INNE - FORUM

CZYM JEST MUZYKA ALTERNATYWNA?

23 czerwca 2007

Witam młodzieży.

Od paru lat, gdy czytam muzyczne wortale internetowe trafiam na termin "muzyka alternatywna". Czy Wy, jako prężna redakcja jednego z najbardziej znanych serwisów muzycznych w Polsce moglibyście wyjaśnić ten termin? A może uzdolnieni, wszechwiedzący czytelnicy wiedzą czym się wyróżnia lub co wnosi muzyka alternatywna do tradycji bluesa, jazzu i rocka?

słuchasz bluesa, jazzu, rocka
  • Kompetentny artykuł światłego redaktora w opiniotwórczym piśmie: Co za licho? Krótkie wprowadzenie do muzyki alternatywnej http://diapazon.pl/PelnaWiadomosc.php?bn=Artykuly&Id=665
    mielonman (24 stycznia 2008)
  • Ale dlaczego dobry i zły? Wcale nie dobry i zły. Fakt, zwykle alternatywa jest lepsza, bo mainstream się strasznie powiela. Ale to jedyna różnica. The Beatles było pionierskie. Led Zeppelin poniekąd też. Zeppelini otworzyli rockowy maistream. Tabuny ich naśladowców są do zerzygania nudne. Więc tak, styl LZ to rockowy mainstream, ale w ich wypadku żaden to zarzut. Co do Beatlesów bardzo trudno powiedzieć. We wczesnym okresie grali bardzo mainstreamowo, cóż jednak znaczą takie łatki wobec geniuszu. Potem poszli absolutnie unikatową ścieżką. Moja definicja ma charakter względny, opisowy i pomocniczy. Nie jest ani uniwersalna, ani zupełna ani adekwatna, więc nie wytrzyma krytyki z tego punktu widzenia i wytrzymać nie może. Naświetla tylko moje spojrzenie na kwestię tego czym jest alternatywa.
    Maliniarz (27 czerwca 2007)
  • –Maliniarz, 26/6/2007 14:04 Wg tej definicji każdy gatunek muzyki (poważna, jazz, rock, blues, rap (hip-hop to nie gatunek muzyczny, a subkultura) itd.) można podzielić na dwa nurty: dobra alternatywę i zły mainstream. Czy tak? W takim razie do jakiej grupy zaliczyć Led Zeppelin czy The Beatles? Do alternatywy czy do popu?
    słuchasz bluesa, jazzu, rocka (27 czerwca 2007)
  • A ja nie radzę sobie z odpowiedzią na częste pytania "jakiej muzy słuchasz?", a jeszcze najlepiej z dodatkiem "rocka czy techno?". Maliniarz, co poradzisz? Bowiem nawet fajnie powyższą definicje wyłożyłeś.
    pan Quid (27 czerwca 2007)
  • Lata mi to obok chuja.
    Maliniarz (27 czerwca 2007)
  • Reni Jusis wkurwia słuchacza Comy. Czujecie? –Maliniarz, 26/6/2007 14:04 czuje, ze cie nie lubie.
    dotchnij mnie (26 czerwca 2007)
  • Może inaczej. Muzyka alternatywna to nie jest styl w muzyce. Skoro Sonic Youth to muzyka alternatywna i skoro Sonic Youth to rock, a nonsensem byłoby bredzenie, że jest to muzyka pogranicza między rockiem a muzyką alternatywną (sic!) to nonsensem jest też uznawanie muzyki alternatywnej za 'gatunek' jak rock, blues czy hip-hop (choć tu też wszystko pantareji). Moja prywatna (chociaz pewnie nieświadomie skądś ściągnięta) definicja wygląda z grubsza tak: Muzyka alternatywna stanowi wewnątrzgatunkową 'kontrę' wobec głównego nurtu danego gatunku. Sonic Youth to taki sam rock jak Guns'n'Roses. Przynależność obydwu zespołów to tego gatunku nie podlega wątpliwości. A przecież natychmiast widać różnicę. Podobnie jest w hip-hopie. I wydaje mi się, że w bluesie również, vide, jestem pewien, że istnieje coś, co można by określić mianem 'bluesa alternatywnego'. Czegoś, co pozostając bluesem jest w swoistej opozycji do mainstremowego (wewnątrz samego bluesa) sposobu grania takiej muzyki. To pseudoalternatywa ustawia się w kontrze do 'popu'. Przeciętnego polskiego słuchacza rocka alternatywnego wkurwia przede wszystkim Coma, nie zaś Reni Jusis. Reni Jusis wkurwia słuchacza Comy. Czujecie?
    Maliniarz (26 czerwca 2007)
  • muzyka alterantywna to emo.to powinno ci dużo rozjaśnić. dyskusje o emo znajdziesz w odpowiednim wątku poniżej
    ryba (24 czerwca 2007)
  • zosia miała chyba taką audycję, poproś to wrzuci
    a. (24 czerwca 2007)
