INNE - FORUM

Koniec Leppera.

9 lipca 2007

smutne, acz prawdziwe.

dla niezorientowanych:

http://wiadomosci.onet.pl/1568852,11,item.html

http://wiadomosci.onet.pl/7767,temat.html

Perfumeria
  • powyzsza analogia jest by far najlepszym postem kakaoka w tym watku
    anglista (14 lipca 2007)
  • Ślązak "ad. 4. W którym miejscu ten artykuł manipuluje faktami? W którym miejscu jest w nim napisane, że CBA złamało prawo?" szpital w sanoku. na oddział nefrologii trafia zygfryd matuszewski, całe życie słodził herbate 4 łyżeczkami cukru. ma 46 lat, gruby głos, jest kawalerem. pani jadzia jest salową z 20 letnim stażem. zygfryd jest jej ostatnią szansą, zresztą podoba jej się, z każdym dniem jego wibrujący tembre dociera do coraz dalszych zakątków jej organizmu. codziennie przy małej czarnej i zielonych viceroyach z coraz większą pogodą ducha pani jadzia zdaje relacje przyjaciółce zbysi o przygodach, fluidach, słonych paluszkach i 130stometrowych kałamarnicach. szczęście jadzi udziela się zbysi. z każdym dniem jadzia jest coraz bliżej zygfryda, a katowicka policja coraz bliżej aresztowania katowickich sędziów. pewnego dnia pojawia się nowa salowa, 20letnia absolwentka DAMu (Default Medicine Academy). ordynator szpitala przydziela jej opiekę nad salą w której przebywa zygfryd, jednocześnie delegując jadzie do sali oddalonej o nieskończoną ilość piętrowych kondygnacji (oznaczmy tę liczbę jako alfa). Jadzia jeszcze przez kilka dni ma okazję przyglądać się poczynaniom świeżej koleżanki. po tygodniu spotyka się z wyborczą, znaczy się ze Zbyszką! i spalając pół paczki viceroyów opowiada przyjaciółce całą prawdę o Klaudii. ty Ślązak też występujesz w tej historii. interpretujesz relację zbyszki: Pani Zbysia podaje same suche fakty: pani Jadzia nawiązała z Zygfrydem międzygalaktyczny tunel nieśmiertelności. Gdy sprawa była już prawie zamknięta, pojawiła się siostra Klaudia która zaczęła "kręcić dupeczką" i "przy wszystkich pacjentach" bezczelnie wystawiać dekolt Zygfrydowi. I co z tego wynika? To młoda suka, puszczalska która nie przejmuje się dawaniem dupy na lewo i prawo (nawet niektórzy mówili) - "patrzcie jaka ze mnie molinezja!". Co oczywiście jest słuszne, CBA to słuszna inicjatywa PiSu, ale po co jeszcze suczy tym swoim dekoltem? To ci dopiero propaganda. twoja puenta: "Przejęcie sprawy przez CBA nie jest łamaniem prawa, ale jest co najmniej nieprzyzwoite. Ale kto w dzisiejszych czasach myśli o przyzwoitości?" czyli "Może Klaudia nie wepchała się tam dobrowolnie, ale samo jej pojawienie się jest nieprzyzwoite. Ale kto w dzisiejszych czasach..." tera ja: myśli o tym żeby porządnie załatwić przestępców, obsłużyć pacjentów, rozliczyć sb itd... NA PEWNO NIE ZBYSZKA
    kakaok. (14 lipca 2007)
  • "No i jakiego nicka zastosujesz następnym razem do obelg?" moje wkurwienie ma wlasne IP, co by bylo widac gdyby na tym wkurwiajacym forum bylo widzoczne IP
    wkurwiony (14 lipca 2007)
  • a skąd to przerażenie na fakt, że cytuję S.Michalkiewicza i Najwyższy Czas!? I skąd to absurdalne mylenie "obiektywnej" listy najlepszych płyt z polityką? No i jakiego nicka zastosujesz następnym razem do obelg? > Można czytać GW, Rzeczpospolitą, oglądać Wiadomości, Fakty, słuchać radia Maryja Mógłby ktoś pomyśleć, iż ci publicyści są tak mało spostrzegawczy, że nie zauważają słonia w menażerii.
