INNE - FORUM

Nowy album QOTSA do odsluchu w sieci

6 czerwca 2007

zapodaje linka:

http://www.muchmusic.com/music/firstspin/queensofthestoneage/

Timmy
  • czerstwi są jak suchary na pustyni (porównanie z godziny 23:55, czyli czasu najgorszej pracy mózgu). i dobrze napisałeś, QOTSA "(...)SSSSSIIIIIEEEE(...)"
    2+2=5 (9 czerwca 2007)
  • -wypuszczamy psy? -OOOOODDDPDPPPPEEIIRRRRRDDDOOOLLL SSSSSIIIIIEEEE OOODDDD. -cicho poczekaj aż więcej niewiernych się nazlezie....
    juhu (9 czerwca 2007)
  • słabe to. jak cała QOTSA. tylko pierwsza płyta daje rade.
    2+2=5 (9 czerwca 2007)
  • no faktycznie dyskusja sie jałowa zrobiła. od momentu gdy głos zabrał w niej Benon. Kompletnie nie rozumiem kolesia. O co mu chodzi? Zakumał ktoś?
    the same (9 czerwca 2007)
  • idz do jakiegos teatru a ja jakas strzelbe skombinuje
    secesjant (9 czerwca 2007)
  • przepraszam, że żyję.... niech mnie ktos zastrzeli....
    abraham lincoln (9 czerwca 2007)
  • bo to taki guilty pleasure przeciez jest
    niewyspany (9 czerwca 2007)
  • tylko winny się tłumaczy.
    Low (9 czerwca 2007)
  • mi się tam płyta podoba i generalnie mam w dalekim poważaniu co szanowni panowie borysy igory powiedzą, świat się kurna nie zawali.... nie widze potrzeby traktowania srorcysu jako jakiejś wyroczni kilku oszołomów którzy myslą, że mają nieomylny gust (choć czasami racje mają).. a ja lubię jałowe klimaty więc...
    abraham lincoln (9 czerwca 2007)
  • nie, no panowie, z czym do ludzi. to mam być przeostra dyskusja, rzucanie mięsem? ludzie chcą krwi i ofiar zmuszacie mnie do założenia wątku o Icky Thump
    juhu (9 czerwca 2007)
  • sam jesteś jałowy!
    fan fanów (9 czerwca 2007)
  • Timmy, jakoś nie bardzo mogę Cię wychwycić tutaj w innych wątkach a więc wniosek jeden: pojawiłeś się tu tylko z uwagi na temat QOTSA. >>problem w tym że posty Beno, otwórz sobie najlepiej słownik wyrazów bliskoznacznych a na pewno znajdziesz kilka wyrazów zbliżonych znaczeniowo do wyrazu: zgrany mnie nie obchodzi co mówi słownik, tylko jakich słów używa się w stosunku do określonych czynności/cech muzycznych >> Nie obchodzi mnie czy Homme & Co. są zgrani jako zespół czy się kłócą, biją i nie wiem co tam jeszcze. no to teraz ty zerknij do słownika który mi polecałeś. co ma zharmonizowanie z tym, że ktoś się kłóci? a co do reszty głosów: chyba raczej jestem poglądowo (i gustem) na bakier z rozumowaniem Pana Waśki i Dejnarowicza więc to raczej nie do mnie z tym wspominaniem ich nazwisk? ok, bez odbioru, temat schodzi na jakieś jałowe dyskusje z fanami
    Beno (9 czerwca 2007)
  • Beno, otwórz sobie najlepiej słownik wyrazów bliskoznacznych a na pewno znajdziesz kilka wyrazów zbliżonych znaczeniowo do wyrazu: zgrany Albo wiesz sam ci kilka przytoczę, bo podejrzewam, że ze słownika nie korzystasz: spójny, dobrany, sharmonizowany, trzymający się kupy itd. Poza tym mówiąc zgrany, mialem na myśli album a nie zespół. Wróć lepiej na wlaściwy tor rozumowania. Rozmawiamy o płycie EV, a gdzieś tam pobocznie o QOTSA. Nie obchodzi mnie czy Homme & Co. są zgrani jako zespół czy się kłócą, biją i nie wiem co tam jeszcze. Ja oczekuje od nich (jak zresztą od każdego artysty) wydania zgrabnego, dobrze skomponowanego albumu, rownego od poczatku do konca. Tylko taki album ma u mnie szanse. P.S Przede wszystkim jestem fanem dobrej muzyki, jak i dobrych albumów, a ponieważ jak dotąd QOTSA wydali 1 album genialny (restricted), dwa dobre (LtP i EV) i dwa średnie (1wszy i Songs for the deaf, które moim skromnym zdaniem jest jakims nieporozumieniem), więc można zaryzykować stwierdzenie, że jestem fanem QOTSA. Zależy mi na twórczości tej grupy. Indeks skrótów: EV - Era Vulgaris LtP - Lullabies to Paralyze QOTSA - chyba wiadomo SftD - Songs for the Deaf :+/
    Timmy (8 czerwca 2007)
  • lupilu zauważyłeś juz ze polemizujesz sam ze sobą?
    ryba (8 czerwca 2007)
  • ja nie wiem jak reszta, ale ja zawsze podzielam Tomka W opinie, bo taki jakis bardzo meski on jest :*
    fanka Tomka (8 czerwca 2007)
