INNE - FORUM
Open air festival 2008, 2009, 2010
5 lipca 2007Już na zapas otwieram nowy temat bo poprzedni nie zawierał tych dat ;) No więc możecie zacząć litanie próśb i oczekiwań a w przyszłości zdać relacje.
-
ale no kurwa naprawdę dajcie spokój, open'er od dawna jest masówką, ale ziółkowski zrobił jakiś ukłon fajny w sumie, do tego namiot, mimo wszystko nie widzę powodów dla których nie miałoby nie być zajebiście.
mja (26 lutego 2010) -
("wyobrażam sobie że Rojek wolałby zaprosić parę tańszych i mniej znanych niezależnych bandów niż np Pixies" żeby nie było, że zrobiłem tu z niego skąpca, po prostu off ma inne podejście niż opener)
V79 (26 lutego 2010) -
to co, teraz indie dzieciarnia zacznie śpiewać "Cut Your Hair"? fajnie że Hot Chip ściągnęli, w sumie duzo bardziej pasują do openera niż nieszczęsny Pavement, których typowałem raczej na offa choć jak się nad tym kiedyś zastanawiałem, to w Polsce poza openerem chyba nie ma bardzo kto ściągnąć takie wielkie reuniony typu Pavement czy Pixies, bo oni mają spore wymagania gażowe, wyobrażam sobie że Rojek wolałby zaprosić parę tańszych i mniej znanych niezależnych bandów niż np Pixies (no, ale skoro Pavement, to może pójdzie za ciosem i Pixies...? szkoda tylko że oni w Europie grają chyba miesiąc wcześniej)
V79 (26 lutego 2010) -
so why you complaining? Ta!
jakub (26 lutego 2010) -
Może wreszcie Pixies? Z zastrzeżeniem, że widzę ich raczej na offie. Na open'erze za rok to ja widzę Massive Attack.
anlgmt (26 lutego 2010) -
zabijmy ich. Wszyscy fani Placebo i AM nawróceni na Pavement (moda przejściowa) DO GAZU. TWO STATES.
rojal (26 lutego 2010) -
way out west < melt!
arturo (26 lutego 2010) -
to my tu z quidem o tym goteborgu ze dwa miechy anonsujemy! rojek dajesz
arturo (26 lutego 2010) -
>Pavement na Open'erze oznacza brak tegoż na offie –anlgmt, 25/2/2010 21:10 –niby czemu?, 25/2/2010 21:16 Sprawdziłem: w sierpniu są w Oslo i na tym festiwalu w Göteborgu, co często coś stamtąd bywało na offie. Mimo wszystko ich ponowny występ w Polsce w odstępie miesiąca wydaje mi się mało prawdopodobny.
anlgmt (26 lutego 2010) -
jako posiadacz karnetu na primaverę, gdzie będzie jeszcze pixies, built to spill, panda bear, superchunk, mission of burma, les savy fav, broken social scene, polvo i co jeszcze kurwa chcecie i tak się ciesze, bo jest oczywiste, że pavement na ojczystej ziemi, nawet okupowanej przez bandę ciot i snobów, jest w ogóle nie do przecenienia i wkurwianie się, że już nie będzie nic dobrego, kiedy w ogóle miało nie być nic dobrego a jest pavement jest absurdalne. natomiast co do tego: >"szałt" open'era na lascie - bezcenne , ludzie-kupy Zaraz po ogłoszeniu zespołu Pavement na szałcie lasta (tylko kilka przykładów z brzegu): "Co?! Kto?!" "pfff??????? Pavement? to ma byc legendarny zespol? jakies indie sranie?" "UOT DE FAK" "nie koajrze ;c" "CHYBA KURWA PERFEKT NIE PEJWMENT" "przerpaszam że się zapytam - kto to jest?" "no i super... jeszcze jakis chodnik" i mój faworyt "pavement... Pierwsze slysze o tym jakos ale fajne nawet, takie do przytulania :D " –FTR, 25/2/2010 23:17 ... to zabijmy ich. da się przecież jakoś ustalić ip a potem adresy.
mja (26 lutego 2010) -
haha, uwielbiam takie przypierdalanie się. zwłaszcza gdy oba koncerty kosztują tyle samo (patrz cena 1 dnia openera). jasne, że praga lepsza, bo zawsze osobny gig>festiwal, ale argumentacja śmieszna. –ks, 25/2/2010 21:15 W Pradze nie mieszkam i wiem, że tam też drogo, ale: - do Pragi mam minimalnie bliżej, - czeska kolej jest dużo tańsza, - sorry, ale Praga to Praga a nie Babie Doły... - ...a czeskie piwo to nie Heineken ;> - i jak sam zauważyłeś pojedynczy gig > koncert na festiwalu. Moim zdaniem jest trochę tych argumentów.
anlgmt (26 lutego 2010) -
oto to. chcesz wiedzieć dlaczego opener w 2007 r. był elektryzującym festem z sonic youth, the roots czy np. bjork w lajnapie a od kilku lat jest kumulującą się kupą rozczarowań z nielicznymi przebłyskami - monitoruj przez dwa wieczory shoutbox openera na last.fm. brotherhood of opener (?), hie hie... żenada i bezguście. sorry. ;( Mam bilet do Pragi, no ale jadę i tu... bo Pavement na włościach, plaża, Bałtyk i "może coś jeszcze... zawsze jest coś jeszcze".
