INNE - FORUM

Matt Eliott

19 grudnia 2005

Wczoraj w takiej audycji "Płyta z górnej półki" nadawanej w Radio Centrum, koleś puszczał płyte "Drinkings Songs" Matta Eliotta. Spodobala mi sie bardzo. Zazwyczaj jak cos ciekawego mi wpadnie w ucho wlaze na porcys, coby sprawdzic co te madre ludzie wypisuja. A tym razem nic. (No chyba ze slabo szukalem)
Wg kolesia ktory to puszczal, to jedna z najlepszych plyt tego roku!!! Czy ktos poza -Antonim obczaja te plyte?

ziutek
  • juz jestem!
    nowy matt elliott (12 listopada 2008)
  • ten koleś co gral Elliotta ma swoją audycję w Radio Centrum, w niedzielę od 17 do 19. program nazywa się 120 minut i generalnie alternatywny jest. można sluchać przez www.centrum.fm.
    krasnal (27 stycznia 2007)
  • jest! jest! jest! dzis dotarł do mnie 3 płytowy box Third Eye Foundation. jesli ktos jest zainteresowany to na vivo.pl jest on w ludzkiej cenie 83 + przesyłka.polecam
    grossvan (26 stycznia 2007)
  • koncert Elliotta to chyba jedyny gig na którym przykimałem budząc się na elektronicznym secie dopiero. płyty 3EF mnie nie nudziły choć już na "little lost soul" muzyka Elliotta zaczyna tracić ten charakterystyczny nerw sukcesywnie dryfując w strone singer-songriter podbudowanego pewną aurą na płytach sygnowanych własnym nazwiskiem. do tej ostatniej robiłem dwa podejścia żeby przesłuchać w całości.
    cannibalus (24 grudnia 2005)
  • Hmmmm... powiem uczciwie ze Matta Eliotta nigdy nie widzialem. Znam go od... tygodnia. A muzyke ztej plyty uslyszalem przez kuchenne radio. Puszczali wiekszosc utworow plus kawalki TEF i to wystarczylo zeby mnie zahipnotyzowala. Zobacze czy dzis o 23:25 tez doznam.
    ziutek (23 grudnia 2005)
  • jeśli tak to prosił bym o konkretne albumy jeśli można
    paweł (23 grudnia 2005)
  • a jeśli lubię flying saucer attack to czy polubie Third Eye Foundation a tym samym solowego Matt Elliott'a, hę ?
    paweł (23 grudnia 2005)
  • i to jest news!
    kakaok. (23 grudnia 2005)
  • maly newsik:Dzis czyli w piatek o 23:25 w TVP KULTURA (ponoc juz dostepny w kablowkach, Syfrach i Polszmatach) koncert: MATT ELLIOTT w CDQ... 60 minut
    ziutek (23 grudnia 2005)
  • Ja tam Four Tet ani Hooda na żywo nie widziałem ;P A na płycie bebny mniej garażowe, bardziej gładkie, dlatego moje porównanie bardziej w tę stronę.
    mszt (19 grudnia 2005)
  • Na żywo Manyfingers (jako support) nie brzmiał ani jak Four Tet, ani jak tym bardziej Hood (???), czyżby album aż tak się różnił? Dla mnie to taka przyjemna elektronika oparta na loopach budowanych na zasadzie "kanapki". Bardzo przyjemna zresztą, support był niemal równie ciekawy co występ duetu.
    hm (19 grudnia 2005)
  • Koncert był genialny, poza tym polecam uwadze szanownych państwa tego pana, co grał z Elliottem, a naziwa się on Chris Cole aka Manyfingers, kupiłem na koncercie jego solowe dzieło (jeszcze na cd-rze, całość ukaże się w 2006), naprawde dobre, dla kogoś kto lubi Four Tet, albo Hood, może niezbyt odkrywcze, ale i tak pozycja "obowiązkowa".
    mszt (19 grudnia 2005)
  • swietna plyta, mi sie bardzo podoba. choc rzeczywiscie wymaga nieco wglebienia, bo specyficzne to granie. jesli do ciebie trafilo po paru kawalkach w radiu - lap krazek, jeden z lepszych w tym roku.
    kokokoko (19 grudnia 2005)
  • TEF nudziło mnie niezmiernie, a "Drinking Songs", tak jak i niedawny fantastyczny koncert, bardzo mi się podoba. Jeszcze bardziej mi się podoba "The Mess We Made", oczywiście, jego największe dzieło niezaleznie od etykietki pod jaką występuje.
    500 (19 grudnia 2005)
  • Prawidłowość jest taka: jeśli kogoś nudziło Third Eye Foundation zaśnie przy "Drinking Songs, jeśli odwrotnie Matt Elliott potrafi zahipnotyzować.
    mz (19 grudnia 2005)
  • no. bardzo dobra płyta..
    Beno (19 grudnia 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)