INNE - FORUM

Open air festival 2008, 2009, 2010

5 lipca 2007

Już na zapas otwieram nowy temat bo poprzedni nie zawierał tych dat ;) No więc możecie zacząć litanie próśb i oczekiwań a w przyszłości zdać relacje.

Agent Tnega
  • o w mordę, gracjan roztocki
    k (15 lipca 2008)
  • ale koszulka i fryzurka jednak raczej taki "późny grandż".
    jacyków (14 lipca 2008)
  • http://www.hip-hop.pl/czytelnia/img/1172233883_0_big.jpg zanim przeczytasz jakikolwiek post andrzeja, popatrz na te fotografie, zaraz odejda zle emocje i potrzeba odpisania
    bo endriu to taki usmiechniety czlowiek! (14 lipca 2008)
  • to Andrzej, jeśli kurwa nie byłeś, to kurwa przestań wyrażać jakiekolwiek opinie o tym festiwalu pojebie! –kubasa, 13/7/2008 17:56 andrzej nie mysli o sobie jako o "pojebie". bo jest idiota.
    em c (14 lipca 2008)
  • >a ja nie rozumiem skąd ta panika? wolność słowa, wolność gustów, poglądów i przekonań polega właśnie na tym, że wiele rzeczy mi się nie podoba i równie wiele podoba. Bo na tym polega różnodność - a ja sparzyłem się i mnie akurat podobają się inne koncerty. Fajnie jest poznać ich jak najwięcej. spoko. tylko rozchodzi sie o to, ze jak sie cos krytykuje, to wartu umiec to uzasadnic. nie dosc ze tego nie potrafisz, to czepiasz sie tak kuriozalnych rzeczy, mieszajac to w sosie wlasnych uprzedzen natury polityczno-rasowo-wszelkich_nie_zwiazanych_z_sama_muzyka, ze nie dziw sie, ze co mniej cierpliwym puszczaja nerwy. zwlaszcza jesli dodatkowo nie potrafisz/nie chcesz czytac argumentow innych, co wlasciwie powinno zamykac temat dyskutowania z taka osoba. nie dziwie sie wiec juz, ze t.wasko byl przeciwny zaproszeniu Ciebie na panel MAB. poczatkowo uznawalem to za uprzedzenie, ale teraz juz nie mam watpliwosci. skoro swoimi wypowiedziami wyraznie deklarujesz, ze nie obchodzi Cie to co inni mowia, to uczucie powinno byc jak najbardziej odwzajemnione. nie mowiac juz o tym, ze dla mnie mieszanie antysemityzmu i w ogole jakichkolwiek uprzedzen wczesniej wspomnianych z krytyka muzyczna to cos, co powinno byc wrecz zabronione. ale to moje zdanie. zal w sumie troche tak marnujacej sie pasji i, zdaje sie, niemalej wiedzy muzyczna. wprowadzamy wiec w zycie plan husha, z mojej strony koniec topiku.
    rageman (14 lipca 2008)
  • >a nawet Tomek Waśko z większością moich informacji się zgodził niesamowite :)
    tomek wasko (14 lipca 2008)
  • Chyba już wiem jak Andrzej sparzył się do Open'era! Zamiast wsiąść do autobusu festiwalowego, skorzystał z SKM-ki i trafił na Top Trendy!
    dowcipniś (13 lipca 2008)
  • a ja nie rozumiem skąd ta panika? wolność słowa, wolność gustów, poglądów i przekonań polega właśnie na tym, że wiele rzeczy mi się nie podoba i równie wiele podoba. Bo na tym polega różnodność - a ja sparzyłem się i mnie akurat podobają się inne koncerty. Fajnie jest poznać ich jak najwięcej.
    Andrzej (13 lipca 2008)
  • tak, na pewno to napisal kubasa, używając określenia 'pojebie' ;] –szatan, 13/7/2008 19:24 no tak,dałem się nabrać!to pewnie anonimowe nicki Tomasza W.,służace obrażaniu Andrzeja
    kacperski (13 lipca 2008)
  • tak, na pewno to napisal kubasa, używając określenia 'pojebie' ;]
    szatan (13 lipca 2008)
  • to Andrzej, jeśli kurwa nie byłeś, to kurwa przestań wyrażać jakiekolwiek opinie o tym festiwalu pojebie! –kubasa, 13/7/2008 17:56 widzę,że i redakcja scr ma dość Andrzeja i jego "ja tak o sobie nie myślę" :)
    kacperski (13 lipca 2008)
  • –hush, 13/7/2008 17:59 popieram, niech sobie wraca na swoj onet
    jurek (13 lipca 2008)
  • Mi się wydaje, że Andrzej czerpie przyjemność z jakiejkolwiek reakcji na to co napisze. Dlatego ja sugeruję odebranie mu tej przyjemności i udawanie przez jakiś czas, że go tu NIE MA. Taki wakacyjny urlop...