  • blues raczej nie może być alternatywą ... bo jest bluesem ;) chodzi o to, że pojęcie alternatywy zakłada, że jeśli zaczniesz grać coś szczerze i ze swoją własną i specyficzną wrażliwością to powinno Ci wyjść coś innego niż blues, jazz, metal itd, tylko coś bardziej autorskiego. alternatywna muzyka nie schlebia gustom mas, jednak to jest ciągle rozmawianie o pojęciu które wyobraża jakieś ideały, ale przeważnie nijak to się ma do rzeczywistości. tak naprawdę powstaje paradoks, bo jeśli coś jest alternatywne to zaczyna być schematyczne w swojej nieschematyczności ;) –porky, 23/6/2007 19:17 porky, ale pierdolisz. –bo, 24/6/2007 13:01" bo!ależ kurwa masakrycznie pierdolisz!
    reklama (24 czerwca 2007)
  • blues raczej nie może być alternatywą ... bo jest bluesem ;) chodzi o to, że pojęcie alternatywy zakłada, że jeśli zaczniesz grać coś szczerze i ze swoją własną i specyficzną wrażliwością to powinno Ci wyjść coś innego niż blues, jazz, metal itd, tylko coś bardziej autorskiego. alternatywna muzyka nie schlebia gustom mas, jednak to jest ciągle rozmawianie o pojęciu które wyobraża jakieś ideały, ale przeważnie nijak to się ma do rzeczywistości. tak naprawdę powstaje paradoks, bo jeśli coś jest alternatywne to zaczyna być schematyczne w swojej nieschematyczności ;) –porky, 23/6/2007 19:17 porky, ale pierdolisz.
    bo (24 czerwca 2007)
  • imho jest to bardzo głupi, bezsensowny i lanserski termin. i co za cipka 'to' tak nazwała?
    ma (24 czerwca 2007)
  • muzyk zespolu alternatywnego zeby wyzyc sprzedaje zlom i znajduje sobie rozne prace dorywcze bo stala praca nie pozwalaby mu czesto koncertowac a ze na koncertach nie zarabia zeby moc zyc normalnie (nie bojmy sie tego slowa powiedziec)wiec patrz wyzej
    miedź szlachetna 17,80pln (24 czerwca 2007)
  • Nadal nie rozumiem. Czyli jeśli jakiś muzyk bluesowy ma specyficzną wrażliwość, jest szczery i nagrywa w dobrym studiu nagraniowym gra bluesa alternatywnego? "alternatywa to sposób myślenia" - jaki sposób myślenia? alternatywny? do czego alternatywny? –słuchasz bluesa, jazzu, rocka, 23/6/2007 15:28 Stojący w opozycji do szablonów i schematów w muzyce mejnstrimowej ;) tak naprawdę to wszystko jest względne i dyskutowanie na ten temat nie ma sensu, bo tylko się wpada w pułapki wynikające z nazewnictwa i szufladek, a nie dotyka się istoty problemu blues raczej nie może być alternatywą ... bo jest bluesem ;) chodzi o to, że pojęcie alternatywy zakłada, że jeśli zaczniesz grać coś szczerze i ze swoją własną i specyficzną wrażliwością to powinno Ci wyjść coś innego niż blues, jazz, metal itd, tylko coś bardziej autorskiego. alternatywna muzyka nie schlebia gustom mas, jednak to jest ciągle rozmawianie o pojęciu które wyobraża jakieś ideały, ale przeważnie nijak to się ma do rzeczywistości. tak naprawdę powstaje paradoks, bo jeśli coś jest alternatywne to zaczyna być schematyczne w swojej nieschematyczności ;)
    porky (23 czerwca 2007)
  • A tak już swoją drogą: czy indie rock i muzyka alternatywna to ten sam gatunek muzyczny?
    słuchasz bluesa, jazzu, rocka (23 czerwca 2007)
  • Dobra, posyłacie linki do recenzji i forum, ale jaka jest definicja muzyki alternatywnej? Wg Was, wg krytyków, wg muzyków. Wytłumaczcie, prostymi słowami, napiszcie swoją definicję. Kim jest Andrzej?
    słuchasz bluesa, jazzu, rocka (23 czerwca 2007)
  • Czyżby Andrzej wrócił?
    wiesław chujowniczek (23 czerwca 2007)
  • http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=543
    ryba (23 czerwca 2007)
  • Nadal nie rozumiem. Czyli jeśli jakiś muzyk bluesowy ma specyficzną wrażliwość, jest szczery i nagrywa w dobrym studiu nagraniowym gra bluesa alternatywnego? "alternatywa to sposób myślenia" - jaki sposób myślenia? alternatywny? do czego alternatywny? Pytania dodatkowe: Czy muzyka alternatywa to styl muzyczny? Blues ma swoje 12 taktów i trzy akordy, rock to dość szerokie pojęcie muzyki granej na gitarach wywodzącej się z rhytm and bluesa i rockandrolla, a jazz improwizację, modalizm i swing. A czym charakteryzuje się muzyka alternatywna?
    słuchasz bluesa, jazzu, rocka (23 czerwca 2007)
  • "...alternatywa to sposób myślenia, specyficzna wrażliwość i szczerość, a nie amatorskie warunki nagraniowe."
    żeby było prościej (23 czerwca 2007)
  • http://www.porcys.com/Reviews.aspx?id=61
    x (23 czerwca 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)