INNE - FORUM

temat trzeci - Beckenbauer: macie szanse na półfinał

29 października 2005

cesarz w akcie abstrakcji, ponury żart, czy gleboka prawda?

ka.kaok
  • kryszał był po prostu najlepszą opcją na wtedy, jelenia się chyba nie dało. on będzie teraz już tylko słabszy, ale jest i tak lepszy od kuźby, jak wejdzie na te kilkanaście minut to przynajmniej parę ladnych przejść ma, jebnie w słupekzza pola karnego, a kuźba... może sobie co najwyżej na dobitkę zapolować
    mz (28 listopada 2005)
  • P.S. I jeszcze jak sobie ogladalem magazyn ligowy, to ciezko bylo sie nie usmiac widzac 2 bramkarzy reprezentacyjnych - Przyrowskiego i Cabaja - z czym do ludzi ... Szkoda Przyrowskiego, ze sie tak zeslabil, bo jak widzialem go w meczach pucharu Polski zeszlego sezonu to koles wymiatal lepiej od Boruca. Niech do Legii idzie - ostatnia szansa na zostanie dobrym bramkarzem :)
    d_nac (28 listopada 2005)
  • E no - Brozek wiadomo, ze potrafi technicznie i wszystko, ale na te chwile lepszym napastnikiem jest napewno Piechna - strzela bramki i to on powinien byl zastapic Franka a nie ... No ale kto mogl wiedziec. Generalnie Brozek ma szanse zostac pilkarzem zdecydowanie lepszym niz Piechna co juz nieraz potwierdzil. A co do zmiany Brozinho to po pierwsze sam fakt, ze zdjeli kolesia co jako jedyny mogl cos strzelic (L), bo ma umiejetnosci, jest lekko dla mnie dziwaczny (z reszta - nie pierwszy raz sie tak dziwie), nie wkurza mnie, ze zostal Kuzba, bo widac, ze i tak lepiej gra niz jeszcze do niedawna, choc wiadomo, ze nie jest w formie tej gdy z Zurawiem rzadzili. Nie moge jedynie zrozumiec kurde co na boisku robi garbusek, no przeciez ten koles nic juz nie umie, niech jeszcze Kaluznego moze za Sobola sciagna, to bedzie druzyna przepiekna. Niestety - mam wrazenie, ze Wisla sie konczy, tak samo jak Groclin - paleczke przejma odpowiednio Legia i Kolporter, bo jakos srednio wierze w to, ze Cupial kupi np. Jelenia czy Piechne (KKK go raczej by nie puscila). Wierze za to, ze kupia Kazmierczaka i dolaczy do galerii niespelnionych talentow srodka pomocy Wisly - wystarczy wymienic Golosia czy Kwieka, ktorzy mieli byc nastepcami Szymka. Szkoda.
    d_nac (28 listopada 2005)
  • poza tym gajtek srajtek, nie lubię dresika. reksio rządzi.
    mz (28 listopada 2005)
  • świadczyłoby to, że piechna jest najlepszym napastnikiem w polsce. niestety tak nie jest, a prawda jest taka... itd.jak mówiłem brożek, który przerasta umiejętnościami gajtka o wieki wy jebane kaleki jest najlepszy, tylko że słabsza forma ostatnio. ale co się dziwić jak jurek engel nie jest trenerem. jak by kasperczak był nadal w wiśle brożek by tu walczył o podstawowy skład reprezentacji.
    mz (28 listopada 2005)
  • tos mnie mz rozsmieszyl - brozek lepszy od gajtka i piechny? o napastnikach swiadczy liczba zdobytych bramek chyba, co nie? no wiec dla przypomnienia: piechna - 14, gajtus mistrz - 8,brozek - 7. PS. chuj w dupe koronie, ze nam zabiera Gajtka!
    tomek wasko (28 listopada 2005)
  • no pawelek dobry jest, no; a slyszeliscie ze fabianskiego chcial teraz kupic manchester united, dawal 2 mln (chyba funtow), ale odrzucili oferte;
    main (28 listopada 2005)
  • spoko, Brożek w słabszej formie ale lepszy od Jelenia, Gajtku i Piechnie nie wspominając. A to, że Brożek schodzi przed sruźbą to skandal! Kuźba rozśmieszył mnie wczoraj jedym przyjęciem na 20 metrów, aż się musiał na własną połowę wrócić. Aha i chciałem od dawna podzielić się spostrzeżeniem, że najlepszym obecnie po Fabiańskim bramkarzem polskiej ligi jest Mariusz Pawełek, heh.
    mz (28 listopada 2005)
  • Jak ktos jeszcze nie widzial, to proponuje sie posmiac: http://www.wislakrakow.pl/?akcja=news&id=10408Byl kiedys w Wisle Sypniewski, ale Nikola go chyba probuje przebic i nie da sie ukryc, robi to z powodzeniem. Zeby nie bylo - kibicuje Wisle. P.S. Jak to jest, ze 2 najlepsze w Polsce kluby nie maja napastnikow z prawdziwego zdarzenia? Nie mowie tu o europejskiej klasie, no ale po tym co dzis zobaczylem w meczu Wisla-Legia to jestem pewien, ze jakby w ktoryms z tych klubow gral chociazby Jelen/Piechna/Gajtek itd. to bramki bysmy ujrzeli...