quidery (25 lutego 2010) -
Nie wklejajcie, bo się muszę mimowolnie denerwować
MOSTY ŁÓDŹ S.A (25 lutego 2010) -
>"szałt" open'era na lascie - bezcenne , ludzie-kupy Zaraz po ogłoszeniu zespołu Pavement na szałcie lasta (tylko kilka przykładów z brzegu): "Co?! Kto?!" "pfff??????? Pavement? to ma byc legendarny zespol? jakies indie sranie?" "UOT DE FAK" "nie koajrze ;c" "CHYBA KURWA PERFEKT NIE PEJWMENT" "przerpaszam że się zapytam - kto to jest?" "no i super... jeszcze jakis chodnik" i mój faworyt "pavement... Pierwsze slysze o tym jakos ale fajne nawet, takie do przytulania :D "
FTR (25 lutego 2010) -
"szałt" open'era na lascie - bezcenne , ludzie-kupy
adamtochuj (25 lutego 2010) -
dla kogo oni, kurwa robią ten spierdolony festyn ? lkdfgksyibgf moja irytacja sięgnęła właśnie zenitu , w dupe kurwa mać! hej!
adamtochuj (25 lutego 2010) -
>Pavement na Open'erze oznacza brak tegoż na offie –anlgmt, 25/2/2010 21:10
niby czemu? (25 lutego 2010) -
(chyba, że to '+ dojazd' wliczyłeś w TĄ KASĘ to zmienia postać rzeczy, no ale w pradze pewnie też nie mieszkasz)
ks (25 lutego 2010) -
'wydawać takiej kasy na jeden koncert' + 'Wolę do Pragi. ' haha, uwielbiam takie przypierdalanie się. zwłaszcza gdy oba koncerty kosztują tyle samo (patrz cena 1 dnia openera). jasne, że praga lepsza, bo zawsze osobny gig>festiwal, ale argumentacja śmieszna.
ks (25 lutego 2010) -
No i daliście się złowić. Przecież Ziółkowski co roku tak robi. Po czymś takim można z góry założyć, że nie ogłosi już nic zajebistego dla takiego targetu jak tutaj - może z jedną mniej smakowitą pozycję. Ja się nie cieszę, bo ni chuja nie mam ochoty wydawać takiej kasy na jeden koncert (+ dojazd 12h w jedną stronę), a Pavement na Open'erze oznacza brak tegoż na offie, gdzie byłby dużo bardziej na miejscu. Open'er wypierdalać. Wolę do Pragi.
anlgmt (25 lutego 2010) -
>- perspektywa fizycznego zjednoczenia czytelników Porcys. W to, to ja bym nie wierzył, hehe.
Twój Stary (25 lutego 2010) -
reasumując parę momentów dziewiątkowych dzisiaj: - Pavement w Polsce. - postać ogłoszenia Pavement na tak chujowym festiwalu jak Opener, przy fanfarach quasi-apokaliptycznej atmosfery ("ostatnia trasa" etc.) i totalnie absurdalnym kontekście, że na main stage chujowe indie, w namiocie BOGOWIE. - postać tego, że tydzień temu ogłoszono Gorillaz Sound System i było to wielkie artystyczne wydarzenie, a dzisiaj jest Pavement i też jest to wielkie artystyczne wydarzenie. - perspektywa fizycznego zjednoczenia czytelników Porcys.
bumbum (25 lutego 2010) -
To co, jeszcze tylko MBV?
Twój Stary (25 lutego 2010) -
–kacper b., 25/2/2010 20:53 yes, captain. obiecałem sobie dwa koncerty w tym roku, więc słowa dotrzymam. w pradze i tak będzie jeszcze lepiej. W PRADZE. "ale opener. co jest kurwa opener." sam hiczkok by tego nie wymyślił.
pan miyagi (25 lutego 2010) -
Mówcie co chcecie, to geniusze marketingu. Tydzień temu totalnie wykładałem chuja na tegoroczną edycję, a teraz... Nie ma bata żebym nie pojechał. Widzimy się pod sceną. (jeśli naprawdę w namiotowej to kurwa niesamowicie, tam jest chyba najlepsze nagłośnienie, ależ będzie doznawania). PM - to Ty jedziesz i do Pragi i na Openera? Bo dla mnie ta praga w tej chwili straciła sens jakby (no ale może dlatego że w przeciwienstwie do Ciebie nie kupiłem jeszcze biletu, hihi!)
kacper b. (25 lutego 2010) -
hehehehe, ja po gorillaz costam costam :)
kwas (25 lutego 2010) -
realnie uroniłem łzę w tym momencie. nie wierzę jak na razie.
-=+ (25 lutego 2010) -
noszjapierdole po tym kasabianie to nawet zdążyłem zapomnieć, że open'er w ogóle istnieje!
mja (25 lutego 2010) -
no to kwestia integracyjnych zlotów sama się rozwiązała - pierwszy rząd pod sceną widzę wasze zblazowane mordy!!!
mja (25 lutego 2010) -
podkreciliscie atmosfere hehe, chodzmy na piwko
kwas (25 lutego 2010)