    Andrzej (14 lipca 2007)
  • Nie ma co się burzyć, reakcja jaśnie oświeconego Andrzeja była do przewidzenia od początku, on wie i tyle. Jest to tak samo "logiczne" jak jego obiektywna lista płyt. Andrzeju, masz w domu kapliczkę z Michalkiewiczem? Kto jeszcze, J.R. Nowak? Sam SM wielki konserwatywno-liberalny autorytet, mający w karierze flirt z socjalistami z LPRu, komedia.
    tinky winky (14 lipca 2007)
  • wiemy, bo Gazeta Wybiórcza nie przesłania nam horyzontu. –Andrzej, 14/7/2007 07:24 czy Ty kurwa w ogole czytasz te posty czy tak tylko przegladasz? bo tego chyba nie widziales: Można czytać GW, Rzeczpospolitą, oglądać Wiadomości, Fakty i słuchać Radia Maryja i nie przyjmować wszystkiego bezkrytycznie, filtrować wiadomości przez siebie (meta-czytanie, meta-słuchanie, meta-oglądanie, jak to trafnie określił użytkownik Ryba). –Ślązak, 13/7/2007 10:06
    wkurwiony (14 lipca 2007)
  • nieważne. policja podczas ujmowania sprawców rzuca nimi o glebę, a więc używa przemocy, a przecież nie powinno się używać przemocy. w takich akurat przypadkach cel uświęca środki. "Czy zatem jakaś ustawa może zezwalać organom państwowym na popełnianie przestępstw?" zła retoryka. podobnie brzmiałoby pytanie: Czy można zamordować drugiego człowieka, nawet jeśli jest się na wojnie?
    kakaok. (14 lipca 2007)
  • i jeszcze refleksja nad działaniem CBA: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=55 Formułując tę kwestię inaczej można zapytać, czy państwo powinno posługiwać się środkami niegodziwymi, albo wręcz przestępczymi? Artykuł 7 konstytucji powiada, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Prawo natomiast zabrania na przykład fałszowania dokumentów, uznając taki czyn za przestępstwo. Czy zatem jakaś ustawa może zezwalać organom państwowym na popełnianie przestępstw? Warto się nad tym zastanowić, bo tak właśnie jest; kodeks karny zabrania fałszowania dokumentów pod groźbą kary, podczas gdy np. ustawa o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym dopuszcza tak zwaną „prowokację”, a więc działania przestępcze. Czy z miłości do prawa można łamać prawo? Takie praktyki uzasadniane są twardą koniecznością. Nie przekonuje mnie to uzasadnienie. Owszem – można walczyć z korupcją w ten sposób, że tajniacy będą wszystkich podsłuchiwać, podglądać i prowokować, ale nie jest to – powiedzmy sobie szczerze – ani jedyna, ani – przede wszystkim – skuteczna metoda. Już nie chodzi o to, kto upilnuje strażników, tylko o to, że znacznie bardziej skutecznym sposobem walki z korupcją jest likwidowanie okazji.
    Andrzej (14 lipca 2007)
  • wiemy, bo Gazeta Wybiórcza nie przesłania nam horyzontu. Oto 2 krótkie felietony: o Lepperze: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=56 i Rydzyku: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=52 Dlatego też warto odnotować program publicystyczny nadany 9 lipca w telewizji „Puls” z udziałem trzech publicystów reprezentujących chyba wszystkie, a w każdym razie główne słoneczniki, zatwierdzone do rozkwitania: pan red. nomen omen Lizut z „Gazety Wyborczej”, wybitny reprezentant „judeochrześcijan” pan red. Terlikowski i „siedoj, bojewoj kapitan”, czyli pan red. Rolicki, zasadniczo z „lewicy” a obecnie z „Faktu”. Communis opinio doctorum w tym składzie zgodnie uznała, że Radio Maryja nie ma racji bytu, bo emituje treści „antysemickie”. Jako ich przykład redaktorzy podali wypowiedź o „lobby żydowskim”. Mógłby ktoś pomyśleć, iż ci publicyści są tak mało spostrzegawczy, że nie zauważają słonia w menażerii. Tak źle z nimi nie jest; słonia oczywiście zauważają, podobnie jak sznur w domu wisielca, tylko wiedzą, że jest rozkaz, by o tym głośno nie mówić.
