INNE - FORUM
temat trzeci - Beckenbauer: macie szanse na półfinał
29 października 2005cesarz w akcie abstrakcji, ponury żart, czy gleboka prawda?
-
żenua wydaje mi się opinia, że kosowski nie zasługuje. co drugi mecz w reprezentacji zajebisty. z litwą dobrze, tutaj znakomicie.sagan niestety tak... jezu jak tego nie ma. ale mam nadzieję, że nie zagra ani minuty. będzie de facto piątym napastnikiem, czwartym będzie jeleń, oficjalnie dubler smolarka/kosowskiego.
mz (14 maja 2006) -
lukki, i co powiesz na mecz rasiaka dzisiaj? nauczyl sie juz grac w pilke? moze jechac na mundial? nigdy nie nalezalem do jego krytykow i dlatego tym bardziej sie ciesze, ze to on zapewne pojedzie do niemiec, a nie sosin. zaraz sie odezwie grupa antykibicow rasiaka, ze mecz z wyspami owczymi to zaden wyznacznik itp. e tam, sosin ktory mial byc niby lepszy niz greg nie pokazal dzisiaj nic. a pierwszy gol grzegorza - palce lizac, zreszta drugi tez niczego sobie. z napastnikow jada wiec: zuraw, franek, rasiak i pewnie niestety saganowski ( chlopak z wioski ).
tomek wasko (14 maja 2006) -
Mecz Polska - Brazylia.Pilkarze Brazyli wchodza do szatni. Patrza - a tam tylko jedna koszulka - dla Ronaldinho. No to mowia mu - "Ronaldinho, dobra bedziesz gral sam...".Reszta druzyny poszla do pubu na piwo..Ronaldinho sam bez bramkarza niezle sie spisywal...Reszta druzyny w pubie po jakims czasie wlaczyla telegazete zeby zobaczyc jaki wynik - 0:1 dla brazyli (34' Ronaldinho - no to sie ciesza... jakis czas pozniej patrza a tam koniec meczu i wynik 1:1 (83' Rasiak).Nastepnego dnia spotykaja sie z Ronaldinho i mowia:- Ej, stary, czemu strzelili ci bramke? Przeciez tak dobrze ci szlo...?- Sorry panowie - odpowiada Ronaldinho - w 46' dostalem czerwona kartke...
lukki (10 maja 2006) -
aż mila zacznie grać w klubie, ale wtedy i tak będzie musiał udowodnić, że się do kadry nadaje. ja nigdy w narodowym nie widziałem jego choćby poprawnego występudokladnie tak
öäü (4 maja 2006) -
no niestety***aczkolwiek starsi mówią, że przed MŚ '74 też grali słabiutkie mecze :)
mat (4 maja 2006) -
milarasiakkosowskidla mnie ci panowie powinni zapomnieć o kadrze, do czasu:- aż mila zacznie grać w klubie, ale wtedy i tak będzie musiał udowodnić, że się do kadry nadaje. ja nigdy w narodowym nie widziałem jego choćby poprawnego występu- aż kosowski zaczenie grać w klubie. człowiek z takim potencjałem... szkoda patrzeć co on teraz wyprawia.- rasiak się musi nauczyć najpierw grać w piłke. to w sumie raczej już nie możliwe.reszta nowo testowanych nie nadaje się kompletnie. sparing pokazał, że niestety nie mamy żadnego zaplecza. wystarczy, że nie gra żuraw, smolarek, a krzynówek jest bez formy, a już dostajemy z litwą... smutne.
lukki (3 maja 2006) -
Porażka z Litwą mnie nie zaskoczyła. Skandynawski futbol nigdy nam nie odpowiadał. Warto przypomnieć tu porażkę w Warszawie z Łotwą i cztery kolejne porażki ze Szwedami. Jedynie z Norwegami było troszkę lepiej. Ciekawe jak pójdzie z Wyspami Owczymi.
komentarz na onecie (3 maja 2006) -
nie widzialem meczu, ale to chyba dobrze...
tomek wasko (2 maja 2006) -
wspaniały mecz. wspaniała sytuacja w kadrze. mecze z japonią i rumunią bodajże przed mundialem 2002 przy tym dzisiejszym to było marzenie. jeśli nie stanie się cud to przejebiemy wszystko po kolei
zwobot (2 maja 2006) -
mozecie do mnie pisac to moje gg 6671507
bynio362 (2 maja 2006) -
prosze czy ktos zmieni mentalnosc tych chlopakow?czy nikt im nie powie ze na boisku sie gra a nie kopie?prosze czekam juz na cos od 82 . pawel nie widzisz nic co sie tam dzieje?jest ich paru to znaczy 3 co cos zdiamaja , nie chce powtarzac tych tekstow;"nie wiem po co tam jedziecie" prosze jestem juz zdesperowany
bynio362 (2 maja 2006) -
rasiak sie dzisiaj przelamal, teraz czas na franka.
tomek wasko (15 kwietnia 2006) -
Późno w nocy kanał Dubai-Sport pokazywał wczoraj arabskich szalikowców... kilkuset osobowa gruba brodatych typów w tych swoich białych sukmanach i w czarnym kółku na głowie .... a na szyi... zielone szaliki z klubowymi(?)barwami i napisy wężykiem. Wrzeszczeli jakies teksty... coś tam... "łal łach hat łell kłalla" czyli chyba "do boju do boju"...Potem było studio "ligi mistrzów" ale nie tej tylko tamtej. Ichnijszy Szpakowski coś tam dyskutował z ichniejszym Gmochem czy innym Szaranowiczem (wszyscy oczywiscie na biało i z kółkami na głowach) Ciekawe jak wyglada ustawka na pustyni...
