INNE - FORUM
temat trzeci - Beckenbauer: macie szanse na półfinał
29 października 2005cesarz w akcie abstrakcji, ponury żart, czy gleboka prawda?
-
i jeszcze mój typ na losowanko:włochyaustraliapolskakostaryka
lukki (6 grudnia 2005) -
to ty stary farmazony wypisujesz, bo ja nigdy się nie kieruję w ocenie futbolu symatiami. poza tym jeśli nie lubisz warszawiaków, to akurat mi to zwisa, bo całe życie jak na razie mieszkałem w legnicy i najbliższa mojemu sercu jest miedź.całe życie o futbolu rozmwiałem z moim kuzynem i choć on na zawsze arsenal/lech (ja man united/legia) to jakoś często się w wielu opiniach zgadzamy.co do koszyków, to ja na prawdę wolę dostać silne zespoły. dostaniemy z angolą lub iranem jak z koreą i będzie znów rozczarowanie. a tak pooglądamy przynajmniej dobre mecze.
lukki (6 grudnia 2005) -
no i sa koszyki, nie jest zle ogolnie. przy odrobinie szczescia mozna trafic na grupe: meksyk, togo, arabia saudyjska albo francja, angola, iran. juz sie nie moge piatku doczekac.
tomek wasko (6 grudnia 2005) -
"moje legia".. hehe, to sie nie dziwie, ze takie farmazonyy wypisujesz lukki. choc akurat co do fabiana sie zgodze. fatalnie, ze lech dal mu odejsc. mecz korony z cracovia naprawde swietny. swietny numer z ostatnia bramka, ktorej nikt nie widzial, nawet komentatorzy canalu.
tomek wasko (5 grudnia 2005) -
oglądając ostatnią kolejkę ligi, krótkie podsumowanie:- wisła - nie mogę patrzeć jak się chłopaki męczą. po pierwszej połowie powinni dostawać w dupę. w drugiej nie trafiali seryjnie nawet z 2 metrów. zespół rozbity i zmanierowany. po co o tym pisze w kontekście kadry? SOBOLEWSKI. dla mnie numer jeden (w parze z szymkowiakiem) do gry w środku pomocy. kłos - panu dziękujemy- zagłebie legnickie lubin - iwański dostał powołanie do kadry B. obserwujmy go bacznie.- kapitalny mecz cracovii z koroną. nie potrafię zrozumieć jak dali sobie wydrzeć tak pewne zwycięstwo. przepięky gol po kapitalnej akcji na 2-1. cabaj - pan kiedyś był powołany? to się już nigdy nie powtórzy mam nadzieję.- reszta jak zwykle przecietna. nawet moja legia średnio. kolejny raz jednak uważam, że na mistrzostwa jako trzeci bramkarz powinien pojechać fabiański. powód jak w przypadku brożka.
lukki (5 grudnia 2005) -
zalezy kto by przyszedl na jego miejsce. poza tym nie zgodze sie z jego krytyka, na to w jakich warunkach przyszlo mu w Poznaniu pracowac, to robi naprawde dobra robote.
tomek wasko (4 grudnia 2005) -
golądałem jednym okiem, więc okładnie ci nie powiem, natomiast fakt faktem gdyby michniewicz odszedł z lecha, to chyba byłbyś zadowolony. to pseudotrener jak dla mnie
lukki (4 grudnia 2005) -
aha, lukki - co mowili na canalu o fuzji? ktos mi pisal, ze ponoc michniewicz sie wypowiadal, ze mozliwe ze jesli do polaczenia dojdzie, to on przestanie byc trenerem, a na jego miejsce zostanie przyjety ktos z zachodu, tak?
tomek wasko (4 grudnia 2005) -
brozek z taka forma moze pomarzyc o mistrzostwach; a o decyzji czy brozek czy piechna powinna zadecydowac tylko i wylacznie forma, bo to nie jak z fabianskim 3 bramkarz i prawie na pewno nie zagra, ale to ma byc zmiennik ktory grac bedzie prawie na pewno; wiec sorry ale nie masz racji;
main (4 grudnia 2005) -
moglbym sie zgodzic, gdyby nie to, ze dla mnie brozek nie jest perspektywiczny. gdyby piechna gralby za niego w wisle i mialby tyle sytuacji, co on, to mialby dzis ponad 20, a nie 16 goli. dlatego wg mnie do niemiec powinno jechac 5 napastnikow i sa to: zuraw, franek, smolarek, piechna i rasiak.