    Andrzej (14 lipca 2007)
  • Zamieszany w aferę korupcyjną Andrzej L. okazał się bliskim współpracownikiem Jarosława K.!!
    sms (13 lipca 2007)
  • Odnośnie ostatniego posta Andrzeja - kapitalne, że wy wszystko <u>wiecie</u>. Uwielbiam takich ludzi - w dupie byli, gówno wiedzą ale strugają oświeconych ekspertów.
    tinky winky (13 lipca 2007)
  • tomaszu drogi, świat jest mały, w każdym razie mniejszy niż nam sie wydaje, a jeśli masz dodatkowo obiecanego browara, to już w ogóle różnice geograficzne przestają grać rolę. rispekt
    ryba (13 lipca 2007)
  • i chuj
    fan magnolii (13 lipca 2007)
  • >>Porcys to jedyne forum jakie znam, gdzie spotykam ludzi uważających wiedzę, prawdę, źródła i argumenty za coś zabawnego. Czy w takim razie cnotą Porcys jest NIEWIEDZA? ależ oczywiscie, że nie. dla mnie przynajmniej. to dobrze, że zarzucacie linkami, do których sam w życiu bym nie dotarł. tylko przedstawianie tego, jako OBIEKTYWNE napotyka mój zdecydowany opór i jest nie do przyjęcia. żyjemy w czasach ponowoczesnych, nie w PRL, i wersji "prawdy" jest więcej niż dwie. nie chodzi tu o relatywizm, tylko o skomplikowanie dzisiejszej rzeczywistości, a przykładane przez was do niej kategorie i miary mogą być słuszne, ale tylko mogą. nie - muszą. zamykanie sporu w prostych opozycjach: kaczyński - bartoszewski, michnik - herbert itd. do mnie (wole mówić za siebie, trudno utożsamiać sie z forum)nie przemawia. dla mnie jasnym jest, że wyborcza toczy otwartą walke z rzadem, i to jest jej świete prawo. informacje RACZEJ są pisane przy zachowaniu wszelkich standardów dziennikarskich, linia programowa jest znana, ja nie widze problemu.
    ryba (13 lipca 2007)
  • Nie będę z Tobą dyskutował, bo jesteś fanatykiem ideologii politycznej, obrażasz ludzi, którzy mają inne poglądy i myślisz, że jesteś oświecony, wiesz wszystko najlepiej. A dyskusja ma sens, gdy obie strony się szanują, czego Ci brakuje. Proponuję więcej luzu i przemyśleń na spokojnie przed następnymi wyborami. Samorządowymi też. –Ślązak, 13/7/2007 10:06 OTM w stu procentach
    lukki (13 lipca 2007)
  • >–kakaok., 13/7/2007 02:32 Po kolei(choć nie do końca, a raczej nie od początku). ad. 2. To oczywiste, że GW (wydanie ogólnopolskie) jest proPO, proLiD, media Rydzyka (TV Trwam, Radio Maryja) są proLPR, media, w których działa lub działał Wildstein(obecnie Rzeczpospolita) są proPiSowskie/antyopozycyjne, TVP jest proPiSowska/antyopozycyjna, TVN i Polsat antyPisowskie itd. Jeśli GW to propagandowa gadzinówka większość mediów w Polsce to propagandowe gadzinówki. Media mają swoje sympatie polityczne i specjalnie się z tym nie kryją, a Tobie się wydaje, że posiadłeś wiedzę tajemną w sprawie ich intencji. Ale popełniasz błąd w rozumowaniu. Można czytać GW, Rzeczpospolitą, oglądać Wiadomości, Fakty i słuchać Radia Maryja i nie przyjmować wszystkiego bezkrytycznie, filtrować wiadomości przez siebie (meta-czytanie, meta-słuchanie, meta-oglądanie, jak to trafnie określił użytkownik Ryba). >zależy im żeby na każdym kroku przedstawić opisywane sprawy w niekorzystnym dla pewnych ludzi świetle. widzę, że dopadła Cię retoryka Pana Premiera. "pewnie ludzie, pewne sprawy, pewne poglądy, pewne układy" itd. ad. 3. Ta sprawa nie rozprzestrzenia się w Polsce, bo kogo w Polsce obchodzi co się dzieje w Katowicach? Wiem jak sprawa wygląda, bo jestem ze Śląska i mieszkam tu ładnych parę lat. Górny