klancyk (29 marca 2006) -
to samo tyczy sie mili.
tomek wasko (29 marca 2006) -
wy tu prowadzicie kompletnie niepotrzebne dyskusje o jakimś jeleniu, a wczorajszy mecz pokazał ewidentnie jeden niezaprzeczalny fakt: panie kłos, panu już dziękujemy i to definitywnie.
lukki (29 marca 2006) -
nie wiem, widziałem to w "łapu capu", było bez sampli, ale chyba dwa razy nikt by nie stworzył takiej wypowiedzi, więc pewnie mówimy o tym samym skicie.
zwobot (29 marca 2006) -
czy mówisz o kultowej relacji z wisła płock cośtam z samplami "Niepokonanych"? Mam nagrane chyba do tej pory
mz (29 marca 2006) -
gdyby jeszcze ci saudyjczycy byli zgrani to rozumiem, ale oni grali na poziomie polonii warszawa, my natomiast graliśmy na poziomie arki gdyniaps: kojarzy ktoś "wypowiedź" jelenia ze trzy lata temu w przerwie meczu ligowego? strzelił wtedy 2 bramki chyba w pierwszych 45 minutach i na pytania reportera przez minute odpowiadał "eeeeeeeee" "yyyyyyy" "no bbooooo", chyba w ogóle nic tam nie powiedział. killersko elokwentny koleś
zwobot (29 marca 2006) -
ps. dlatego między innymi dream team przejebuje później na olimpiadzie, chociaż średnio zaangażowane vancouver grizzlies mogłoby o złoto walczyć myślę
mz (29 marca 2006) -
to się tak mówi wiesz, ale "we wspólczesnym sporcie" nawet drużyna dużo słabsza personalnie ma przewagę jeśli jest zgrana, arabia to każdy mecz w tym składzie i trzy razy więcej niz inni. tutaj sosin z błaszczykowskim debiut, jeszcze jeleń mila to chyba pierwszy raz razem grali. to chyba nie bez znaczenia. no i senna atmosfera bliskowschodniastawiam na tolka sosina, rasialdo musi odejśćjeleń tradycyjnie dobry gamoń, zaplecze kadry ale bez przesady - żurawski, franek, smolarek, ewentualnie niedzielan / sosin i po co pchać jeszcze piątegobury do kadry, jest szansa dodac mu jeszcze wiary, że może być lepszy. i tak jest bieda w środku, niech porywalizuje z milą.oczywiście przełączyłem na arsenal
mz (29 marca 2006) -
to był mecz z cyklu ściska-mnie-w-gardle-czy-na-prawdę-prezentujemy-tak-żenujący-poziom. myśląc o jakimkolwiek pozytywnym wyniku powinniśmy takie drużyny jak arabia rozpierdalać trzecim składem 3-0 i posiadać piłkę przez 70% czasu gry. może coś postawię w zakładach na to że nie wyjdziemy z grupy hehe
zwobot (29 marca 2006) -
Weźmie pewnie Rasiaka, chyba że się chłop rozchoruje. I dla mnie spoko. Ale przydałby się Jeleń na skrzydło, alternatywnie. Żal patrzeć na Krzynówka, ale bądźmy dobrej myśli.Może starczy na te 4 punkty.
stmartin (29 marca 2006) -
mecz ogladalem tak naprawde tylko w pierwszej polowie, bo potem wybralem kibicowanie arsenalowi. wniosek nasuwa sie jeden: janas bedzie mial terazbol glowy, czy zabrac sosina czy rasiaka. ja mimo wszystko stawialbym na grega. wieksze doswiadczenie - to raz, a dwa, ze ja ciagle jakos irracjonalnie w niego wierze.
tomek wasko (28 marca 2006) -
facet ma ponad 170 występów
lukki (28 marca 2006) -
ja zdaje sie, ze wtedy jakies karty wklejalem do albumow, ta obsesja mi sie zaczela przy ME92 i dotrwala do ME96. nigdy mi sie nie udalo calego albumu wypelnic kurwa.
tomek wasko (28 marca 2006) -
nie wiem, ale jak były MŚ w USA to na pamieć znałem kadry wszystkich finalistów z numerkami i tam on figurował, a to było 12 lat temu, wiec nie ogarniam
borys d (28 marca 2006) -
ile on juz moze miec wystepow w kadrze? jak dla mnie to pewnie pod dwie stowy dochodzi.
tomek wasko (28 marca 2006) -
doznałem al-deaya w bramce arabii - wzruszylem sie
borys d (28 marca 2006) -
spece z mango to awangarda polskich wywrotowców
zwobot (20 marca 2006) -
tak troche a'propos repty - ktos widzial w mango gdynia lato i szarmacha? "jesli ktos lubi jazde na maxa i chce miec duzo gadzetow, ten zestaw kibica jest dla niego!" wymawiane beznamietnym glosem czytajacego z promptera senatora lato absolutnie polozylo mnie na lopatki. myslalem, ze nie da sie wymyslic nic rownie bezsensownego, co maszyna do skladania koszul, ale spece z mango widac caly czas trzymaja reke na pulsie.
tomek wasko (20 marca 2006)