INNE - FORUM

temat trzeci - Beckenbauer: macie szanse na półfinał

29 października 2005

cesarz w akcie abstrakcji, ponury żart, czy gleboka prawda?

ka.kaok
  • rozumiem okrzyk "franek" raz, gora dwa, ale nie przez caly mecz, michal.
    tomek wasko (30 maja 2006)
  • stanley oczywiście nie było tak jak piszesz. tylko jak kosowski brał udział w akcji działo się coś ciekawszego. plus akcja żurawskiego z za lekkim ostatnim podaniem do rasiaka. siłą kosowskiego jest niekonwencjonalność, wolę nieprzewidywalnego kosę (i jego nieprzewidywalne dośrodkowania) niż solidnych rzemieślników, którzy gówno i tak by zrobili. ponadto janas będzie frajerem jeśli nie wystawi kosowskiego od pierwszej minuty. prawda jest taka, że jest to chyba jedyny nasz ofensywny zawodnik, który się od pierwszej minuty nie pieści, nie przyzwyczaja itd. tylko gania dziko od razu. wszyscy pozostali najpierw pól godziny wczuwają się w grę, a na mundialu to już może po meczu być. i właśnie takim kolesiem, który rzadko jest w reprezentacji widoczny w pierwszej połowie jest żuraw, nasze mecze towarzyskie wyglądają zwykle tak, że jesteśmy niewidoczni w ataku w 1 poł, a w drugiej jest więcej okazji, choć to w pierwszej teoretycznie jest lepszy atak. ale żurawski się wolno rozkręca. dlatego kosowski od pierwszej minuty, i jeleń w ataku zamiast muchy w smole drewnialda.kibice żenada z wyjątkiem okrzykow franek, które jak nic powinny się pojawić, źeby uzmysławiać janasowi na każdym kroku, że pan jest zerem.
    mz (30 maja 2006)
  • zastanawiam się, ile (jeśli kiedykolwiek) padło takich bramek w meczu drużyn narodowych w historii futbolu. ja nigdy czegoś takiego nie widziałem–naphta, 30/5/2006 20:44no to masz:http://rozrywka.57.pl/film,3,120,bramki_bramkarzy.htmlI jedno pytanie: czy to ostatnie to się dzieje naprawdę?
    aimarek (30 maja 2006)
  • sobol w ogole wyrasta na mojego bohatera powoli, taki bardziej inteligentny swir. niech wyjezdza na wyspy jak najszybciej.
    tomek wasko (30 maja 2006)
  • >>sobolewski szymkowiak mają napierdalać a reszta dobijać.<<coś w tym jest.
    wojtekte (30 maja 2006)
  • po co wyrozniać in - takiego słabigrajka jak radomski, Panowie co dziś robił żuraw?! w ogóle niewidocznyboruc, kuszczak- widać ze ciągła idiotyczna rywalizacja o nr1 nikomu z nich nie służy, boruc zagrał dziś słabiutko, niecelne wykopy, mozolne poruszanie się na przedpolu, czego wynikiem było puszczenie tej kaczuchy. kuszczak wiadomo, szkoda chłopaka, bo moim zdaniem jest lepszy od makdonaldyzującego się celtaco do dwóch flank, dziś w ogóle nie isniały, razi długo utrzymująca się już impotencja krzynówka, niecelność podań, brak tej pamiętnej finezji i błyskotliwości. kosiarka, stara sie ale nic z tego nie wychodzi...po wtóre, dzesiątki strat piłki w środku polaa na koniec obrona:FATALNIE, dziś wchodzili w nich jak chcieli, zero piłkarskiego wyczucia, antycypacji nie mówiąc o zwrotności
    OTH (30 maja 2006)
  • jak bylem maly i zachorowalem, to tata kupil mi vhs pt. "futbolowe jaja". to taka tasma, gdzie jakis spocony, owlosiony anglik pokazywal smieszne gole. mysle, ze bramka puszczona przez kuszczaka mialaby tam honorowe miejsce, choc z tego co pamietam tego typu gole strzelone przez bramkarzy, ktore tez ta tej kasecie sie znalazly, byly jeszcze z czasow, kiedy transmisje z meczow byly czarno-biale hehe. anyway, boruc moim zdaniem przy golu nie zawinil, chyba ze zalozymy ze sie za wczesnie rzucil, ale moim zdaniem nie. poza tym ogolna zenada, ruszali sie jak muchy w smole, zero swiezosci. nikt sie nie wyroznil, no moze poza koncowka jelenia. osobny temat to kibice - absolutnie skandaliczne i niedopuszczalne zachowanie. co to kurwa w ogole bylo? rozumiem, ze chlopaki zle zagrali, ale to nie powod, zeby tak po nich jechac - co to kurwa za "ole"? co to za okrzyki wzywajace do dymisji janasa? po co to wygwizdywanie kazdego kontaktu z pilka rasiaka jakby on w czyms zawinil? po chuj to wzywanie dudka i franka? nie ma ich kurwa w kadrze i nie bedzie. trzeba kibicowac tym co sa, a nie odstawiac taka dywersje. zenada naprawde, wstyd mi bylo za tych "kibicow".
