INNE - FORUM
albumy lepsze niż najlepsze
14 czerwca 2007pozycje w dyskografii, które wydają sie bardziej wartościowe lub przynajmniej równie dobre jak te, które powszechnie uważane są za najlepsze.
chciałbym zauważyć, że to może być pożyteczny wątek, bo przecież często sie zdarza, że poznajemy tylko wybrane albumy jakiegoś bandu, sugerując się ocenami z takiego allmusic przykładowo, a właśnie te mniej znane, doceniane, uważane, nie są gorsze, i warto się za nie zabrać
to ja może na początek nie dam żadnego przykładu
-
closer > unknown pleasures
k (24 stycznia 2010) -
Ja np. wolę 'Lesson no 1' Glenna Branci od 'Ascension'.
bigos (24 stycznia 2010) -
radiohead kid a!!!!!!!!!!!!!!!!!!i tyle
ed (24 stycznia 2010) -
Black Sea > English Settlement
Qfwfq (24 stycznia 2010) -
na pewno kumka olik
lewatyw (10 stycznia 2010) -
"Wind in the Wires" patricka wolfa
jaca (10 stycznia 2010) -
pan planeta/białe wakacje
camel (3 grudnia 2009) -
get lost i strip highway wyżej niż ogólnie uważane za najlepsze 69
panic (3 grudnia 2009) -
technicolour kręci mnie bardziej niż di go pop. jeśli komuś miałbym polecać zapoznanie się z disco inferno, to właśnie od tego krążka,potem epki.
e-smith (3 grudnia 2009) -
The Black Album jest lepszy i od Blueprinta, i od Reasonable Doubt. i chuj.
c-u (29 listopada 2009) -
szczur, 29/11/2009 15:30 no ale porównywanie strawberry jam do sung tongs a tego z kolei do spirit i tak w kółko skończy się kwadraturą. bo to płyty różne od siebie bardzo, a wszystkie genialne i w swoim obrębie nie do pobicia, także Animale to cali są lepsi od swoich płyt.
k (29 listopada 2009) -
nie przecze, ale sa lepsze ich plyty, ta nawet w pierwszej trojce sie nie miesci
v/a (29 listopada 2009) -
ale żałość, the wall jest piękne. łączy wszystko co najlepsze w zespole i w dodatku w zajebistej formie słowno-muzycznej
mailman (29 listopada 2009) -
chodzi o to ze wtedy agent ich oszukal cala kase stracili i nagrywali w wielkiej klotni, waters wszystko w sumie sam robil
v/a (29 listopada 2009) -
A wcześniej to nagrywali za czapkę gruszek? "The Wall" jako całość jest dla mnie niestrawny. Zawsze lepiej mi pasował np. debiut albo "Wish You Were Here"
paj (29 listopada 2009) -
i nagrane dla pieniedzy, komercja
v/a (29 listopada 2009) -
ja na przykład nie ogarniam zupełnie hype'u na "The Wall". Pink Floyd mieli wiele wartościowych płyt w swojej dyskografii, a "The Wall" akurat jest przede wszystkim nudne.
kb (29 listopada 2009) -
Sung Tongs, anyone? A najoczywistsze z oczywistych to pewnie będzie Midnight Marauders.
szczur (29 listopada 2009) -
"Apple Venus, vol. 1" to świetny album, bardzo dobry na początek słuchania XTC.
Twój Stary (29 listopada 2009) -
Magical Mystery Tour z tracklistą z wersji US pasuje tutaj bardziej niz cokolwiek.
129kcal (29 listopada 2009) -
'dodałbym jeszcze vs pearl jamu, hehe. ' chyba raczej no code
taki koleś po dobranocce (10 grudnia 2008) -
no przecież, że lepsze.
rojal (10 grudnia 2008) -
This Is A Long Drive For Someone With Nothing To Think About razem z Lonesome Crowded West. słucham o wiele częściej niż M&A, wolę nawet.
halu (10 grudnia 2008) -
akurat remain in light najlepsza. ale co do meat is murder - pełma zgoda. dodałbym jeszcze vs pearl jamu, hehe.
mja (10 grudnia 2008) -
a remain in light nie robi troche za taką świętą krowe? –ryba, 15/6/2007 00:01 e-e. ostatnio stwierdzilem, ze dla mnie ta plyta jest lepsza od talking heads. a lubie ich i sluchalem kiedys namietnie, swoja droga.
em c (10 grudnia 2008) -
hm, może seventeen seconds the cure? albo magical mystery tour
git majonez (10 grudnia 2008) -
słuchając dziś "meat is murder" przypomniał mi się ten wątek, bo pasuje ta płyta tutaj jak ulał, co więcej - ona kładzie "queen is dead".
ryba (10 grudnia 2008) -
"Black Celebration" rzadko jest wymieniana jako najlepsza płyta Depeche Mode, a to naprawdę dobry, równy album.
Twój Stary (15 czerwca 2007) -
washing machine? dla mnie najsłabsze z całych lat 90tych (odnośnie soników). nigdy nie potrafiłem polubić jej jako całość, co najwyżej fragmentami. skoki napięcia są.
Low (15 czerwca 2007) -
sonic youth "washing machine" amon tobin "permutations" nirvana "in utero"
mt (15 czerwca 2007)