Śląsk zawsze był marginalizowany, z wyjątkiem okresu PRLu, gdy górnictwo nakręcało gospodarkę. Zresztą sam to udowodniłeś, bo dopiero po jakimś czasie "zadałeś sobie trud" przeczytania artykułów w Gazecie katowickiej. ad. 4. W którym miejscu ten artykuł manipuluje faktami? W którym miejscu jest w nim napisane, że CBA złamało prawo? Autor tekstu podaje same suche fakty: katowiccy policjanci rozpracowali sprawę korupcyjną. Gdy sprawa była już prawie zamknięta funkcjonariusze CBA przyjechali "odstawić szopkę" medialną i "przed milionami słuchaczy" aresztować podejrzanego, co sugeruje, że to oni są tacy dzielni i wspaniali. I co z tego wynika? CBA jest inicjatywą PiSu, dla którego medialne zatrzymania są "oczkiem w głowie"(ktoś to gdzieś napisał) - "patrzcie ile robimy dla państwa!". Co oczywiście jest słuszne, CBA to słuszna inicjatywa PiSu, ale po co na wyposażeniu oddziałów dzielnego biura zwalczającego korupcję kamery telewizyjne? To ci dopiero propaganda. Przejęcie sprawy przez CBA nie jest łamaniem prawa, ale jest co najmniej nieprzyzwoite. Ale kto w dzisiejszych czasach myśli o przyzwoitości? >co czytelnik taki jak ty wynosi z takiego prasowego gniota? nie zastanawia się nad tym, że w zdegenerowanej polsce panują nieformalne układy w miastach między uczestnikami władzy wykonawczej i sądowniczej. >czytelnik taki jak ty puentuje takiego gniota wnioskiem o tym, że jedynym powodem takiego obrotu sprawy, jest ważące losy być albo nie być, poprawienie sobie statystyki przez cba. Może sam zadecyduję co wynoszę, wnoszę, przynoszę? >to byłoby nie na rękę wybiórczej, a nie zapominajmy, że jest ona uczestnikiem gry politycznej. Oczywiście nie zapomnimy. >wybiórcza "skrzętnie", NA MARGINESIE wspomina o tym, że prokuratura jest gospodarzem sprawy. Tu sobie sam strzelasz samobója, bo prokuraturę silną ręką trzyma minister Ziobro z partii, z którą chyba sympatyzujesz. Nie będę z Tobą dyskutował, bo jesteś fanatykiem ideologii politycznej, obrażasz ludzi, którzy mają inne poglądy i myślisz, że jesteś oświecony, wiesz wszystko najlepiej. A dyskusja ma sens, gdy obie strony się szanują, czego Ci brakuje. Proponuję więcej luzu i przemyśleń na spokojnie przed następnymi wyborami. Samorządowymi też.
    Ślązak (13 lipca 2007)
  • lol, Andrzeja poglądy polityczne są zbliżone do poglądów kakaoka
    szok mój nie zna granic! (13 lipca 2007)
  • >kakaok ma wiedzę, kakaok wie wszystko. Tacy są najzabawniejsi. Cóź, Łysiak do poduszki po dobranocce i używania, wakacje są wszak. –tinky winky, 12/7/2007 16:56 http://www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=77&aid=3723 >Tinky, dziekowales wyzej andrzejowi za jakiegos linka. Nie widze tu naszego kultowego oszołoma. Czyzby w koncu redakcja zaczela go kasowac? –bgsh, 10/7/2007 23:40 >Andrzej, dobrze, że dałeś tego linka - więcej ludzi zobaczy że obecnie czytanie Michalkiewicza to kompletna strata czasu. Kakok, nieurobieńcu, a takie fajne recki pisałeś. Szkoda –tinky winky, 10/7/2007 22:49 >zadufanie kakaoka po prostu nie zna granic -ryba, 12/7/2007 20:20 Porcys to jedyne forum jakie znam, gdzie spotykam ludzi uważających wiedzę, prawdę, źródła i argumenty za coś zabawnego. Czy w takim razie cnotą Porcys jest NIEWIEDZA? Mam wrażenie, że tak, bo gdy tylko podajemy argumenty, w odpowiedzi dostajemy oskarżenia o "oszołomstwo". Czy porcys musi tak bardzo wzorować się na Michniku?
