INNE - FORUM

Open air festival 2008, 2009, 2010

5 lipca 2007

Już na zapas otwieram nowy temat bo poprzedni nie zawierał tych dat ;) No więc możecie zacząć litanie próśb i oczekiwań a w przyszłości zdać relacje.

Agent Tnega
  • http://www.plejada.pl/107173,0,muzyka,najnowsze,0,wpadki_i_potkniecia__czyli_babie_doly_na_wesolo,wideo.html
    a wracajac do openera (12 lipca 2009)
  • –mrowkaweed, 12/7/2009 13:04 ale po co? ;-) nie mam żadnych kompleksów z powodu braku masy, wręcz przeciwnie ;-) widzę, że na forum jest kilku feedersów więc zostawiam coś dla was chłopaki ;-) http://www.dimensionsmagazine.com/Weight_Room/
    sivi (12 lipca 2009)
  • >nie ma dyktatury wieszaka, jest tylko lenistwo otyłych w przestrzeganiu diety. przebijam - jednorożce istnieją, a holocaust był ok
    Low (12 lipca 2009)
  • –sivi, 12/7/2009 12:51 więc czym prędzej zrób sobie jakiś trening na 'mase": http://www.dobrytrening.pl/masa_z_mass_xxl_-art-29.htm http://forum-kulturystyka.pl/topic/6744-cyklik-masa/ "cyklik masa' i problem z głowy. po 5 dniach 40 cm w bicepsie. dajesz!
    mrowkaweed (12 lipca 2009)
  • dzięki takiej beth ditto nie idą do dietetyka bo uważają, że przesadna otyłość jest ok. nie ma dyktatury wieszaka, jest tylko lenistwo otyłych w przestrzeganiu diety. ot to moje zdanie. *oraz chciałem zauważyć, ze otyłość, w przeciwieństwie do palenia, może być uwarunkowana genetycznie. no tu wracmy do tego, o czym pisałam. podobnie jak szczupłośc jest uwarunkowana genetycznie, czego ja jestem żywym przykładem ;)
    sivi (12 lipca 2009)
  • może jestem naiwna, ale wydaje mi się, że grube, niekoniecznie otyłe dziewczyny, które zazwyczaj mają ogromne problemy z samoakceptacją, dzięki takiej Beth Ditto, która nie wstydzi się swojego ciała, mogą zrozumieć, że będąc grubym można coś sobą reprezentować, pokazywać, robić, być lubianym, nie trzeba chować się w domu. mówię stanowcze nie! dyktaturze wieszaka!
    Dr Oetker (12 lipca 2009)
  • >moja ma na pewno, waszych nie jestem pewien. http://userserve-ak.last.fm/serve/126/30961627.jpg
    Low (12 lipca 2009)
  • moja ma na pewno, waszych nie jestem pewien.
    em c (12 lipca 2009)
  • chyba twoja
    Low (12 lipca 2009)
  • wasza stara tez moze miec podloze genetyczne.
    em c (12 lipca 2009)
  • Pojebało was z tym odchudzaniem. Przejaw aktywności życiowej jaką jest granie koncertów jest kurwa lansem?
    filigranowa (12 lipca 2009)
  • low - ku sprostowaniu: palenie może mieć podloże genetyczne (http://www.mediton.pl/library/aai_volume-10_issue-2_article-467.pdf).
    a(g) (12 lipca 2009)
  • nie, nie, misiu. tobie się może nic nie podobać, chodzi mi o sam dresiarski, bucowaty ton. zrozum w końcu. oraz chciałem zauważyć, ze otyłość, w przeciwieństwie do palenia, może być uwarunkowana genetycznie. i nie można z nią walczyć, można ją co najwyżej kontrolować. tak więc z umiarem królowe i królowie osiedlowego klubu fitness. pozdrawiam zza papierosa.
