INNE - FORUM
albumy lepsze niż najlepsze
14 czerwca 2007pozycje w dyskografii, które wydają sie bardziej wartościowe lub przynajmniej równie dobre jak te, które powszechnie uważane są za najlepsze.
chciałbym zauważyć, że to może być pożyteczny wątek, bo przecież często sie zdarza, że poznajemy tylko wybrane albumy jakiegoś bandu, sugerując się ocenami z takiego allmusic przykładowo, a właśnie te mniej znane, doceniane, uważane, nie są gorsze, i warto się za nie zabrać
to ja może na początek nie dam żadnego przykładu
-
"jawi się żartem" :D –polonistka, 15/6/2007 00:08 no jawi sie kim czym chyba?
anglista (15 czerwca 2007) -
Radiohead - Amnesiac Smashing Pumpkins - Machina/The Machines of god Pixies - Trompe Le Monde Pink Floyd - Animals
2+2=5 (15 czerwca 2007) -
"jawi się żartem" :D
polonistka (15 czerwca 2007) -
a remain in light nie robi troche za taką świętą krowe?
ryba (15 czerwca 2007) -
Wowee Zowee?
penisław (14 czerwca 2007) -
a w ogole to druga płyta Temple of the Dog dużo lepsza od debiutu jest
kemot (14 czerwca 2007) -
lubicie Edie Brickell?
kemot (14 czerwca 2007) -
zaiste Dejnarowicz rację ma.
Gwen (14 czerwca 2007) -
ależ skąd Pawle myli cię i to bardzo w obydwu podsumowaniach 90s PFM Blue wyżej niż Pinkerton porównywanie tych płyt jawi się żartem
borys d (14 czerwca 2007) -
pierwszo słyszę żeby pinkertona się dyskryminowało, heh może u nas bo opinie borixona już znasz, ale np. na p-forku pojawił się na liście wyżej niż niebieski jeśli mnie pamięć nie myli podobnie na ilm
tygrysia maska (14 czerwca 2007) -
jesli chodzi np o swans, to soundtracks for the blind oraz white light from the mouth of infinity pozostają zazwyczaj w cieniu children of god, co mnie bardzo dziwi.
grossvan (14 czerwca 2007) -
pierwszy tez byl lepszy niz trzeci z reszta
rock the casbah! (14 czerwca 2007) -
(jesli liczymy It's Alive jako piaty oczywiscie)
rock the casbah! (14 czerwca 2007) -
Ramones mieli lepszy piaty It's Alive niz trzeci Rocket to Russia
rock the casbah! (14 czerwca 2007) -
no nie wiem. w czasie rozpadu jak czytałem artykuły to zazwyczaj najwięcej się pisało o mellon collie, że opus magnum. teraz może już wszystko wróciło do normy. i dobrze.
Low (14 czerwca 2007) -
na szczycie Pumpkinsów raczej zwykle stawia się Siamese Dream moim zdaniem
Gwen (14 czerwca 2007) -
no ja nie tykam blue albumu, tylko pinkertona zazwyczaj się dyskredytuje nie wiadomo za co. a to zajebista płyta jest, ogółem. jeszcze mi przyszło na myśl, że mellon collie zazwyczaj stawia się na szczycie dyskografii pumpkinsów, a ja dla odmiany preferuje dwie wcześniejsze płyty.
Low (14 czerwca 2007) -
pewnie chodziło mu o równie dobry patrząc po rateyourmusic rzuca mi się w oczy jeden przypadek: Perfect from Now On, nad które preferuję jednak album poprzedni
Marian (14 czerwca 2007) -
a w ogóle to o co chodzi w tym topicu? pod Borysa też już można sie podszywać?
Rivers (14 czerwca 2007) -
>pinkerton. buahaha
borys d (14 czerwca 2007) -
ok computer
elliot crane (14 czerwca 2007) -
pinkerton.
Low (14 czerwca 2007) -
to ześ nam dokumentnie pokazał o co chodzi!
pan Włodek (14 czerwca 2007)