INNE - FORUM

porcys.com - naga prawda

29 czerwca 2007

Najwyższy czas skończyć z szerzącą się obłudą i przejżeć na oczy! Odkrywamy prawdę o PORCYS!

1) Porcys wcale nie jest niezal. Porcys to czysta komercha. Mają domenę .com!

mający odwagę spojrzeć prawdzie prosto w oczy & żyjący bez złudzeń
  • >http://chacinski.wordpress.com/ aż wszedłem i łał, chaciński odkrył jak się teraz kompresuje płyty. fajnie.
    Low (11 lutego 2008)
  • "jeżeli odkryłeś właśnie, że borys bywa pretensjonalny i denerwujący to moze powinieneś pisać felietony razem z wandachowiczem? natomiast bez wątpienia ten felieton borysa jest merytorycznie zajebistym suplementem do podsumowania porcys" Ponawiam prośbę: proszę o wyjaśnienie merytorycznej zajebistości zwrotu "świadome obniżenie tonu w funkcji środka wyrazu". Jeśli merytorycznym suplementem do list "the best of" jest pseudointeligencki bełkot, to z chęcią podwyższę sobię funkcję tonu i napiszę o tym felieton.
    uuuuuu (11 lutego 2008)
  • Czasem, aż oczy bolą patrzeć jak się przemęcza.
    to nie ludzie to wilki (11 lutego 2008)
  • jeżeli odkryłeś właśnie, że borys bywa pretensjonalny i denerwujący to moze powinieneś pisać felietony razem z wandachowiczem? natomiast bez wątpienia ten felieton borysa jest merytorycznie zajebistym suplementem do podsumowania porcys
    naphta (10 lutego 2008)
  • Jeśli chodzi o uprzedzenia względem osób używających sformułowań typu "świadome obniżenie tonu w funkcji środka wyrazu", to ja się identyfikuję i powielam kliszę tej niesmacznej racjonalizacji.
    uuu (10 lutego 2008)
  • felieton wandachowicza byłby w sumie nieszkodliwym tekstem, z którym ktoś mógłby się nawet zidentyfikować (mimo, że pisze w tonie osobistego odkrycia o kwestiach dawno juz sformułowanych, powiela klisze itd.) ale wyraźna zaczepka pod wiadomym adresem odbiera tekstowi ten jedyny ewentualny atut - czyli tę "osobistość" wyznania ( jakiejś tam bezradnosci wobec chaosu zjawisk człowieka anno DOMINO 2008)- i wygląda to już tylko na niesmaczą próbę racjonalizowania swoich uprzedzeń
    naphta (10 lutego 2008)
  • gdyby Borysa nie bylo, to ktos by go musial wymyslec
    czlonek bohemy studenckiej (10 lutego 2008)
  • Co to znaczy "świadome obniżenie tonu w funkcji środka wyrazu"?
    u (10 lutego 2008)
  • Polecał też ostatnio Alana Vegę, czyli plus (chociaż nie słyszałem akurat tego Vegi). A Redaktor Borys? "Moimi idolami są Homer, Dante, Cervantes...". Inteligentny chłopiec jest oczarowany swoją erudycją, dlatego lubi swoje towarzystwo.
    ząbi (10 lutego 2008)
  • jesli nic nie przekrecam to borys gdzies w jakims tekscie odniosl sie malo pochlebnie do obecnego ckod. wiec wandachowicz musial sie zrewnzowac i przyczepil sie akurat do podsumowania borysa. glebsze dopatrywanie o co mu chodzi, raczej nie ma sensu.
    grossvan (10 lutego 2008)
  • nie wiem o co mu chodzi w tym felietonie. ze ktos robi liste best of? ze sie komus chce sleczec przed kompem i wyszukiwac 'srylion zespolow'? chyba jest cos takiego jak szeroko pojety dziennikarz muzyczny ktorego zadaniem jest wlasnie wyszukanie takich informacji zeby ktos inny mogl sobie tylko poczytac na luzie. no i przeciez to wcale nie musi oznaczac ze dla kogos muzyka jest jakas swietoscia itp. po prostu to jakis 'obowiazek' piszacego o muzyce zeby sie orientowac i informowac, np w postaci takiej listy. ja nie wiem ale to chyba jest jakies takie jasne.
    z (10 lutego 2008)
  • czytam sobie te 1-zdaniowe komentarze Borysa do listy piosenek i jest to w sumie bardzo entertejnink. naprawde coraz mniej rozumiem o co właściwie Wandachowi chodziło
    PK (10 lutego 2008)