    Low (12 lipca 2009)
  • ej jeszcze jedno. http://www.evilbeetgossip.com/wp-content/uploads/2007/08/ditto_gross1.jpg http://img.metro.co.uk/i/pix/2007/05/bethdittoLIVE_450x598.jpg http://godwin.thisislondon.co.uk/images/2007/05/31/beth_ditto.jpg http://www.brooklynvegan.com/img/music/bethnaked.jpg naprawdę to jest ok? cóż, najwyraźniej jestem bucem, ale ani trochę mi się to nie podoba.
    kb (12 lipca 2009)
  • >nie podoba ci się lansowanie, że poza ludźmi szczupłymi, są tez ludzie z nadwagą bądź i też otyli? co? tak, właśnie takie lansowanie mi się nie podoba. tak samo jak nie podobałoby mi się powiedzmy lansowanie poglądu, że palenie papierosów jest czymś właściwym i godnym pochwały. Bycie otyłym i palenie papierosów ma jedną wspólną cechę - jedno i drugie jest niezdrowe. Jasne, że każdy robi jak uważa, żyjemy w wolnym świecie przecież, ale no właśnie, tak samo jak palacz papierosów nie powinien przekonywać innych, że palenie to coś bardzo dobrego, tak samo ludzie otyli nie powinni przekonywać wszystkich dookoła, że tak właśnie jest najlepiej. Bo wcale nie jest. Trzeba mieć świadomość własnych niedoskonałości i walczyć z nimi, a nie ostentacyjnie je eksponować.
    kb (11 lipca 2009)
  • >co do wokalistki gossip - nie mam nic do otyłych ludzi, ale nie podoba mi się lansowanie na siłę takiego właśnie wizerunku. nie podoba ci się lansowanie, że poza ludźmi szczupłymi, są tez ludzie z nadwagą bądź i też otyli? co? taaaak, mi się nie podoba, szczególnie jak lansuje się takie coś jak beth ditto! otyłość to choroba i wg mnie ona powinna się leczyć, jeszcze trochę i zacznie przypominać matkę gilberta grapea. jak można doprowadzić się do takiego stanu? wkurwia mnie, że osobom po prostu otyłym nie można zwrócić uwagi,że są za grube i może powinny przejść na dietę, bo od razu słychać głosy obruszenia, że na pewno są chore, że biorą leki i takie tam,no i stąd owa otyłość. bo przecież nie to, że zapierdzielają od rana do wieczora po dwa zestawy w macdonaldzie. ale po szczuplejszych czy też chudych można jeździć, że powinny jeść więcej, że może to anemia, że anoreksja...ale raczej to do innego wątku :)
    sivi (11 lipca 2009)
  • >co do wokalistki gossip - nie mam nic do otyłych ludzi, ale nie podoba mi się lansowanie na siłę takiego właśnie wizerunku. nie podoba ci się lansowanie, że poza ludźmi szczupłymi, są tez ludzie z nadwagą bądź i też otyli? co? ditto nie wygląda supercool, czy nawet smacznie, ale twój komentarz to był szczyt bucostwa i o to mi chodzi. zresztą, twoja próba tłumaczenia mnie w tym upewnia. a ksenofobie przy ocenianiu niejako aktu muzycznego schowaj w kieszeń. >W zeszłym roku przytyłem 7kg i po prostu wziąłem się za siebie, żeby wyglądać dobrze. chuj mnie to obchodzi. >Low - znamy się? nope >Low nie powinien się spinać. NIE SPINAM SIE KURWA MASZ COŚ???!
    Low (11 lipca 2009)
  • usunąłem nie tylko dlatego, że się nikomu nie podobało, ale też dlatego, że przeczytałem ten tekst raz i drugi i stwierdziłem, że jednak jest chujowy.
    kb (11 lipca 2009)
  • wieksza czesc koncertu rozmawialam ze znajomymi o tym jak dobrze sprzedalaby sie 'music for men' gdyby ditto schudla. i jakby pudelki wariowaly i w ogole
    sugarcube (11 lipca 2009)
  • Gossip powinna schudnąć. KB powinien przestać pisać, a ewentualnie nie usuwać postów dlatego, że nikomu się nie podobało. Low nie powinien się spinać. Wiem, co jest dla was najlepsze.
