INNE - FORUM
Fergie lapesza od Alanis ? Może Piotrze K. czas na inne hobby niż muzyka?
18 maja 2007My humps było znośne ? I ty piszesz recenzje do Lampy ? szacun a raczej jego brak...
-
Alanis, jaka by nie była, i tak wygląda lepiej od zniszczonej operacjami plastycznymi i metamfetaminą Fergie, która posikuje się w spodnie. ;) Poza tym - po co odgrzebywać takie stare wątki? ;)
Ma (1 sierpnia 2008) -
http://www.pudelek.pl/artykul/11678/wielka_alanis_morissette/
bumbum (1 sierpnia 2008) -
hmm...ciekawe ile kosztuje takie Ducati...
HS (18 maja 2007) -
no tez mysle ze ta dyskusja nie na miare tego portalu
niezależny obserwator (18 maja 2007) -
wszyscy jesteście pojebani. jakieś dywagacje co alanis chciała powiedzieć w tej piosence itp. weźcie se kurwa gdzieś idźcie na miasto jakies piwo wypic - wy kalecy intelektualni - jest piątek wieczór
my chujmps (18 maja 2007) -
"Alanis zasadniczo skończyła się dla mnie na Kill'em All. Niżej będzie więc autocenzura, inaczej musiałbym użyć kilku przykrych seksistowskich epitetów pod adresem kanadyjskiej piosenkarki. Którą zresztą bardzo lubię. Kasetę Jagged Little Pill odkopuję regularnie, a z wartościami, które nieustająco Alanis wspiera – wegetarianizm, buddyzm, feminizm, antyseksizm, antybushyzm, piękno, Wolny Tybet, adopcja niepełnosprawnych dzieci z Somalii, scjentologia i kabała – w pełni się identyfikuję. Problem leży gdzie indziej. Wyobraźmy sobie Phisha nabijającego się z Crazy Froga, Dave'a Matthewsa wyśmiewającego Speaka, węgierskiego rapera czy w końcu Graftmanna ironicznie oddającego hołd Backstreet Boys. Końcowy efekt będzie niewątpliwie odwrotny do zamierzonego. Czuję w tym momencie dużo większą sympatię do ladacznicy Fergie, która przed występem na nagrodach VH-1 we wdzianku katolickiej uczennicy zapomniała nawet sobie umyć włosów. Tak, ja wiem, że to żart, że parodiująca Fergie Alanis ledwo wstrzymuje śmiech, ale dlaczego wzniosłe idee Alanis (chyba zgadzamy się, że to dziełko polityczne?), o których wspomniałem, wspiera tak obleśny teledysk? W przeciwieństwie do znośnego oryginału, podpisanego przecież przez jedną z najbardziej pomiatanych ikon bieżącej popkultury. Natomiast oceniając rzecz czysto muzycznie, to chyba rzeczywiście najsłabsza rzecz, jaką słyszałem w wykonaniu Alanis. Kwintesencja żenady." no i?
llllludzik (18 maja 2007) -
Coś w tym jest. Dlatego rozgniewałem się na Piotra, bo bardzo lubię Alanis, nawet piosenkę "Walk Away" z jej czasów "Kill'Em All": http://www.youtube.com/watch?v=G_LFnEoG62Q
Andrzej (18 maja 2007) -
wszyscy nie zrozumieliście... wersja my humps zrobiona przez alanis wcale nie miała mieć wymowy parodystycznej ani nawet śmiesznej. jesli już parodia wchodzi w grę to jest to parodia przeszyta nostalgią i smutkiem... obejrzyjcie jeszcze raz, zrozumcie....doznajcie
Alain (18 maja 2007) -
Ja tak o sobie nie myślę, abym był radykalny czy nieprzekonujący, bo korzystam tylko z wolności słowa i faktów. Aby zrozumieć mój sposób argumentacji lepiej kieruj się logiką, a nie penisem w spoczynku. Co do wyliczanki - Alanis weszła w hinduizm, a nie buddyzm. Sai Baba został nawet bohaterem piosenki na mojej ulubionej płycie Alanis - Supposed Former Infatuation Junkie. Grzywka Alanis też mi się podoba. Polecam jej najnowszą piosenkę "Not As We": http://www.youtube.com/watch?v=Amv6tg_Khi4
Andrzej (18 maja 2007) -
Najśmieszniejsze, że Alanis nigdy nie wyglądała tak dobrze jak w tej prześmiewczej wersji z grzywką.
penisław (18 maja 2007) -
ta wyliczanka to chyba ironią podbarwiona. gdzie byddyzm a gdzie kabała, i co by miało znaczyć "wspieranie piękna". chodzi chyba o chęć wyśmiania new age'owego śmietnika w głowach amerykańskich gwiazdek i wspieranie przez nie inicjatyw, których nie rożumią.
