INNE - FORUM
4 zespoły (uznawane za) alternatywne, które macie w dupie
7 maja 20051. archive
2. mars volta
3. avalanches
4. white stripes
-
^^ hmm na pierwszy rzut oka niewiele, ale jednak cos mają. wszyscy to 'synthbritannia'.
fwl;nFL;FHDO;FHWdfohfo;qfhqfo;h (24 września 2011) -
no spoko, ale co ma John Foxx czy Alan Wilder do TG?
jakub (24 września 2011) -
spoko, może faktycznie jakoś się uniosłem, ale nadal uważam, że skuteczniej i sensowniej można podważyć pozycję radioheada, nie mówiąc już o PJ co wcale nie jest takie trudne i kontrowersyjne. może i wpływ miał zaczepny top Twojego postu, bo jednak zachwyt BB to dość naturalna reakcja. nie ma w tym myślę kalkulacji ani snobizmu, ani specjalnego lansu. po prostu to piękna muzyka, przy której aż chce się płakać. no jak tak mam.
mja (23 września 2011) -
–mja- luzik. Nie to ze ich nie szanuje - bo szacun jest po prostu chciałem zwrocic uwage na pewna sprawe.ale musisz przyznac ze jakos prbowałem uzasadnic, a nie jak co po niektórzy madrale wymieniajacy radiohead i pj harvey i zero powodów , od tak wpisali zeby wpisac///to jest moje subiektywne odczucie i nie kazdy musi sie ze mną zgadzac. W Polsce BB sa niedocneni na pewno, ale temat jaki jest taki jest, napisałem szczerze. Bardziej boje sie fanów Throbbing Gristle :) pzdr!
madchester (23 września 2011) -
sorry, ja zawsze używam przekleństw, bo jestem chamem ze wsi. wiedza o tym, że beach boysi nagrali trochę wypełniaczy a nawet rzeczy lekko żenujących jest dość powszechna, rzecz w tym, że nagrywali też rzeczy przełomowe, wybitne i dziejowe. trudno w związku z tym sprowadzić tematu do 'byli spoko - całościowo 6.9 ze średniej arytmetycznej'.
mja (23 września 2011) -
^^ bardzo cie ubodła opinie o plazowych chłopakach. surf'up jest oK. słyszałem 80% ich albumów , nie uwazma sie za znawce jak wielu tutaj ale swoje wiem i wybacz ale takie popisy jak Summer in Paradise, Still Cruisin', Keepin' the Summer Alive są kiczowate i słabe. nie powiedziałem, ze to słąby zespol , zwrociłem tylko uwage jak nierównym i mocno przecenianym w waszych porysowych kregach jest bicz boys.W Polsce to band maksymalnie niedoceniony, na porcysie mocno przeceniany. takie sa fakty mnówto inspirujacych rzeczy, fajnych harmonii, ale nagrali tez troche ewidetnych gniotów. stay brian wilson tuned !:) p.s. i mała rada nastepnym razem jak cos do mnie piszesz nie uzywaj przeklenstw
madchester with some respect to surfers (23 września 2011) -
"5. The Beach Boys- ok wybó troche kontrowersyjny,bo ten band nie pasuje do watku ale.. ale umówmy sie jest tutaj dosc czesto przytaczany . irutuje mnie ze bicz bojsi zostali uznani przez towarzystwo wzajemnej adroacji za najwaznijszy top 5 band wszechzaszów w porsycowym podsuwmaniu.. wy wogle slyszeliscie ich jakies inne albumy oprócz "Pet Sounds'? duza czesc ich muzyki to jest kiczowata kaszanka gorsza niz Phil Collins w swoim najgorszym okresie z szacunkiem do Collinsa" może jakieś pierdolone konkrety? która część? bo chyba jednak większość słuchała znacznie więcej niż pet sounds i nie tylko ja chętnie się dowiem co jest 'kiczowatą kaszanką'. surf's up?
mja (23 września 2011) -
od beach boys do grizzly bear
i tak to się kręci (23 września 2011) -
1. Deernhunter - bardzo przeceniany zespoł, w ogle nie rozumiem zachwytów nad nim.jakis taki nijaki. Chyba efekt przedawkowanie piczfroka sie uruchamia u niektórych, którzy ich propsują. 2. Panda Bear- o ile Animal Collective lubie o tyle solowki tego typa mnie mierża. Uwazam, ze sa do bólu słabe. 4. Throbbing Gristle- tak! zalozyli kultowa wytwórnie, tak sa legendami industrialu, tak zapoczatkowali nowy termin i styl w muzce! czy aby na pewno, przed nimi byli cabatr voltaire? hę?nie przecze , ze sa wazni ale tak na dobra sprawe to ta do bolu wymuszona awangarda w pózniejszych produkcjach nuży.. peirwszy lepszy alan wilder z depeche mode czy john foxx zjada ich muzycznie na sniadanie 5. The Beach Boys- ok wybó troche kontrowersyjny,bo ten band nie pasuje do watku ale.. ale umówmy sie jest tutaj dosc czesto przytaczany . irutuje mnie ze bicz bojsi zostali uznani przez towarzystwo wzajemnej adroacji za najwaznijszy top 5 band wszechzaszów w porsycowym podsuwmaniu.. wy wogle slyszeliscie ich jakies inne albumy oprócz "Pet Sounds'? duza czesc ich muzyki to jest kiczowata kaszanka gorsza niz Phil Collins w swoim najgorszym okresie z szacunkiem do Collinsa
madchester (23 września 2011) -
chujowy ten temat. zależy od środowiska. u mnie całe życie wpajano, że np pink floyd jest alternatywne. No chuj z tym, że są sławni i tak dalej, jednak jak wiadomo definicja alternatywności jest raczej płynna. więc jeśli pink floyd to alternatywa to ja ich kurwa nie trawię. to jest dopiero onetowy poziom ;)
dzieciak (24 maja 2011) -
Nie napisałem, że ich nie lubię. Po prostu mnie nie interesują.