tomek wasko (4 grudnia 2005) -
powiem ci jaki jest główny powód, dla którego na mś powinien pojechać brożek, a nie piechna - mistrzostwa to jest już impreza nieporównywalna w żaden sposób do eliminacji. wysoka półka, która sprawia kłopoty najlepszym. brożek powinien pojechać, żeby nabrać doświadczenia na przyszłość, liznąć trochę wielkiej piłki, bo czywiście nie wyobrażam sobie, aby on wywalczył miejsce w składzie (tak samo jak piechna). jednak jego wyjazd może zaprocentowac w przyszłości (vide żurawski w korei), natomiast piechna niestety jest mało perspektywiczny.na mistrzostwa powinno pojechać czterech napastników i dla mnie na dziś są to właśnie żuraw, franek (dziś hat-trick), smolarek i brożek.
lukki (4 grudnia 2005) -
1) od gajtka to mi sie prosze odstosunkowac. zobaczysz jeszcze jak na wiosne razem z kielbasa beda trzesli polska liga. wiadomo, ze gajtkowki to nie jest wirtuoz, ale serce do gry ostatnio ma, wiec cholerna szkoda, ze odchodzi z Poznania ( ale juz o tym pisalem )2) to juz chyba tez pisalem: napastnika rozlicza sie z bramek. piechna ma tych goli juz 16. i co z tego, ze w polskiej lidze? na arenie miedzynarodowej tez w debiucie strzelil gola. zaraz pewnie napiszesz, ze to byl mecz z estonia, ale tak naprawde jaka to roznica, jakby zadebiutowal z ekwadorem, to tez by strzelil. teraz strzeli w kadrze b ze szkocja, a na wiosne bedzie strzelal jako zmiennik w kadrze a. i mam nadzieje, ze pojedzie na mundial on, a nie jakis brozek.
tomek wasko (4 grudnia 2005) -
tak poczytałem wątek dokładniej:1) panie wasko - kto to jest kurwa gajtkowski? śmieszny kopacz2) nie rozumiem onani nad piechną. fajnie że sobie chłop strzela. najlepszego... ale napastnik z niego góra na beznadziejnie słabą i szarą ligę polską. brożkowi może wiązać buty (nie jestem kibicem wisły, broń boże)a tak z innej beczki własnie na canal+ powiedzieli, że jednak się amica łączy z lechem :)
lukki (4 grudnia 2005) -
znowu się onania zaczyna...
lukki (4 grudnia 2005) -
hehe, no kielbasa znowu brameczka. ciekawe czy w drugiej polowie tez trafi. no i do tego, jak genialnie opowiadal o tym golu: "no przyjalem, strzelilem, pilka mokra, bramkarzowi po recach poszla".
tomek wasko (4 grudnia 2005) -
hehe, ap przeprowadzila symulacje losowania ( pierwszy raz cos takiego widze, taka symulacje to ja sobie tez moge przeprowadzic phi ) - wg nich trafimy do grupy z niemcami, korea pld. i wybrzezem kosci sloniowej.
tomek wasko (1 grudnia 2005) -
o to mi chodzi! o to mi chodzi! zimoch to jeden z najwiekszych krasomowcow w historii rzeczypospolitej jakiejkolwiek. w relacjach ze skokow potrafil płynnie przejść z sylwetki skoczka jakiegokolwiek do sytuacji pieska, ktory gdzies tam zabłąkał się między nogami tego nieprzebranego tłumu, nie popuszczając ani na trochę tego jedynego w swoim rodzaju dramatyzmu narracyjnego. kocham
kaka.ok (1 grudnia 2005) -
hehe moj kumpel kiedys Zimocha nagrywal:"No i teraz Adam Malysz.Znieruchomial.Galki oczne skierowane w dol.Ruszyl.Odbil sie. Leci! Leci! Leci jak orzel do swych pisklat. Rozpostarl te swoje male nozki niczym dywan z bajek tysiaca i jednej nocy"Toz to poezja...
ziutek (1 grudnia 2005) -
ach tomasz zimoch och. postać na odrębną historię. moze zalozymy wątek?
kaka.ok (1 grudnia 2005) -
Majac satelita da sie to obejsc. Na Astrze wiekszosc kanalow jest po niemiecku i podobnie jak autostrady jest za free czyli niekodowana. Mecze pewnie beda na ZDFie albo na ARD. Jak komus przeszkadza szprechanie wystarczy wcisnac MUTE, wziac radio z programem 1 i juz slychac Tomasza Zimocha.
ziutek (1 grudnia 2005) -
Ta ... Straszna wiesc. Pozyjemy zobaczymy. TVP Sport? A co po mistrzostwach beda puszczac? Ping-ponga?
