INNE - FORUM

temat trzeci - Beckenbauer: macie szanse na półfinał

29 października 2005

cesarz w akcie abstrakcji, ponury żart, czy gleboka prawda?

ka.kaok
  • widziałem mecz w sobotę na DSF; na początku lekki szok jeżeli chodzi o postawę WHU i Reiny; Liverpool miał więcej szczęścia niż mu się należało*no i miał Gerarda*nie wiem, czy na skrótach jest pierwsza bramka dla WHU (Gerard to Gerard, wiadomo, łupnie, poda), ale tę akcję trzeba by rozrysować i k.... uczyć wszystkich chłopaków i trenerów w Polsce jak składać skuteczny atak - to było fantastyczne
    mat (19 maja 2006)
  • no, lis przegiął.a dudek powinien przyjąć to z godnością. naród jest za "odrzucownymi", jak gość będzie tak lamentował to może się to obrócić przeciwko niemu.
    lukki (19 maja 2006)
  • wkurwil mnie wczoraj ten program lisa, zero obiektywizmu ze strony prowadzacego. i to pocieszanie dudka, a obok najazdy na janasa, niesmaczne.zreszta dudek staje sie powoli zenujacy, niech sie wezmie w garsc, a nie placze w mediach, jak go skrzywdzono.
    tomek wasko (19 maja 2006)
  • http://sport.gazeta.pl/pilka/1,65046,3355765.htmlparanoia...
    lukki (19 maja 2006)
  • dla tych co nie oglądali:Jerzy Dudek wystąpił w czwartkowym programie Tomasza Lisa "Co z tą Polską" w telewizji Polsat. Potwierdził w nim swe zarzuty wobec Pawła Janasa zawarte w wywiadzie dla "Gazety" i przyznał, że zgodziłby się na rolę rezerwowego na mundialu.W wywiadzie dla "Gazety" Dudek stwierdził, że Janas przy powołaniu kadry na mistrzostwa świata kierował się aspektami poza sportowymi.- Jest to jedno z najsmutniejszych doświadczeń w mojej karierze. Jestem wściekły - mówił Dudek na antenie Polsatu i powtórzył wypowiedź dla "Gazety": - Jestem na 100 procent przekonany, że trenerem nie kierowały aspekty sportowe.- A jakie? - dopytywał Tomasz Lis.- Kontaktowałem się ze swym adwokatem... żartuję. Nie wiem, ale na pewno nie decydowały względy sportowe - z przekonaniem w głosie odpowiedział Dudek.Janasa w obronę wziął uczestniczący w programie Jan Tomaszewski. Stwierdził, że selekcjoner zdecydował by nie brać Dudka na mundial, gdyż bramkarz Liverpoolu grał w niewielu meczach, a większość sezonu przesiedział na ławce rezerwowych. - W meczach towarzyskich widziałem u Jurka brak pewności, np. w meczu z Litwą - mówił Tomaszewski.Jego zdaniem Janas popełnił inny błąd - wcześniej nie zdecydował kto jest nr 1, już po meczu z USA w Kaiserslautern. - Paweł powinien wziąć Dudka i Boruca, i oznajmić im kto jest nr 1, a drugiego spytać czy zgadza się być nr 2. W 1982 r. trener Piechniczek tak postąpił ze mną i Młynarczykiem. Nie zgodziłem się być "dwójką" i nie pojechałem - opowiadał Tomaszewski.- Dlaczego ja nie dostałem szansy by - tak jak pan Janek - powiedzieć, że nr 2 mnie nie interesuje. Ale nigdy bym tego nie powiedział! Bo to są moje ambicje. Żyję żeby grać, żeby walczyć - mówił Dudek, a publiczność biła mu brawo.Bramkarz Liverpoolu odniósł się też do pomysłu prezesa PZPN Michała Listkiewicza, który stwierdził, że Dudkowi, Kłosowi, Frankowskiemu i Rząsie związek ufunduje VIP-owskie bilety na mistrzostwa. - Ja nie chcę jechać na mistrzostwa za zasługi, z VIP-kartą, nie jestem działaczem. Chcę aby o moim wyjeździe decydowała forma sportowa - powiedział Dudek.
