INNE - FORUM
Kylie battles cancer
18 maja 2005http://www.nme.com/news/112367.htm
oj
-
nie są takie wspaniałe, dannii owszem daje rade byłoby ok tylko gdyby nie te karlove vary
taki koles (27 listopada 2006) -
>tomek wasko, 27/11/2006 22:15 bez kitu doznałem, jakie one są śliczne.
Low (27 listopada 2006) -
ale macie nasrane
ale macie nasrane (27 listopada 2006) -
nie wiedzialem za bardzo do jakiego watku tego linka wkleic, wiec padlo na ten. kylie juz na szczecie zdrowa, wiec przypomnijmy sobie ja w pelnej krasie. moze juz widzieliscie, ja dopiero dzisiaj mialem okazje - siostry minogue razem:http://www.versevis.com/logreacties.asp?id=1&log=3228
tomek wasko (27 listopada 2006) -
To nie Gala to śmietanka towarzyska Porcysa:D
Mimmu (13 stycznia 2006) -
ja pierdole, co to jest? "gala" jakaś czy co?
lukki (13 stycznia 2006) -
http://muzyka.onet.pl/mr,1229201,wiadomosci.html:-/
ech (13 stycznia 2006) -
http://muzyka.onet.pl/mr,1228986,wiadomosci.html
S. (13 stycznia 2006) -
Kylie Minogue udała się do Paryża, aby skonsultować się z tamtejszymi ekspertami odnośnie swojej chemioterapii. Dwa miesiące temu wokalistka przeszła operację usunięcia raka piersi. Teraz Minogue, która najwyraźniej jest bardziej chora, niż przyznaje to w oficjalnych oświadczeniach, rozpocznie chemioterapię. Australijka ogoliła już głowę, by na skutek leczenia nie tracić stopniowo włosów.Ponadto, jak podał dziennik "The Sun", Minogue zamroziła swoje jajeczka, aby zajście w ciążę okazało się możliwe również po przejściu kompleksowego leczenia. "Wprawdzie Kylie nie ma przerzutów, ale istnieje zagrożenie, że rak powróci w złośliwszej postaci" - zdradził jeden ze znajomych gwiazdy. "Chemioterapię przekładała od kilku tygodni, gdyż chce w przyszłości spełnić swoje największe pragnienie - zostać matką." Według innych źródeł wokalistka zanim rozpocznie wyniszczającą chemioterapię, podda się serii sesji u bioenergoterapeuty. Mówi się, że Kylie zdecydowała się na alternatywne leczenie po spotkaniu z Olivią Newton-John, która pokonała raka.
qwe (19 lipca 2005) -
hurra, long live Kylie
ha (25 maja 2005) -
(już po operacji, nowotwór usunięty, oby teraz wszystko było ok.)
borys d (22 maja 2005) -
tak, do posłuchania jest "where the wild roses grow", z pewnością. gdy wczoraj czytałem w południe pierwszego newsa o tym że K ma raka, jej menadżer podkreślał, że ona jest generalnie bardzo zdrową osobą i z pewnością wyjdzie z tego dość szybko. oby, bo innej opcji sobie nie bardzo wyobrażam.
borys d (19 maja 2005) -
o jezu
ryba2801 (19 maja 2005) -
@elliot: chyba jeszze na to za wczesnie na szczesciea tak poza tym jest muzyka do sluchania i do zabawy i ta druga robi calkiem niezle a co do tej do posluchania to "Where The Wild Roses Grow" jest swietne wiec nie jest z nia az tak zle i na pewno zycze jej zeby sie udalo
menthal (19 maja 2005) -
['] ['] ['] Wpisujcie miasta.
elliot crane (19 maja 2005) -
spiewac beznadziejnie tez trzeba potrafic, a ona jest wysmienita(to bez ironii, moge jej sluchac z wielka radoscia)niech sie trzyma dzielnie!
kanapa (18 maja 2005) -
Trzymajmy kciuki! Wczesne stadium - da radę :)Śpiewa beznadziejnie, ale w gruncie rzeczy to fajna babeczka jest :)
\/ (18 maja 2005)