INNE - FORUM
JIM NOIR - Tower Of Love - MASTERPIECE !!!!
13 grudnia 2005JIM NOIR - UWAGA NADCHODZI debiutancka płyta TOWER OF LOVE
kurwa mać gośc jest GENIUSZEM
WSPÓLCZESNA klasyka ARCYDZIEŁO
NA TAKA PŁYTĘ CZEKAŁEM KILKA MIESIECY
NIE BYŁEM TAK PODEKSCYTOWANY OD 28.10 2004
forever changes/tHE PIPER AT THE GATES Of DAWN /PET SOUNDS/smile/ kurwa całe piękno lat 60- tych- WIECIE SAMI ,
PANIE ALE TO PIĘKNE !!!!!
jestem wstrząśnięty, doznaje i kurwa idę pić ze szczęscia
pozdrawiam i zyczę dużo szczęscia
KURWA ALE JESTEM SZCZĘŚLIWY
GOD SAVE JIM NOIR
-
>co ja kurwa pisze - otoz to, dokladnie.
borys d (24 grudnia 2005) -
>Ja (23-12-2005 14:28)bzduraJa (23-12-2005 14:28)beach boys lubie za to że byli geniuszami, a nie za styl<bzdura ;)Brian był (jest) geniuszemCarl miał fantastyczny wokal (chociaż wole Briana ) napisał jedną, dwie fantastyczne utwory ..Dennis - bardziej zasługuje już na to miano "geniusza" kilka rzeczywisćie wielkich utworów wspaniała płyta solowa .. Al Jardine ??? Mike Love - no comments ten debil podpisywał się pod nie swoimi utowrami a nawet chciał sie procesować z Maccą o Back In USSR - ze to niby jego pomyśł na kawałek - to należy mu się kasa ???Brian mógł w zasadzie działać solowo niczym Phil Spector (i tak używał muzyków sesyjnych - mógł również używać dopierać sobie wokalistów ).. prawdopodobnie gdyby obrał tą ścieżke , mielibyśy nie tylko smile z datą 1966 a również jego nastęce - nastęca smile - co ja kurwa pisze -
brian (24 grudnia 2005) -
Koniu (23-12-2005 14:28)bo jak juz nie ma harmonii wokalnych z beach boys to juz nie mozna doznacKoniu (23-12-2005 14:28):>Ja (23-12-2005 14:28)bzduraJa (23-12-2005 14:28)beach boys lubie za to że byli geniuszami, a nie za styl * * *Koniu (23-12-2005 14:30)dalej nie slyszalem illinoise bo nie bylo mnie stac i nikt mi nie pozyczylKoniu (23-12-2005 14:30)wiec rozumiesz moje cierpieniaJa (23-12-2005 14:31)a znasz Michigan?Koniu (23-12-2005 14:31)takJa (23-12-2005 14:31)no to po problemieJa (23-12-2005 14:31)pokaze ci cos:Ja (23-12-2005 14:32)BTW, "Illinois" came out in 2003. It was released under the name "Michigan." --Hurting (Hurtingchie...), November 5th, 2005.Ja (23-12-2005 14:32)i tyle.Ja (23-12-2005 14:33)i jesli jest cos zajebistego w tej plycie, to wlasnie to, ze sam sufjan ma prawdziwosc tego posta w dupie.Koniu (23-12-2005 14:33)to pomysl, ze jeszcze 48 takichJa (23-12-2005 14:33)tak ale wtedy to bedzie genialne!Ja (23-12-2005 14:34)że 48!Ja (23-12-2005 14:34)bo jak jeszcze tylko 3, to obnizam ocene z 7.9 na 1.9
borys d (24 grudnia 2005) -
"A z prawdziwych nudów to polecam Illinois"nareszcie ktoś to powiedział huh
mz (24 grudnia 2005) -
żle ją oceniasz , niesprawiedliwie ... tu nawet nie chodzi o barokowe ballady - tu chodzi o to że koleś nagrał płyte którą można położyć obok millenium czy west coast pop art, kevgin ayers czy donovana... nagrał płytę uniwersalną ponadczasową - udało mu sie uchwycić spirit of sixties - wg. mnie brzmieniowo jest lepiej (bliżej sixties ) niż plastikowy klawesyn czy fortepian na Smile 2004.Gośc objawił niespodziewany talent -sam gra (niczym Brian Jones) na jakiś 20 instrumentach. stosuje harmionie wokalne niczym Four Freshmen..Gość się sam produkuje a wychodzi mu to lepiej niż Nigel na Sea Change - zakładając ze oboje chcieli ten sam efekt końcowy uzyskaćale oprócz brzmienia studyjnych sztuczek techni,cznych (z lat 60-tych) są tu urocze utwory .Ta płyta brzmi jakby Beta Band nagrywała w latach 60-tych...a może płyta powinna poczekać jeszcze z 4 miesiace i wyjśc na wiosne... i moze wtedy najlepiej będzie sie jej sluchać.A z prawdziwych nudów to polecam Illinois..w tym żałosnym roku zdecydowanie ABSOLUT
brian (24 grudnia 2005) -
nuda dla mnie jim noir, slyszalem setki ballad barokowych takich. ladne ale nudne. zazdroszcze że dla kogoś to jest absolut roku.
borys d (24 grudnia 2005) -
LUDZIE ( dorys d.) LOOK OUTthis is MASTERPIECE...
brian (24 grudnia 2005) -
JIM KTO?
/\ (13 grudnia 2005)