INNE - FORUM
Open air festival 2008, 2009, 2010
5 lipca 2007Już na zapas otwieram nowy temat bo poprzedni nie zawierał tych dat ;) No więc możecie zacząć litanie próśb i oczekiwań a w przyszłości zdać relacje.
-
Jak możesz czegoś nie polecać, skoro wcale tam nie byłeś?
pytajnik (7 lipca 2008) -
tak byl z nia tez w muzeum ziemi poznanskiej...
janek (7 lipca 2008) -
oczywiscie, ze jestem dziewczyna andrzeja
miriam (7 lipca 2008) -
jesteś pewien, że ona jest dziewczyną?
ross (taki żyd z serialu "friends") (7 lipca 2008) -
akurat w zeszłym miesiącu wyjechaliśmy z dziewczyną do Poznania na Maltę i bardzo się nam podobało. Ale podróży do Babich Dołów raczej nie polecam.
Andrzej (7 lipca 2008) -
mysle ze andrzejowi brakuje zwyczajnie kobiety wez koles znajdz sobie jakas poswiec sie milosci czy cos to moze nawet opener ci sie spodoba hehe
janek (7 lipca 2008) -
trzeba bylo glowe w kaluże i posluchać Bajora, to bys miał nawet po polsku hehehe
mrowkaweed (7 lipca 2008) -
"Najbardziej żenujący obrazek jaki widziałem, to zeszłoroczny koncert BEASTIE BOYS i... duże, 20 metrowe bajoro pod sceną. Ludzie otoczyli je z lewej i prawej strony, ale koncertu Żydów z Brooklynu nijak nie można było obejrzeć. Czyżby niekontrolowana w żaden sposób przez organizatorów pogoda pokazała tzw. "tradycyjny polski antysemityzm"?" - hahaha
mrowkaweed (7 lipca 2008) -
ale "10 największych obciachów Openera" wymieniłem, bo chciałem zawrzeć najbardziej żenujące wpadki tego spędu. Dlatego celowo nie znajdziesz tu pozytywów - wskazuję, jak można dobrze bawić się bez Alter Artu:-) anglojęzyczność i wtórność krajowych kapel bardzo razi na scenach bocznych, bo jeśli wsłuchamy się w teksty, dajmy na to OSZIBARAK, to sorry, ale bardziej podoba mi się BLOG 27, bo choć sztuczny, brzmi autentyczniej. Zresztą sama Patrycja wstydzi się tych tekstów, co było widać na niektórych koncertach we Wrocławiu. Cóż, najlepsi polscy artyści jak Kazik czy WWO raczej omijają Babie Doły.
Andrzej (7 lipca 2008) -
zajebiście
fh (7 lipca 2008) -
hmm widze ze ten caly andrzej to taki antek emigrant tego forum heh skad sie biora tacy maruderzy?
janek (7 lipca 2008) -
A moze ktos laskawie napisze, jak bylo na Massive Attack?
kid (7 lipca 2008) -
jako niemalze (bo w tym roku nie bylem) staly bywalec przypominam panie andrzeju ze statystycznie (czyli jedynie slusznie): open'er 2004: dzien pierwszy - polski support: Sistars (pół-polsko, pół-anglojezyczny) dzien drugi - polski support: Smolik (anglojezyczny) open'er 2005: dzien pierwszy - polski support: OSTR (polskojezyczny) dzien drugi - polskie supporty: Hariasen (polskojezyczny) i SOFA (pol-polsko, pol angielskojezyczny) open'er 2006: dzien pierwszy - fisz (polskojezyczny) dzien drugi - myslovitz (polskojezyczny) dzien trzeci - abradab (polskojezyczny) open'er 2007: dzien pierwszy- Thecar.. (anglojezyczny) dzien drugi - OSTR (polskojezyczny) dzien trzeci- indios bravos (polpolsko, polangielskojezyczny) opener 2008: dzien pierwszy - muchy (polskojezyczny) dzien drugi - CKOD (polskojezyczny) dzien trzeci - lao che (polskojezyczny) bilans anglojezyczni wykonawcy - 3,5 wykonawcy na 14, co daje nam 25% anglojezycznosci wsrod supportow na HOF polskojezyczni wykonawcy - 10,5 wykonawcy na 14, co daje nam rowno 75% polskojezycznosci wsrod supportow na HOF chyba nie jest tak zle, co? poza tym krytyka nie jest niczym zlym. zajadla krytyka tez sie przydaje, jesli sie potrafi zajadle krytykowac. ty nie potrafisz. pare rzeczy slusznie wytkniesz, ale zamiast poprzestawac na tym to czepiasz sie juz absolutnie wszystkiego, przez co tracisz wiarygodnosc i sprawiasz wrazenie, jakby alter art po prostu cie w jakis sposob skrzywdzil w dziecinstwie.