    hush (13 lipca 2008)
  • to Andrzej, jeśli kurwa nie byłeś, to kurwa przestań wyrażać jakiekolwiek opinie o tym festiwalu pojebie!
    kubasa (13 lipca 2008)
  • 'ja tak o sobie nie myślę, abym...', 'ewidentne wpadki', 'impreza w Babich Dołach', 'hipokryzja organizatorów' - jeszcze raz któreś z tych wyrażeń i będzie pawik (ja tak o sobie nie myślę, abym miał 'ograniczony zasób słownictwa'i się 'powtarzał')
    Lui (13 lipca 2008)
  • Co do Roisin, to ona sama, show jej i wokalistek powalajacy, ale aranzacje byly strasznie przecietne. Mysle, ze mozna to bylo nieco lepiej zrobic, patrzac chocby na zeszloroczny koncert Lcd Soundsystem...
    skrent (13 lipca 2008)
  • ja tak o sobie nie myślę, abym "pierdolił", a w tym roku nie było mnie, bo sparzyłem się poprzednio. Czuję się zniechęcony, bo widzę za dużo hipokryzji i ewidentnych wpadek zarozumiałego organizatora imprezy w Babich Dołach.
    Andrzej (13 lipca 2008)
  • rany julek, ale po co te bezsensowne dyskusje z andrzejem, ktory podczas openera bezpiecznie opalal sie twarza do sloneczka gg?
    std (13 lipca 2008)
  • moze i tybet, wydawalo mi sie, ze o bialorusi gadal. nie sluchalam, jak znowu zaczal te naiwna gadke o editors. na happy b dla roisin tez po cichu liczylam, zwlaszcza, ze sam ziolkowski w trojce tak mowil, ze ona lubi polske, to wrecz wypadaloby, zeby z jakims bukietem wyskoczyl i odwzajemnil. no ale coz, widocznie najwazniejsze bylo poblogoslawic editors...
    std (13 lipca 2008)
  • > rozumiem doskonale, co się do mnie mówi i dlatego odpowiadam argumentami. Cóż, miałem nadzieję na inteligentną dyskusję, ale przykro mi, bo obelg nie lubię. ale jesli ktos stwierdzi ze nie rozumiesz co sie do Ciebie mowi to to nie jest obelga a stwierdzenie faktu. ktore kazdy jest w stanie zargumentowac tak samo jak to, ze dostrzegasz w wypowiedziach innych tylko to co sam chcesz dostrzec. co Twoja ostatnia wypowiedz znow potwierdzila, dlatego sam nie wiem czy jest sens dalszej rozmowy (bo uzycie slowa Dyskusja w tym kontekscie byloby policzkiem dla tego slowa) i zasmiecania watku o Openerze. chyba ze przeniesie sie to na watek typu "poglady Andrzeja B."
    rageman (13 lipca 2008)
  • a i tak najwieksza wpadką Ziólka było brak happy birthday dla Murphy, o! co z tego, że byłby festyn, ja tam takie rzeczy lubię: http://pl.youtube.com/watch?v=6sFT0pkxkrk
    efem (13 lipca 2008)
  • ^^ Nie chodziło przypadkiem o Tybet ? A Andrzej pierdoli o swoich argumentach (podaj mi je, bo jakoś żadnych sensownych nie zauważyłem), gdy żadnych wiarygodnych tak naprawdę nie podał. Uroił sobie tezę do której teraz na siłę dobiera dowody. Jak mu się je podważy choćby prostym faktem, że go tam nie było to kreuje siebie na ofiarę jałowej dyskusji. Zachowanie godne naburmuszonego dziecka, nie powiem.
    hush (13 lipca 2008)
  • dla Białorusi, czy dla Tybetu? a co do Kupichy to załapał się chyba chłopak na pokazywane wycinki z polskich portali plotkarskich podczas kawałka Inertia Creeps. Było to jak gdyby skontrastowane z drugą częścią utworu, podczas której pokazywano już mniej zabawne rzeczy na głównym ekranie. w sumie mocna rzecz z tego wyszła, jeden z lepszych momentów.
    efem (13 lipca 2008)
  • czyli było śmiesznie.
    szatan (13 lipca 2008)
  • heh, o nic nie chodzilo, tylko mateusz sie niezdrowo podniecil nazwiskiem antyidola na duzym telebimie. ogolnie wyswietlali naglowki z gazet i rozne cytaty o wolnosci roznych myslicieli pokroju mandeli, dane o swobodach obywatelskich itp. w sumie sporo bylo w tym roku polityki. badu tez walnela antysystemowy wywod, nie wspominajac o samym ziolkowskim, ktory po koncercie editors polecial z populistycznym PRem, dziekowal im jeszcze raz, ze sposrod kilki innych propozycji wybrali nasz narod wybrany i prosil o minute ciszy dla bialorusi, tlumaczac, ze oni nie maja tak fajnie jak my.
