INNE - FORUM
Shoegaze - ważne i pilne
15 grudnia 2005Komu bliskie klimaty naokołovalentinowe - dzisiaj o 2:00 w nocy naszego czasu w MTV2 specjalne wydanie programu 120 Minutes, tzw. "shoegaze special". 2 godziny shoegazeowych klipów, pewnie niejedna rzadkość.
-
to lista z 3/11
MBV było jak bonie dydy (10 listopada 2008) -
aha, aha, data my mystakeeee0e0e0e
luk (10 listopada 2008) -
http://www.polskieradio.pl/trojka/ghplus/?d=200811101900 no chyba nie do końca
luk (10 listopada 2008) -
2h audycja o shoegaze w GH+ (w Trójce) własnie leci
MBV było (10 listopada 2008) -
proponuję destroyalldreamers i lovesliescrushing.
nie pamietam (15 października 2008) -
Pluramon - The Monstrous Surplus
klm (15 października 2008) -
a mazzy star gdzie
evol (1 sierpnia 2008) -
http://fotoamatorszczyzna.blox.pl/2008/07/221-Stop-Mi.html
konkurs na definicje szugejz (31 lipca 2008) -
nawet swervedriver się chyba reaktywowało
szmn (7 maja 2008) -
wydaje mi się, że jednak nie tylko schnauss, ptbs czy asobi seksu - tego jest naprawdę dużo. Wydaje mi się również, że zapominacie o tych najlepszych pozycjach: serena maneesh, sunny day in glasgow czy psychic ills. Poza tym jest ciągle całkiem sporo mniej znanych kapel grających w ten sposób i dających radę: thrushes, panda riot, kontakte, fleeting joys... kolejną sprawą jest fakt, że sama etykieta staje się modna.ludzie lansują się na myspace shoegazem. widziałem już różne zestawienia, wystarczy, żeby ktoś grał trochę lżejszy drum'n'bass i już będzie łamane przez shoegaze - serio! poza tym coraz więcej imprez w tym klimacie. sonic cathedral z powodu dużej ilości takich bandów zaczęło pełnić funkcję labela także. poza tym, kto wiem może jeśli mbv zmiecie nowym wydawnictwem (czy jamc), to się znów zrobi głośniej i na tej fali One Little Indian bedzie musiał robić reedycje Asobi Seksu Cholera nawet w Mińsku mają shoegazowy band! I na koniec, kajam się. rzeczywiście wpadka z m83. miało być 5 albumów z tego powodu. Później zapomniałem z jakiego powodu i zmieniłem na debiutów. Swoja drogą lepiej by było dla Gonzalesa jakby zaczynał od "dead cities". sorry/dzięki. mam nadzieję, że oprócz tego jest ok. Aha i na koniec. Co do samego "nu" zdania są podzielone. Ja też nie mam skrojonej definicji. Wydaje mi się po prostu, że łatwiej to wszystko objąć tworząc jakieś ramy.
malk (6 maja 2008) -
a ja mimo wszystko the jesus and mary chain, 'troszkę' szugejzu tam jest.
rojalista (6 maja 2008) -
Dorzuciłbym jeszcze Ulricha Schnausa który bardzo pasuje do stylistyki shoegaze
Borg (6 maja 2008) -
place to bury strangers i jakies asobi seksu to troche malo raczej na dorabianie nowej zbednej etykietki, szczegolnie ze plyty przecitne jak do tej pory
pan ekonom (6 maja 2008) -
Dead Cities to nie moj debiut!
Anthony Gonzalez (6 maja 2008) -
place to bury strangers rzeczywiście dobre bardzo, w ogóle jak Wam się widzi pulpowy artykuł o nu-gaze?
delay (6 maja 2008) -
A Place To Bury Strangers puscili dzis w Trojce, ten kawalek: http://www.youtube.com/watch?v=FHuzHSQ91oQ
nie znalem ich wczesniej (6 maja 2008) -
stary czyli już od dwóch tygodni?
kapitan Muzyka (28 listopada 2007) -
Jebnij się w łeb...
Stary Shoegazeowiec (28 listopada 2007) -
stawiam 9 na 10, że bodziec jest taki, że wszyscy przeczytali, że Maciejewski pracując nad Drivalone inspirował się shoegaze, tak czy nie tak?
kapitan Muzyka (28 listopada 2007) -
shoegaze to taki romantyczny smut, heh...czasem ma sie klimat zeby sluchac, ale zeby wciagac non stop? w sumie dla nastolatków co się gnębią OK Computer ;) najlepsze wg mnie: Slowdive - wszystko Swallow - wszystko Airiel - wszystko Stella Luna - Stargazer - świetne i dość niedawno wydane, naprawdę warto, 100% shoegaze'u! a z nowszych jeszcze to może Highspire - Your Everything a RF & Lili De La Mora - nie kumam co się komuś podoba w tym, sorry...i nie wrzuciłabym tego do szuflady shoegaze'u, wtf? troszkę shoegaze'u słychać też u Hammocka, rekomenduję ostatnią płytę z Darli. jest jeszcze taki japoński, Sugar Plant, specyficzny. więcej nie pamiętam.
ulapatsch (27 listopada 2007) -
oba Adorable: "Against Perfection" i "Fake"
?? (27 listopada 2007) -
a place to bury strangers. Podobno dają rade na żywo. Anyone?
kk (27 listopada 2007) -
Catherine Wheel - Ferment kurwa, własnie doznaje
Mohawk (13 września 2007) -
a czym się wyróżnia shoegaze oprócz tego, że wszyscy muzycy podczas gry gapią się na swoje buty? –nerwowa_ola, 7/9/2007 11:40 "Na buty" w przenośni. Patrzą się na efekty, co sugeruje, że bardzo mocno przetwarzają i modulują dźwięki i bawią się brzmieniem samym w sobie, dlatego kawałki są takie senne i rozmyte, co jest jego cechą charakterystyczną. Wydaje mi się, że u nas za sprawą netu dopiero teraz nazwa shoegaze zaczęła przenikać szerzej. Niedługo to będzie jeszcze bardziej przereklamowane słowo niż "Indie". Przecież już pojawia się sto milionów w gruncie rzeczy kiepskich w stylu Hatifnats, które twierdzą, że grają shoegaze.
mogwai gizmo (7 września 2007) -
RF i Lili De La Mora średnio mi się widzą jako shoegaze (chyba że wystarczy obecność kwalifikującego się wokalu), ale płyta sama w sobie urocza. Jako dopełnienie zeszłorocznej akustyczno-elektronicznej solówki RF - Views of Distant Towns, tym bardziej.
homek_toft (7 września 2007) -
a czy jeśli michał z much nosi czerwone oczojebne buty, to muchy są również reprezentantami szugejz?
ja tylko pytam, janek posieszalski (7 września 2007) -
a czym się wyróżnia shoegaze oprócz tego, że wszyscy muzycy podczas gry gapią się na swoje buty?
nerwowa_ola (7 września 2007) -
zespól jakis, reaktywacja ?
f4 (7 września 2007) -
tez ostatnio wrocilem do nurtu, ale za impulsem, sam z siebie, cos mnie tchnęło. potem zauwazylem ze innych jakims cudem tez.
JJ (7 września 2007) -
>Bo wszystko wraca do mody po ok. 20 latach. i z tego powodu nagle połowa polski wstało rano z pytaniem w głowie "co to kurwa ten shoegaze?" ? bodziec jakiś musi być. i musimy go znaleźć!
Low (7 września 2007)