INNE - FORUM
najładniejsze tenisistki
5 czerwca 2007jak sądzę Porcysowcy tenisem zainteresowani są, więc wpisujcie waszym zdaniem najładniejsze tenisistki.
moje typy to Ana Ivanovic i Maria Szarapowa. malo oryginalnie
-
były wczesne lata 90., poszedłem do cioci i wujka oglądać MTV, bo u nich już satelitę założyli na osiedlu. tzn. poszedłem niby w odwiedziny, ale zależało mi tylko na MTV. jakież było moje rozczarowanie, kiedy wujek miał włączony Eurosport. ja się wstydziłem poprosić o przełączenie, a tam całodzienna relacja, French Open, żar się leje z nieba i tam i u mnie, nuuuuudy. zupełnie nie pamiętam jak i kiedy się to stało, że mnie to wciągnęło, bo tak pamiętnym zawodzie tamtego dnia. co ciekawe, tamto znudzenie tym sportem tego popołudnia pamiętam, a co przechyliło szalę, że w to jednak wszedłem - zupełnie nie. dlatego z mojej dzisiejszej perspektywy klisze, że tenis jest nudny, że widzowie jak w transie ruszają głowami w prawo i w lewo, są dla mnie niezrozumiałe, choć w sumie jestem to sobie w stanie wyobrazić. no i okej - co innego mecz drugiej rundy pań w turnieju 3. kategorii (tu nawet Karol Stopa nie przebiera w słowach), a co innego taki finał. co do nudy przy oglądaniu: uwielbiam jeździć na rowerze (na długie dystansy również), ale obejrzeć taki czterogodzinny etap z Tour de France, kiedy po 2 godzinach nagle ktoś się oderwie od peletonu i to mają być te emocje - ja dziękuję, czytałem tylko wyniki wieczorem. choć można pewnie tłumaczyć, że czujność widza zostaje uśpiona i nagle dzieje się coś niezwykle dramatycznego, kraksa, jednoosobowa ucieczka, rozciągnięcie peletonu, krowa wbiegła na szosę, jakiś suspense -- e e, chyba tego nie kupuję. ale pewnie się komuś narażam.
yeahnot (8 lipca 2008) -
Mecze tenisowe wywoluja u mnie wiecej emocji niz jakis tam Kubica ktorym sie fascynuja moi kumple. A pamieta ktos stękającego Gustavo Kuertena? Zawsze tak smiesznie przekrzywiał głowe.
jak on mnie wkurzal tym stękaniem (8 lipca 2008) -
co do meczów Sampras - Agassi, to dawał radę też ten z US Open 2001. 4 tie-breaki, ani jedno przełamanie serwisu po obu stronach, kończyli trzyipółgodzinny mecz z bilansem około, z tego co pamiętam, 10 niewymuszonych błędów u każdego. to jakieś żarty były. siedziałem w nocy przed tv i z minuty na minutę byłem coraz bliżej ekranu. co do niedzielnego meczu jeszcze, mam wrażenie, że większość myśli, jaka wczoraj mi krążyła po głowie, dotyczyła tego finału. ja nie mogę, jak jeden mecz może napsuć w głowie. zaskoczyło mnie, oglądającego mecze od pierwszej połowy lat 90., jak silne może to być przeżycie. same Duże Słowa przychodzą mi do głowy. mam wrażenie też, że to będzie mecz i te ich finały w ogóle dla naszego "pokolenia" jak Borg-McEnroe dla wcześniejszego czy dwa wstecz. to ciekawe zresztą, jak to się dzieje, że np taki McEnroe z Lendlem spotyka się z walczy częściej z Borgiem, ale to parę Brog-McEnroe się właśnie pamięta i pierwsza przychodzi na myśl, a nie McEnroe-Lendl czy McEnroe-Connors. jakieś "coś" musi być w powietrzu w przypadku konkretnej rywalizacji, by była ona uznawana za legendarną. ciężko tu porównywać parę Federer-Nadal z parą Sampras-Agassi. jeśli chcieć wybierać tę pierwszą rywalizację, to dlatego, że Nadal siedzi za plecami Federera ciągle na miejscu 2. w rankingu najdłużej w historii, jakieś 2 i pół roku, spotkali się w finałach 6 razy - najwięcej w Open Era, po 3 ostanie lata na Frenchu i Wimbledonie. mam nadzieję, że czeka nas z ich strony jeszcze wiele dobrego, że przeniosą swoje porachunki na US Open i Australian Open, tzn. Federer już tam czekał, tylko Nadal coś nawalał za każdym razem (minus ost. AO). co do pań i ich rywalizacji, sprawa jest rozwiązana: http://www.sonyericssonwtatour.com/2/players/playerprofiles/playerheadtoheaddetail.asp?PlayerID=140007&x=8&y=11&Player1ID=50020 kilka lat temu została wydana książka poświęcona tylko ich rywalizacji. ciężko to będzie przebić i do tego nawiązać, szczególnie, jeśli pamiętamy, jak wyrównana jest stawka u kobiet ostatnimi czasy. choć para Graf-Seles to też osobna historia godna osobnego wydawnictwa...
