INNE - FORUM

klub miłośników najpiękniejszych wyrafinowanych sekwencji akordowych

24 czerwca 2007

zainspirowany tym wątkiem:
http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=4203 ...

...sugeruję stworzenie elitarnej listy sekwencji harmonicznych, które przeczyłyby postowi użytkownika "wodorost" o tym, że wszystko już było i od 100 lat się tylko recykluje. czyli coś odwrotnego do tamtego wątku - konstruktywna prezentacja rarytasów, a nie krytyka gówna.

kryterium - musi być nie tylko ślicznie, ale i niekonwencjonalnie of course. bonusowe punkty za odrobinę polifonii w tkance melodycznej, albo chociaż zmiany napięcia w relacji melodia-podkład harmoniczny.

proponuję podawać dokładne adresy bibliograficzne - wykonawca, tytuł utworu, tytuł wydawnictwa i zwłaszcza przedział czasowy w jakim się ta cudowna sekwencja rozgrywa.


* * *

1. Pat Metheny Group, "Half Life Of Absolution" (z koncertówki The Road To You) - od 12:47 do 13:51

borys d
  • One Time Too Many sam chciałem dać, dobre propozycje.
    snape (6 stycznia 2011)
  • Phoenix umieją takie rzeczy. Wersje "Lisztomania" i "One Time Too Many" dla La Blogotheque: http://vimeo.com/7916182?hd=1
    Twój Stary (6 stycznia 2011)
  • a może by to odgrzebać? Świetny temat przecież. W ramach podsumowań dekady: Clientele - We Could Walk Togather (instrumentalny refren)
    snape (6 stycznia 2011)
  • ja się może aż tak nie orientuję, ale na której płycie philip glass grał pop? i na której było to o co pytałem?
    zwobot (28 czerwca 2007)
  • "radiohead - sail to the moon - wiem że to oczywiste ale do tematu pasuje jak ulał, od 1:56, albo to na początku, jeśli znacie jakieś inne ciekawe przykłady tak bezpośredniej obecności debussyego w muzyce pop to poproszę o wpisanie" philip glass? –zwobot, 26/6/2007 14:32
    ma (28 czerwca 2007)
  • Nie czytaleś moje sprostowania ziom?
    olo (27 czerwca 2007)
  • mistletoe jest z plyty down, ziom liar to muzyczny walec
    simon (27 czerwca 2007)
  • Nie Liar tylko Down, sorka
    olo (27 czerwca 2007)
  • Jesus Lizard - Liar - Mistletoe 1:12 - 1:20, proste, kiedyś mnie kręciło:-)
    olo (27 czerwca 2007)
  • motyw z dark center of the universe...
    Szympans Dżordż (26 czerwca 2007)
  • deerhoof, wiele tego.
    em c (26 czerwca 2007)
  • radiohead - sail to the moon - wiem że to oczywiste ale do tematu pasuje jak ulał, od 1:56, albo to na początku, jeśli znacie jakieś inne ciekawe przykłady tak bezpośredniej obecności debussyego w muzyce pop to poproszę o wpisanie lilys - tennis system - jeśli wszystkie instrumenty łącznie z głosem potraktować jako akordy to cały kawałek jest najeżony ciekawymi progresjami, mocarne zwroty akcji mylo - guilty of love - wiadomo, początek i koniec led zeppelin - the rain song - takie gershwinowskie klisze toporne trochę, ale chyba rzadko poza jazzem ktoś to gra jest jeszcze taka niby prościutka progresja, ale mam do tego słabość, to zawieszenie przy maj7, jest np w the hollies - clown (przed outro) albo w nerd - provider
    zwobot (26 czerwca 2007)
  • (powtarzające się bezwokalne mostki) ("and all the world is football shape...")
    ?? (25 czerwca 2007)
  • television - marquee moon xtc - senses working overtime
    ?? (25 czerwca 2007)
  • Pierwsze, co przyszło mi do głowy na ten temat to b. fajna i niekonwencjonalna sekwencja ze Space Oddity Bowiego. Jak słyszałem ten kawałek jeden raz kilka mscy temu, to ten moment zapadł mi w pamięci najdokładniej. http://pl.youtube.com/watch?v=uhSYbRiYwTY Na tym video to moment po 2:27, drugi raz po 3:58.
