INNE - FORUM

Świetne zespoły z chujowymi wokalistami

16 maja 2005

To ja wzorem kogośtam-niepamiętamkogo- proponuję odwrotną zabawę.

lokita
  • >modest mouse !
    ryba2801 (5 listopada 2006)
  • modest mouse - kolejne kuriozum - dozo x 2. rozumiem np. ktoś by mógł podać muse - bo podobają mu się epickie kompozycje:), a wkurwia przegzaltowany, placzliwy, podrobiony na maksa wokal.
    szafi (5 listopada 2006)
  • Sister Mendoza
    aha (5 listopada 2006)
  • modest mouse
    trąba (5 listopada 2006)
  • ja bym podał ale na tym forum podobno nie można o tym zespole.. –Edwyn, 5/11/2006 1:01 ja nawet bałem sie napisac takiego tekstu
    marko safian (5 listopada 2006)
  • ja bym podał ale na tym forum podobno nie można o tym zespole..
    Edwyn (5 listopada 2006)
  • mnie ten koleś z rapture mocno wkurwiał, bo jechał jakąs manierą w stylu roberta smitha... ale to idzie w parze zajebiście z muzyką i mimo mojej niechęci i oporów ja też załapałem bakcyla echoes. my-oh-my.a morrissey, zajebisty interpretator. po prostu nie tylko jego teksty ale sposób w jaki je śpiewał, wymiękam. gdyby ktoś zaśpiewał queen is dead normalnie, zachowując teksty, ta płyta nie byłaby az tak zajebista. w jakiejs recenzji było, że ktoś rozwala samym wymawianiem poszczególnych słów (modest mouse jakieś chyba), i ja mam tak z morrisseyem własnie.a mogwai, pomijajac ze to chyba miało być na zasadzie tortoise, to strasznie dobrze wypada z wokalami w takim cody czy take me somewhere nice, moim zdaniem.
    Low (5 listopada 2006)
  • Storm and stress, june of 44, the microphones, The Rapture - niekoniecznie... bo w tych przypadkach to wokal buduje nastrój muzyki... (chociaż co do tego pierwszego zespołu to bywa wkurzający miejscami, ale tam nie ma zbyt dużo wokalu wogóle). inna sprawa to chujowy wokalista typu "renton"...
    mateusz.w (5 listopada 2006)
  • suma sumarum i tak wyżej cenimy tych z kiepskimi głosami-nadrabiają muzyką i tekstami np. Dylan niż tych, co maja ileś tam oktaw, no ale reszta (min kreatywność) leży np Górniaku panów ( w przeciwieństwie do pań vide Mandaryna) fałsz wcale nie przeszkadza :)
    sivi (5 listopada 2006)
  • Mog-
    wai (5 listopada 2006)
  • a jednak chyba można. wiesz, muzycznie mi nie przeszkadzają, całkiem w pytę maja melodę itepe, ale morrisseya to ja nie dzierżę, no nie.okej, może słowo 'swietny' to trochę przegina, ale ogólnie są spoko, gdyby nie mozz. wybacz.
    wtf (4 listopada 2006)
  • coś mi tu nie gra bo: dla mnie jest troche nie pojętym jak można uważać the smiths za świetny zespół przy jednoczesnym stwierdzeniu, że Morrissey chujowo śpiewa. dozo.
    szafi (4 listopada 2006)
  • No to chybaThe RaptureClinicTindersticksThe Smiths zdecydowanie
    wtf (4 listopada 2006)
  • alanis morisette
    to jakiś apsurt chyba czy coś (4 listopada 2006)
  • tortoise
    Low (4 listopada 2006)
  • popieram powyższe!Do tego oczywiście Radiohead,Pink Floyd,Radiohead,Radiohead,Pink Floyd,Radiohead i Radiohead.
    popp (4 listopada 2006)
  • o.n.acocorosiemarilyn mansonthe microphonesanthony and the johnsonsthe wrensto są te główne..no..i w sumie jeszcze może wokal w Kornie nie bardzo daje rade
    nie dają rady. niestety (4 listopada 2006)
  • E eeee lepiej obejrzycie waszą polską estradę... prostu u vas jej wogole nie ma... jakieś paru idiotow wyjących... Aby sluchac MUMIJ TROLL trzeba wiedzieć i rozumieć ich teksty piosenkov:PPPPPP najpierw dobrze nauczci się roszjskiego.... MUMIJ TROLL afigienai, zajebisty , o po prostu jest ktos niesamowity i bardzo ciekawa postać jest Ilja
    Eva (4 listopada 2006)
  • Jest wiele zespołów, których wokaliści nie maja zbyt dobrego głosu, ale są kompozytorami lub współkompozytorami. Josh Homme, John Frusciante, Maciej Cieslak, Jimmy Hendrix - czy oni mieli/mają wybitne głosy? To jest raczej nieistotne, bo albo byli kompozytorami albo ich głos wpisał się w ich muzyke do tego stopnia, że nie przeszkadzaja jego niedoskonałości techniczne. Do takich ocen przydałaby sie Elżbieta Zapędowska, ale raczej nie zagląda na to forum. Genialnie sparodował ja Kazik Staszewski w utworze "Idol" melodeklamując tekst o 'wyspywaniu się dźwieków wszystkimi otworami'.
    Norm (16 maja 2005)
  • Storm and stress. Ewentualnie june of 44, ale ten rodzaj chujowych wokalistów akurat bardzo lubię.
    elliot crane (16 maja 2005)
  • no to może Les Savy Fav jeśli o czyste umiejętnośći wokalne biega, no bo by trzeba sprecyzować co to znaczy chujowy wokalista
    ryba2801 (16 maja 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)