  • dlaczego?jego lista nie byłaby pewnie gorsza od większości tutaj publikowanych.fakt faktem,że jest to taki trochę onanizm krytyczny.ja to miałbym problem z ułożeniem swojej listy.wybrać nawet pięć pozycji w tak słabym roku jak 2007 to duża sztuka.
    paj (10 lutego 2008)
  • wandachowicz cos ostatnio santogold polecal w machinie, moze wiec lepiej dla wszystkich ze on swoich list nie robi rzeczywiscie (przy calej mojej sympatii dla postaci kuby)
    tomek wasko (10 lutego 2008)
  • Ale to nie jest lista "the best of". To jest mizianie się listą po fiutku. Za pomocą tejże listy krytyk wszedł w intymną relację z samym sobą i jest najwyraźniej urzeczony tym stanem.
    zaparz mi kawę i włącz mozarta (10 lutego 2008)
  • Wandachowicz dowiedział się, że krytycy muzyczni robią listy "the best of", no naprawdę
    PK (10 lutego 2008)
  • "Właśnie przed chwilą rzuciłem okiem na elaborat innego offensywnego felietonisty, który z nadęciem godnym fundamentalistycznego samobójcy oraz manierą przywodzącą na myśl wypracowania licealnego prymusa-pięknoducha wypruł z siebie srylion nazw zespołów, które ułożyły się w jego subiektywną listę wydarzeń muzycznych roku 2007. Szacun. Ja naprawdę nie wiem jak się to robi. Nie wiem jak, po co, którą częścią mózgu lub serca." to tak jak ja. a diss na Borysa spoko. :]
    a (10 lutego 2008)
  • http://www.polskieradio.pl/trojka/felietonkw/
    złamał mi się ząb (10 lutego 2008)
  • http://en.wikipedia.org/wiki/Ivor_Novello_Award
    vvv (6 lutego 2008)
  • mogą kojarzyć się z balladami R.E.M. kasują się z nami na popkuriozum.
    chopinpederasta (29 grudnia 2007)
  • "Płyta jest bardzo równa, oparta przede wszystkim na wpadającej w ucho melodii"
    to jest od tej pory moje ulubione zdanie ze wszystich zdan w tym jezyku (29 grudnia 2007)
  • http://chacinski.wordpress.com/
    e (29 grudnia 2007)
  • recenzja in rainbows taka sobie ale bez jaj,naprawdę sądzicie,że napisaliście lepszą?przecież jedna trzecia waszej recki to deliberacje na temat sposobu wydania lp radiohead więc o co chodzi?co do tekstu parodiującego porcysowy styl,to zaiste mają trochę racji.radziłbym zachować więcej dystansu do siebie.
    paj (16 grudnia 2007)
  • cóż, insect, rocket scientist to ty nie jesteś...
    wiadomy (16 grudnia 2007)
  • idąc drogą utorowaną przez przeciętnego polskiego dresiarza wygłaszającego kwestię 'jak Ci się nie podoba to wyp...!' spytam nieco łagodniej- skoro porcys się skiepszczył [true true] to po co nań wchodzicie?:> ja bywam tu li tylko po to, by poszukać recenzji jakiejś płyty co mi chodziła po głowie ale nie wiem czy nie szkoda połaci dysku [pozdr. ZAIKS;)] i po to by skrobnąć coś z rzadka, na pewno nie w poszukiwaniu nowości bo te wyłuskiwane ostatnimi czasy są słabizną [co faktycznie, znajduje potwierdzenie w 2.5-6.0, tylko po co pisać o słabych płytach w kółko?] niesamowitą - taki widać okres spadkowy w muzyce ekhem ekhem niezależnej. okej, cofam wszystko...zapomniałam o polskim malkontenctwie narodowym;]
    insect (16 grudnia 2007)
  • >troche racji jest w sumie. wejdź na ich stronę o muzyce, kliknij w recenzje in rainbows, przeczytaj, wróć, przeproś
    tygrysia maska (16 grudnia 2007)
  • >http://esensja.pl/varia/publicystyka/tekst.html?id=4767 troche racji jest w sumie.
    ej (16 grudnia 2007)
  • LOL nie wiem widocznie zauważyli, że zalinkowanie ich na naszym forum znacznie zwiększyło im oglądalność. to miłe. albo obrazili się za scorpionsów. to już miłe nie jest. nie wiem chłopaki nie obrażajcie się, no sympatyczny ten wasz portal... nie serio
    tygrysia maska (16 grudnia 2007)
  • znaczy to ma byc smieszne czy o co chodzi? bo nie kumam.
    tomek wasko (16 grudnia 2007)
  • http://esensja.pl/varia/publicystyka/tekst.html?id=4767
    ciąg dalszy (16 grudnia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)