INNE - FORUM
na jaki koncert nigdy byście nie poszli
16 grudnia 2005na jaki koncert nie poszlibyscie nigdy, ale to nigdy, NIGDY, N I G D Y, choćby was wołami i ursusami zaciągali, choćby dobrze płacili, choćby jedzenie było za darmo ('alkohol' i 'narkotyki' sie nie licza bo nierzadko powoduja takie stany swiadomosci, w ktorych wszystko jest piekne)? sa w ogole takie?
-
heypidzama pornohurtkultpudelsi negatywmyslovitz
Low (17 grudnia 2005) -
durnoty, nigdy, nigdy - za 10 lat możecie inaczej pisać. typowe dla 14-latków -nienawidze, nie idę.
tin tin (16 grudnia 2005) -
miałem analogiczną sytułację tylko z zespołem 18l. to była trauma.
szafi (16 grudnia 2005) -
Ja na pewno nigdy bym nie poszedł na koncert jakiejś pop gwiazdki która "śpiewa" z plejbeku.Za to w te wakacje na plaży odbywał się darmowy koncert Stahurskyego i Bartka Wrony i miałem nieprzyjemność usłyszeć przypadkiem troche tego gówna przechodząc obok.Nie zostałbym tam jednak za żadne pieniądze
mr.mailman (16 grudnia 2005) -
d_nac...na papadance bym poszedł bardzo chętniea do Białegostoku koniecznie muszę się wybrać (bo grają niedalego Białego w dyskotyce co tydzień;) ) ale to plany na przyszły rokaha i Mandaryna...no co ja na to mogę, że mi się podoba "ev`ry night"(w wersji niesopotowej;) ) czy przeróbka Bon Joviego...song&teledysk do Here I Go Again nie byl taki zly....heh, polska Kate Ryan...ale na koncert bym jednak nie poszedlpzdr
camel (16 grudnia 2005) -
właśnie, em cunt dobrze gada. Mój kumpel był raz nawet na koncercie boys i stanikiem z lumpeksu w wokaliste rzucał. i zabawnie było
protestantka (16 grudnia 2005) -
sczerze mowiac, gdyby mi dobrze zaplacili, a zarcie i dragi bylyby for free, bylbym w stanie zniesc wszystko,
em cunt (16 grudnia 2005) -
dlaczego? ja lubie taka egzotyke
www.rasiak.pl (16 grudnia 2005) -
na koncert iry, ugh. nigdy, przenigdy.
batonik bajeczny (16 grudnia 2005) -
no co ty swietny watek na koncert Kultu w Stodole (z 8 zaliczonych, w tym w Stodole z 5 i dzieki, starczy)
www.rasiak.pl (16 grudnia 2005) -
Na Twój. Co za głupi wątek.
tt (16 grudnia 2005) -
Ei no Camel. Ja bym poszedl, polalbym sie ze smiechu okrutnie. Raz sie z kumplem wybralismy na koncert papadensow co byl jakos na piknikach tyskiego organizowany w pobliskiej miejscowosci. No i przed nimi jako saport grali nie kto inny tylko zespol Boys. Zobaczylem fenomenalny uklad taneczny, podziwialem plejbek i widownie, ktora w wiekszosci byla taka jak muzyka. No i finalnie wyszlo tak, ze nie doczekalismy Papasow bo pozno grali a nie mielismy pozniej jak wrocic i koniec bloga.
d_nac (16 grudnia 2005) -
na koncert Mandaryny
camel (16 grudnia 2005) -
wiem ze to sprawa niszowa, ale nie poszedlbym na hetmana. to jeden z bardzo niewielu bandow, ktore tak calkiem na serio wywoluja we mnie odruch wymiotny.nie poszedlbym na polski hardcore, numetal. na pare bandow indie tez bym nie poszedl (we are scientists, the rakes, the bravery - z polskich rotofobia).
Mauss (16 grudnia 2005) -
no ale o co w tym watku chodzi ? o wymienianie znienawidzonych kapel ? ja np bym nie poszedl na koncert Pantery
dys (16 grudnia 2005) -
Nom, Sarah Connor. Sarah Connor to masakra. I zespół Westlife.
Nn (16 grudnia 2005)