    Andrzej (13 lipca 2007)
  • 1. zdaję sobie sprawę z wysokiego poziomu dezinformacji na temat obecnej władzy. casus rury wassermana niech będzie tutaj modelowym przykładem setek informacji, które nie mają pokrycia w rzeczywistości. to jest tło, skłaniające do filtrowania informacji. to subiektywna przesłanka, której nie trzeba podzielać, ale jeśli doprowadzisz w swoim prywatnym zasięgu tę sprawę do końca, jestem przekonany, że również się o tym przekonasz. zresztą casus rury wassermana jest wystarczająco wymowny 2. dziennikarzom wybiorczej nie zależy na obiektywiźmie, ponieważ są stroną w politycznym sporze. ergo - nie należy zakładać, że są obiektywni, wręcz przeciwnie, zależy im żeby na każdym kroku przedstawić opisywane sprawy w niekorzystnym dla pewnych ludzi świetle. tak nie działa bezstronny obserwator, tak działa propagandowa gadzinówka 3. ad meritum. gdyby była to informacja pewna, rozprzestrzeniłaby się z prędkością światła wśród hien dziennikarskich i cały dzień oglądałbym na tvn24 wywiady z pokrzywdzonymi katowickimi policjantami (wybrano by młodego, zdolnego, rozpoczynającego karierę zenka, dla którego prowadzona sprawa była trampoliną do świetlanej kariery. napieralski wspomniałby, że rodzina zenka jest teraz skazana na niedolę, ponieważ przetrącono mu moralny kręgosłup i nie będzie już po takiej porażce mógł się podnieść i zdobyć na kolejny wysiłek), z ekspertami, z ex-szefami służb specjalnych i władysławem bartoszewskim. gdyby cba pozwoliło sobie na jakiekolwiek złamanie prawa, które w tak prosty sposób byłoby udowadnialne media grzmiałyby z siłą wezuwiusza. 4. dopiero teraz zadałem sobie trud przeczytania tych "sensacji". jak zwykle mamy do czynienia z subtelną manipulacją wybiórczej. wyraźnym bohaterem tytułu jest cba. prezentacja sprawy jest poprowadzona wrednie przeciwko cba tak jakby działali oni poza prawem, ze złych intencji (chcieli sobie poprawić statystyki!! więc wtargnęli). tymczasem to prokuratura jest tutaj mocodawcą i do niej powinien być skierowany ten artykuł + tytuł. sprawa jest w toku, trwa postępowanie więc oczywistym jest, że dla dobra śledztwa nie może ujawnić wszystkich informacji na ten temat - co wybiórcza przedstawia jako "pytaliśmy prokurature, a oni milczą. znaczy kręcą" wybiórcza "skrzętnie", NA MARGINESIE wspomina o tym, że prokuratura jest gospodarzem sprawy. ważniejszy jest rozgoryczony, enigmatyczny oficer policji, narzekający NIE NA PROKURATURĘ TYLKO NA CBA. co czytelnik taki jak ty wynosi z takiego prasowego gniota? nie zastanawia się nad tym, że w zdegenerowanej polsce panują nieformalne układy w miastach między uczestnikami władzy wykonawczej i sądowniczej. to byłoby nie na rękę wybiórczej, a nie zapominajmy, że jest ona uczestnikiem gry politycznej. czytelnik taki jak ty puentuje takiego gniota wnioskiem o tym, że jedynym powodem takiego obrotu sprawy, jest ważące losy być albo nie być, poprawienie sobie statystyki przez cba. doprawdy, gdybym był szefem cba robiłbym tak samo żeby udowodnić że jestem debilem takim jak chcą tego dziennikarze wybiórczej.
    kakaok. (13 lipca 2007)
  • >tak, jak najbardziej w moim zasięgu leży odpowiedź na pytanie o wiarygodność informacji mówiącej o przejęciu sprawy katowickiej policji przez cba w celu poprawienia sobie statystyk. brzmi to niewiarygodnie z kilku powodów. wymień je.