rageman (7 lipca 2008) -
olejcie głupoty Andrzeja to będzie ich mniej
Jedrzejnzlg (7 lipca 2008) -
M.I.A odwolala cala trase wiec co niby mogl Alterart zrobic ? Nie sadze by bylo wiele osob ktore tylko dla niej kupily karnet. –gregori no stary, ja kupilem w zasadzie przede wszystkim dla niej, ale, jasne, ze skoro cala trase odwolala to nie ma sraki. Udalo mi sie go sprzedac bez problemu.
bigos (7 lipca 2008) -
Byłem w ubiegłym roku na Openerze, żadnych wpadek i przekrętów nie widziałem. I co teraz?
Pan Rafał (7 lipca 2008) -
ja tak o sobie nie myślę, abym był bucem, wiejskim głupkiem, czy Leszkiem Bublem, bo mam wrażenie, że te obelgi to po prostu efekt braku argumentów. Cóż, to nie moja wina, że w Babich Dołach (i nie tylko) zdarzyło się aż tyle wpadek i przekrętów...
Andrzej (7 lipca 2008) -
Dla mnie koncert Martiny byl swietny, na tyle ze olalem poczatek Massive Attack i sluchalem Martiny do samego konca. M.I.A odwolala cala trase wiec co niby mogl Alterart zrobic ? Nie sadze by bylo wiele osob ktore tylko dla niej kupily karnet. Jesli chodzi o dojazd do Gdyni to nie bede obiektywny bo mieszkam w Sopocie, ale jakos te 50 tys dalo rade dotrzec. Zamiast zabijac sie w nocy o miejsce w pociagu mozna bylo spokojnie isc na piwo w Gdyni, zaczekac do rana i wrocic do domu. Dojazd do centrum Gdyni byl zorganizowany perfekcyjnie a za reszte organizator nie moze odpowiadac, pretensje mozna miec tylko do PKP. Nie wiem ile kosztowalo piwo bo nie lubie, ale 1,2 litra wody mineralnej bylo za 3 zlote a Coli za 6, nie sa to jakies kosmiczne ceny. Co do oceny jakosci wykonawcow mozna sie spierac, dla mnie bylo z tym gorzej niz w poprzednich latach, ale pare koncertow bylo swietnych. Najlepsi byli dla mnie The Raconteurs, bardzo dobrze zagrali Martina, Scianka, CocoRosie i Gentelman, a The Cribs zdmuchneli by ze sceny niby legendarnych Sex Pistols. Editors tez byli ok, tylko koncert Interpolu bardzo mnie rozczarowal, totalna nuda.
gregori (7 lipca 2008) -
hehe, dawno sie tak nie uśmiałem. andrzej buda - leszek bubel polskiego dziennikarstwa muzycznego...
alter alt (7 lipca 2008) -
przynajmniej do piątego kawałka Martina była blisko dna. pozostał jedynie żal za straconymi minutami z Goldfrapp.
tomeck (7 lipca 2008) -
aa, i jeszcze : Babie Doły to zajebista miejscowka, zielono, plaża blisko - super miejsce, szczegolnie jak sie mieszka na polu
Eric (7 lipca 2008) -
elo, nie wiem jak tym roku bo nie byłem, ale browary były zawsze po 2 kupony( tzn 6 zl) - i to da się przeżyć
Eric (7 lipca 2008) -
Martinę akurat znam, ale nowa płyta przeciętna.
