INNE - FORUM
David Bowie
12 grudnia 2005Co z nim? Jest, czy go nie ma?
-
http://www.muzykalnie.pl/film/10746/david-bowie---the-next-day/ niu vidio. obrazoburcze! usunięte z youtube zaraz po publikacji
PolaKatolik (8 maja 2013) -
Płyta ponad wszelkie oczekiwania (w moim wypadku bardzo duże). Wczoraj słuchałem ze streama i prawie każdy kawałek to TEN Bowie. Nie ma tu praktycznie żadnych emeryckich popłuczyn, prawie każdy kawałek zasysa. Jak to mówili w okresie Low? Jest punk, post-punk i jest David Bowie? Może nie aż taka skala jak w latach 70, ale album jest klasą samą w sobie. Warto!
śmieszny nick (2 marca 2013) -
o LOL sprawdzać, sprawdzać! świetny album. tzn. jakby to ująć, album brzmi tak jakbym próbował sobie wyobrazić najlepsze co Bowie mógłby nagrać w wieku 66 lat od razu mi się humor poprawił jak usłyszałem opener: http://www.youtube.com/watch?v=aeo1zWEVRU8
7.5+ (1 marca 2013) -
ej, czy to tylko moj fejs, czy w generalnym odczuciu bowiemu wystarczylo pare lat* przerwy (emerytury?), zeby z artysty ktorego wszyscy generalnie cenia, szanuja i olewaja, stac sie najwybitniejsza postacia wszechczasow? *patrzac na allmusic, to znacznie wiecej, niz mi sie zdawalo.
em c (1 marca 2013) -
ma b.dobre recenzje jak na razie to ogarne
elo (1 marca 2013) -
Nowie Bowie wyciekł. Jest sens w ogóle próbować słuchać?
szczur (1 marca 2013) -
–em c, 8/1/2013 22:57 strasznie bluźnisz z tym perkusistą. właśnie to, że jest wszystko pięknie powtarzalne, sterylnie równe składa się na, nieprawdaż, absolut całości.
Szop (10 stycznia 2013) -
http://virusfonts.com/news/wp-content/uploads/2013/01/bowie_next.jpg
ale okładka 10.0 (8 stycznia 2013) -
lol
lol (8 stycznia 2013) -
'loveless' ma kilka swietnych kawalkow, brzmienie wiadomo, ale nie wiem, czy kiedykolwiek przesluchalem w calosci. tzn. kilka razy pewnie na pewno, ale jezeli wszystko jest takie mega, i tak bardzo z mojego boiska, to czemu sie nudze? oraz jestem prawie pewien, ze lubilbym te plyte bardziej, gdyby byl na niej perkusista grajacy na swoim instrumencie.
em c (8 stycznia 2013) -
Z "Low" jest taki problem, że to po prostu całkiem przyjemna płyta I JUŻ. Po prostu opisuje się ją przymiotnikami, które sugerują bardziej intensywne doznania :)
Twój Stary (8 stycznia 2013) -
też kompletnie nie doznaję "low" i nie kumam zachwytów ale to pewnie moja wina.
krzesło (8 stycznia 2013) -
> –em c, 8/1/2013 15:26 Ja mam tak bardzo często z wszelkiej maści klasykami. Np z "Loveless".
Twój Stary (8 stycznia 2013) -
i tak najlepszy jest bonusowy track do Low "All Saints"
j.d (8 stycznia 2013) -
Jezu, Sound and Vision przecież.
szczur (8 stycznia 2013) -
Ciężko mi wyobrazić sobie łączenie czytania porca i nie ejakulowania przy Always Crashing in the Same Car, ale najwyraźniej można.
szczur (8 stycznia 2013) -
–tlukace sie szklo, 27/11/2012 20:31 sluchalem 'low' tyle lat temu, ze nie powinienem nic mowic, bo byc moze niedlugo bede musial wszystko radosnie odszczekiwac, ale moje wrazenia z tej plyty mozna wyrazic mniej wiecej tak: 'pfff'.
em c (8 stycznia 2013) -
http://youtu.be/FOyDTy9DtHQ świeżynka. w tym roku nowy album.
turas (8 stycznia 2013) -
Moze jestem jakis inny, moze zupelnie niewrazliwy, ale za cholere nie moge pojac geniuszu Low. O ile jestem w stanie docenic druga strone tej płytki, o tyle pierwsza częsc wydaje mi sie zwyklymi, naiwnymi rockowymi pioseneczkami z prostymi, powtarzajacymi sie motywami, nie wyroznjacymi sie niczym szczegolnym. Badzcie tak laskawi i oswieccie mnie, bo sam nie wiem co sie ze mna dzieje.
tlukace sie szklo (27 listopada 2012) -
stuknęła Dawidowi 65. Polecam garść wypowiedzi nie tylko ze względu na złotoustego Ashetona: www.machina.pl/newsy/id,2341/Bowie-marchewko-glowy-kameleon.html pozdr
janek b (8 stycznia 2012) -
odkopuję temat, z zapytaniem czy jest jakaś fajna biografia bowiego wydana w polsce? chwilę poszukałem w google ale nie mogę nic znaleźć / nie umiem szukać.
turas (9 maja 2011) -
wow, sory za tą podbitę ale to Scary Monsters jest jednak w chuj dobre
JJ (5 października 2008) -
Low, jedna około dziesięciu płyt które zasługują u mnie na 10/10, Ziggy Stardust jest bliiiisko, Hunky Dory nie lubię, Heroes mi nie pasuje. Genialny gość.
rojal (16 maja 2008) -
"z montrealska mlodzieza z arcade fire" ludzie sa okolo trzydziestki
lol (16 maja 2008) -
>jedno zdanie o Low. Andrzej Sosnowski pownien jednak się ograniczyć do omawiania poezji amerykańskiej i tłumaczenia :) coż, AS (poeta, a dopiero potem tłumacz tudzież "komentator" ;) z pewnością wie znacznie wiecej o muzyce, niż mz kiedykowiek bedzie wiedział o literaturze.
be my wife (16 maja 2008) -
Thursday's Child
pw (15 maja 2008) -
mogl bo to jedna z najslabszych plyt w dyskografii, nie?
Doktur_Szatan (15 maja 2008) -
Thursday's Child
jak mogłeś zapomnieć? (15 maja 2008) -
jak się nazywa ta piosenka gdzie bowie, już stary w teledysku przygląda się w lustrze, w hotelowym pokoju
grosz (15 maja 2008) -
wystarczy juz chyba płyt. koncert by sie przydal. lepiej poźno niz wcale.
nelson don (15 maja 2008)