    Ślązak (13 lipca 2007)
  • ryba, pewnie nigdy Cie nie poznam ziom, ale jesli gdzies, kiedys, tam cos - masz u mnie browara. sooooo on the mark w kwestii diagnozy zachowania krzyska. pozdro
    tomek wasko (12 lipca 2007)
  • tak, jak najbardziej w moim zasięgu leży odpowiedź na pytanie o wiarygodność informacji mówiącej o przejęciu sprawy katowickiej policji przez cba w celu poprawienia sobie statystyk. brzmi to niewiarygodnie z kilku powodów. naiwnym jest ufać takim doniesieniom. to tak jak bym przeczytał w ruskiej gazecie, że dotarli do planów tarczy antyrakietowej, które świadczą o ofensywnej roli tychże.
    kakaok. (12 lipca 2007)
  • uważasz że roztrzyganie takich kwestii leży w twym zasięgu na ten moment?
    ryba (12 lipca 2007)
  • powiedz nam jasno i wyraznie: czemu pania Barbara musiala umrzec? jakie bylo zagrozenie zwiazane z pozostawieniem jej przy zyciu?
    genuinely curious (12 lipca 2007)
  • pytanie brzmi: dlaczego cba przejęło sprawe katowickiej policji? niektórzy już wiedzą: żeby poprawić sobie statystyki... tego sie nie da komentować po prostu. ryba ty też w to wierzysz?
    kakaok. (12 lipca 2007)
  • jeśli myślisz, że obce mi jest "meta-czytanie" wyborczej, to sie grubo mylisz. sęk w tym, że twoje diagnozy sa tylko jednymi z zestawu możliwych. to znaczy jakby nie dopsuzczasz trzeciej drogi. ta twoja dwubiegunowość już na starcie fałszywie ustawia optykę dyskusji, w której później możesz rozdawać karty coraz to nowymi "powalającymi" adresami stronek i źródeł.
    ryba (12 lipca 2007)
  • troche słabe to było powoływanie sie na księdza proboszcza przy okazji dyskusji o jedwabnym kiedys tam co to za nieurobieniec z tego kakałoka, niby myśli sam, ale w dyskusji ulubiona bronia sa linki do "odpowiednich" blogów i artykułów
    Eric (12 lipca 2007)
  • gadasz bzdury bo tak naprawde nie wiesz dlaczego przejęli ich sprawę. nie masz wiedzy. nie masz komu ufać. dziecko we mgle. najpierw się dowiedz dlaczego przejeli ich sprawe a potem sie wypowiadaj –kakaok., 12/7/2007 15:45 gadasz bzdury bo tak naprawde nie znasz Biblii. nic nie wiesz o Panu. jestes zagubiony. jestes jak male dziecko. najpierw przeczytaj Piecioksiag a potem probuj nam cos powiedzec
    welcome to the united states of america! (12 lipca 2007)
  • skąd wiesz, że ja wiem wszystko?!! jak to kurwa możliwe?!wiem tyle, że gdy powołujesz się na gazete wyborczą to troche słabo. ty jesteś Kosecki, a ja jestem http://5ue.gu.ma/
    kakaok. (12 lipca 2007)
  • fajnie sie dyskutuje z kimś, kto w każdym niemal poście daje ci do zrozumienia że jesteś tępy, co nie? zadufanie kakaoka po prostu nie zna granic - on WIE ile wystarczy faktów, żeby uznać tą akcje za sukces, a ile dostarczanych przez te same media faktów nie wystarczy, żeby wyciągnąć jakiś wniosek, bo "nie masz wiedzy". ach, i urbański go wkurwia. wow - cóż za świadectwo obiektywizmu. jezcze kiedyś chciało mi sie popolemizować, ale teraz już nie ma sensu - twoja strategia ostrej polemiki jest całkowicie odpychająca. chcesz wywołać intelektualną burze, ale nie idzie ci nie dlatego, że tylko ty masz klucz do PRAWDY (może z andrzejem spróbuj rozmowy na tych rejestrach) a reszta to urobieni idioci sterowani odgórnie przez bliżej niezidentyfikowany aparat, ale dlatego, że twoje protekcjonalne traktowanie innych (kurwa "pozdrawiam twój mózg" to jest szczyt )skutecznie odstręcza od jakiejkolwiek rozmowy z tobą. i to jest już twój problem, nie nasz.
    ryba (12 lipca 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)