INNE - FORUM

temat trzeci - Beckenbauer: macie szanse na półfinał

29 października 2005

cesarz w akcie abstrakcji, ponury żart, czy gleboka prawda?

ka.kaok
  • amica: simr, murawski, grzybowski, micanski, burkhardt. to sa slabi pilkarze? z lecha nie wymieniam, bo zaraz mi ktos zarzuci, ze nie jestem obiektywny.
    tomek wasko (18 grudnia 2005)
  • lech i amica nie mają zbyt wielu dobrych piłkarzy. no chyba, że zaliczacie do nich takich pseudograjków jak bieniuk czy świerczewski. szkoda słów...
    lukki (18 grudnia 2005)
  • Ciekawe jak to wyjdzie - nie wiem czy bedzie to az taka potega (bo prawde mowiac potege robia osobowosci zazwyczaj podparte solidnym skladem, a nie sam solidny sklad - choc kto mi wskaze jakies osobowosci w polskiej lidze z drugiej strony), ale napewno porzadny klub rokujacy na to, ze ekstraklasa doczeka sie za 3 lata modelu holenderskiego, gdzie beda 3 mocne kluby (L,W,P - caly czas mam nadzieje, ze Wisly nie rozmontuja) a reszta bedzie starala sie do nich jakos przyblizyc. No i nawet pewnie bedzie mi sie chcialo jezdzic na Bulgarska.
    d_nac (18 grudnia 2005)
  • no wiadomo, ze wyciagniecie z dlugow to podstawa. ale zakladajac, ze najlepsi pilkarze z wronek i z poznania beda grali w jednym klubie, to szanse na sukces sa dosc duze. tym bardziej szkoda gajtka, no ale jest micanski jakby co.
    tomek wasko (18 grudnia 2005)
  • nie rozpędzaj się tak. pożyjemy zobaczymy. mistrzem to już miała być i pogoń i kielce. ta fuzja ma bardziej na celu wyciągniecie lecha z długów, zresztą już drugi raz. kiedyś przekręt ze zmianą nazwy, teraz fuzja z amiką. coś jak na poznań nikt tym klubem zarządzać nie umie.
    lukki (18 grudnia 2005)
  • reaktywuje temat, bo zdaje sie, ze tutaj toczyla sie dyskusja na temat polaczenie klubu amica i lecha. oficjalnie ma to zostac potwierdzone w poniedzialek o 11 na konferencji prasowej, nieoficjalnie juz wiadomo, ze fuzja bedzie. wniosek moze byc jeden tylko: lech mistrzem, nie wiem wprawdzie, czy juz w tym sezonie, ale za rok bankowo.
    tomek wasko (18 grudnia 2005)
  • siedziałem w harrachovie od piątku. pijemy z kumplami, oglądamy wyniki losowania i generalnie komentujemy co się dzieje. mieliśmy dwóch takich w towarzystwie, co już kadrę (z podniety fantastycznymi wynikami losowania) w finale widzeli. jestem pewien, że tak myśli połowa polaków. ja nie uważam, że losowanie było złe. wręcz przeciwnie, było szczęsliwe. wkurza mnie jedynie takie podejście. (ekwador powieziemy 2-0, kostaryka to nawet nie komentuję, bo to będzie z piątka, a z niemcami wygramy w dortmundzie 0-1 po golu smolarka w 90 minucie). oby się nie skończyło jak w korei.stosunek mam taki:kumpel: panowie, powiem wam, że widzę szanse na pierwszą trójkę!ja: tak, chyba w grupie.
    lukki (11 grudnia 2005)
  • "zawsze na niemcow"? ostatni mecz z niemcami o cos to chyba '78 (chyba ze nrd '81). –tcm,Gwoli scislosci to ostatni mecz z Niemcami byl tak chyba w 97 roku? Przegralismy 0:2, a pamietam bo jakies burdy byly na trybunach, w Zabrzu zreszta–czi akka, 10/12/2005 21:45ale podkreslam to "o cos". mecz w zabrzu byl meczem towarzyskim (zresza odbyl sie we wrzesniu 96).