yeahnot (8 lipca 2008) -
mój typ: Ania :) http://odsiebie.com/pokaz/275898---95b3.html
stuDENT (8 lipca 2008) -
a w ktorym pojedynku Agassi przegrywal z Samprasem do chwili gdy nad kort nadlecialo stado gołebi i mu na głowe nasralo. Pamietam ze Agassi az zlapal za recznik ku uciesze widowni a potem ryknal smiechem. To byl przelom. Tak sie wyluzowal ze wygral caly mecz.
bylem na zwolnieniu wtedy (8 lipca 2008) -
> polfinalowy pojedynek miedzy samprasem a agassim na australian open w roku bodajze 2000 mecz-absolut, byłem w tym czasie z rodziną na nartach w Austrii i zostałem rano w hotelu by obejrzeć to arcydzieło. :) http://www.atptennis.com/3/en/players/headtohead/?player1=sampras&player2=agassi
dabljudablju (8 lipca 2008) -
dla mnie wczorajszy final jawil sie troche jak polfinalowy pojedynek miedzy samprasem a agassim na australian open w roku bodajze 2000. najbardziej emocjonujacy i niesamowity mecz jaki w zyciu widzialem (mowa o pojedynku dwoch amerykanow)! nastepnego dnia, pamietam mialem miec klasowke z fizyki. olalem to i zamiast uczyc sie o trzeciej zasadzie dynamiki siedzialem przed telewizorem przez dlugie godziny z wypiekami na twarzy. dochodzilo do tak niesamowitych i abstrakcyjnych wymian, ze klekajcie narody. na przyklad taka sytuacja, ze sampras posyla cztery asy z rzedu, na co w ten sam sposob odpowiada agassi przy swoim podaniu! to jest tenis. wczorajszy mecz to bylo wlasnie cos takiego, jak pamietny pojedynek z 2000 roku.
vkasz (7 lipca 2008) -
wczorajszy finał przebijają dla mnie jedynie finały z udziałem samprasa( vs rafter ,ivanisevic) warto było siedzieć cały dzien w domu
Pap (7 lipca 2008) -
http://www.faniq.com/blog/Ana-Ivanovic-Photos-From-August-FHM-UK-Magazine-Blog-10080#new http://www.faniq.com/blog/Ana-Ivanovic-Photos-From-August-FHM-UK-Magazine-Page-2-Blog-10081 http://www.faniq.com/blog/Ana-Ivanovic-Photos-From-August-FHM-UK-Magazine-Page-3-Blog-10082
tomek wasko (7 lipca 2008) -
najlepszy mecz tenisowy jaki widziałem w życiu i w ogóle jedno z najbardziej ekscytujących wydarzeń sportowych jakie widziałem kiedykolwiek.
argo (7 lipca 2008) -
ja musiałem po tym meczu i ceremonii wręczenia pucharów wyjść i się przewietrzyć, bo ciężko było siedzieć dłużej w 4 ścianach. stan przedzawałowy normalnie. w sumie, jeśliby chcieć zakończyć interesowanie się tym sportem "wysokim C", to spokojnie można by to zrobić teraz. ktoś sobie wyobraża bardziej dramaturgiczny, napakowany rywalizacyjno-rekordowo-psychologicznym kontekstem mecz? rzeczywiście, Nadal niezmordowany. to jego nierobienie błędów w pewnym momencie zaczęło mnie już wkurzać. tak, byłem za Federerem, ale szacunek dla Hiszpana, tak jak można było przewidzieć, gryzł trawę dobiegając do tych piłek. aaa tam, co ja tam będę w ogóle pieprzył.
yeahnot (7 lipca 2008) -
–ogladałem od 15 stej tak samo, przy czym postawione pieniadze na rogera, kurwa, zgadzam sie nadal to jebany cyborg, trzyma caly czas tą piłke w korcie, te passing shoty , ale nie ma tej finezji federera,każdy błąd rogera to był nóż wbity w moje serce, wszystkie sety to rzemislnik rafa i nieziemsko pięknie grajacy federer ze swoimi ue, ten backhand w tie breaku 4 seta to 10.0, ah, tak bardzo chcialem zoabczyc zwyciestwo rogera
grosz (6 lipca 2008) -
Bohdan Tomaszewski krzyczacy na publicznosc po cyrkowym zagraniu Nadala: "Cicho! Cicho!"