    tomek wasko (30 maja 2006)
  • Panowie , jesteśmy w dupie...
    GM (30 maja 2006)
  • tak mi się marzy, żeby reprezentacja już nie grała na śląsku. lepiej już by było gdyby śląscy fani trąbki wzięli. poza tym to nie pamiętam, żeby polacy byli szybsi od jakiejkolwiek reprezentacji. nawet litwa i wyspy owcze nas wyprzedzały, a kolumbia jest o klasę lepszą drużyną. nie wydaję mi się, żeby nasi na mistrzostwach nie byli zmęczeni. oni zawsze są zmęczeni, albo nie w pełni sezonu. w jednym się zgadzam z trenerem(?) janasem: takich bramek to nie powinniśmy tracić. takich farfocli to ja nawet w 4 lidze nie oglądam. franek, franek łowca golów.
    ks lublinianka do 1. ligi (30 maja 2006)
  • mz - z tym Kosowskim to zartujesz, prawda? pierwsza polowa, pierwsze 5 kontaktow z pilka - 5 strat w tym 4 razy gleba. Potem bylo juz tak nudno ze nie zanotowalem. W drugiej nie gral. Ale ma potencjal to pewne.
    Stanley (30 maja 2006)
  • ... i nie wypieprzy w kosmos wszystkich piłek przewidzianych na mecz.po meczu janas mówił, że teraz będą pracowali nad taktyką. jak dla mnie nie potrafią jeszcze dobrze przyjmować o podawaniu nie wspominając, lepiej od tego zacząć. zobaczymy za dwa tygodnie, skoro kostaryka przegrywa z ukrainą 0:4 jest szansa.
    17 (30 maja 2006)
  • w góle jedyna rozsądna taktyka, która się rysuje to sobolewski szymkowiak mają napierdalać a reszta dobijać. nic innego się tu raczej nie urodzi, chyba że kosowskiemu się przyfarci
    mz (30 maja 2006)
  • więc tak, pierwszą bramke boruc też lekko zjebał bo odpuścił kompletnie a leciała wolnomój skład:boruc - baszczyński, żewłakow, rolę dwóch wiatraków na środku obrony pełnić będą bąk i bosacki - szymkowiak, sobolewski, kosowski (ponownie potwierdzil, że jest jedną z naszych niewielu nadziei na coś pozytywnego), smolarek - żurawski, jeleńi jakoś nikt nie zwrócił uwagi na pewnego zawodnika:Ja (20:37)radomski jest tam tylko na wypadek kontuzji sobolewskiego czyli zalosne, ten koles od zawsze byl najtragiczniejszyJa (20:37)kurwa jego przyjecie na 10 metrowJa (20:37)odbior kurwa ze przebiegaja obok niego i wychodza sam na samJa (20:37)w trakcie kilkudziesieciu minut dwa razy przez niego byly sytuacje sam na sam!!!!Ja (20:38)oczywiscie zadnej akcji nie skonstruuje, jak mial okazje oddac strzal to kopnal w powietrzeJa (20:38)ALE oczywiscie jak bedziemy prowadzili z kostaryka to janas debil wpusci radomskiego jak zwykle
    mz (30 maja 2006)
  • ja tam nie widzę żadnego porównania dla strzelenia bramki z pola karnego przeciwnej drużyny(a raczej jej puszczenia)
    17 (30 maja 2006)
  • na euro 2000 było podobnie, jak norweski bramkarz wybił, odbiło się od łba jakiegoś kolesia (chyba), przeleciało nad moliną i wpadło do bramki. zresztą, molina miał więcej takich akcji, citko mu z połowy strzelił itd.
    wm (30 maja 2006)
  • zastanawiam się, ile (jeśli kiedykolwiek) padło takich bramek w meczu drużyn narodowych w historii futbolu. ja nigdy czegoś takiego nie widziałem
    naphta (30 maja 2006)
  • o tym, że wśród przeciwników nie ma takich frajerów, jak w czwartej lidze szwajcarskiej?heh, ale gra szymkowiaka - kiedy on nie daje sobie rady, cała kadra się sypie, kurwa, co to ma być?
    wm (30 maja 2006)
  • taa, odnoszę wrażenie że przeżywa te mecze niemiłosiernie biedak. i padł jakiś teksst "nie ma frajerów..." jego autorstwa. o czym to było?
