INNE - FORUM

animal collective

5 lipca 2007

fireworks!!! Oooooh! Ahhh! Awwww!

http://www.pitchforkmedia.com/page/forkcast/44017-animal-collective-fireworks-video

P@w
  • jaka jest szansa na ich wystep na openerze/offie?
    ciekawy (5 kwietnia 2009)
  • nawet troche podobny
    /// (4 kwietnia 2009)
  • http://www.tennisinst.com/Staff.html nudzilo mi sie dzisiaj i wyguglalem brata Pandy ;)
    k (4 kwietnia 2009)
  • ale na lascie to zes zaglosowal na tak
    ,,,, (29 marca 2009)
  • trochę jak Carl Barat 0.0
    oo (29 marca 2009)
  • kurde wygląda jak 7 nieszczęść
    poor thing (28 marca 2009)
  • http://www.lastfm.pl/music/Panda+Bear/+images/26095275
    podczas wywiadu bd z Pandą Panda źle się wyraził nt. pewnej płyty na "d" i oto efekt... (28 marca 2009)
  • jak mozna nie slyszec jodlowania w "Derek"???
    nietonieja (26 marca 2009)
  • ech, widzę, że po prostu słabo znasz muzykę góralską, bo ani przyśpiewki nie są jej esencją ani (o zgrozo, skąd ci to przyszło do głowy!) jodłowanie. chodzi o specyficzne harmonie i sposób konstruowania melodii. dla mnie paralele są oczywiste (np. derek, ale też no more runnin i to tak totalnie) i zastanawiam się tylko czy to wspólne źródło i pokrewieństwo pośrednie czy po prostu panda i avey znają naszą góralską muzykę (bo niby czemu mieliby nie znać? inna rzecz, że cośby pewnie powiedzieli w jakimś wywiadzie dla polaków...) nie wiem, więc pytam. ale to co słyszę jest wyraźne jak w mordę.
    mja (26 marca 2009)
  • szczerze mja, nie potrafię się dopatrzeć wpływów górali na ac. Co do person pitch, nie wiem, bo jeszcze nie słuchałem. ale na ac nie słyszę. próbuję usłyszeć i nie potrafię. gdzie? jak? Jedyne co słyszę to zwierzęcą ekspresję. nawet puszczę słyszę. dżungle jakąś. ale żadnego jodłowania i przyśpiewek góralskich. sorry.
    dzieciak (26 marca 2009)
  • Derek brzmi góralsko.
    nietonieja (26 marca 2009)
  • ech, chce ktoś pogadać o góralskiej muzyce w kontekście pandy czy jesteście głusi?
    mja (26 marca 2009)
  • Mój (inny) kolega twierdzi, że Daily Routine brzmi "kościelnie", więc może rzeczywiście coś jest na rzeczy (a dla mnie pierwsza część Daily to najlepszy fragment płyty).
    Qfwfq (26 marca 2009)
  • >Panda moglby sobie taki sampelek wstawic na tegoroczna plytke, zwlaszcza, ze mowil w jakims wywiadzie, ze interesowal sie religia (od niereligijnej strony). –nietonieja, 25/3/2009 17:27 nawet studiował "religię"
    jatojatojasnejakdwarazydwa (26 marca 2009)
  • http://3voor12.vpro.nl/tv/#/41396395/41723347/1
    ,,, (26 marca 2009)
  • A co mi sie dzis przydarzylo, ho ho! Smigam sobie na rowerku i akurat przejezdzalam w poblizu kosciola, gdy mp3ka wybrala Daily Routine. Ale cos mi nie pasowalo... zaczelam sie zastanawiac, czy te dzwony byly zawsze w tej piosence i do tej pory ich nie slyszalam, czy... wyjelam jedna sluchawke z ucha i wszystko stalo sie jasne - dzwonilo w kosciele. Ale wpasowalo sie niezle! Panda moglby sobie taki sampelek wstawic na tegoroczna plytke, zwlaszcza, ze mowil w jakims wywiadzie, ze interesowal sie religia (od niereligijnej strony).
    nietonieja (25 marca 2009)
  • >Mówię do kolegi: "Posłuchaj tych dwóch". "Remain in Light" >mu się spodobało, spoko, okej. "Spirit" nie spodobało, też >spoko, nie zabiło go brzmienie, kompozycje itd., rozumiem. >Ale powiedział, że Avey ma pedalski głos, no!!! Jak można. ech, "pedalski głos" jako sztandarowa dissująca opinia. głębia refleksji twojego kolegi. mogliby sobie z Pęczakiem i Kostrzewą ręce podać.
    . (25 marca 2009)
  • http://www.archive.org/details/acollective2009-03-20.okmIIr-s.flac24 swiezy bootleg z nantes
    z35 (25 marca 2009)