    tcm (11 grudnia 2005)
  • hm, losowanie, no no.., mamy szanse wyjsc z grupy, milo. w ogole to powie mi ktos ile szczescia moze miec tak mierny trener jakim jest pawel janas i kiedy ono sie wreszcie skonczy ?:>a propos piechny. nie dajmy sie zwariowac, jednak to nie jest napastnik na Mistrzostwa Swiata. ludzie, zwarzcie sobie na tragiczny poziom polskich obroncow.
    g (10 grudnia 2005)
  • "zawsze na niemcow"? ostatni mecz z niemcami o cos to chyba '78 (chyba ze nrd '81). –tcm,Gwoli scislosci to ostatni mecz z Niemcami byl tak chyba w 97 roku? Przegralismy 0:2, a pamietam bo jakies burdy byly na trybunach, w Zabrzu zreszta
    czi akka (10 grudnia 2005)
  • Pewnie za 1/8 :)
    d_nac (10 grudnia 2005)
  • klum zbrzydła(oglądało się na ard)
    mz (10 grudnia 2005)
  • bo wiadomo ze wlosi i czechy
    kinol (10 grudnia 2005)
  • no spoko. da mnie jakby porownywac sobie kolejno c i e to argentyna lepsza od wlochow, drogba od ghany, serbia od usa, a holandia od czechow, wiec bardziej wyrownana w sensie ze kazdy lepszy. grupa e jest w ogole dosyc klarowna. kwesia tylko kto na piewrwszym, a kto na drugim.
    kinol (10 grudnia 2005)
  • No widzisz moim skromnym zdaniem grupa E jest silniejsza od C (choć C bardziej wyrównana, bo ciężko wierzyć że E zawojuje Ghana). Nie wydaje mi się jednak, aby któraś z grup zasługiwała na miano "śmiertelnej". Ot, moje zdanie.
    tomek (10 grudnia 2005)
  • aha, w newsach fajny koments znalazlem:CHWDTVP"niedokladnie" przekazuje moje mysli, ale ogolnie sie zgadzam; za to pewnie od przyszlego roku beda regularnie pokazywane, oczywiscie live, mistrzostwa polski w chodzie, najlepiej zamiast ligi mistrzow w prime time;"prawie jak korzeniowski";
    main (9 grudnia 2005)
  • "zawsze na niemcow"? ostatni mecz z niemcami o cos to chyba '78 (chyba ze nrd '81).
    tcm (9 grudnia 2005)
  • na anglii albo szwecji sie skonczy najwyzej, nie ma bata;a losowanie szczesliwe jednak; trudno mi cos powiedziec o niemcach ktorzy nie grali meczu o punkty juz jakis czas; ekwador mysle ze znowu ogramy bo oni umieja grac tylko u siebie; a kostaryka nie wiem, mysle ze max poziom usa;heh, mnie smieszy to ze zawsze gdzies tam wpadamy na niemcow, anglie, szwecje; C rzeczywiscie masakra;
    main (9 grudnia 2005)
  • nie zgodze sie, ze niemcy to najlepszy z mozliwych wyborow. po pierwsze dlatego, ze to gospodarze, no i graja z nami dopiero w drugim meczu (szkoda, ze nie w pierwszym wtedy bylaby kompromitacja na oczach swiata), wiec wtedy kiedy jeszcze beda musieli wygrywac. poza tym z pierwszego koszyka w sumie z wszystkimi raczej bysmy przegrali, wiec chyba fajniej byloby zobaczyc np. argentyne w konfrontacji z naszymi. sytuacja przypomina koree&jap o tyle, ze wtedy tez w pierwszym meczu gralismy z teoretycznym sredniakiem grupy, no i pozniej mecz 'o wszystko' (hehe) z portugalia. mam nadzieje, ze ekwador nas nie ogra, bo byloby juz po mistrzostwach.no i po ewentualnym wyjsciu z grupy (z drugiego) wcale nie zdziwilbym sie, gdyby czekali na nas szwedzi. co by nawet chyba gorsze bylo od lamparda (rooneya?) z kolegami.argentyna vs. holandia niezly mecz bedzie.
    pio. (9 grudnia 2005)
  • "A najmocniejsza? C, E i F, ale ciężko mówić o którejś, że to grupa śmierci."stary, moze przypatrz sie jeszce raz grupie C. grupa smierci kompletna. my mielismy farta, ale to nie zmienia faktu ze jestesmy slabi, wiec nie mozemy byc tacy pewni awansu, chociaz jak nie wyjdziemy chocby z tego 2 miejsca to obciach bedzie. z tym ze jak wyjdziemy tu juz lampard z chlopakami rece zacieraja bo nie namecza sie zbytnio z nami w kolejnej rundzie.