    17 (30 maja 2006)
  • fenomen grzesia mielcarskiego na komentarzu
    wm (30 maja 2006)
  • swoją drogą kolejny załamujący absurd. gol padł tylko dlatego, że szymkowiak zupełnie spieprzył przyjęcie piłki i nie miał już wyboru, heh. to nie wygląda dobrze. ja na szczęście jadę tylko na brazylia chorwacja
    17 (30 maja 2006)
  • mimo wszystko, uwazam ze kibice przegieli. nie powinno skandowac ole, dudek - bo to brzmi jak atak na grajacego bramkarza. wolanie o franka rozumiem.pozytywy: eee.. rasiak raz zagral z pomyslunkeim. totalnie nic z tego nie wyszlo ale pod koniec przerzucil miekko pilke z naroznika do srodka pola. jelen przy bramce juz w momencie strzalu wystartowal do pilki - tak trzeba. cos jescze przyszlo mi na mysl ale zapomnialem. co do negatywow, szkoda wyliczac. no, zmeczeni byli, no. lol.
    em cunt (30 maja 2006)
  • hehe, jakoś ostatnio miałem nastawienie ze mecz z ekwadorem to formalność będzie.dzisiaj chłopcy dodają mi wiary że to będzie mecz na wielkie nerwy.
    wojtekte (30 maja 2006)
  • klaaasyyyyk oo kuuurwa noooo :D cale sczescie ze dudek nie dostal powolania, bo nic by sie nie dzialo.
    em cunt (30 maja 2006)
  • reakcja publicznosci była miodzio "jeszcze jeden, jeszcze jeden"oj, już widze te mistrzostwa.
    Low (30 maja 2006)
  • w tym momencie wlaczylem telewizor i sobie doznalem w sumie. nie jakos opor, ale brakma kuszczaka bez kitu niezla. moze wreszcie przestana spekulowac ze powinien byc 1 bramkarzem. inna rzecz ze nei wiem czy tamta z pierwszej tez nie jakis klops. ale i tak boruc numer jeden
    kinol (30 maja 2006)
  • bramka roku!jebana bramka roku.
    Low (30 maja 2006)
  • heh, z jedna osoba, to moze by tak wyszlo, ale troche wiecej tego jest do zdania, wiec moze byc ciezko. chociaz tak jak mowie - kusisz. zreszta nie Ty jeden, bo chlopaki ode mnie tez jada do niemiec, tyle ze nie do berlina. chca sie pakowac do miejsc, gdzie gramy i ogladac najwyzej w knajpach albo na telebimach pod stadionami.
    tomek wasko (30 maja 2006)
  • ps. gość po wpisaniu oceny do indeksu z wyraźną braterską sympatią powiedział: "no! życzę powodzenia u naszych zachodnich sąsiadów". a musisz wiedzieć, że koleś był ostry.znajdź sobie jakiś powód który ich ruszy, coś co powoduje że polak z polakiem jak brat z bratem :)
    lukki (30 maja 2006)
  • jakbyś dał radę, daj znać.sprzedam ci dobry patent na zaliczenie wszystkiego do żądanej przez ciebie daty.na trzecim roku w czasie sesji puściłem famę, że jadę "na roboty do niemiec" i że góra pierwszego lipca mam się stawić w dojczlandzie. ostatni egzamin z elektrotechniki 3 odbywał się w dwóch częściach - pisemnej i ustnej. napisałem pisemną i po oddaniu kartek podszedłem do gościa i mówię: jak załatwimy sprawę wpisu, bo ja jutro już jadę do niemiec. facet wziął moja pracę, sprawdził na miejscu, wyszło 3 i pół. stwierdził, że nie jest źle i wpisał mi ocenę do indeksu. na drugi dzień leżałem plackiem na słońcu, a cały mój rok jeszcze tydzień jeździł na ustne od faceta.
    lukki (30 maja 2006)
  • hehe lukki, kusisz, kusisz. ale musze sie wyrobic ze wszystkim bez narazania sie na wrzesien niestety, wiec moze byc ciezko.
    tomek wasko (29 maja 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)