    lukki (19 maja 2006)
  • a'propos reiny... 2 i 3 gol jego. przereklamowany gość jest maksymalnie
    lukki (19 maja 2006)
  • no i reina w karnych
    naphta (18 maja 2006)
  • o tak, bramka gerrarda. no i moment, kiedy padła, też dość istotny
    naphta (18 maja 2006)
  • gol gerrarda na 3-3 jest z tych co zapierają dech w piersiach. dojście do siebie trwa jakiś czas.
    lukki (18 maja 2006)
  • no widzialem te gole, rzeczywiscie zajebiste.
    tomek wasko (18 maja 2006)
  • trochę nie w temacie ale szkoda zakładac nowy wątek.ściągnąłem wszystkie 6 goli z finału FA cup. panowie, bramka na 3-3 gerrarda... doznacie w 100% ja ją w sumie już chyba z 40 raz dziś oglądam.stunning...ps. do ściągniecia na polskiej stronie liverpoolu. polecam wszystkie bramki, genialny mecz + dwie słodkie laseczki podskakujące z radości po golach westhamu w obcisłych koszulkach klubowych he he).
    lukki (18 maja 2006)
  • hehe, podobne spostrzezenie mam. ale bez sensu jego udzial w ogole. dudek zdecydowanie bardziej stonowany niz w wywiadzie dla gw. juz nie ma nic o srodkach odurzajacych.
    tomek wasko (18 maja 2006)
  • he he tomaszewski to jest jednak prostaczek :) taki niegrozny, ale jednak prosty chłop :)
    lukki (18 maja 2006)
  • "Jezu co wy wszyscy z tym Frankowskim? Przecież ten gość jest cieńki, jeszcze bardziej niż Rasiak. Jakby stzrelał gole to by pojechał. A nie teraz zgrywa twardego cwaniaczka, który się poplakał, bo go trener nie chciał. I bardzo dobrze! Czas skonczyc z tą kliką. Kłos, Dudek, Frankowski spierdalać! Ich czasy się skonczyły! Mieli jechac tylko po to, żeby wejśc w połowie meczu pobiegać po boiisku i chuja zrobić? Bo tak by zapewne było i po przegranych meczach by się tłumaczył jeden z drugim - a nie trafiłem w formę, a to, a tamto, miałem mokre włosy, paznokieć bolał... Kurwa, I tak wjebiemy te mecze i tak je wjebiemy, ale wolałbym, żeby chociaż ci młodzi się ogrywali, zdobywali doświadczenie i moze w przyszłości coś pokarzą. Poza tym mają conajmniej podwójną motywację, aby udowodnić, ze byli warci powołania!!! "wszystko pieknie, ale 3 slowa: Mila, Kosowski, Giza
    www.rasiak.pl (18 maja 2006)
  • dzisiaj u lisa ma byc ponoc wywiad z dudkiem jakby co, moze byc zabawnie.
    tomek wasko (18 maja 2006)
  • nastepny...człowieku, wiesz co to jest szacunek? bez frankowskiego nie byłoby awansu. należało chociaż do faceta zadzwonić, powiedzieć słuchaj jest tak i tak. janas potraktował go jak gnoja. kolesia, który z kadry młodzieżowej dostał raz powołanie w trybie awaryjnym, aby zastąpic kogoś.a klikę to janas sam tworzy, bo bez względu na formę w kadrze zawsze gra rasiak, mila i kosowski. jakby był konsekwentny to oni też wylecieliby ze składu.
    lukki (18 maja 2006)
  • Jezu co wy wszyscy z tym Frankowskim? Przecież ten gość jest cieńki, jeszcze bardziej niż Rasiak. Jakby stzrelał gole to by pojechał. A nie teraz zgrywa twardego cwaniaczka, który się poplakał, bo go trener nie chciał. I bardzo dobrze! Czas skonczyc z tą kliką. Kłos, Dudek, Frankowski spierdalać! Ich czasy się skonczyły! Mieli jechac tylko po to, żeby wejśc w połowie meczu pobiegać po boiisku i chuja zrobić? Bo tak by zapewne było i po przegranych meczach by się tłumaczył jeden z drugim - a nie trafiłem w formę, a to, a tamto, miałem mokre włosy, paznokieć bolał... Kurwa, I tak wjebiemy te mecze i tak je wjebiemy, ale wolałbym, żeby chociaż ci młodzi się ogrywali, zdobywali doświadczenie i moze w przyszłości coś pokarzą. Poza tym mają conajmniej podwójną motywację, aby udowodnić, ze byli warci powołania!!!