ogladałem od 15 stej (6 lipca 2008) -
ktoś oglądał finał? jutro ten mecz będą pewnie puszczać na espn classic, serve and volley nadala w ostatnim gemie, federer broniący matchballe, z miejsca legenda znaczy, podjarany jestem, chociaż roger przegrał; ale dla nadala szacun, gościu jest maszyną.
c-u (6 lipca 2008) -
>http://www.javno.com/slike/slike_3/r1/g2007/m04/x73138385745295111.jpg Eeeeee.... :O
Twój Stary (27 czerwca 2008) -
a ta jak się podoba? http://www.wtnphotos.com/data/500/fullj_getty-76082144cm029_rogers_cup_da.jpg
donaldu (27 czerwca 2008) -
http://ww2.tvp.pl/tvppl/images/2005/05/23/231129/img500.jpg rzadzi.
em c (27 czerwca 2008) -
Zarty na bok, Domachowska rzadzi. Co ciekawe, z buzi wyglada dobrze tylko naturalnie, na korcie, bo kiedy wdziewa jakas szminke, etc jak na tej focie z player profile z wimbledonu, to kiepscizna. Ale biust ma premier league.
bgsh (27 czerwca 2008) -
ja dorzucam swoja faworytke - marie kirilenko. wprawdzie zakonczyla przygode z tegorocznym wimbledonem juz na pierwszej rundzie, ale co tam: http://www.javno.com/slike/slike_3/r1/g2007/m04/x73138385745295111.jpg http://www.lupiga.com/vijesti/slike/20070630040446maria_kirilenko_beuties_wimbledone_hot_teniss_players.jpg a jak chcecie porownac mirze z marta: http://bi.gazeta.pl/im/9/3321/z3321759X.jpg http://www.indialens.com/saniaspecial/slides/sania%20mirza%200023.JPG wole nasze, polskie.
vkasz (26 czerwca 2008) -
niestety nie ma chyba jednak tenisowego odpowiednika Zimocha. pamiętajmy oczywiście o specyfice sportów i ich popularności. jednak uszami wyobraźni słyszę te porównania homeryckie Zimocha traktujące o fizjonomii Sereny Williams czy o Nadalu poprawiającym sobie spodenki na tyłku.
yeahnot (26 czerwca 2008) -
24 niedobre wilki - piąteczka, wyłożone ładnie i zgrabnie. dla mnie Karol Stopa jest takim mentorem wszystkich eurosportowców i jednoznacznie jego głos kojarzy się z komentowaniem tenisa tamże. znana jest jego niechęć do damskiego tenisa, więc lepiej jak traficie na jego komentarz do meczów panów. ;) kiedyś po którymś meczu na turnieju w Sopocie (gdzie zawsze pełnił rolę konferansjera i zapowiadacza meczów) podszedłem do niego i grzecznie podziękowałem za rewelacyjne komentowanie na antenie Eurosportu. uśmiechnął się, przybiliśmy grabę i poszedł. :) Lech Sidor to najlepszy w tej chwili komentator dla mnie, mógłby nawet sam prowadzić transmisje (co rzadko mu się zdarza). humor, pełna profeska, ciekawe opowiadanie o technicznych zagadnieniach w kontekście np. popsutej przed chwilą piłki. ogarnia na 10. Tomasz Wolfke sprawdza się z kolei przy okazji meczów pań, spokojne i rzeczowe komentowanie, całkiem sporo ciekawostek. no i zostaje szefo eurosportu czyli Witold Domański, tu poprzednicy świetnie go zcharakteryzowali, palemka, hawajska koszula, luz i pogadanki z współprowadzącym transmisje. mniej rzeczowo ale głos tak samo kultowy jak Karola Stopy. reszty nie opisuję, bo Tomaszewski to jednak już prehistoria, Adam Choynowski rzeczywiście brzmi, jakby miał zaraz zasnąć za majkiem, a temu kolesiowi, co wczoraj komentował mecz Uli Radwańskiej z Williams to bym plaskacza z miejsca sprezentował. WTF? kurwa anegdotki, filozofowanie i jeszcze ledwo ogarnia to, co sie dzieje aktualnie na korcie. momentalnie źle się taki mecz ogląda. no, to tyle, piąteczka dla wszystkich ogarniających transmisje tenisa w Eurosporcie. :)
dabljudablju (26 czerwca 2008) -
sold. wlasnie wyslalem pozytywne, pelne wsparcia mysli sanii i jej atutom.