    VoSS1979 (25 czerwca 2007)
  • A Flaming Lips Yoshimi part I? Intro do tej piosenki znaczy się? Tam są takie fajne krótkie przerwy choć akordy harcerskie raczej. Albo początek hyacinth house The Doors. Niezwykle miła to sekwencja.
    wampir srampir (25 czerwca 2007)
  • Pod Wrens podpisuje się jak najbardziej, te portowo-morskie zakończenie też jest całkiem całkiem. http://montgomeryrecords.com/mp3/Wrens-LifeStoriesFromTheUnion.zip
    a. (24 czerwca 2007)
  • The Wrens - Life Stories From The Union; to z wydanej w 1995 roku epki o tym samym tytule dostępnej obecnie chyba tylko w necie; wokalny mostek od 2:16 - najlepsza rzecz od czasów "Care Of Cell 44" The Zombies i: Brian Wilson - Our Prayer
    PK (24 czerwca 2007)
  • Weezer: Blue Album i Oasis wszystko
    buc (24 czerwca 2007)
  • ogólnie, pierwsze co mi przychodzi do głowy to: polmo-polpo: requiem for a fox (w okolicach 3:00 od końca zwłaszcza), sky historie (w okolicach 5:22 od końca zwłaszcza) - sposób przechodzenia i przenikania się sekwencji akordowych, na których oparte są te utwory. panda bear: bros - kiedy po 6:50 zostajemy wyrzuceni na dynamiczną, pustą przestrzeń wspomaganą poprzez nakładający się, prawie szamański wokal. syd barrett: terrapin - zwłaszcza momenty gdzie śpiewa "sunlight's good for us", love you - zwłaszcza refren. dismemberment plan: automatic, Spider in the Snow (w okolicach 2:00) - no i masa piosenek tego zespołu, w których niby nic nie dzieje sie wyjatkowego, a jednak trafiają w sedno. him: whats up tonight (okolice 5:51) lali puna: everywhere & allover, toca-discos - wogóle te subtelne partie klawiszy w połaczeniu z dość introwertycznym wokalem strasznie mnie rozwalają - lubię do nich wracać. lenny valentino: jestesmy dla siebie wrogami (jedna z tych piosenek, gdzie nic się nie dzieje, a dzieje się wszystko); chłopiec z plasteliny (tu za to dzieje się dużo i normalnie czuję sie jakbym był w tamtym świecie: wieczór, mokro, trochę zimno, tesknie, lato się kończy), dom nauki wrazen. z resztą po kilku latach wracania wciąż i na nowo do tej płyty jest w moim top10 ever, wiec co tu dużo gadać. Of Montreal: chyba z 80% Satanic Panic in the Attic - to jest wogóle mistrzostwo świata, ale pewnie o tym doskonale wiecie. the books: A Little Longing Goes Away, Enjoy Your Worries, You May Never Have Them Again.. no i większość Lost And Safe the joggers: Wicked Light Sleeper. destroyer: It's Gonna Take an Airplane - z resztą co ten gość wyprawia na całym Your Blues też przyprawia o zawrót głowy. trochę pojechałem po standardach, ale jakoś nie mam motywacji, zeby siedzieć i dłubać, żeby coś wrzucić ciekawszego kiedy sesja się konczy a ja w dupie jestem.;)
    mateusz w (24 czerwca 2007)
  • "City Girl" Shieldsa
    a. (24 czerwca 2007)
  • Swans- "Love Will Save You" z płyty White Light from the Mouth of Infinity - po raz pierwszy ok. 2.49 do 3.16 i jeszcze raz pod koniec utworu.
    grossvan (24 czerwca 2007)
  • Mew - Special
    Twój Stary (24 czerwca 2007)
  • wszystko Slint i Tortoise
    ma (24 czerwca 2007)
  • melodia z endless summer mi sie jawi, ale wrzucam pozakonkursowo, bo raz ze oczywiste, a dwa - imo nie jest to sekwencja nadmiernie oryginalna/wyrafinowana. za to przesliczna, na pewno.
    kokokoko (24 czerwca 2007)
  • Nie mam pojęcia, czy to jest niekonwencjonalne, ale śliczne na pewno: 2. Squeeze, "Another Nail In My Heart" (Argybargy) - zwrotki
    bleble (24 czerwca 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)