Twój Stary (23 maja 2011) -
Sufjan Stevens Modest Mouse Broken Social Scene Wilco Silver Jews ...And You Will Know Us by the Trail of Dead The New Pornographers Wrens Je Suis France Archers of Loaf Spoon
meh (23 maja 2011) -
Max Tundra?To jego można nie lubić? –Powetus, 23/5/2011 14:24 2. Ścianka –Twój Stary, 23/5/2011 16:30 jak można nie lubić Ścianki?
camel (23 maja 2011) -
ffs a ja na prawdę wychowałem się na ściance built to spill dismemberment plan modest mouse i co teraz
co czynić (23 maja 2011) -
Może po prostu 4, o których się tu pisze, a które olewam z automatu: 1. Radiohead 2. Ścianka 3. Ten Typ Mes 4. Deerhunter (w sumie nie wiem czemu)
Twój Stary (23 maja 2011) -
Max Tundra?To jego można nie lubić?
Powetus (23 maja 2011) -
Polvo, built to spill, pavement no raczej że lubimy. środkowego słucham prawie codziennie
no kurwa (23 maja 2011) -
niższy poziom niż Onetowe.. Banda pierdolonych znawców przy czym każdy wymieniał Muse/White Stripes/Pj Harvey/RADIOHEAD, jakbyście nie znali nic więcej. Każdy przeciętny gimbus zna te zespoły. Rozumiem że wszyscy lubicie bo nikt nie odrzucił -> aTr/BulitToSpill/TciOf/Converge/Dead From Above1979/Drive Like Yehu/Educated Animals/Guided By Voices/Kyuss/Max Tundra/Pavement/Polvo/QoTSa
yyy (23 maja 2011) -
Sufajn dlatego, że ktoś chciał kontrowersyjnych typów. PJ Harvey nigdy mnie nie rzuciła na kolana. Antony mnie zbyt męczy wokalem i otoczką w okół siebie, a w dodatku Bjork nagrała z nim bodaj najsłabszą piosenkę w całym swoim dorobku. Coco Rosie za to, że są nudne i posiadają nie mniej męczący wokal niż Antony, a dyskusja o nich zawsze kończy się w ten sposób: "ale one się bawią muzyką, nagrywają na zabawkach, ja w ogóle nie rozumiem tego Twojego gitarowego grania". Ostatnio ktoś się mnie spytał czy wiem, kiedy Coco Rosie wydają płytę, odpowiedziałem "To jeszcze nic Placebo też mają coś wydać ponoć". W sensie Placebo = smutek dla gimnazjalistek; CR = eksperymentalna muzyka dla wczesnolicealistek. Sorry nic na to nie poradzę.
sw_filip_z_antioch (30 sierpnia 2010) -
z cipami i pedałkami nie ma merytorycznej dyskusji
ender (30 sierpnia 2010) -
A może jakieś krótkie uzasadnienie dlaczego? np. posłuchałem raz i wydało mi sie ... Coś co pozwoliłoby na Merytoryczną Dyskusję.
Marcin (30 sierpnia 2010) -
PJ Harvey Sufajn Antony & the Johnson Coco Rosie Generalnie nie lubię grania dla cip i pedałków.
sw_filip_z_antioch (30 sierpnia 2010) -
e no dobra, SKOŃCZCIE, the muchy, the newest zealand, the beach house, the muse. po co wymieniać muse, 30 second to mars czy kumke olik? Przecież to tak wiadomo. Dajcie jakieś kontrowersyjne typy, np. The Built to Spill czy The Archers of Loaf tudzież The Les Savy Fav czy The Je Suis France. ps oczywiście mam nadzieję że nikt nie da takich typów.
the_rojal (30 sierpnia 2010) -
Muchy Newest Zealand Beach House Muse
jakub (30 sierpnia 2010) -
Muse Muse Muse Muse
ender (30 sierpnia 2010) -
>30 seconds to Mars jakis tydzien temu po raz pierwszy zobaczylem ich klip, polecam: http://www.youtube.com/watch?v=AQHv-fhHq9Y
em c (30 sierpnia 2010) -
Kumka Olik Kamp! Kim Nowak Newest Zealand
bym zapomniał (30 sierpnia 2010) -
the beatels the beach boys prince the pavement eot.
rojal (30 sierpnia 2010) -
Toro Y Moi Muse Kings Of Leon The Strokes
Wujek Lemisz (30 sierpnia 2010) -
Muse Kings Of Leon The Dead Weather 30 seconds to Mars Zajebisty Hate-erski wątek IMO.
Krzyż Hejter (30 sierpnia 2010)