    zoltan chivay (18 maja 2006)
  • Argumenty trenera za niepowołaniem Frankowskiego są takie: przemęczony, kontuzjowany w meczu z Wyspami Owczymi, nie strzelał goli przez pół roku, załamany psychicznie...- Bzdura. Kontuzja jest już wyleczona. Psychicznie odżyłem podczas zgrupowania. Było zdecydowanie lepiej po jedynym tygodniu, po trzech byłoby super. Byłem zmęczony po ciężkim sezonie w trzech klubach, ale tydzień urlopu wystarczyłby mi na regenerację i byłoby dobrze.Co Pan zrobi?- Wyznaczę sobie nowy cel. Chcę wypocząć i w nowym sezonie walczyć z Wolverhampton o powrót do Premier League. U trenera, który na mnie stawia i we mnie wierzy, Glenna Hoddle'a.swięte słowa.---ale to chuj. wywiad z listkiewiczem:Dudek i Frankowski są rozgoryczeni, wściekli. Czy warto było w taki sposób rozegrać tę sprawę?- To dziecinada ze strony zawodników. Ich wypowiedzi są krzywdzące dla Janasa. całość tu: http://sport.gazeta.pl/sport/1,65025,3353035.html
    lukki (18 maja 2006)
  • czy to jakiś żart że reklamy będą TYLKO z tymi co nie jadą na MŚ? wczoraj trafiłem na kłonia i dudzia, przed chwilą widziałem jakiś spot z Frankiem. kurwa co za absurd. –borys d, 18/5/2006 8:56 raczej rekompensata - za to ze nie bedziemy ich ogladac w czerwcu.
    em cunt (18 maja 2006)
  • http://sport.gazeta.pl/pilka/1,65046,3353020.html
    mz (18 maja 2006)
  • czy to jakiś żart że reklamy będą TYLKO z tymi co nie jadą na MŚ? wczoraj trafiłem na kłonia i dudzia, przed chwilą widziałem jakiś spot z Frankiem. kurwa co za absurd.
    borys d (18 maja 2006)
  • po przeczytaniu wywiadu z frankiem jednak przyznaje ze janas postapij jak chuj, plus nieuczciwie i wiecej niz nieladne. jednak moralnego prawa nie mial w zadnym wypadku, nic go nie ustawiedliwia. janas chuj chocbysmy zdobyli mistrzostwo swiata, a giza z mila i gorawskim strzelii po 3 bramki w finale
    kinol (18 maja 2006)
  • mundial komentować będą takie asy jak jacek jońca, gość który za czasów szpakowski-laskowski-zydorowicz mógł liczyć co najwyżej na retransmisję grupowego meczu pucharu intertoto. to też, oprócz buca janasa, wpływa bardzo na klimat
    mz (18 maja 2006)
  • to mały fragment czegość większego? bo to jest świetne.
