w pazdzierniku na uczelni :D wristaband-people get to gdynia!
notifier (22 marca 2007) -
n jednak klocilbym sie ze fanow Muse jest "garstka", wogole skad to przekonanie niektorych ze jednynie komercyjne gwiazdy w stylu Justina czy Nelly (ktorych chetnie bym oczywiscie zobaczył) sa w stanie przyciagnac tłumy. wogole mysle ze jeszcze jedna gwiazda duzej sceny co najmniej musi byc, i wydaje mie sie ze t bedzie cos z popu czy hh wlasnie
Eric (22 marca 2007) -
no moim zdaniem frekwencja dla uczestnika też jest ważna bo chyba nikt nie chce mieszkać na wyludnionym polu namiotowym a pod sceną stać w garstce hardkorowych fanów muse. no pewnie że na festiwalu chodzi o tłumy, przecież to festiwal a nie kameralny koncert - chyba jeszcze nie byłeś i nie widziałeś co się dzieje w takich miejsach - gdy kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy osób zdziera gardła przy ulubionych piosenkach. jest to prostu dobry, pozytywny klimat. ich troje i rubik - taka moda, żeby im pojechać no nie? zatkało?
stefan (22 marca 2007)