INNE - FORUM
na jaki koncert nigdy byście nie poszli
16 grudnia 2005na jaki koncert nie poszlibyscie nigdy, ale to nigdy, NIGDY, N I G D Y, choćby was wołami i ursusami zaciągali, choćby dobrze płacili, choćby jedzenie było za darmo ('alkohol' i 'narkotyki' sie nie licza bo nierzadko powoduja takie stany swiadomosci, w ktorych wszystko jest piekne)? sa w ogole takie?
-
Hariasen. Nie poszedłbym ponownie na Hariasen. Z całym szacunkiem dla nich, ale zanudziłbym się na śmierć.
daras (9 marca 2006) -
No jednak średnio mnie to fascynuje, zwłaszcza że a) to raczej taki rozpierdol z braku innych atutów (koncertowych przynajmniej) b) wyniki moich ostatnich badań słuchu są bardzo niepokojące i nie sądzę żeby takie koncerty pozostawały z tym bez związku, więc ostrzegam was.
elliot crane (8 marca 2006) -
z mogwaiem o to właśnie chodzi jakbykiedy ktoś mówi "mogwai sa zajebisci live", to chodzi mu o to, że "mogwai zajebiście hałasują"ich gig w proximie - najgłośniejszy na jakim byłem w zyciu i to na własnych prawach fascynuje
borys d (8 marca 2006) -
zgadzam sie w kwesti demono z lukkim - co robi de mono od 15 lat jest po prostu zalosne, smieszne i zastanawiajace jednoczesniea nowy singiel to w ogole perelka
krzych (8 marca 2006) -
kiti - pójdź najpierw na mogwai, potem się wypowiadajDla mnie zespołem którego nie ma i którego samo brzmienie powoduje u mnie wymioty jest De Mono. Krzywy jest facetem, którego nie ma, gościem któremu bym wpierdolił jakbym go spotkał. Nie tylko stop dla wszelkich koncertów De Mono, ale jakiejkolwiek działalności tej grupy. Facet budzi u mnie agresję. Nie pisze więcej, bo tylko sie nakrecam...
lukki (8 marca 2006) -
na żaden polski punkna andy (chyba że popatrzeć, musiałbym mieć walkmana na uszach)na lili marlenena 'jeden zespół z warszawy'
GANDŻA (8 marca 2006) -
W Proximie bylo fatalnie, gitary sie zlewaly w jedna calosc, koncertu nie ratowala nawet obecnosc makowieckiego i mietalla hehe. Zalowalem strasznie, ze poszedlem na ten gig.
tomek wasko (8 marca 2006) -
jeśli spojrzeć na sprawę z perspektywy poczucia humoru, to można iść na wszystko :P acz bliska jest mi postawa madzi :)
s8n (8 marca 2006) -
ale wy z tym mogwaiem to tak na serio? ja ich widziałem raz, 3 lata temu w proximie i było ZAJEBIŚCIE (fakt, że głośno, w czasie my father my king trzeba było zatykać uszy, nie dałoby rady inaczej).
złoty (7 marca 2006) -
W sumie się zgadzam - wszyscy tak się rozpływają jaka to zajebista koncertowa kapela, a z tego co miałem okazję widzieć, jest po prostu kurewsko głośno i tyle. I więcej rzeczywiście nie pójdę.
elliot crane (7 marca 2006) -
mogwai--sceniczna porazka
kiti (7 marca 2006) -
Ja myślałam że nigdy nie pojade na Deep Purple ale jednak pojechałam i nie było aż tak źle.Koleś nieźle zapierdzielał na klawiszach zagrał nawet hymn Polski.Nie pójde na The Rasmus.
Madzia (28 lutego 2006) -
Nickelback
kuba (27 lutego 2006) -
Pomijam już wszystkie typu: Tokio Hotel, Blog 27, Celine Dion, disco polo i inne takie...Nigdy na Pidżamę Porno...Nigdy na raperów i hiphopowców niskich lotów, patrz Lerek np.Nigdy na popularne polskie zespoły (nie wiem, Kombi, De Mono)I Szymona Kunaworkowatą, Wydrę i inne zwierzątko leśne też nie...
Guernica (27 lutego 2006) -
u mnie prym w tej dziedzinie wiedzie Celine Dion.
Rocamadour (27 lutego 2006) -
do tej pory myślałem, że nie ma takiego koncertu na który bym nie poszedł, nawet jakiś black metal czy braci golców bym zniósł spokojnie, ale de mono dało mi do myślenia...
zwobot (27 lutego 2006) -
Ja bym poszła polać się ze śmiechu ale one teraz z Tokio Hotel grają i te pacany z Tokio wpadają do Polski!!!Ja to nie poszłabym na * De mono * Łzy* Mandaryne* Boys (Jesteś szalona mówie Ci zawsze nią byłaś skończ już wreszcie śnić...Boże MASKAKRA)* koleżanka Boysów z branży niejaka Magdalena - Shaza* Us 5* Lerka i Nowatora *Janoszka ,Flinta i Wydra - trójca przenajgorsza !!!* pidżama porno* Stachursky * Ta cycata Sonnet Ewa ona chyba siebie nie słyszała.* Jennifer Lopez* MARIAH CARREY tej to nienawidze
Madzia (27 lutego 2006) -
kurde, na blog 27 to ja bym poszedl ;)
camel (23 grudnia 2005) -
MandarynaBlog27Ewa SonnetMagda Modra
Mimmu (23 grudnia 2005) -
kobranocka. nevermore
kah (23 grudnia 2005) -
lili marlene, avalanche i tego typu zespoły ze śląska, porażka na maksa, no i andy najgorszy zespół świata.
berek_berek (23 grudnia 2005) -
lili marlene na duższą metę jest wkurzające, kompletnie nie rozumiem tej całej kultowości wokół nich, sorry
c. (23 grudnia 2005) -
i przyznaje ze PP ma dobre koncerty, gorzej z wrazeniami estetycznymi z widowni.
Mauss (23 grudnia 2005) -
bylem na jednym koncercie lili marlene i mi sie calkiem podobalo. moglbym isc znowu, nic naprzeciw. negatyw chetnie, ale za darmo.
Mauss (23 grudnia 2005) -
lili marlene, negatyw
cannibalus (22 grudnia 2005) -
pidżama ma dobre koncerty... ja bym se poszedł na jakiś huy hopowy... pośmiać sie z tych łysych w za dużych portkach
Netrex (22 grudnia 2005) -
dezerter - wyjatkowe złamasyhistoria przyzna mi kiedys racjenatomiast zjawiska z pogranicza dowcipusweet noise, jakies disco polo czy pijanego w try pizdy wojciecha korde na dniach mojego osiedla zawsze z miła chęcią choc to be honest bez koniecznosci przekazywania jakichkolwiek srodków pienieznych
hardcore kid (17 grudnia 2005) -
slint nigdy nie grali z malenczukiem, wiec nawet nie sa w relacji bycia czymkolwiek/jakimkolwiek dla mnie.
cunt (17 grudnia 2005) -
negatyw bym jednak polecal, szczegolnie teraz ;)a pudelsi juz sa bez Malenczuka tak wiec dla mnie ich *nie ma*
camel (17 grudnia 2005) -
pidzama pornopidzama pornopidzama pornopidzama pornopidzama pornopidzama pornopidzama porno
mszt (17 grudnia 2005)