    d_nac (28 listopada 2005)
  • ale co, ze zadziwiajaca ? zadziwiajace to jest to ze mamy w lidze tak fatalnych obroncow..
    g (18 listopada 2005)
  • Jak to czym? Waleniem...
    gość (17 listopada 2005)
  • sekret tkwi w prostocie; co by nie mowic, nie stwierdzisz ze kariera goscia jest zadziwiajaca?
    main (17 listopada 2005)
  • nie... dobra, borys i reszta.. zobrazuję wam coś.obrońca estoński (nie argetyńczyk, włoch czy brazylijczyk) z braku chocby podstawowych umiejętności piłkarskich, przyjmuje piłkę klatką na dwa metry przed siebie. spada ona pod nogi piechny, który rusza na bramkę. estończyk (nie francuz, anglik czy hiszpan) popełnia grzech numer dwa bo daje się ograć na najprostrzy na świecie zwód jak dziecko, piechna zamyka oczy wali i jest gol.czym wy się podniecacie?
    lukki (17 listopada 2005)
  • sie tak nie ciesz na ta argentyne, bo to ma byc nie w terminach fifa i bardzo mozliwe ze bedzie mecz argentyna b - polska b; troche slabo jak dla mnie...
    main (17 listopada 2005)
  • W jakich koszulkach nasi grali?
    czesiek (17 listopada 2005)
  • (kiełbasa mówiłem. and this is just the beginning, pals.)
    borys d (17 listopada 2005)
  • jońca to wiadomo że cały czas trzyma swój koszmarnie niski poziom, ale ten drugi komentator to jakiś sabotażysta. chwilami myślałem że wyłącze tv. "jak to się w piłkarskim żargonie mówi" itp. co do piechny byłem mocno sceptyczny ale urzekła mnie jego bramka, żurawski by to zjebał. kaczmarcośtam, ten kolo z kielc z dziesiątką nawet dawał radę też. mila mimo że strzelił bramkę pozostaje dla mnie porażką. w ogóle dziwnie się ogląda mecze gdzie reprezentacja bez wysiłku wygrywa ze średniakami, byłem przyzwyczajony do tego że strasznie się męczymy z san marino. mam nadzieję że uda się zorganizować spotkanie z argentyną, w końcu może przyjdzie otrzeźwienie, albo może wręcz przeciwnie.
    zwobot (17 listopada 2005)
  • To nie było komentowanie meczu. Budzili się tylko podczas strzałów na bramke. I Toż na zasadzie "monolog, o strzał, monologu ciąg dalszy"... kurwicy można było dostać...
    Low (17 listopada 2005)
  • aha, zapomnialem wspomniec o najgorszym komentatorze na swiecie, ten koles jest na wskros zalosny, daje mu 0.0, jak tacy ludzie moga cokolwiek komentowac i jeszcze dostawac za to gruba kase; jeszcze jak na zlosc sie sparowal z tym miernym aktorzyna, ktory tlumaczyl kazdy slang pilkarski jakiego uzyl, jakby mecz ogladali sami laicy;
    main (16 listopada 2005)
  • piechna nawinal kolesia jak leszcza i pociagnal az milo;
    main (16 listopada 2005)
  • dosrodkowal jelen z lewego skrzydlaobronca na piatym metrze skiksowalkozlujaca pilka trafila pod nogi piechnypiechna przyjal, szybko przerzucil nad noga atakujacego obronca i strzelil w prawy gorny rog bramki estonczykowbardzo ladne.
    tcm (16 listopada 2005)
  • nie ogladalem niestety, jak piechna strzelil?