Andrzej (7 lipca 2008) -
>Jeśli chodzi o pogodę, to najlepiej radzą sobie z nią Niemcy organizując Rock Im Park czy Rock Am Ring na wzniesieniach, lub w bardziej zadaszonych miejscach tak, że pole namiotowe jest chronione, a bajoro pod sceną nie ma prawa się zdarzyć. coz, przypuszczam, ze w tym aspekcie alter art jest raczej blokowany naturalnym uksztaltowaniem terenu w Babich Dolach. przypuszczam tez ze znalezienie w innym miescie podobnie dobrego miejsca (tak duzego, z doprowadzonymi wszelkimi mediami, oddalonego od centrum miasta itepe) mogloby byc bardzo trudne. no i nie wiem, nie slyszalem o nikim kto bylby "zmuszany" do kupna jakis drozszych biletow. >Dlatego organizowanie nikomu nieznanych zastępców za M.I.A. to obciach. z tego co wiem wiele osob bylo bardzo zadowolonych z koncertu Martiny, pozdrawiam
tomek wasko (7 lipca 2008) -
andrzejuuuuu, martina topley-bird jest tobie nieznana? uuuu uuuuu!!!
uuuuuuu (7 lipca 2008) -
Nie był, bo jest za daleko. Poproś, żeby następną edycję zrobili w Piątku - statystycznie każdemu będzie tak samo daleko
Pan Rafał (7 lipca 2008) -
Jeśli chodzi o pogodę, to najlepiej radzą sobie z nią Niemcy organizując Rock Im Park czy Rock Am Ring na wzniesieniach, lub w bardziej zadaszonych miejscach tak, że pole namiotowe jest chronione, a bajoro pod sceną nie ma prawa się zdarzyć. Odwoływanie koncertów w ramach zagranicznych festiwali zawsze skutkuje rekompensatą, bo na tym polega odpowiedzialność (pamiętam, że kiedyś po odwołaniu G'N'R organizator obniżał ceny biletów o 20%). Dlatego organizowanie nikomu nieznanych zastępców za M.I.A. to obciach. A szczyt oszustwa przeżyłem na Coke Festiwalu 2006, gdzie odwołano jedną z 2 głównych gwiazd bez jakiejkolwiek rekompensaty. A żałosny fakt zmuszania ludzi do zakupu 3-dniowych karnetów za 269 zł (zamiast jednodniowych biletów na sobotę i niedzielę) zaczerpnąłem z onet.pl i relacji Pawła Piotrowicza, który potwierdził to również we wcześniejszej rozmowie telefonicznej. To smutne i raczej zniechęci fanów do przyjazdu na kolejne imprezy Alter Artu w Babich Dołach.
Andrzej (7 lipca 2008) -
ej, kurwa, nie wiem skąd nasz forumowy endrju warhol wziął informacje o dodatkowym terminie dla radiohead??? pamiętam,że kiedyś dla jaj coś takiego napisałem na tym forum i podpisałem "alter art", czyżby endrju wziął to na poważnie?
mohikanin (7 lipca 2008) -
Heh, no to tym bardziej - jak już nie ma się do czego dopierdolić, to trzeba napisać, że dawno temu było chujowo.
Pan Rafał (7 lipca 2008) -
nie chce mi się gukać na stronę andrew, więc co do pkt 9 u Tomka, pamiętam, że było jak pisze andrew tzn. to piwo za 10! dlatego stwierdziliśmy ze znajomymi, że nie opyla się wymieniać kasy na jakieś tam kupony, skro można "posilić" się na zewnątrz festiwalu.
sivi (7 lipca 2008)