INNE - FORUM
Niedocenione na Porcys
16 grudnia 2005Czy są jakieś płyty nisko ocenione przez redaktorów Porcys, które wyjątkowo wam się podibają? Dla mnie na przykład The Cooper Temple Clause-"Kick Up The Fire..." to pierwsza piątka
2003, o 2 klasy przewyższająca debiut.
Zaznaczm, że nie orientuję się czy nie było takiego wątku w przeszłości-jestem na Porcys od niedawna.
-
Hissing Fauna, Person Pitch, Strawberry Jam. Ys, Deathconscioussness, jakoś tak. Jak dla mnie praktycznie jedyne albumy z ostatnih lat, dzięki którym będziemy przeżywać 00's revival za jakieś dziesięć lat.
szczur (9 września 2008) -
OOOOOUUUUUTTTKKKAAAASSSSTTTT - STANKONIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! CENTRALNIE nie kumam jej nieobecności w top 100.
db (9 września 2008) -
the horrors i she wants revenge
accelerator (21 października 2007) -
kristen
klopstock (21 października 2007) -
"Sung Tong" bardzo niedocenione. Mimo wszystko (do oceny Łukasza Halickiego jeszcze z dwa oczka ode mnie, bo czemu nie, nic w rankingu płyt z 2004, racja, że marne 64. miejsce w rankingu 2000-2004, jeśli "Amnesiac" - od którego się odbijam, tak jak i od "Hail", Radiohead to dla mnie dwie płyty, wiadomo jakie, z tym, że ta z roku 2000 jeszcze bardziej niż z 1997 - może być na 9., to czemu nie "Sung Tongs"? Jak już jestem przy tym zestawieniu: "Spirit They're Gone, Spirit They've Vanished" na pierwsze miejsce, bezwzględnie).
Qfwfq (20 października 2007) -
justice powinno dostać patrzac na recke conajmniej 6,5, choc moim zdaniem plyta na 7-7,5
wielki i nieokiełznany (20 października 2007) -
teraz tak patrze, wracam do tej recki i uwazam ze SMiLE zdecydowanie dostalo za malo. Powinno byc 10+
Jeffries (20 października 2007) -
The Glow, Pt. 2 Microphones powinna dostać 10.0. To najbardziej niesamowita i fascynująca płyta wydana po 2000 roku. Poza tym Amnesiac i Kid A powinny się zamienić ocenami (ewentualnie od Kid A można odjąć jeszcze z 2 punkty po zamianie) i pozycjami w rankingu płyt 2000-2004.
I (19 lipca 2007) -
a, to w sumie wiadomo od dawna
plejeru (18 lipca 2007) -
tu chyba raczej chodziło o to, że internet bardzo rzadko do jakiejś konstruktywnej wymiany zdań prowadzi
znający różne problemy i bolączki (18 lipca 2007) -
>i to jest w sumie cały problem z internetem czemu? niby mam sie posluchac pana redaktora i wyrzucic plyte ktora mi sie podoba?
plejeru (18 lipca 2007) -
ale ja tam swoje wiem i tak :P –plejeru, 18/7/2007 13:33 i to jest w sumie cały problem z internetem
doświadczony (18 lipca 2007) -
>dobra reklama dla ananasów. nieważne. sprzedam prawa jakiejs firmie ananasowej, thx >zawsze łykają płyty z długimi, nudnymi piosenkami czy ja wiem czy to nudne? ja bym powiedzial ze na horses in the sky dzieje sie najwiecej chyba ze wszystkich zionowych plyt heh, to biorac za punkt odniesienia horses in the sky, reszta wypada w swietle porcysowym jeszcze gorzej, heh... ale ja tam swoje wiem i tak :P
plejeru (18 lipca 2007) -
no nie wiem, raczej słabe
riksza (18 lipca 2007) -
dojebałeś z tymi ananasami, nie ma co
ryba (18 lipca 2007) -
>Nie wiem jak mozna tego nie łykać. dobra reklama dla ananasów. nieważne. a ja nie wiem dlaczego polacy zawsze łykają płyty z długimi, nudnymi piosenkami. to jest ogółem ciekawe zjawisko socjologiczne. jeszcze jak dodać sigur róś, hoho, można profile psychologiczne budować. wspominałem już kiedyś o tym?