    lukki (17 maja 2006)
  • ej, nastroje jakieś takie minorowe; patrzajcie na to:"Nadszedł ten Meksyk. Rok 86-ty. Od początku koszmarne męki. Z Maroko 0:0. W potwornych cierpieniach rodzi się zwycięstwo 1:0 nad Portugalią, która niewiele ma wspólnego z półfinalistą ME sprzed dwóch lat, a wściekły Bento to już wspomnienie. Gola w zamieszaniu wpycha, bo nie strzela przecież, Smolarek. Włodkowi należy się zdanie. Ja pamiętam, jak w Atenach z Grecją biegł od połowy boiska sam na bramkarza. Najpierw dogonił go jeden Grek i zawisł mu na prawym ramieniu. Smolarka trochę przygięło, ale ciągnął dalej. Po chwili drugi cholerny Grek uwiesił mu się na jedynym wolnym ramieniu. Smolarek znów jęknał, zachwiał się, ugiął mocniej kolana. I, choć nisko nad ziemią i pozostawiając na trawie ślad niczym pług, to jednak poszedł z dwoma obrońcami na karku do końca. I strzelił gola."***piękne to jest, a tu jest całość:http://www.karton.art.pl/mundial.htm
    mat (17 maja 2006)
  • a to jest, byc moze, najfajniejsza rzecz jaka dudek wypowiedzial kiedykolwiek:To Pana koniec w kadrze? - Dopóki będę miał dwie zdrowe nogi i parę rąk, nie wycofam się. Choć były myśli, żeby to wszystko pieprznąć w kąt.caly wywiad tu: http://sport.gazeta.pl/pilka/1,65046,3349825.html?as=1&ias=2myslalem ze najedzie na janasa o wiele bardziej niz to zrobil.
    cunt (17 maja 2006)
  • na to wszystko trzeba czasu***być może Dudek za 20 lat będzie szefem specjalnej spec-komisji ds. nadużyć w PZPN***nawet patrząc na ostatnie MŚ (ten sam Dudek z kolegami wyzywał dziennikarzy od kapusiów i pedałów - którzy, święci nie są, ale wyraźnie sygnalizowali gnój, jaki się zrobił w drużynie), czy hecę z Bońkiem - jako super-trenerem, widzimy, że tam wszystko śmierdzi i zawsze będzie śmierdzieć***w chwili obecnej Dudek został zepchnięty na drugi tor - i nic dziwnego, że mu nie w smak; ale jątrzenie i dywagacje, że ktoś za tym stoi... - zawsze będzie ktoś stał, a my jesteśmy za mali, żeby w tym zamieszać, PZPN nie przestanie istnieć, tak jak nie zniknie instytucja sejmu***szkoda tylko Franka***niejaki Placzyński (raczej niekryształowa postać) powiedział mimo wszystko mądrą rzecz, że na piłkę nożną nie można się gniewać, prędzej czy później człowiek się przekonuje i dalej pasjonuje wydarzeniami sportowymi***czego sobie i wszystkim życzę
    mat (17 maja 2006)
  • janas przegina:(źródło przegląd sportowy)- Dlaczego w kadrze nie ma Frankowskiego? Nie chcę za dużo mówić na ten temat. Tylko jedno – „Franek” nie wytrzymał psychicznie. Przecież dałem mu szansę z Litwą i Wyspami Owczymi. W tym ostatnim meczu poprosił o zmianę, sygnalizując kontuzję – zakończył trener kadry.
    lukki (17 maja 2006)
  • z niecierpliwością czekam na jakąś wypowiedź tomka w prasie, dlatego mocno śledzę net. tutaj cytat z onetu. źródło 'fakt' więc nie za bardzo wiarygodne:- Janas i jego współpracownicy ani razu nie dali mi do zrozumienia, że jest jakiś problem, że się zastanawiają. Gdyby trener mnie ostrzegł o tym, że mogę nie zabrać się na mistrzostwa, to nie zszedłbym z drobną kontuzją w czasie meczu z Wyspami Owczymi. Ciągnąłbym do końca, nawet ryzykując poważną kontuzję – dodał „Franek”.- Janas przez pół roku uśpił moją czujność, bo praca układała się wzorowo. Myślałem, że zaufaliśmy sobie. Chwalił, powoływał, twierdził, że wszystko gra. Ewidentnie kłamał, wbił mi nóż w plecy. To bardzo boli. Także Jerzy Dudek dowiedział się z telegazety, że nie jedzie. Widocznie trenera nie stać, by zadzwonić do człowieka i powiedzieć: słuchaj stary, to ciężka decyzja, postaraj się ją zrozumieć.- Czy zagram jeszcze w kadrze? Nie sądzę – zakończył Frankowski.
    lukki (17 maja 2006)
  • powiedzenie "wystrychnąć kogoś na Dudka" ma teraz podwójną moc
    mat (17 maja 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)