  • Mówię do kolegi: "Posłuchaj tych dwóch". "Remain in Light" mu się spodobało, spoko, okej. "Spirit" nie spodobało, też spoko, nie zabiło go brzmienie, kompozycje itd., rozumiem. Ale powiedział, że Avey ma pedalski głos, no!!! Jak można.
    Qfwfq (20 marca 2009)
  • fajny news, ładny box http://pitchfork.com/news/34866-animal-collective-box-set-details-emerge-via-ebay/
    szczur (20 marca 2009)
  • Ludzie!!! (to znaczy ci na górze, co podważają istnienie Andrzeja). Opanujcie się, Andrzej naprawdę istnieje i ma się całkiem dobrze. :P A "proces wypierdalania", nie działa w jego przypadku... :) Póki co topic trzyma poziom, bo nie było "żydokomuny" i żydowskiego "Rolling Stones" :D :P
    czułe G. (18 marca 2009)
  • Traktowanie utworów z Water Curses nie jako odrzutów, ale jako "utworów niepasujących do koncepcji Strawberry Jam" się kupy nie trzyma. Dlaczego? Wynika to z rozkładu statystycznego, bo prawdopodobieństwo zdarzenia, że "wszystkie eksperymenty Animal Collective są w 100% udane" wynosi 1% licząc wedle rozkładu normalnego (z T- studentem dla tak małej liczby utworów wyszłoby podobnie) –Andrzej, 17/3/2009 14:50 Andrzej, tylko dla ciebie będę wchodził na ten wątek. Na ciebie zawsze można liczyć. Pozdrawiam Cię serdecznie!
    Pozdrawiam! (18 marca 2009)
  • koniu, wiadomo ze nie. przeciez w tej ksiazce proust chcial tylko pokazac, ze sympatyzuje z żydami i ukrył to w 7 tomach.
    Mateusz M (18 marca 2009)
  • Ej, ciekawe czy Proust byl szczery piszac "W poszukiwaniu...".
    koniunzlg (18 marca 2009)
  • "Bohaterem filmu jest genialny fizyk, którego odkryciami interesują się ekonomiści z Wall Street, ale także żydowscy uczeni badający tekst Tory. Strony walczące o umysł geniusza nie dostrzegają jego zagubienia i samotności" - powiedział Aronofsky o swoim nowym filmie
    Pi Dwa (17 marca 2009)
  • kurwa, andrzej swoim pierdoleniem o fizykalności muzyki przykrył moje zupełnie poważne odkrycie góralskich inspiracji u animali i teraz czuję się jak gówno i nawet pavement nie pomaga. więc, daję ci kurwa tydzień andrzeju na rozpisanie wzoru wyższości ewy farnej nad mpp. no bo jeśli masz rację, to musi istnieć wzór, więc chcę go zobaczyć.
    mja (17 marca 2009)
  • odnosnie ewy farnej, to mi sie nie wydaje, zeby ona miala ponad 50%o procentowy udział w powstawaniu kompoyzcji ze swojej (swoich) plyt. ergo: produkt. i chuj.
    eee (17 marca 2009)
  • "i Andrzej też istnieje, bo go widziałem na sławnej konferencji!" –Mateusz M, 17/3/2009 20:29 wynajęty aktor
    inwektyw (17 marca 2009)
  • Ej ale te książki naprawdę istnieją, przynajmniej jedna i Andrzej też istnieje, bo go widziałem na sławnej konferencji! Andrzej w nich nic nie pisze, wkleja tylko (i faktycznie wygląda to jak w paincie) jakieś rankingi i czarno-białe obrazki. Także Andrzeju, być może zastosowanie metod statystycznych przy konstruowaniu rankingów ma jakiś sens. Po pierwsze jednak, trzeba dokładnie określić jakie to metody, czym są te rzekome zmienne losowe i na jakiej podstawie dochodzisz do takich a nie innych wniosków. A skoro twoje "metody" statystyczne ograniczają się do przesunięcia wszystkich wykonawców z żydowskimi korzeniami o dajmy na to 5 pozycji do dołu, dodanie rzeczy, których tam nie było (Alanis Morissette na pewno się gdzieś pojawiła w twoich rankingach, za 2008 na pewno OBIEKTYWNIE w pierwszej piątce będzie Ewa Farna), to są o dupę potłuc. Ale pamiętajmy, że muzyka jest z natury rzeczą obiektywną, ok?
    Mateusz M (17 marca 2009)
  • z ciekawości obczaiłem ewę f. spodziewałem się czegoś gorszego. wcale nie jest tak źle: http://www.youtube.com/watch?v=zCHEGN_CmvI oczywiście nie porównuję z kolektywem. to tylko taka moja dygresja.
    bulwa (17 marca 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)