ryba (18 maja 2007) -
a sorry, racja, nie wczytałem się dokładnie w listę
17 (18 maja 2007) -
zasadniczo o to, że seksistowskie epitety współistnieją tutaj z antyseksizmem. choćby to były nie wypowiedziane epitety, ale jeżeli się nasuwają komuś to jak może mówić o antyseksizmie?
eee (18 maja 2007) -
no i? (że nie dostrzegam sprzeczności)
17 (18 maja 2007) -
"inaczej musiałbym użyć kilku przykrych seksistowskich epitetów pod adresem kanadyjskiej piosenkarki" poniżej: " z wartościami, które nieustająco Alanis wspiera – wegetarianizm, buddyzm, feminizm, antyseksizm, antybushyzm, piękno, Wolny Tybet, adopcja niepełnosprawnych dzieci z Somalii, scjentologia i kabała – w pełni się identyfikuję."
eee (18 maja 2007) -
ale teraz się rzucasz :)) –PK, 18/5/2007 18:38 teraz tak , ale trochę mnie podkurwiłeś. zresztą juz mi przeszło
N (18 maja 2007) -
Andrzej = radykalna treść + chyba najbardziej mętny, nieprzekonujący nikogo sposób argumentacji w historii internetu; "penis..." to akurat pomysł kogoś z redakcji, nieważne
PK (18 maja 2007) -
>1."Alanis zasadniczo skończyła się dla mnie na Kill'em All"-gratuluję poczucia humoru(poważnie,zajebiste!). też już troszeczkę ograne powiedzonko :)
PK (18 maja 2007) -
>*ja tak o sobie nie myślę, że zabrakło mi poczucia humoru* Piotrze, przecież sam napisałeś że penis w stanie spoczynku
Andrzej (18 maja 2007) -
co "no i" kurwa? "no i" to co napisałem, ani się o to nie rzucam ani nie przyklasnąłem. "no i" mi to wisi –N, 18/5/2007 18:16 ale teraz się rzucasz :))
PK (18 maja 2007) -
tak, pozabijajacie sie o kawer nieistotnego utworku nieistotnej śpiewaczki
ryba (18 maja 2007) -
>powiem tak: to jest tego typu kawałek i teledysk który na >porcys mógł dostać albo 1 albo 9. wybrano pierwszą opcję no i? –PK, 18/5/2007 18:01 co "no i" kurwa? "no i" to co napisałem, ani się o to nie rzucam ani nie przyklasnąłem. "no i" mi to wisi
N (18 maja 2007) -
a to Ducati rzeczywiscie swietne...
HS (18 maja 2007) -
1."Alanis zasadniczo skończyła się dla mnie na Kill'em All"-gratuluję poczucia humoru(poważnie,zajebiste!). 2.recka merytorycznie wyczerpująca. 3.generalnie brawo panie pk.
gość niedzielny (18 maja 2007) -
PK: zapomniales o cudzyslowiu. powinno byc: ja tak o sobie nie mysle, ze "zabraklo mi poczucia humoru".
żuk (18 maja 2007) -
>poczucie humoru. Widać, że Piotrowi go zabrakło i tyle panie Andrzeju, *ja tak o sobie nie myślę, że zabrakło mi poczucia humoru*. 1-0 dla mnie >powiem tak: to jest tego typu kawałek i teledysk który na >porcys mógł dostać albo 1 albo 9. wybrano pierwszą opcję no i?
PK (18 maja 2007) -
powiem tak: to jest tego typu kawałek i teledysk który na porcys mógł dostać albo 1 albo 9. wybrano pierwszą opcję
N (18 maja 2007) -
jest tez parodia parodii autorstwa samej peaches http://www.youtube.com/watch?v=QFXzJbMsows
riki (18 maja 2007) -
kogo to śmieszy? klip jest parodią opartą na zajechanym do bólu pomyśle: żeby skrytykować albo obśmiać coś należy pokazać tego czegoś przeciwieństwo, zaprzeczenie; z jednej strony fergie, z drugiej biegunowo odległa alanis (choć poddana stosownej stylizacji), tam latino lovers, tu zakapiory z nadwagą; tam przebojowa piosenka, tu stonowana ballada; i tyle; prosty schemat binarny dla prostego umysłu, który bardziej wyrafinowanych rzeczy nie ogarnie, który myśli opozycjami (dobre-złe, piękne-brzydkie itd.); wokal alanis wcale nie ratuje wcale sprawy; to nie jest śmieszne, tylko dramatycznie żałosne, dramatycznie słabe; współczuje poczucia humoru
m. (18 maja 2007) -
taaa, fajne Ducati...
HS (18 maja 2007)