    std (13 lipca 2008)
  • a co chodzi z kupichą? nie byłem i nie wiem.
    bulwa` (13 lipca 2008)
  • rozumiem doskonale, co się do mnie mówi i dlatego odpowiadam argumentami. Cóż, miałem nadzieję na inteligentną dyskusję, ale przykro mi, bo obelg nie lubię. Dlatego moja opinia jest dla mnie najważniejsza. Natomiast zgadzam się z opiniami, że impreza Alter Artu w Babich Dołach jest coraz gorsza z roku na rok. Nie podoba mi się hipokryzja i ewidentne wpadki organizatorów, które już nawet w polskich warunkach nie są normalne. Dlatego aby spojrzeć obiektywnie, polecam zagraniczne festiwale, bo zbliżamy się do nich powoli - vide poznańska Malta. Jestem też ciekaw off festiwalu. Choć generalnie wolę osobne dłuższe koncerty niż skrócone festiwalowe, bo chodzi o klimat i lepszy kontakt z artystą.
    Andrzej (13 lipca 2008)
  • –mateusz w, 12/7/2008 17:59 komus chyba za glosno pikal pajaczek, gdy sie garbil, przez co nie doslyszal, co ze sceny chcieli przekazac mu wykonawcy... i w zasadzie to nie chce mi sie pisac wlasnej relacji, wiec tylko odniose sie do kilku uwag mateusza, ktore budza moja watpliwosc. otoz casey wyrazil obawe, ze moze im sie przytrafic kilka pomylek, bo pierwszy raz wykonywali nowy performance, przygotowany pod material z nadchodzacej plyty (nawet uscislil, ze premierowych kawalkow bedzie 7). jakbys mateuszu nie zauwazyl, puszczana za nimi wizualizacja przedstawiala te sama choreografie, ktora wykonywali na scenie, tyle, ze nagrana wczesniej i puszczona jako film z celowym kilkusekundowym opoznieniem. takze chyba zrozumiale, ze latwiej sie z czyms takim dograc, gdy wykonuja to na 50, a nie 1 koncercie. zwlaszcza, ze fischerspooner to cala trupa artystyczna i takie show przygotowuje caly zastep ludzi, ktorych tylko czesc obserwuje sie na scenie. mile bylo to i ludzkie bardzo, ze casey okazal jakies przejecie i treme. sam wystep swietny, jeden z najlepszych z calego festiwalu. zaluje, ze nie zostalam do konca, ale roisin byla wazniejsza. fajnie, ze doznales tekstu o wokaliscie feela (let me see, brzmi prawie jak LisciePedofila?), jednak ich wystep mial wyrazny wydzwiek spoleczno-polityczny. sam koncert niezly, ale promowanie plyty przed jej premiera na duzym festiwalu, ze sporym procentem przypadkowej publiki to taki troche samoboj. co do much to sie nie zgodze- koncert jak najbardziej dobry, chyba najlepszy z tych, na ktorych do tej pory bylam. mialam nawet wrazenie, ze popracowal z nimi jaki tyomchowicz. wiraszko z przyjemnie pohamowana ekspresja ruchowo-mimiczna i bez niefortunnej konferansjerki. sodoweczka tez jakby uleciala i zastapila ja kokieteryjna skromnosc, co sie chwali i biszkoptowe serce ociepla. setlista tez ok. plus za kolobrzeg i naprawde udany cover oldfielda. zaluj braku wytrwalosci, z koncertu badu najlepszy byl wlasnie koniec, zwlaszcza motyw z the light. chemical bros dluzylo sie w 2 czesci wystepu i nie pragnelam wcale tego bisa. natomiast drogi mateuszu, ja nie wiem co ty tam chciales dojrzec, jak byli ubrani? schowali sie za sprzetem, bo to co bylo do ogladania, to dajace mocno po oczach lasery i wizualizacje. nie przyjechali z grupa wokalistow jak basement jaxx czy groove armada, to po co mieliby eksponowac znad konsolety swe popiersia? zdecydowanie za duzo ludzi. widac nie pomogla nawet propaganda porcys, by tegoroczna edycje olac ze wzgledu na brak rh i mbv.
    std (13 lipca 2008)
  • >"Kupichu" brzmi prawie jak GłupiChuj oh fuck, posikałem się!
    ziutek (12 lipca 2008)
  • ktos wyzej napisal ze open'era nie bedzie juz na lotnisku babie doly http://airport.gdynia.pl/opener-festival/opener-festival--tez-na-lotnisku,2,2,56,7,56
    z35 (12 lipca 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)