    db (11 lipca 2009)
  • nikomu się nie podobało, to usunąłem. Generalnie nigdy nie lubiłem pisać relacji z koncertów, tej w sumie też miałem nie pisać, ale wróciłem z imprezy i jakoś tak poszło. Ale ok, przyznaję się do błędu, kolejnych relacji pisać nie zamierzam. co do wokalistki gossip - nie mam nic do otyłych ludzi, ale nie podoba mi się lansowanie na siłę takiego właśnie wizerunku. Ja jeżeli mam wady, to ich nie eksponuję i nie przekonuję innych, że tak właśnie być powinno. W zeszłym roku przytyłem 7kg i po prostu wziąłem się za siebie, żeby wyglądać dobrze. Poza tym takie występy jak ten: http://www.withusoragainstus.org/wp-content/uploads/2009/05/gossip3.jpg to już jest moim zdaniem przekroczenie granic dobrego smaku. Nie podoba mi się też to przeświadczenie Amerykanów o własnym perfekcjonizmie. To naród, który nigdy nie dostrzega swoich wad, a nawet z dumą je eksponuje. I w tym kontekście było moje zdanie dotyczące wokalistki Gossip. Wokalistki Basement Jaxx też szczupłe nie są, a ich się nie czepiałem. @Low - znamy się?
    kb (11 lipca 2009)
  • jest w kopii na google są pewne granice, które przekraczane dla żartu śmieszą, a przekraczane na serio wkurwiają.
    Low (11 lipca 2009)
  • cholera. kolega usunął notkę zanim przeczytałem. natomiast jeśli powyższy cytat dotyczy gossip to jakby o co chodzi?
    17 (11 lipca 2009)
  • "Ej, może małe odchudzanko by się przydało?" ja wiem, ze tam u was na olechowie powietrze rzadkie, ale to są jakieś szczyty. no chyba, że nie jesteś tym gościem z olechowa, za którego cie mam. co nie zmienia itd.
    Low (11 lipca 2009)
  • –kb, 10/7/2009 03:12 koleszko, zajebisty tekst, popytaj w Naszym Dzienniku, może cię zatrudnią
    Filip Golarz (11 lipca 2009)
  • napisałem i wrzuciłem właśnie taką luźną relację z openera: http://niezal.blogspot.com/2009/07/heineken-opener-2009.html w sumie to fajnie i imprezowo było, chociaż koncertowo jednak mogło być trochę lepiej.
    kb (10 lipca 2009)
  • no wyrazilem sie nieprecyzyjnie. więc, o dziwo, nie zaproszono zadnego rock'gitarowego zespolu, ktory moglby konkurowac z FNM. choc jak sie nad tym zastanowic to jednak niewiele takich przychodzi na mysl biorac pod uwage charakter tej imprezy. i o dziwo FNM dalo rade bo nie ruszyla mnie wiesc o tej odgrzewanej reaktywacji. ja bym wolal tomahawk zobaczyc jakby mnie kto pytal. ale chyba to nie w guscie glownych oddbiorcow tej imprezy. no ze FNM zagralo lepiej niz arctic monkeys to mnie akurat nie zaskoczylo.
    mrowkaweed (9 lipca 2009)
  • –mrowkaweed, 9/7/2009 00:22 dobre. ale serio, niby kto na openerze mial byc fajniejszy od fnm z zespolow rockowo/gitarowych?
    em c (9 lipca 2009)
  • działa taki sam mechanizm jak przy organizacji festynu z okazji zakończenia lata w jakiejś wiosce: ludziom daje się to, czego oczekują. nie spodziewajmy się, że udział stachurskiego to dla rolników będzie coś, co obrazi ich muzyczną dojrzałość oraz wyrafinowanie. jeśli publika openerowa to w większośći ludzie nie mający pojęcia, kto to są the wrens czy dismemberment plan to o czym mówimy?
    damian (9 lipca 2009)
  • (ale nie zapomnijcie o pixies)
    ks (9 lipca 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)