    tomek wasko (16 listopada 2005)
  • nie no wporzo mecz, szczegolnie 2 polowa; pare rzeczy sie wyjasnilo; glowa chyba juz definitywnie wbil ostatni gwozdz do kariery reprezentacyjnej i dobrze; sagan jak zwykle slabo, od dobrze gral tylko przed wypadkiem, niestety, za glupote trzeba placic; piechna, ja nie wiem, normalnie kariera nikodema dyzmy, ale koles ma nosa, bez 2 zdan, wg mnie zasluguje na kadre bardziej niz sagan np.; jelen jak nie zmieni wreszcie klubu, to mu chyba zajebie, koles ma zadatki, ale stoi w miejscu, chyba zima go wreszcie puszcza; mila nie powiem bramka calkiem dobra, ale wg mnie on nadal jest slaby z tylu, a jest pomocnikiem w koncu; co tam jeszcze, kazmierczak jak na tak malo czasu w grze, pokazal ze jednak cos potrafi i moze beda z niego ludzie; adamski udanie, lepszy niz rzasa, choc ciekawe jak na lepszych przeciwnikach by sie sprawdzil; lewandowski pozyteczny i solidny; kowalewski tez; kaczmarek (kaczmarczyk?) ladnie krecil, ale duzo niecelnych podan, ale on raczej w kadrze zostanie, bo go janas szybko zdjal; gorawski ciekawy, choc jak zwykle za bardzo sie grzal miejscami; giza kadra b tylko; ogolnie wiec wyszlo not bad jak dla mnie;
    main (16 listopada 2005)
  • mecz byl ciekawy,nie tylko ze wzgledow atmosferycznych....a co do piechny - nie przesadzajmy..najpierw niech potwierdzi klase w reprezentacji..poki co to jest nawet za niedzielanem i olisadebe,nie mowiac nawet o rasiaku....trzeba potwierdzic swoj aklase na wyzszym poziomie niz polska liga. poki co-jetsem ciekaw jak wypadnie cala ta nasza banda rezerwowych- jelen, piechna czy kaczmarek, ktorego wejscie w debiucie bylo obiecujace...a ekwador ..pewnie w zyciu nie grali na takim boisku i to bylo widac. btw: - chcialbym miec tak na imie jak ich obronca ulisses de la cruz:)
    deft_aphid (14 listopada 2005)
  • Tez nie chce rozmywac, ale rozmyje, bo wodnisty temat. Pamietam to niebo - byl to jeden z najbardziej przerazajacych widokow w zyciu, bo chmura zblizala sie nieuchronnie i jasne bylo, ze zaraz zacznie lac. Generalnie przez chwile mozna bylo sie poczuc jak bohater filmu katastroficznego heh.
    d_nac (13 listopada 2005)
  • nie chce rozmywac tematu, ale tez mi sie przypomnialo jak zajebiscie bylo na tym meczu z wiselka. tak dla przypomnienia, niebo nad bulgarska chwile przed tym jak zaczelo lac: http://i6.photobucket.com/albums/y238/tomek_w/Obraz013.jpg
    tomek wasko (13 listopada 2005)
  • No nie mowie, ze to byly te same warunki :) Ale raczej pilkarze pochodzacy z polskiej krainy maja wieksza stycznosc z graniem meczow w wodzie niz panowie Ekwadorianie (przynajmniej tak mi sie wydaje - geografia to moje sciegno Achillesa). A co do wspomnianego meczu, to efekt byl dla mnie taki sam niezaleznie od tego czy to bylo chwilowe oberwanie chmury czy ustawiczna ulewa, bo i tak bylem zalany od stop do glow bez suchych miejsc, a legitka studencka sie rozplynela pod wzgledem atramentowym. No ale inna kwestia jest zasadnosc kontynuowania dzisiejszego meczu w takich warunkach jezeli jest to spotkanie towarzyskie. Wystarczylo jakies niefortunne poslizgniecie i kontuzja na pol roku gotowa. No fajnie, ze chlopaki wygrali i to w takich warunkach. Na plus zabawna bramka Ebiego (dzisiaj z Frankiem nie bylo widac, zeby mieli problemy z gra - co wiecej, chyba nawet lepiej to wygladalo niz zestawienie Wladcy Muraw z Lowca Bramek, choc i tak jestem za tym zeby to oni grali w podstawie) oraz radosc Mili po zdobyciu gola - widac, ze chlopakowi bardzo zalezalo. No pozytyw ogolnie, ale fajnie by bylo jakby jeszcze cos z zespolami solidnymi rozegrali, bo mam wrazenie, ze wysoka pozycja Ekwadoru w Ameryce Poludniowej moze byc nieco mylaca. Koniec referatu.
    d_nac (13 listopada 2005)
  • bez przesady. nie ma co porownywac warunkow meczu lech-wisla do tego co sie dzialo dzis w barcelonie. na tamtym meczu bylo chwilowe oberwanie chmury pod koniec pierwszej polowy, ale boisko nie bylo jedna wielka kaluza.
    tomek wasko (13 listopada 2005)
  • Zgadzam sie z przedmowca, z tym, ze Ekwadoru bym tak szybko nie ocenial, bo raczej nie za czesto maja okazje grac w podobnych warunkach (nasi moze tez nie, ale juz predzej niz poludniowcy - np. Lech-Wisla 2 lata temu).
    d_nac (13 listopada 2005)
  • ja zaluje ze nie bylo normalnych warunkow; poza tym mecz w czesci organizacyjnej przypominal podworkowa gre, nawet bramka smolarka sie wpasowala w ten klimat; jop ostro czyscil, arek "sprobuj odebrac mi pilke beju" radomski, smolarek jak dziecko szczescia gral z przeciwnikami jak w fifie; mamy 2 dobrych bramkarzy; janas chyba ostatecznie zmadrzal z rzasa i ten bedzie gral dublera; szkoda ze franio nic nie ustrzelil; ciekawe co z ta estonia bedzie;
    main (13 listopada 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)