    kinol (9 grudnia 2005)
  • Niemcy - nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale to chyba naprawdę (poza Meksykiem) najlepszy z możliwych wyborów.Ekwador - trochę źle, że na nich trafiliśmy, bo nasi po tym 3:1 w waterpoolu mogą się poczuć zbyt pewnie.Kostaryka - ehm, czy Paul Wanchope jeszcze żyje? Lepiej byłoby chyba tylko, jak byśmy trafili na Arabię Saudyjską.Chociaż z drugiej strony może lepiej byłoby, gdybyśmy zagrali w mocniejszej grupie. Jak powiedział Euzebio: na MŚ jedzie się po to, żeby zagrać z Brazylią... (oby w finale).Ogólnie, oprócz grupy H nasza wydaje się być najsłabsza. A najmocniejsza? C, E i F, ale ciężko mówić o którejś, że to grupa śmierci.Co sądzi gremium?
    tomek (9 grudnia 2005)
  • Grupa losowana pod Niemców
    es (9 grudnia 2005)
  • Niemcy, Ekwador i Kostaryka - brzmi niezle, ale na ostatnich mistrzostwach tez wygladalo to podobnie :)
    czi akka (9 grudnia 2005)
  • w ogole a propo beckenbauera kojarzycie skecz MP-mecz filozofow? /..obecnosc beckenbauera jest zastanawiajaca....
    szatow (7 grudnia 2005)
  • skończmy może ten temat na tym, że ani jedni, ani drudzy nie są święci.ja na przykład nie twierdze, że nie budzi się we mnie czasem agresor (np. wiem, że gdybym wczoraj grał na san siro przeciwko milanowi, to gatuzzo dostałby z bani. puszczają mi nerwy jak widzę co on wyprawia), ale do czynów daleka droga. na tej płaszczyźnie jestem siebie raczej pewien. brzydzę się taka agresją. tym bardziej, że gram w piłkę (teraz już tylko B-klasa) i znam jakby obie strony tego sportu. kieruję się takim moim motto: szacunek dla przeciwnika i kibiców drużyny przeciwnej.ustawki to rzecz nie godna komentarzu na żadnym forum tego świata. nie mam szacunku do tych ludzi. to jest dla mnie bydło, które niestety nazwało się kibicami. kryminaliści, którzy kupili bilety na mecze piłkarskie i skalali barwy klubowe kupując szliki.
    lukki (7 grudnia 2005)
  • no i taka rzeczowa dyskusje tu prowadzimy, z tymi farmazonami zartowalem. szacun. do pawla - kulturka, nie kulturka, ale kurwa nie wyobrazam sobie, zeby na bulgarskiej na trybune dla vipow wjechala banda lysych i zaczela napierdalac pilkarzy odbierajacych medale i puchar.
    tomek wasko (6 grudnia 2005)
  • michał musisz zroumieć, że ci na ustawkach to nie kibice. ja jestem kibicem, a nie jakiś łysy debil.angola? a co to za rywal? żadne wyzwanie, a u janasa wszystko jest możliwe.na temat finału pp wolę nic nie pisać. w ogóle moja wypowiedź była ogólna. ja olewam komu kibicujesz. mnie interesuje rzeczowa dyskusja
    lukki (6 grudnia 2005)
  • Moja sympatia do kibiców polskich drużyn jest odwrotnie proporcjonalna do statystyk ustawek
    mz (6 grudnia 2005)
  • >ja tam do warszawiakow nic nie mam, jak juz to do kibicow >legii. akcji z finalu PP jak zajebali pilkarzom lecha medale >nigdy im nie zapomne.taa za to kolejarz wobec legii zawsze pełna kulturka...
    paweł (6 grudnia 2005)
  • ja tam do warszawiakow nic nie mam, jak juz to do kibicow legii. akcji z finalu PP jak zajebali pilkarzom lecha medale nigdy im nie zapomne. a co do angoli i iranu - powaznie myslisz, ze przegralibysmy z ktoryms z tych zespolow?
    tomek wasko (6 grudnia 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)