em c (26 czerwca 2008) -
kiedy piszę te słowa, Sania Mirza dostaje 0:6 w pierwszy secie. wspomóżmy ją naszym zainteresowaniem i zdjęciem. jak mówili mi koledzy z Indii, jej foto widnieje nad łóżkiem każdgo szanującego się Hindusa. http://www.bollygallery.com/d/84767-1/Sania+Mirza_334.jpg tak, zestawianie jej z Domachowską - niebezpodstawne.
yeahnot (26 czerwca 2008) -
no i jeszcze Pironkova: http://sport.bgnovini.net/wp-content/uploads/2007/02/pironkova_0.bmp
24 nw (26 czerwca 2008) -
Zeby nie bylo tak bardzo offtopicznie, Ioana Raluca Olaru I Sorana Cirstea. http://www.jirobkk.com/album/Bangkok_Open_2007/Welcome_Party/w14.jpg
24 nw (26 czerwca 2008) -
zdjęcie Domachowskiej na oficjalnej stronie Wimbledonu. niestety pominięto inne partie ciała oprócz twarzy. ale bgsh wstanie, to opowie. http://www.wimbledon.org/en_GB/bios/overview/wta310338.html
yeahnot (26 czerwca 2008) -
komentatorzy tenisa nie chcą być gorsi: "pewnie Serena jest teraz w oparach hiphopu albo rhythm and blues, skoro tak gubi koncentrację" przed chwilą na polsat sport. a w ogóle ej, nasze przecież nieźle grają, przeżywajmy! inne też. –yeahnot, 25/6/2008 17:15 to Tomasz Lorek wlasnie. Podczas tego meczu byl akurat calkiem grzeczny. yeahnot: virginia Wade albo Sue Barker o naszej: "great mentality and concentration". kto widzial Ule nie po raz pierwszy, wie, ze tym razem byla niespotykanie spokojna i skoncentrowana. "normalna" Ula dokonalaby kilku eksplozji. moze wreszcie cos sie zmienilo i wydoroslala. Czasem mam wrazenie, ze natura zapomniala o Adze, kiedy rozdawala nerwy i stresy, a potem oddala Uli z nawiazka. Co do Stopy jeszcze: on ma duza wiedze na temat techniki rowniez(podobno niezle sobie radzil w rozgrywkach studenckich dawno temu), tyle tylko, ze jak komentuja z Sidorem w duecie, to chyba przyjmuja sztuczne role "komentatora prowadzacego i eksperta", wiec wyglada to tak, ze "ja Ci powiem, ze Monfils jest narzeczonym Cibulkovej, choc to Ty wiesz, a Ty mi powiesz, jak ma Roddick naciagnieta rakiete, choc ja to wiem, ale ty jestes ekspertem." Wolffke - jasne, jest przezroczysty, nie popelnia bledow, ale nie zapisuje sie w pamieci. Ciagle pracuje w biurach prasowych polskich turniejow, czasem jest jakims rzecznikiem prasowym etc., moze tam sprawdza sie lepiej. Kiedys chyba pisal o tenisie dla ktorejs z gazet codziennych, szlo mu calkiem niezle. Pierwsza komunistyczna parowka, pierwszy pocalunek w przedszkolu, pierwszy mecz tenisowy z para Simon Reed-Frew MacMillan. Wiadomo. Byl jeszcze David Mercer, tez kapitalny komentator. Jak czasami trafiam na nich brykajac po roznych stacjach internetowych w poszkuwaniu meczu, na ktorym mi zalezy, odczuwam autentyczne wzruszenie. Zdaje sie, ze dwojka z tej trojki na czas Wimbledonu przenosi sie do BBC (tv), a Frew do BBC (radia tym razem). Rzeczywiscie, dopiero po jakims czasie wybaczylem swojej kablowce te zmiane, Stopa dawal rade, potem doszedl Sidor i bylo z gorki.
24 niedobre wilki (26 czerwca 2008) -
bez sesnu. spodnica tej dlugosci, poprosze. moim zdaniem jest przeceniana wielce (tzn. uroda, na tenisie sie nie znam), i faktycznie, ma cos strasznie nieprzyjemnego w wyrazie twarzy, i to czasami wychodzi.
em c (26 czerwca 2008) -
http://www.gettyimages.com/Search/Search.aspx?contractUrl=1&language=en-US&family=editorial&ep=2&ebd=2008-06-19&p=sharapova%20wimbledon&src=standard mną targają sprzeczne odczucia co do Szarapowej, raz wyjdzie okrutnie, kiedy indziej uroczo.
yeahnot (26 czerwca 2008) -
dawaj zdjecia.
em c (26 czerwca 2008)