d_nac (1 grudnia 2005) -
http://sport.onet.pl/1204642,wiadomosci.html
-ziutek (1 grudnia 2005) -
wiadomo. doznawałem z tą turcją strasznie.doznawalem też z koreą i sędziami. poziom tych mistrzostw
mz (30 listopada 2005) -
jasno - widz ON-THE-FUCKING-MARK !!(jak nie było tej turcji jebanej wtedy)
borys d (30 listopada 2005) -
wbrew pozorom to calkiem realne(tj polfinal dla Polakow). No bo zalozmy, ze jestesmy w takiej oto grupie: Argentyna, Polska, Ekwador, Angola. Pierwszy mecz gramy z argentyna Walczymy, ale jestesmy bezradni. Przegrywamy gladko 0-2. Potem jest mecz z Ekwadorem. Remisujemy 1-1. Ostatni mecz gladko wygrywamy z Angola (np 3-0) i wychodzimy z grupy z drugiego miejsca. W drugiej rundzie gramy z Korea Pld. Momentami jest ciezko, Seoul Ki - Hyeon dwukrotnie wyprowadza Koreanczykow na prowadzenie, ale w 65 minucie za Grzesia Rasiaka wchodzi Frankowski i strzela dwa gole, Polska wygrywa 3-2. W cwiercfinale gramy z rewelacja mistrzostw - Wybrzezem Kosci Sloniowej. Wszystkich zaskakuje wybuch talentu Didiera Drogby, strzelca 5 goli na mistrzostwach. Ale albo Drogba pauzuje za kartki, albo 60 meczow w Chelsea plus pojedynek w drugiej rundzie z Anglia, wygrabny po dogrywca daje mu w kosc i jest zbyt zmeczony by powaznie zagrozic Polakom. Wygrywamy wiec po dogrywce 2-1 i w polfinale potykamy sie znow z Argentyna. Do 60 min jest 0-0, ale potem argentynczycy sie sprezaja i znow jestesmy bezradni. Przegrywamy 0-1. W meczu o trzecie miejsce gramy z inna rewelacja mistrzostw, Japonia. Wygrywamy 2-1, na okeciu 10 tys. kibicow, Listkiewicz oglasza, ze zostaje prezesem PZPN do 2030 roku.Taki scenariusz mial juz miejsce na poprzednich mistrzostwach, gdzie Turcja zajela trzeciem iejsce nie grajac z ANI JEDNA europejska druzyna. "Drzewko" miala wrecz wymarzone: w grupie, oprocz Brazylii, Kostaryka i Chiny, potem w fazie pucharowej Japonia, Senegal, znowu Brazylia, a "maly final" to Korea Pld. I tyle sie mowilo, jaka to z Turcji rewelacja. Ale gdzie sa teraz Basturk i Mansiz, bedacy gwiazdami tej druzyny? Smiem twierdzic, ze Polska w takiej formie jak w meczu z Ekwadorem jest mniej wiecej na poziomie Turcji A.D 2002. I rowniez bardzo prawdopodobne jest ze po ewentualnym sukcesie dwa razy z rzedu nie zakwalifikujemy sie do duzej imprezy
jasno - widz (30 listopada 2005) -
oby main, oby. tylko widzisz - panowie mls mydla nam oczy, ze niby te rozmowy trwaja i moze jednak cos z nich bedzie. rutkowski mowi, ze nie m szans. do tego sprzedaja gajtka, bo szukaja kasy. gdyby opcja polaczenia z amica byla bardzo realna, to gajtek by zostal. tak wiec nie napalam sie fuzje. choc byloby zajebiscie.
tomek wasko (28 listopada 2005) -
poza tym co sie przejmujesz, jak wreszcie ktos ruszy palka to sie skonczy na tym ze bedziecie reklamowac lodowki i pralki i jeszcze bedzie mistrz jak dobrze pojdzie;
main (28 listopada 2005) -
ale nawrocik za to cwiczy flip flapy a la ronaldinho ;);
main (28 listopada 2005) -
"poza tym gajtek srajtek, nie lubię dresika. reksio rządzi."w tym sezonie reksio jest cieniem siebie z paru poprzednich lat, gajtek za to rzadzi. ogladales ostatni mecz z pogonia? reksio byl FATALNY. juz nawet nie mowie o tym karnym, poza tym mial dwie inne stuprocentow sytuacje i w kazdej z nich zachowal sie FATALNIE. nie wiem, co sie bedzie dzialo na wiosne z atakiem Lecha - bez Gajtka za to ze skonczonym Reissem, drewnianym Zakim, oddanym z Korony z radoscia Szewczukiem i grubym Nawrocikiem. Nadzieja w Wachowiczu.
tomek wasko (28 listopada 2005) -
Heh ... No ale to nie zmienia faktu, ze Kuzba strzela jakies bramki a Kryszal nie. Ja bym chcial zeby strzelal, on pewnie tez, wiec wszystko przed nim.
d_nac (28 listopada 2005)