Low (18 lipca 2007) -
Tool moim zdaniem traktowany tu calkiem sprawiedliwie jest. Zadna rewelka. Silver Mt. Zion mi szkoda. 1.6 i do brudnopisu. No komoooon. Nie wiem jak mozna tego nie łykać.
plejeru (18 lipca 2007) -
Tool jest niedoceniony na Porcys, a szkoda. I myśle w kategoriach całościowych, jako orginalny zespół (szczególnie okres Aenimy)
Sajgon Piter (17 lipca 2007) -
Autolux - Future Perfect Zgadzam się z Mustaffo, poza tym mam słabość do shoegaze.
Janusz (17 lipca 2007) -
dwa posty powyzej zawieraja sporo prawdy
w (13 kwietnia 2007) -
Autolux - Future Perfect nie tyle niedoceniony co nieoceniony. zajebisty noise pop
Mustaffo (13 kwietnia 2007) -
trochę niedoceniona jest w.g. mnie płyta "The Virgin Suicides", Air. wg. mnie powinna być powyżej 5.0
Dr. Oetker (13 kwietnia 2007) -
discovery bym podniósł do 9.4, a human after all do 6.0,
szafi (13 kwietnia 2007) -
oczywiście, że daft punk:)
szafi (13 kwietnia 2007) -
paweł z częstochowy
...reszta jes milczeniem (13 kwietnia 2007) -
ale dodam ze uwielbiam porcys wlasnie za ta ich obiektywna i konstruktywna i uzasadniona surowosc. Przy takim podejsciu wiadomo czasem zdarzy sie potkniecie czy naciagniecie ale do przelkniecia jest. Do czego zmierzam jak wchodze na takie www.pitchforkmedia.com to tam ciezko znalezc plyte ponizej siodemki i pozniej wychodzi na to ze na swiecie sama dobra muzyke sie robi. Nie wspomne juz o recenzjach sponsorowanych w gazetach... wiec Keep on plyin'!
Jefferson (13 kwietnia 2007) -
Moby - 18 uwazam ze powinien dosac 4.5 a nie 3.2 :D
Jefferson (12 kwietnia 2007) -
tiaaa...to ciekawe, w jaki sposób rozwija sie muzycznie taki na przykład Microphones. Ja jakoś progresu (poza tekstami) jakoś nie dostrzegam, choć zespół jest tu traktowany jak sacrum. Nie żebym nie cenił ich twórczości... Chodzi mi raczej o konsekwencję w ocenach, popartych merytorycznymi argumentami. Bo napisać, że "ale nei oni oczywiscie cofnęli się w rozwoju, a za takie skurwienie nie należy im się wiele zdań" jest bardzo łatwo.
Texas Ranger (18 grudnia 2005) -
tiaaaa recenzja drugiej płyty była jak najbardziej fachowa. pierwsza płyta rokowała pewne nadzieje, jak TCTC rozwinęliby się jakoś muzycznie to moze i by coś było z kick up the fire, ale nei oni oczywiscie cofnęli się w rozwoju, a za takie skurwienie nie należy im się wiele zdań, można robić pożyteczniejsze rzeczy jak to zrobił borys.
Permanent (17 grudnia 2005) -
"niezrozumiały kult microphones"?Całkowicie zrozumiały... jak dla mnie...:PCo do Tctc, również się zgadzam, że zbyt surowo obeszli się z tą płytą redaktorzy... ale takie prawo redaktora:P
dzieciak (17 grudnia 2005)