  • Post powyżej nie spełnia norm unijnych, gdyż jest z dupy Był to głos Kongregacji d/s Nauki i Wiary (Muzycznej)serwisu porcys.com. Wiecie co, odnosze wrażenie, że niektorzy uczestnicy forum na porcys znaleźli się tu bardziej z przypadku bądź też z potrzeby socjalizacyjnej. W dodatku lubią być manipulowani przez innych, "starszych w wierze", ale niekoniecznie mądrzejszych. Nie można słowa krytyki/ analizy krytycznej napisac, a już straż przyboczna się odzywa w mig. Śmieszne. No dobrze na razie Era vulgaris sie nam podoba. Jak Dejnarowicz badź Wasko wskażą palcem w dół - nie będziemy tego słuchać - gdzie tu niezależność, gdzie świadome wybieranie tych artystów, którzy, naszym zdaniem tworzą dobrą muzę? Czyli co? Najpierw czekamy aż jakaś instancja wyższa wyda wyrok, a potem dopiero wydajemy własne opinie (zgodne tylko z tym wyrokiem)?. Ja tam klapek na oczach mieć nie chcę.
    Lupilu petitki (8 czerwca 2007)
  • nie mi się już teraz nie podoba, a porcys-srorcys nic tu nie zmieni Timmy, jakiś fan jesteś czy co? co to w ogóle za argument, że płyta jest bardziej zgrana? co to w ogóle znaczy? jak zgrana? te chłopaki nie grają w garażu i nie mają po 16/17 lat żeby się martwić czy są zgrani..
    Beno (8 czerwca 2007)
  • Post powyżej nie spełnia norm unijnych, gdyż jest z dupy.
    Trybunał Postów i Pościków (8 czerwca 2007)
  • Czyli teraz wam sie podoba plyta, a jak Dejnarowicz z Waśkiem powiedzą że płyta jest na 0 to wam się przestanie podobać, tak? Borys mówi: zachwyca/ nie zachwyca; Josh Homme wielki muzykiem był...A co to, redaktorzy porcysu to jakas wyrocznia? Trybunał Konstytucyjny Gustów i Guścikow?
    Lupilu (8 czerwca 2007)
  • Hm? Słabiutka? No wiesz?! Jest zdecydowanie bardziej zgrana niż LtP. W zasadzie najlepszy album od czasów restricted. Z LtP był problem tego rodzaju, że na krązku umieszczono za dużo utworow - w efekcie łatwo o znudzenie przy jego odsłuchu. Do tego słuszny jest moim zdaniem zarzut, że grupa na tym albumie stanęła jakby w przejściu - między meledyjnymi, schemtycznie zgrabnymi piosenkami a psychodelicznymi liturgiami rockowymi - kaman! - troche to za duży rozrzut gatunkowo-stylistyczny dla uszu. W zasadzie "Lullabies..." mogłoby być albumem genialnym, gdyby nie rozbicie materiału przez te melodyjne pioseneczki z "in my head" na czele. Aha po kolejnym przesłuchaniu "Era vulgaris" nadal uważam, że sick, sick, sick jest średnie, do tego 'into the hollow' też trochę poniżej reszty. Szkoda tylko, że na płutce nie umieszczono tytułowego era vulgaris (na yuotubie do odsluchu). Jak dla mnie esencja calej sesji nagraniowej. Zamieszczono na plycie tylko fragment, nawiązujący do refrenu tego utworu. Warto dodać, że w utworze gościnnie wystąpił Trent Reznor. No cóż...Może to dlatego...
    Timmy (8 czerwca 2007)
  • Cieniutka płyta. Odkąd w składzie nie ma Oliveri to muzycznie równia pochyła. "Lullabies" była średniawe, teraz jeszcze gorzej.
    Beno (8 czerwca 2007)
  • spokojnie rybo, to jeszcze z 6 miesięcy
    malk (8 czerwca 2007)
  • tak, dostaną 0,7 i wtedy już bedziemy mogli zgodnie z czystym sumieniem dać sobie spokój ze słuchaniem ery vulgaris. póki oceny nie ma, opinie należy dawać z przypisami i adnotacjami
    ryba (8 czerwca 2007)
  • co do waszych zachwytów, to i tak pewnie na porcysie dostana siedem, tylko chyba zero przecinek siedem...
    abraham lincoln (8 czerwca 2007)
  • właśnie kurwa, odpierdolcie się od qotsa!!!!
    abraham lincoln (8 czerwca 2007)
  • Generalnie nie spodziewałem się takiego skoku poziomu. Tzn. to oczywiście nigdy nie był zły zespół, ale teraz jakby klasę wyżej wskakują nagle.
    elliot crane (8 czerwca 2007)
  • porcysowa siodemka (plyta na liste roczna)?
    rateyourmusic (8 czerwca 2007)
  • cholear, jestem po drugim przesluchaniu i zaczynam byc wniebowzięty....Na początku są momenty tego albumu powiedzialbym przewidywalne, wręcz męczące (1 kawalek, drugi) ale potem...po prostu mistrzostwo swiata. Jak dla mnie album na miare genialnego restricted.
    Timmy (8 czerwca 2007)
  • to ja powiem że sprawa z sick sick sick ma się jak z little sister niby nic za pierwszym razem, za trzecim nie da się opanować żeby sobie tego nie nucić 24/7 generalniem yślałem że będzie gorzej, miła niespodziewanka
    juhu (7 czerwca 2007)
  • mi sie tez ten singielek nie spodobal, nawet po kilku przesluchaniach, ale wczoraj odsluchalem sobie ten album i musze powiedziec ze jest nawet kilka niezlych momentów. Zaraz zabieram sie za odsluch nr 2.
    Timmy (7 czerwca 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)